Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Jak spędziłem koniec lata

     W STACJI POLARNEJ

     Interesujący film "Jak spędziłem koniec lata" był prezentowany w sekcji konkursowej na listopadowym Festiwalu Filmów Rosyjskich "Sputnik nad Warszawą", a obecnie wchodzi na ekrany kin studyjnych. Mroczny i ascetyczny utwór ambitnego reżysera Aleksieja Popo-grebskiego wyróżniał się surowością i niejednoznacznością na tle innych filmów konkursowych, zrealizowanych w ostatnich dwóch sezonach. Po festiwalu pisałem w "Idziemy", że w większości prezentowanych tam filmów twórcy ukazywali zmagania bohaterów z ponurym i zdegradowanym duchowo światem postkomunistycznym. W przypadku "Jak spędziłem koniec lata" trudno jednak mówić o ukazaniu rzeczywistości rosyjskiej (przynajmniej bezpośrednio) po upadku ZSRR, bowiem akcja filmu rozgrywa się na najdalej wysuniętym na północ Półwyspie Czukockim na Morzu Arktycznym. Widzimy zatem surową przyrodę, nietkniętą właściwie cywilizacją, jeśli nie liczyć funkcjonującej tam od dawna bazy meteorologicznej, przypominającej starą, zniszczoną budę. W stacji przebywa tylko dwóch mężczyzn, którzy dokonują codziennych pomiarów pogody i przesyłają je na bieżąco do centrali. Mieszkający w stacji od dawna doświadczony Siergiej wydaje się pogodzony z losem i stara się dobrze spełniać swoje obowiązki, natomiast pomagający mu praktykant Paweł nagle się buntuje i w rytm pracy wprowadza niezłe zamieszanie. Z niejasnych powodów nie ujawnia Siergiejowi treści pilnej depeszy i nie przesyła pomiarów do centrali, co powoduje dalsze dramatyczne sytuacje.

     Treścią tego filmu są więc dziwne relacje między dwoma mężczyznami rożnych pokoleń, coraz bardziej naładowane negatywnymi emocjami. Reżyser filmu stawia pytania co do motywów postępowania Pawła. Czy jest on tylko niedojrzałym chłopcem, czy tkwi w nim jakieś nieokreślone zło i potrzeba destrukcji, jak w bohaterach Dostojewskiego, czy też w grę wchodzą jeszcze inne motywy? ,P>      Popogrebskij nawiązuje do filmowych moralitetów Andrieja Tarkow-skiego ("Rublow", "Zwiarciadło"), przepełnionych odniesieniami do tradycji prawosławnej, jednakże "Jak spędziłem koniec lata" wydaje się utworem bardziej ponurym od utworów nieżyjącego mistrza kina rosyjskiego. Film ten można polecić amatorom kina autorskiego, wymagającego głębszej refleksji moralnej.

     "Jak spędziłem koniec lata" ("Kak ja prawioł etim Netom"), Rosja, 2010. Scenariusz i reżyseria: Aleksiej Popogrebskij. Wykonawcy: Grigorij Dobrygin, Siergiej Puskepalis. Dystrybucja: Art Mouse


Mirosław Winiarczyk


Tekst pochodzi z Tygodnika

9 stycznia 2011


Bo piekno na to jest, by zachwycało. Jan Paweł II w kulturze polskiej Bo piekno na to jest, by zachwycało. Jan Paweł II w kulturze polskiej
Praca zbiorowa
Osoba, twórczość i misja Jana Pawła II mają bez wątpienia niebagatelny wpływ na kształtowanie się systemu wartości nie tylko Polaków. Karol Wojtyła odcisnął swój ślad np. w teatrze zanim został papieżem, zaś jego postać zainspirowała wielu filmowców już w czasie jego licznych podróży w charakterze Głowy Kościoła. Nie oparli mu się też malarze i rzeźbiarze, miał swój udział w myśli filozoficznej oraz wpływ na język polski... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej