Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Sztuka planowania rodziny Sztuka planowania rodziny
Josef Rötzer
Książka prof. med. J. Rötzera na temat metody objawowo-termicznej miała już ponad trzydzieści wydań w krajach niemieckojęzycznych. Została również przetłumaczona na kilkanaście języków. W przystępny sposób przedstawia ona, na podstawie solidnych badań naukowych, zasady jednej z najskuteczniejszych metod rozpoznawania płodności... » zobacz więcej
Płodność we dwoje

     Człowiek umie rozpoznawać fazy płodności i decydować o poczęciu dziecka. Dlaczego zatem wiele małżeństw ucieka się do antykoncepcji?

     Jacek jest młodym katolikiem, interesują go sprawy wiary. Razem z dziewczyną studiują na Uniwersytecie Warszawskim. Chcą wytrwać w czystości do ślubu, ale trudno im przyjąć stanowisko Kościoła w sprawie planowania poczęć. - Przecież nie ma znaczenia, czy będziemy w przyszłości z Anią stosować antykoncepcję, czy zdecydujemy się na kalendarzyk. Tak czy siak chce się uniknąć ciąży - twierdzi. - Kościół dopuszcza seks dla przyjemności, skoro akceptuje regulację poczęć. Dlaczego więc potępia pigułki i prezerwatywę?

     SMUTNA PIGUŁKA

     W telewizji śniadaniowej w jednej z największych polskich stacji zadano widzom pytanie: "Czy myślisz, że środki antykoncepcyjne szkodzą zdrowiu?". Okazało się, że zdania podzieliły się prawie po równo: 48 proc. odpowiedzi było twierdzących, a 52 proc. przeczących. Skąd te zarzuty wobec antykoncepcji? Czy naprawdę jest szkodliwa?

     - Środki antykoncepcyjne potencjalnie mogą szkodzić zdrowiu. Nie znaczy to, że każda kobieta, która je stosuje, będzie na pewno chora. Natomiast niosą one ze sobą różnego rodzaju zagrożenia - mówi dr Ewa Ślizień-Kuczapska, ginekolog z Instytutu Naturalnego Planowania Rodziny według metody prof. Josefa Rotzera. - Poza przejściowymi skutkami związanymi ze złą tolerancją danego preparatu, jak np. nudności, wymioty, grzybica- lub suchość pochwy czy pogorszenie cery następuje przede wszystkim zwiększenie ryzyka chorób zakrzepowych i nowotworowych. Czterokrotne większe ryzyko raka macicy potwierdza między innymi raport działającej w ramach ONZ światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 2005 r.

     Niezależni lekarze i znawcy problematyki regulacji poczęć wymieniają także inne argumenty przeciwko antykoncepcji. Zarzuca się jej wpływ na zaburzenia płodności i cyklu kobiety jeszcze po ich odstawieniu, a nawet spowodowanie bezpłodności. Negatywnym skutkiem przyjmowania hormonów jest również to, że utrudniają one wchłanianie witamin między innymi z grupy B i kwasu foliowego, co szkodzi rozwojowi organizmu poczętego dziecka. - Trzeba o tym wiedzieć, żeby nie decydować się na dziecko od razu po odstawieniu środków, bo organizm kobiety jest mocno wyjałowiony - uprzedza dr Ślizień-Kuczapska.

     Ale wątpliwości budzi też wpływ pigułki na zarodki ludzkie. - Istnieją trzy mechanizmy, według których działają te środki. Pierwszy to mechanizm hamowania owulacji, w większym lub mniejszym stopniu, w zależności od ilości hormonów. Drugi to mechanizm zagęszczania śluzu szyjkowego. Trzeci - mechanizm antyzagnieżdżeniowy. Ten ostatni jest w gruncie rzeczy wczesnoporonny. Polega na wprowadzeniu takich zmian w endometrium (błonie śluzowej macicy - przyp. PH), że zarodek nie może się zagnieździć i ginie. A więc jeśli mimo wpływu hormonów dojdzie do owulacji i zagęszczony śluz szyjkowy nie będzie stanowił bariery dla plemników, to jako trzeci działa właśnie mechanizm antyzagnieżdżeniowy. I to bez względu na środek: czy to będzie pigułka, plaster czy wkładka, działanie jest takie samo - wyjaśnia dr Ślizień-Kuczapska.

     NIE TYLKO SEKS

     Osoby propagujące Naturalne Planowanie Rodziny (NPR) mają argumenty nie tylko w kwestii życia poczętego i zdrowia kobiety. Środki hormonalne, ale też prezerwatywa, zaburzają harmonię relacji małżeńskich. - Antykoncepcja utrudnia rozwijanie się i dojrzewanie miłości małżeńskiej. Często pary, które nie decydują się na samoopanowanie, tylko współżyją do woli, przestają później dbać o sferę emocjonalno-duchową. Żyjąc tylko sferą seksualną, łatwo zapomnieć o codziennej czułości i obdarowywaniu się - wyjaśnia Nikoleta Broda z Ligi Małżeństwo Małżeństwu. - Jeśli małżonkowie powstrzymują się od współżycia w okresie płodnym, uczą się czekania na siebie, umacniają się we wzajemnym szacunku i otwartości na życie. Jednocześnie uczą się okazywania miłości na inne sposoby. Wtedy akt małżeński jest dla nich spotkaniem we dwoje.

     Na potwierdzenie zwolennicy NPR przywołują dane statystyczne. Jak podaje strona internetowa embrion.pl, od czasu wydania przez Pawła VI encykliki Humanae vitae (1968) doszło do znaczących zmian społecznych na polu moralności. Potroiła się liczba rozwodów, siedmiokrotnie zwiększyła się ilość chorób przenoszonych drogą płciową, zyski z pornografii przekroczyły łączne wpływy ze sportu zawodowego i rozrywki, wzrosła częstotliwość aborcji. - Czas wydania Humanae vitae wiąże się z dopuszczeniem do obrotu pigułki hormonalnej. Są to lata lata rewolucji seksualnej. Dzisiaj mamy do czynienia z konsekwencjami tej rewolucji - twierdzi Nikoleta Broda.

     TO NIE KALENDARZYK

     Według osób, które praktykują NPR, ludzie w dużym stopniu nie zdają sobie sprawy, że istnieje alternatywa dla antykoncepcji. Jednocześnie funkcjonują też negatywne stereotypy na temat metod naturalnych. - Tak zwanego kalendarzyka małżeńskiego nikt już nie uczy od kilkudziesięciu lat. Niestety, termin ten przylgnął do wszystkich metod naturalnego rozpoznawania płodności. Metody, których naucza się obecnie, takie jak np. objawowo-termiczna, oparte są na długoletnich badaniach naukowych - wyjaśnia Piotr Kwiatkowski z Ligi Małżeństwo Małżeństwu. - Para małżonków dokonuje obserwacji objawów płodności kobiety, między innymi przez codzienne mierzenie temperatury czy obserwację śluzu szyjkowego. Wyniki są zapisywane i interpretowane zgodnie z zasadami nauki. Na podstawie tego wyznacza się okresy płodne i niepłodne.

     Zalety NPR według WHO:

  • może być stosowane zarówno do uniknięcia, jak i osiągnięcia poczęcia;
  • nie ma fizycznych efektów ubocznych;
  • powiększa samoświadomość i wiedzę funkcjonowaniu ludzkiej płodności;
  • pociąga za sobą zaangażowanie męża, współpracę, komunikację i dzielenie odpowiedzialności małżeńskiej;
  • minimalne koszty finansowe;
  • nieregularność cyklów nie ma wpływu na skuteczność metody;
  • wysoka skuteczność (95-99 proc, w zależności od wybranej metody).
     - Na skuteczność każdej metody składają się dwie rzeczy. Po pierwsze - dobrze przekazana wiedza. A po drugie - poprawne używanie metody. Jeżeli małżonkowie znają zasady i stosują się do nich, to skuteczność metod naturalnych jest bardzo wysoka. Z doświadczenia instruktorów LMM wynika, że większość tzw. niespodziewanych poczęć wynikała nie z zawodności metody, lecz z lekceważenia zasad wyznaczania faz płodnych i niepłodnych - mówi Piotr Kwiatkowski.

     Metody naturalne są popierane i propagowane przez WHO. Według Światowej Organizacji Zdrowia NPR nie jest metodą antykoncepcyjną. Za antykoncepcyjne uznawane są te sposoby, które uniemożliwiają poczęcie dziecka mimo współżycia w czasie płodności kobiety. NPR polegają natomiast na okresowej wstrzemięźliwości od seksu.

     W ZGODZIE Z SUMIENIEM

     Poruszmy jeszcze kwestię, którą zwolennicy antykoncepcji przedstawiają jako zarzut wobec NPR. Czy młodym ludziom nie przeszkadza, że naturalna regulacja poczęć wiąże się z koniecznością samoopanowania.

     - Myślę, że dla nas nie jest to większy problem. I tak będziemy z Anią czekać do ślubu. Ale nie zawsze tak jest. Część z naszych znajomych już podjęła współżycie. Kilka takich par już się rozpadło. Nie wiem, czy byliby w stanie odmówić sobie seksu przez te kilka czy kilkanaście dni - zastanawia się Jacek. Cóż, każdemu zdarza się popełnić błąd. Ale warto się z niego podźwignąć i budować w na-rzeczeństwie głębsze niż tylko seksualne relacje.


Paweł Hermanowski

Autor jest studentem V roku
na UKSW, mężem i ojcem.

Tekst pochodzi z Tygodnika

21 listopada 2010


Wybierajmy życie! Wybierajmy życie!
Jacek Salij OP
Książka dotyka problemów z zakresu bioetyki, takich m.in. jak: eutanazja, aborcja, klonowanie, zapłodnienie in vitro, eksperymenty genetyczne. Przede wszystkim jednak skłania do refleksji nad tymi dziedzinami współczesnego życia, które - według autora - "stały się szczególnie wyraźnym terenem starcia humanizmu relatywistycznego z humanizmem chrześcijańskim"... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia
Bogdan Chazan, Witold Simon (red.)
Procedura medyczna, której celem jest przerwanie życia zarodka ludzkiego lub płodu, dotyka istoty naszego sensu istnienia i podstawowych praw ludzkich. Temu właśnie poświęcona jest książka będąca zbiorem prac naukowych dotyczących badań nad zagadnieniem wzbudzającym wielkie emocje, a tak słabo rzetelnie rozpoznanym.... » zobacz więcej
Eutanazja nie jest alternatywą Eutanazja nie jest alternatywą
Władysław Ochmański
Problem eutanazji znajduje się obecnie w centrum zainteresowania wielu społeczeństw. Jest ona jednym z najbardziej niepokojących znamion tak zwanej "kultury śmierci". Cechuje się tendencją do zakończenia życia w takim momencie i w takich okolicznościach, w jakich zadecyduje o tym wolna wola człowieka... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa