Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Kern

     WYROK NA POSŁA

     Po ukończeniu łódzkiej Szkoły Filmowej Grzegorz Królikiewicz zadebiutował filmami dokumentalnymi, które na początku lat 70. zdobywały rozgłos i festiwalowe nagrody. Po sukcesie fabularnego debiutu "Na wylot" reżyser do dziś równolegle uprawia z powodzeniem kino fabularne i dokumentalne oraz widowiska telewizyjne. Autor posługuje się niezwykłą formą ekspresji filmowej - szybkimi ujęciami, nerwowym rytmem i dynamicznym skrótowym montażem. Pozostaje do dziś w pełni niezależną osobowością polskiego kina. Prowadzi działalność pedagogiczną i twórczą w dziedzinie teorii kina, zawartą w kilkunastu jego książkach. W filmach dokumentalnych i fabularnych opowiada z reguły o losach ludzi skrzywdzonych, kalekich i zaplątanych w koła historii, jak np. w obrazie "Przypadek Pekosińskiego", nagrodzonym Złotymi Lwami na Festiwalu w Gdańsku.

     Tak też jest w "Kernie", nowym filmie dokumentalnym Królikiewicza. Można powiedzieć, że reżyser przywraca tym utworem pamięć o swoim przyjacielu Andrzeju Kernie, wybitnym łódzkim adwokacie, obrońcy w procesach politycznych, pośle i wicemarszałku Sejmu z ramienia PC.

     W filmie poznajemy historię rodziny Kerna, która przyjechała do Polski ze Szwajcarii. Zmarłego dwa lata temu prawnika wspominają jego przyjaciele i współpracownicy. Najciekawszą część filmu stanowi skrótowy, dynamiczny i przejmujący opis wielkiej medialnej i politycznej nagonki na Kerna, jaka miała miejsce w 1993 roku, w wyniku której złamana została polityczna kariera wicemarszałka. Po tajemniczym zniknięciu (czy porwaniu?) nieletniej jego córki Moniki, rozpętała się burza, mająca charakter linczu. Brała w niej udział większość ówczesnych mediów, od "Gazety Wyborczej", "Nie", "Polityki", po Telewizję Polską. W nagonce podały sobie wówczas ręce środowiska postkomunistyczne i lewicowo-solidarnościowe. Prowadząca sprawę Moniki pani prokurator z Łodzi mówi o naciskach, jakie wywierały na nią władze ówczesnego Ministerstwa Sprawiedliwości w rządzie Mazowieckiego. Jak pamiętamy, afera ta skończyła się ślubem Moniki w łódzkiej katedrze (!?) i weselem z szyderczo uśmiechniętym Urbanem w roli głównego prowadzącego. Królikiewicz nie wspomina jednak o filmie "Uprowadzenie Agaty", który ukoronował lincz na Kernie. Ten haniebny propagandowy obraz sfinansował będący wówczas u szczytu potęgi Lew Rywin i Telewizja Polska, a zrealizował Marek Piwowski, kolega Królikiewicza ze studiów w Szkole Filmowej, autor osławionego i głupkowatego "Rejsu", a jak się później okazało wieloletni konfident bezpieki. Zważywszy na fakt, że Andrzej Kern wygrał później wszystkie procesy o zniesławienie, to producenci, autorzy i aktorzy występujący w "Uprowadzeniu Agaty" powinni dziś wystąpić o wstrzymanie dystrybucji tego haniebnego filmu. Czy jednak możemy żądać od tych ludzi poczucia honoru i przyzwoitości? Ciekawe, jak potoczą się losy dystrybucji "Kerna", filmu zrealizowanego dzięki dotacjom Miasta Łodzi i Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej? Czy zakupią go do emisji telewizje prywatne, a zwłaszcza Telewizja Polska?

     "Kern", Polska 2009. Produkcja - Studio Filmowe "N" Sp. z o.o. Scenariusz i reżyseria - Grzegorz Królikiewicz.


Mirosław Winiarczyk


Tekst pochodzi z Tygodnika

29 listopada 2009



   


Biblia w kulturze świata Biblia w kulturze świata
Ks. Tomasz Jelonek
Pomiędzy Biblią a kulturą człowieka zachodzą liczne relacje, które najogólniej możemy podzielić na dwie kategorie. Do pierwszej należy to wszystko, co Biblia czerpała od kultury w zakresie swego powstawania, druga natomiast odnosi się do oddziaływania Biblii na szeroko pojętą działalność kulturową... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 on: 01.10.2008, 15:48
 mam 2 zatrzezenia co do tego tekstu : 1)"Pierwsza fala emigracji była mocno związana z Kościołem"- tak mocno sie zwiazali z kosciolem ze kosciol swiecil pustkami jeszcze 4 lata temu jak widac niepotrafili wychowac dzieci byli az tak zwiazani z kosciolem...chyba ...teraz kosciol jest pelny mimo ze i tak duzo osob nie chodzi biorac pod uwage moje doswiadczenia to okolo 10%moich znajomych chodzi a mam ich troche 2)Anglicy jako naród trudno nawiązują przyjaźnie i są mało otwarci na wszelką inność...i za to ich chwale to bardzo pozytywna cecha
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej