Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Jacek Maziarski

     Jacek Maziarski - cztowiek prawy i szlachetny, wybitny dziennikarz - zmarł 27 maja. Miał 72 lata, jeszcze do niedawna prowadził blog w portalu niepoprawni.pl. Był jednym z tych autorytetów, które nigdy nie domagają się oficjalnego uznania dla siebie czy swoich racji.

     Poznałam go w nieoczekiwanych okolicznościach. Bardzo długo nie wiedziałam, że jest moim naczelnym. No cóż, takie były zasady konspiracji. Kiedy już dotarło do mnie, że współzałożycielem i autorem Niezależnej Agencji Informacyjnej jest Jacek Maziarski, poczułam się dumna i wyróżniona. Byłam przecież wciąż jeszcze młodą dziennikarką, a on - wyrzucony z "Polityki" autor "Anatomii Reportażu" - był nie tylko znanym dziennikarzem. W owym czasie był przede wszystkim autorem sławnego ogłoszenia "Szukam uczciwej pracy, Jacek Maziarski". W 1985 roku nasza agencja otrzymała konspiracyjną nagrodę zdelegalizowanego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, cieszyliśmy się z niej razem na plebanii kościoła Nawiedzenia NMP na Przyrynku, gdzie czasami odbywały się niedzielne spotkania dziennikarzy i twórców.

     Kiedy wybuchła niepodległość, spotkaliśmy się w "Tygodniku Solidarność". Jacek Maziarski był zastępcą naczelnego, a jego postawa pełna wiary w nowe, lepsze i uczciwsze dziennikarstwo pomagała przetrwać trudne chwile.

     Jacek był posłem I kadencji całkowicie wolnego Sejmu, doradcą premiera, zaangażowanym w odbudowę etycznego dziennikarstwa członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Karierę zaczynał w "Tygodniku Powszechnym", potem pracował w "Polityce" i warszawskiej "Kulturze". Był członkiem Stronnictwa Demokratycznego, wcześnie zaangażował się w działania opozycyjne wobec partii, jak Konwersatorium Doświadczenie i Przyszłość, a po sierpniu 1980 r. - Solidarność. W stanie wojennym stracił posadę. W latach 80. prowadził w Warszawie antykwariat, był głęboko zaangażowany w pracę podziemną: nie tylko w prasę (NAI i Przegląd Wiadomości Agencyjnych), ale też - oczywiście nielegalne - Biuro Analiz Społecznych Solidarności. Po upadku komunizmu został zastępcą redaktora naczelnego "Tygodnika Solidarność". W 1990 r. był jednym z laureatów pierwszej nagrody Kisiela. W tym samym czasie współzakładał Porozumienie Centrum. Z list tej partii sprawował też mandat posła. - Polityka z wszystkimi swoimi zawiłościami była dla niego za trudna - powiedział Jarosław Kaczyński - ponieważ Jacek Maziarski nie uznawał wymuszanych przez nią kompromisów, był bowiem człowiekiem wielkiej prawości, szlachetności i dobroci. Prezes PiS żegnał zmarłego dziennikarza jako wieloletniego współpracownika, także z czasów "Solidarności", i wspominał czas, kiedy Jacek Maziarski jeszcze pracujący w oficjalnej prasie PRL-u już tworzył prasę niezależną i wspierał inne struktury wolności.

     Po odejściu z polityki pracował krótko jako szef "Wiadomości" TVP. W ostatnich latach tłumaczył książki i prowadził publicystyczną działalność w internecie, gdzie dawał wyraz swej trosce o Polskę. Jego przenikliwy komentarz do naszej rzeczywistości pozostanie przykładem dziennikrstwa na najwyższym poziomie.

     Został pochowany w Podkowie Leśnej, gdzie mieszkał i której był miłośnikiem. Żegnał go podkowiański proboszcz ks. Wojciech Osial i legendarny proboszcz - senior ks. Leon Kantorski, który - choć bardzo już słaby - wyjechał na dziedziniec kościoła pożegnać swojego długoletniego przyjaciela i współpracownika w podkowiańskej wspólnocie ducha. Pięknym świadectwem o ostatnich tygodniach zmarłego podzielił się ksiądz Jacek z Hospicjum Domowego w Błoniu. - Jego dobroć i troska o rodzinę były dla mnie przykładem miłości, która niczemu się nie poddaje - powiedział zaznaczając, że wcześniej od lat był czytelnikiem artykułów Jacka Maziarskiego.


Barbara Sutek-Kowalska


Tekst pochodzi z Tygodnika

7 czerwca 2009



   


Telewizja - szanse i zagrożenia wychowawcze Telewizja - szanse i zagrożenia wychowawcze
Małgorzata Łobacz
Książka Małgorzaty Łobacz dotyczy najbardziej wpływowego medium kultury, jakim jest telewizja. Jednak zajmuje się ona tym zagadnieniem w inny sposób niż na ogół to bywa. Mniej interesuje Autorkę aspekt techniczny, a bardziej – osoba ludzka korzystająca z tego medium... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej