Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Sztuka planowania rodziny Sztuka planowania rodziny
Josef Rötzer
Książka prof. med. J. Rötzera na temat metody objawowo-termicznej miała już ponad trzydzieści wydań w krajach niemieckojęzycznych. Została również przetłumaczona na kilkanaście języków. W przystępny sposób przedstawia ona, na podstawie solidnych badań naukowych, zasady jednej z najskuteczniejszych metod rozpoznawania płodności... » zobacz więcej

Troska o życie

     Wołanie Kościoła katolickiego o ochronę życia poczętego jest ogólnie znane. Ale jak to się przekłada na konkretne inicjatywy na rzecz ochrony poczętego i zagrożonego życia? Przyjrzyjmy się najważniejszym z nich.

     Ponad połowę ze 109 domów samotnej matki prowadzą w Polsce instytucje kościelne. W tym 20% kurie diecezjalne, 14% żeńskie zgromadzenia zakonne, 12% Caritas, 8% Towarzystwo im. św. Brata Alberta. Takie są najnowsze dane z badań SMG/ KRC wykonanych na zlecenie Caritas Polska i Fundacji św. Mikołaja.

     Jedną z najstarszych tego typu placówek w Polsce jest Dom Samotnej Matki im. Teresy Strzembosz. Już w 1958 r. kuria metropolitalna warszawska na mocy decyzji Prymasa Stefana Wyszyńskiego kupiła dom w podwarszawskich Chyliczkach. Tam Teresa Strzembosz, siostra profesorów Tomasza i Adama Strzemboszów, prekursorka pomocy kobietom spodziewającym się dziecka, stworzyła całkowicie oryginalną placówkę według własnej koncepcji. Nie miała w Polsce żadnego pierwowzoru. Jej" dom ściśle wiązał matkę z dzieckiem. - Inspiracją do utworzenia placówki była ówczesna sytuacja w Polsce zaistniała po wprowadzeniu ustawy legalizującej przerywanie ciąży. Stąd wynikała potrzeba poradnictwa rodzinnego, ochrony życia dziecka - mówi ks. Tadeusz Bożełko, dyrektor Domu Samotnej Matki w Chyliczkach i duszpasterz rodzin w archidiecezji warszawskiej. Dom funkcjonuje do dziś prowadzony przez siostry Matki Bożej Miłosierdzia.

     - O naszym domu kobiety dowiadują się w parafiach, kierowane są tu także przez sądy i inne instytucje - mówi ks. Tadeusz Bożełko. Zgłaszają się nie tylko z terenu archidiecezji, przybywają z innych regionów w Polsce. - Rejonizacja tu nie obowiązuje. Naszym priorytetem jest ratowanie życia dziecka - podkreśla ks. Bożetko.

     To zasada obowiązująca we wszystkich domach samotnej matki prowadzonych przez instytucje kościelne. - W naszym domu obecnie jest 7 pań, w tym dwie z województwa mazowieckiego - mówi s. Konsolata, orionistka, kierowniczka Domu Nazaret" dla samotnych kobiet i matek z dziećmi w Otwocku. - U nas są nawet mamy z Nowego Sącza i Mazur — wylicza Ewa Olechowska, kierowniczka Domu Samotnej Matki w Zielonce, prowadzonego przez Caritas Warszawsko-Praską.

     OAZA SPOKOJU

     Domy samotnej matki to miejsca, gdzie kobiety w godnych warunkach nie tylko mogą przygotować się na przyjście dziecka. Tu uczą się samodzielności i odpowiedzialności, a często i najprostszych czynności, których nie miały okazji nabyć w domu: sprzątania, prasowania, gotowania. Zaczynają wierzyć, że poradzą sobie z opieką nad dzieckiem. Odzyskują poczucie własnej wartości.

     Dom Samotnej Matki w Gdańsku Matemblewie w archidiecezji gdańskiej w ciągu 20 lat istnienia pomógł 1500 matkom. - Obecnie przebywają u nas 24 osoby — mówi kierowniczka domu s. Samuela Ciesielska ze zgromadzenia Kanoniczek Ducha Świętego. Dzięki pomocy sióstr kobiety usamodzielniają się. — Staramy się im pomóc, by mogły wynająć niedrogo mieszkanie. Wtedy mama idzie do pracy, by zarobić na utrzymanie, a dziecko trafia do żłobka - mówi s. Samuela.

     Pobyt w domu samotnej matki daje czas na uregulowanie sytuacji prawnej kobiety. - Matki korzystają u nas z pomocy prawnika i uczą się, jak wystąpić o alimenty od ojca dziecka. Organizujemy też spotkania z pracownikami urzędów pracy — mówi s. Lucjana, kierowniczka Domu Samotnej Matki w Chyliczkach. Mamy też różnego rodzaju kursy, by mogły zdobyć nowe umiejętności zawodowe.

     — Nasze podopieczne mogą liczyć na pomoc parafii Matki Bożej Częstochowskiej. Proboszcz, ks. prał. Mieczysław Stefaniuk, jak tylko wie o jakiejś ofercie pracy w okolicy, zaraz przekazuje nam informację - mówi Ewa Olechowska z domu w Zielonce.

     Nieletnie dziewczęta mają obowiązek kontynuowania nauki. - Chodzą do okolicznych szkół. Staramy się o indywidualny tok nauczania, nauczyciele przychodzą do nas do domu - mówi s. Lucjana z Chyliczek.

     Pobyt w prowadzonych przez Kościół katolicki domach samotnej matki może być dobrą okazją do budowania relacji z Panem Bogiem. - Modlimy się przed jedzeniem. Kapłan zawsze służy sakramentem pojednania. Ale nigdy nie narzucamy tych propozycji, zostawiamy wybór matkom. Okazuje się, że one często same zapraszają mnie do wspólnej modlitwy - mówi Ewa Olechowska z Zielonki.

     W domu w Chyliczkach z założenia prowadzona jest swoista formacja. - Ponieważ jest to dom archidiecezji warszawskiej - wyjaśnia s. Lucjana - staramy się, by panie miały szansę na swoiste rekolekcje. Korzystają tu z sakramentów świętych, konferencji, spotkań indywidualnych z kapłanami. Zarezerwowany jest czas na kontakt ze Słowem Bożym, wieczorną adorację, modlitwę różańcową. Choć modlitwa wpleciona jest w regulamin domu, to oczywiście mamy korzystają z tych propozycji według własnego zapotrzebowania. Chcemy stworzyć im możliwość rozeznania drogi życiowej - podkreśla s. Lucjana z Chyliczek.

     Choć czasem dziewczęta myślą o oddaniu dziecka, ostatecznie niewiele mam decyduje się na to rozwiązanie. - Rzadko zdarzają się adopcje. Rocznie może dwie - oszacowuje kierowniczka domu w Matemblewie, s. Samuela Ciesielska, kanoniczka. Wiele dziewcząt po opuszczeniu domu samotnej matki wraca do swoich środowisk rodzinnych. - Podjęta z nimi praca sprawia, że najbliższe otoczenie chce je przyjąć z powrotem - mówi s. Konsolata z Otwocka. W ubiegłym roku spośród 19 mam przebywających w domu samotnej matki, 8 wróciło do rodzin, a w 2007 r. spośród 18 matek - 10.

     SAMOTNA Z KILKORGIEM DZIECI

     Kierownikiem Domu Samotnej Matki w Chyliczkach przez 26 lat był ks. prał. Marian Raciński. O tym miejscu mówi ciepło - jak o domu, a nie o placówce społecznej. - Ośrodek założony był dla osób, którym zabrakło miłości. Szukając miłości zostawały samotne z dzieckiem. To były wartościowe dziewczęta, czasem niepełnosprawne fizycznie czy z upośledzeniami fizycznymi. Oczywiście zdarzały się też dziewczyny, które wybrały taki styl życia bez zobowiązań" — mówi ks. Raciński.

     Ostatnie lata pokazują, jak zmienia się profil podopiecznych domów samotnej matki. - Przychodzą do nas kobiety, które wcześniejsze dzieci miały już w rodzinach zastępczych, u babci albo pod opieką znajomych. Przesunęła się też granica wieku matek, zapewne z uwagi na dostępność do środków antykoncepcyjnych - zauważa ks. Marian Raciński.

     - Wśród naszych podopiecznych ostatnio częściej zdarzają się nieletnie dziewczynki z domów dziecka. W domu dziecka ciąża to kłopot. Kiedy opiekunowie dowiadują się o tym, dziewczynka, zabierana jest ze szkoły i kierowana do domu samotnej matki — mówi Monika Szczygielska współpracująca z domem Nazaret" w Otwocku.

     Wyniki badań SMG/KRC wykonanych na zlecenie Caritas Polska i Fundacji św. Mikołaja pokazują, że kobiety w ciąży stanowią około 25% mieszkanek domów samotnej matki. Zaś matki z dziećmi - aż 75%. Na przestrzeni ostatnich lat zmieniają się też przyczyny, z powodu których kobiety trafiają do domów samotnej matki. Znikoma liczba kobiet wymienia presję aborcyjną jako główną przyczynę korzystania z pomocy ośrodka. Jako pierwszą kobiety podają.złą sytuację ekonomiczną. Jako kolejną - przemoc ze strony partnera, najczęściej konkubenta. — W naszym domu nie ma osoby, która nie doświadczyłaby przemocy. Niestety prawo nie stoi po stronie osoby prześladowanej. Dziewczyny mówią, że ich partnerzy dzwonią do nich na telefony komórkowe. Próbują im wmawiać, że nic na świecie nie znaczą, grożą, że oni je zniszczą. Jeśli nie odbierają telefonów, wtedy próbują nasyłać policję. Mieliśmy takie sytuacje, kiedy po godz. 23.00 pi^yjeżdżała policja na zgłoszenie ojca dziecka - mówi Ewa Olechowska z Zielonki.

     DOM NA KRÓTKO

     Choć z ust kierowników i prowadzących domy trudno usłyszeć skargi na trudności w prowadzeniu domów samotnej matki, to nietrudno domyśleć się, że jak w każdej instytucji" także i tu trudności istnieją. Najczęściej mają one charakter prawny. - Problemem jest choćby ograniczony czas pobytu pań w domu samotnej matki, czy preferowana przez samorządy rejonizacja - mówi Monika Szczygielska.

     Zwykle kobieta powinna przebywać w domu maksymalnie 12 miesięcy, jak mówi rozporządzenie Ministra Polityki Społecznej w sprawie domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży. Ale nie zawsze kobiety po tym czasie są przygotowane na opuszczenie placówki. Nie mają jeszcze pracy czy mieszkania zastępczego. Wtedy próbują korzystać z możliwości przedłużenia okresu pobytu w domu, co rozporządzenie zakłada w przypadku kontynuowania nauki, zdobywania kwalifikacji zawodowych czy z powodu zdarzeń losowych. Nieletnie matki, jeśli nie mają możliwości powrotu do rodziny lub rozpoczęcia samodzielnego życia mogą przebywać dłużej, po decyzji starosty. - Oczywiście okres pobytu w domu samotnej matki powinien być ograniczony, ponieważ dziewczęta zwyczajnie tracą życiową zaradność - mówi ks. Tadeusz Bożełko.

     - Jeśli mamy dziewczęta niepełnoletnie, wszystkie ważne decyzje musimy podejmować po konsultacji z ich prawnym opiekunem: rodzicami, kuratorem czy sądem — mówi ks. Tadeusz Bożełko. Zwłaszcza w przypadku rodzin patologicznych skontaktowanie się z rodziną bywa trudne.

     Prowadzone przez Kościół katolicki domy samotnej matki wypełniają zadania społeczne lokalnych samorządów, stąd też w części utrzymują się z dotacji miejskich czy gminnych. Osoby z innych powiatów czy gmin powinny stamtąd otrzymywać dofinansowanie do pobytu w tych placówkach. - Czasem zwracamy się do władz lokalnych o dofinansowanie kosztów pobytu dla mieszkanki. Ale żadna kobieta nie odchodzi od nas bez pomocy - mówi s. Konsolata z Otwocka.

     Domy samotnej matki utrzymują się też z darów ofiarodawców. - Od kilku lat jedna z osób przywozi nam ziemniaki, warzywa. Mamy też pomoc z piekarni, dwa razy w tygodniu chleb i drożdżówki — mówi Ewa Olechowska z Zielonki. Ubrań i zabawek dom ma w nadmiarze. Przy domu Nazaret" w Otwocku zawiązało się Stowarzyszenie Przyjaciół Domu Nazaret". Istnieje od 4 lat. Wśród około 20 członków są osoby świeckie, które od lat pomagały domowi, m.in. prawnicy, dziennikarze, nauczyciele, urzędnicy państwowi, specjaliści ds. marketingu i zarządzania, przedsiębiorcy, głównie z Otwocka, Warszawy, Kalisza i Opatówka. — Jako Stowarzyszenie mamy większe możliwości prawne do działania, łatwiej ubiegać się nam o dotacje i fundusze UE. Organizujemy szkolenia dla matek, wyjazdy wakacyjne dla nich i dla dzieci, co roku wspólnie z podopiecznymi Nazaretu" prowadzimy akcje charytatywne na rzecz domu. Zapraszamy znanych aktorów - mówi prezes Stowarzyszenia Monika Szczygielska. - Pomagamy w utrzymaniu i rozbudowie Nazaretu". Na ten cel przeznaczone są wszystkie wpływy z 1% podatku. Liczymy, że w tym roku staną fundamenty nowego domu. Pomagamy też byłym mieszkankom, które już się usamodzielniły. Oferujemy im pomoc administracyjno-prawną, rzeczową, dofinansowujemy też kształcenie - wylicza Monika Szczygielska.

     OKNA ŻYCIA

     Obok domów samotnej matki istnieje wiele innych placówek niosących pomoc matce i dziecku, wychowywanemu bez ojca. - Caritas prowadzi 51 centrów kryzysowych, udzielających pomocy rodzinie - mówi ks. Marian Subocz, dyrektor Caritas Polska. - W ubiegłym roku z pomocy prawnika, psychologa, duszpasterza skorzystało 3600 matek. W centrach znalazło schronienie 4838 dzieci. W ramach Caritas działa też 15 domów dziecka dla 311 dzieci - wylicza ks. Subocz. Caritas Polska pomaga rodzicom, którzy chcą adoptować dzieci. Z trzema Centrami Adopcyjno-Opiekuńczymi współpracuje 970 rodziców.

     W tym roku, przeżywanym pod hasłem Otoczmy Troską Życie", Caritas Polska uznała za działanie priorytetowe ratowanie życia dzieci niechcianych. Pierwsze Okno życia" otwarte zostało w archidiecezji krakowskiej. Matki anonimowo mogą powierzać tu noworodki do adopcji. Dzięki temu udało się zapewnić dom 11 dzieciom. Jedno z dzieci trafiło z niezabezpieczoną pępowiną, co mogło świadczyć, że poród odbył się poza szpitalem.

     W grudniu 2008 Okno Życia" powstało w archidiecezji warszawskiej. W ciągu 3 miesięcy siostry franciszkanki Rodziny Maryi przyjęły w nim troje dzieci.

     Okno życia działa też w Częstochowie, a w diecezji warszawsko-praskiej ruszy w Dniu Świętości Życia, 25 III i poświęci je abp Henryk Hoser. Przez całą dobę na sygnał w oknie przy ul. Kłopotowskiego 18 będą czuwały siostry loretanki. W tym samym dniu metropolita katowicki abp Damian Zimoń poświęci Okno Życia w Katowicach, przy ul. Leopolda 1, w Domu Prowincjalnym Zgromadzenia Sióstr św. Jadwigi, bp Piotr Libera w płockim sanktuarium Bożego Miłosierdzia przy Starym Rynku 14. W Dzień Świętości Życia uruchomione będą też w Poznaniu przy ul. Swoboda oraz w Nowym Sączu w diecezji tarnowskiej (drugie po zaplanowanym do otwarcia 19 III oknie życia w Tarnowie). - W tym roku uruchomimy kolejne okna życia w diecezjach: białostockiej, bielsko-żywieckiej, bydgoskiej, ełckiej, gliwickiej, kaliskiej, kieleckiej, radomskiej, rzeszowskiej, sandomierskiej, szczecińsko-kamień-skiej, wrocławskiej, zielonogórsko-żywieckiej, wrocławsko-gdańskiej (Kościół greckokatolicki) - zapowiada ks. Subocz.

     - Każde dziecko zostawione w Oknie życia" u sióstr loretanek na Pradze trafi do szpitala, gdzie przejdzie gruntowne badania. Potem można szybko uruchomić proces adopcyjny. Będziemy współpracować w tym zakresie z Katolickim Ośrodkiem Adopcyjnym przy ul. Grochowskiej - mówi ks. Dariusz Marczak, wicedyrektor Caritas Warszawsko-Praskiej.

     Pomoc instytucji Kościoła katolickiego wykracza poza samą osobę matki i dziecka, idzie dużo dalej. - Chcemy też oddziaływać wychowawczo na otoczenie. Zależy nam na zmianie podejścia społecznego do problemu macierzyństwa. Zdarza się, że matki samotnie wychowujące dzieci są pozostawione same sobie, spotykają się z potępieniem, a nawet wrogością, nawet ze strony tych, którzy mają największy obowiązek, by im pomagać. Bywa, że nie mogą one liczyć na wsparcie swej rodziny. Pragniemy przełamywać lęk przed trudnym macierzyństwem — mówi ks. Subocz.

     Działanie w sferze przemiany świadomości zarówno samotnych matek, jak i społeczeństwa, w którym żyją, jest pilnym wezwaniem wynikającym z tegorocznego hasła duszpasterskiego: Otoczmy troską życie". Kobieta, dla której macierzyństwo z różnych względów trudne jest do udźwignięcia, musi wiedzieć, gdzie zawsze może szukać pomocy.

Domy Samotnej Matki prowadzone przez Caritas
(stan na 10.03.09)

Archidiecezja białostocka - 1 dom, przebywa tu 11 matek, 18 dzieci.
Archidiecezja częstochowska - 2 domy, 55 matek, 47 dzieci.
Archidiecezja gnieźnieńska - 1 dom, 11 matek, 5 dzieci.
Archidiecezja katowicka - 1 dom, 13 matek, 26 dzieci.
Diecezja kielecka - 1 dom, 15 matek, 10 dzieci.
Diecezja koszalińsko-kotobrzeska - 1 dom, 23 matki, 24 dzieci.
Archidiecezja krakowska - 1 dom, 28 matek, 41 dzieci.
Archidiecezja poznańska - 1 dom, 13 matek, 19 dzieci.
Archidiecezja przemyska - 1 dom, 23 matki, 32 dzieci.
Diecezja radomska - 1 dom, 7 matek, 47 dzieci.
Diecezja rzeszowska - 1 dom, 4 matki,5 dzieci.
Diecezja sandomierska - 1 dom, 16 matek, 8 dzieci.
Archidiecezja szczcińsko-kamieńska - 2 domy, 72 matki, 29 dzieci.
Archidiecezja warmińska - 1 dom, 31 matek, 8 dzieci.
Diecezja warszawsko-praska - 1 dom, 16 matek, 16 dzieci.
Diecezja włocławska - 1 dom, 12 matek, 12 dzieci.

Źródło: Caritas Polska

Irena Świerdzewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

22 marca 2009


Sztuka planowania rodziny Sztuka planowania rodziny
Josef Rötzer
Książka prof. med. J. Rötzera na temat metody objawowo-termicznej miała już ponad trzydzieści wydań w krajach niemieckojęzycznych. Została również przetłumaczona na kilkanaście języków. W przystępny sposób przedstawia ona, na podstawie solidnych badań naukowych, zasady jednej z najskuteczniejszych metod rozpoznawania płodności... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 MAJKA: 03.05.2009, 21:33
 Chcę się gdzies zatrzymać z moim synkiem. \proszę o pomoc.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia
Bogdan Chazan, Witold Simon (red.)
Procedura medyczna, której celem jest przerwanie życia zarodka ludzkiego lub płodu, dotyka istoty naszego sensu istnienia i podstawowych praw ludzkich. Temu właśnie poświęcona jest książka będąca zbiorem prac naukowych dotyczących badań nad zagadnieniem wzbudzającym wielkie emocje, a tak słabo rzetelnie rozpoznanym.... » zobacz więcej
Eutanazja nie jest alternatywą Eutanazja nie jest alternatywą
Władysław Ochmański
Problem eutanazji znajduje się obecnie w centrum zainteresowania wielu społeczeństw. Jest ona jednym z najbardziej niepokojących znamion tak zwanej "kultury śmierci". Cechuje się tendencją do zakończenia życia w takim momencie i w takich okolicznościach, w jakich zadecyduje o tym wolna wola człowieka... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa