Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Sztuka planowania rodziny Sztuka planowania rodziny
Josef Rötzer
Książka prof. med. J. Rötzera na temat metody objawowo-termicznej miała już ponad trzydzieści wydań w krajach niemieckojęzycznych. Została również przetłumaczona na kilkanaście języków. W przystępny sposób przedstawia ona, na podstawie solidnych badań naukowych, zasady jednej z najskuteczniejszych metod rozpoznawania płodności... » zobacz więcej
Tabletki antykoncepcyjne

     Od ponad 30 lat tabletki hormonalne są najczęstszą formą antykoncepcji. Media, środowiska medyczne i koncerny farmaceutyczne ukrywają wstrząsającą prawdę o pigułce.

     Niewiele kobiet zdaje sobie sprawę, jakie naprawdę mogą być skutki stosowania antykoncepcji. "Z zażywaniem pigułek antykoncepcyjnych wiąże się pewne nieznaczne ryzyko dla zdrowia " - twierdzi prof. Philip Hannaford z Centre of Academic Primary Care. Problem w tym, że trądzik, łojotok, łysienie, nudności, grzybica, znaczący przyrost masy ciała czy szpecące zmiany skórne to nie jedyne skutki uboczne, które mogą towarzyszyć stosowaniu doustnych preparatów hormonalnych. Znacznie istotniejszą, aczkolwiek pomijaną w mediach informacją jest to, że ta forma antykoncepcji bywa przyczyną bardzo poważnych schorzeń prowadzących nawet do trwałego inwalidztwa czy przedwczesnego zgonu.

     KILL PILL

     Celinę (16 l.), Felicitas Rohrer (25 l.), Tanya Hayes (24 l.) oraz Julie Hennessy (31 l.) to opisane w angielskiej prasie medycznej kobiety, które na własnej skórze przekonały się o tragicznych następstwach zażywania tabletek antykoncepcyjnych. U pierwszej pigułki spowodowały zator w płucach, który doprowadził do niedotlenienia mózgu, a w efekcie inwalidztwa i trwałego upośledzenia. Druga po niespełna roku stosowania tabletek zapadła w śmierć kliniczną. Na szczęście lekarzom udało się usunąć przyczynę ustania akcji serca (zakrzepy w żyłach) i kobieta, mimo że bardzo schorowana, może cieszyć się "drugim życiem".

     Tanya nie miała tyle szczęścia co poprzedniczki. Jej antytrądzikowa kuracja hormonalna przyczyniła się do powstania zatoru płucnego, w wyniku którego zmarła. Stosowanie doustnej antykoncepcji tragiczne skończyło się również dla Julie. Powstały w wyniku zagęszczenia krwi skrzep pewnego dnia zerwał się i trafił do płuc, doprowadzając do nagłego zgonu trzydziestolatki.

     Przypadki tych kobiet nie są odosobnione. Z badań opublikowanych w tygodniku medycznym "The Lancet" wynika, że śmiertelne przypadki wśród użytkowniczek i byłych użytkowniczek pigułek antykoncepcyjnych, m.in. z powodu zawału serca i krwotoku mózgowego, zdarzają się o 40 proc. częściej od przeciętnej. Te same badania dowodzą, że nie istnieje coś takiego jak pięcioletni okres bezpiecznego stosowania preparatów hormonalnych. Stąd kobieta, która łyka tabletki od miesiąca, jest narażona na takie same skutki uboczne, co wieloletnia użytkowniczka tej formy antykoncepcji.

     Najlepszym dowodem, że zażywanie pigułek niesie ze sobą nie tyle nieznaczne, co wręcz gigantyczne ryzyko dla zdrowia, są załączone do opakowań (zatwierdzone przez ministra zdrowia) ulotki. Ale kto je czyta? Depresja, zakrzepica, osteoporoza, pląsawica, rak wątroby, zawał serca, udar mózgu, utrata wzroku, uszkodzenie wątroby, owrzodzenie przewodu pokarmowego czy śmiertelne krwawienie do jamy brzusznej to tylko niewielka część wymienionych tam skutków ubocznych. Po odstawieniu tabletek hormonalnych mogą wystąpić też implikacje, o których producenci nie wspominają w broszurach. Jedną z nich jest bezpłodność.

     - Antykoncepcja hormonalna zaburza pracę osi przysadka-jajnik. Nie jest to jej działanie uboczne, ale celowy, zamierzony efekt. Działaniem niepożądanym jest niemożność powrotu do prawidłowej, cyklicznej czynności przysadki oraz jajników po odstawieniu środków hormonalnych, kiedy kobieta planuje zajść w ciążę. Powikłanie to obserwuje się najczęściej u młodych dziewczyn, które jeszcze nie rodziły. Samoistny powrót do regularnych cykli po odstawieniu antykoncepcji występuje u około 80-90 proc. kobiet. Reszta wymaga dodatkowego leczenia - tłumaczy ginekolog położnik ze Szczecina Sławomir Laufer.

     - Pigułki powodują zanik płodnego śluzu. Przez krótszy lub dłuższy czas po ich odstawieniu mogą występować cykle bezowulacyjne. Zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy tej formy antykoncepcji zalecają co najmniej kilka miesięcy przerwy pomiędzy użytkowaniem tabletek a próbą zajścia w ciążę, żeby dziecko rozwijało się prawidłowo. Nic więc dziwnego, że wiele pacjentek, które stosowały doustne środki antykoncepcyjne, wymaga leczenia z powodu niepłodności - dodaje lekarz Adam Kuźnik z poradni rodzinnej w Skoczowie.

     Hormony zmieniają układ krzepnięcia, a co za tym idzie, mogą stać się przyczyną udaru, zawału czy trwałego kalectwa. Przepisujący je ginekolog powinien zatem nie tylko poinformować pacjentkę o potencjalnych zagrożeniach, ale i zlecić jej serię badań wykluczających istnienie przeciwskazań do stosowania preparatów hormonalnych, np. cukrzycy czy zaburzenia krzepliwości krwi.

     - Cytologia, kontrola sutków, monitorowanie ciśnienia tętniczego, określenie fenotypu i stanu hormonalnego, ocena wskaźników wątroby i układu krzepnięcia czy oznaczenie poziomu cholesterolu i tłuszczów we krwi to tylko część badań, na podstawie których stwierdza się, czy przepisanie pigułek konkretnej pacjentce jest zgodne z kanonami lekarskimi - wyjaśnia dr Laufer.

     Sęk w tym, że z racji kosztowności i czasochłonności tego rodzaju testów gros lekarzy nawet nie próbuje wyeliminować czynników ryzyka, tym samym narażając pacjentkę na utratę zdrowia albo życia. Powszechną praktyką stało się przepisywanie tabletek antykoncepcyjnych od ręki - bez przeprowadzenia nawet pobieżnego wywiadu lekarskiego. Rudolf Lehmann, doktor medycyny, ordynator szpitala w Nidwalden w Szwajcarii, opisuje to zjawisko następująco: "Pacjentka życzy sobie czegoś, a lekarz jako osoba neutralna, wolna od zasad, po prostu spełnia jej życzenia. Lekarz staje się ťbiologicznym inżynieremŤ, opłacanym funkcjonariuszem świadczącym żądane usługi. Dotyczy to każdej specjalności, począwszy od chirurgii plastycznej aż po antykoncepcję, od prenatalnej diagnozy po aborcję i eutanazję".

     O KROK OD KALECTWA

     Kiedy kilka lat temu Agnieszka z Warszawy (34 l.) udała się do ginekologa po receptę na pigułki, lekarz nic nie wspomniał o możliwych skutkach ubocznych czy konieczności wykonania jakichkolwiek badań. Z powodu komplikacji powstałych u pacjentki w wyniku stosowania tabletek - m.in. depresji, jadłowstrętu czy znacznego spadku libido - co jakiś czas zmieniał przyjmowane przez nią tabletki na inne. - Zażywałam łącznie cztery rodzaje pigułek, za każdym razem słysząc, że może te będą lepsze. Od problemów z wątrobą i nawracającymi zapaleniami pochwy uwolniłam się dopiero po odstawieniu hormonów - żali się Agnieszka.

     O szkodliwym działaniu tabletek antykoncepcyjnych nie została uprzedzona również Gosia z z Piaseczna (24 l.), która swoją pierwszą receptę na pigułki otrzymała w wieku 17 lat. Po pięciu latach ich stosowania przytyła osiem kilo. Ale to drobiazg w porównaniu z tym, że po odstawieniu pigułek i rozpoczęciu starań o dziecko pojawiły się u niej poważne zaburzenia cyklu, m.in. zanik miesiączki i zawyżony poziom testosteronu. Stabilizowanie stężenia hormonów trwało ponad dwa lata. Mimo pozytywnych wyników badań Gosia do dzisiaj nie zaszła w upragnioną ciążę.

     - Na żadnej ulotce nie napisano, że stosowane przeze mnie pigułki mogą przyczynić się do zaniku miesiączki i skoków hormonalnych. To nie fair! - skarży się dziewczyna. - Dziś wiem, że pigułki to straszna trucizna - dodaje.

     - Kontrolę krzepliwości krwi i próby wątrobowe wykonywałam co cztery miesiące. Za którymś razem dowiedziałam się, że wyniki są fatalne. Natychmiast odstawiłam pigułki. Lekarz powiedział, że zdążyłam w ostatniej chwili - wspomina Kasia z Warszawy (23 l.), która po dwu latach łykania pigułek przytyła 10 kilo. Uniknęła zakrzepicy, ale stosowanie antykoncepcji hormonalnej i tak odcisnęło piętno na jej zdrowiu. - Minął rok, odkąd odstawiłam tabletki, ale moja krew nadal jest zbyt gęsta. Czasami odczuwam ból i drętwienie w nogach. Z niecierpliwością czekam na dzień, w którym dowiem się, że wyniki znów są w normie - wyznaje zaniepokojona swoim stanem zdrowia kobieta.

     Kamili z Warszawy (22 l.), w przeciwieństwie do Kasi, nie udało się uniknąć zakrzepicy. - Pewnego dnia poczułam potworny ból w prawej pachwinie. Rwanie nasilało się z godziny na godzinę, aż w końcu spuchnięta noga uniemożliwiła chodzenie. Lekarz nie kryjąc przerażenia poinformował mnie, że w żyle biodrowej utworzył się ogromny skrzep. W szpitalu spędziłam ponad dwa tygodnie - relacjonuje. Mimo że od tamtej pory minęły już trzy lata, Kamila nadal boryka się z uszkodzonymi zastawkami żylnymi, a opaskę uciskową, która zabezpiecza nogi przed spuchnięciem, będzie musiała nosić do końca życia.

     O tym, że jako nałogowa palaczka o słabej krzepliwości krwi absolutnie nie powinna sięgać po doustną antykoncepcje hormonalną, Dagmara z Łodzi (23 l.) dowiedziała się dopiero po roku stosowania pigułek. Mimo że w tym czasie borykała się z uciążliwymi skutkami ubocznymi - nasilonymi objawami przedmiesiączkowymi, stanami depresyjnymi, zanikiem popędu seksualnego, wysypem ropnych krost, zatrzymywaniem wody w organizmie (żylaki i obrzmiałe nogi) czy agresją wobec bliskich, lekarka ani razu nie zaleciła jej odstawienia hormonów. Zamiast tego co jakiś czas zmieniała przyjmowane przez nią tabletki na inne. - Po wszystkich czułam się fatalnie. Szczęśliwy zbieg okoliczności, że ginekolog, która je przepisywała, wyjechała na urlop i znalazłam się pod opieką innej, bardziej fachowej lekarki, która przed podjęciem decyzji o podaniu kolejnego opakowania zleciła wykonanie próby wątrobowej i badania krzepliwości krwi. Wyniki były jednoznaczne: w moim przypadku łykanie pigułek niesie ze sobą ryzyko zatoru płucnego, a co za tym idzie, śmierci - mówi Dagmara.

     Kiedy Asia z Wrocławia (22 l.) poprosiła ginekologa o wypisanie recepty na środki antykoncepcyjne, stwierdził, że w jej przypadku badania nie będą konieczne. "Jest pani młoda, więc na pewno wszystko jest OK" - brzmiała "fachowa" diagnoza lekarza. - Moja przygoda z pigułkami trwała zaledwie tydzień. Niemal od razu zaobserwowałam u siebie kilka wymienionych w ulotce skutków ubocznych, m.in. nudności, napady duszności, zimne dreszcze czy uderzające fale gorąca. Zaniepokojona nietypowymi objawami, błyskawicznie odstawiłam pigułki - opowiada Asia.

     Z kolei Joanna ze Śląska (28 l.) pierwsze skutki uboczne zażywania tabletek zauważyła dopiero po ich odstawieniu. Z początku nawet cieszyła się, że dzięki pigułkom ma regularne cykle i bezbolesne krwawienia. Jednak kiedy zauważyła, że coś niedobrego dzieje się z jej oczami, radość ustąpiła miejsca przerażeniu. - Lewe oko zaczęło szwankować i niczym krzywe zwierciadło, deformowało widziany przeze mnie obraz. Poszłam do okulisty. Stamtąd trafiłam do szpitala, gdzie dowiedziałam się, że choruję na zwyrodnienie siatkówki. Lekarz powiedział, że przyczyną zaburzenia mógł być skrzep krwi, który powstał na skutek łykania hormonów. Przypuszczał, że ten skrzep zerwał się i powędrował do oka - relacjonuje Joanna. Nie dobrnęła jeszcze do końca terapii. W tym przypadku laserowa korekcja wady wzroku jest niewskazana, dlatego czeka na werdykt lekarzy ze szpitala okulistycznego, którzy mają stwierdzić czy kwalifikuje się na zastrzyki do gałki ocznej.

     "U mnie łykanie pigułek skończyło się udarem mózgu, a potem wylewem" - napisała Olga na forum popularnego portalu społecznościo-wego. Kiedy poprosiłam ją o wypowiedź, odpowiedziała, że tamto zdarzenie było - zarówno dla niej, jak i całej rodziny - na tyle traumatyczne, że nie czuje się jeszcze na siłach, by komukolwiek o tym opowiadać.

     PRAWDY I MITY

     Jak to się stało, że pigułka, która jest potencjalnym źródłem kalectwa i śmierci, od ponad 30 lat widnieje na pierwszym miejscu w rankingu najpopularniejszych form antykoncepcyjnych?

     - Biorąc pod uwagę, że tabletki hormonalne mogą zarówno przyspieszać rozwój nowotworu, jak i wyzwalać jego ogniska, a więc znajdują się na liście czynników kancerogennych, dopuszczenie ich do sprzedaży jest dla mnie co najmniej niezrozumiałe - mówi ginekolog położnik Piotr Gratkowski. - Każdy inny środek medyczny, jeżeli istnieje wobec niego choćby cień podejrzenia o promowanie rozwoju choroby nowotworowej, zostaje natychmiast wycofany z produkcji.

     Zdaniem lekarza, łykanie tabletek antykoncepcyjnych jest złym rozwiązaniem, głównie dlatego, że wiąże się z ogromnym ryzykiem medycznym. - Każda kobieta ma inny profil hormonalny. Nigdy nie wiadomo, który organizm zaakceptuje tabletkę, a który absolutnie nie będzie jej tolerował. To jest swego rodzaju loteria. W związku z tym, że nie ma badań, które w 100 proc. zabezpieczyłyby pacjentkę przed zagrożeniem, jakie niesie za sobą łykanie pigułek, ja tych środków w ogóle nie przepisuję - mówi dr Gratkowski.

     Co ciekawe, w ulotkach dołączonych do tabletek antykoncepcyjnych wymieniono nie tylko negatywne, ale i pozytywne następstwa ich stosowania. Z broszur wynika, że pigułki zarówno regulują cykle, jak i zmniejszają intensywność boli czy krwawień miesiączkowych. Dodatkowo chronią przed wystąpieniem raka jajnika i endometrium oraz zwalczają trądzik, łojotok i łysienie. - Pigułka może i szkodzić, i pomagać, w krótszej lub dłuższej perspektywie albdłaftawet jednocześnie. Jeśli kobiety cierpią z powodu obfitych i bolesnych miesiączek lub trądziku, to większości z nich w trakcie zażywania hormonów te dolegliwości mijają lub łagodnieją. Nazywam to "zamiataniem pod dywan". Przyczyna, która leży u podłoża tych chorób, nie jest leczona, tylko wynikające z niej dolegliwości stają się mniej dokuczliwe. W dodatku tylko na czas stosowania pigułek - tłumaczy lekarz Adam Kuźnik. Co ciekawe, choć w większości przypadków nowoczesna pigułka okresowo uśmierza symptomy trądziku czy łojotoku, zdarza się, że te same objawy zamiast znikać, nasilają się.

     To nieprawda, że tabletki antykoncepcyjne regulują cykle. Hormony blokują działanie przysadki podwzgórza i jajnika, co powoduje, że u stosującej je kobiety zamiast cykli i miesiączek występują sztucznie wywołane krwawienia z odstawienia. Ponieważ są krótsze, łagodniejsze i znacznie mniej bolesne od naturalnej menstruacji, wiele kobiet wierzy, że pigułki rzeczywiście ustabilizowały ich cykle. Najlepszym dowodem na fałszywość tej tezy jest duża liczba użytkowniczek antykoncepcji, które jeszcze długo po odstawieniu pigułek borykały się z zanikiem miesiączek, zakłóconą gospodarką hormonalną czy niepłodnością.

     Prawdą jest, że pigułki chronią przed rakiem jajnika i endometrium. Dzieje się tak tylko dlatego, że podczas ich stosowania w narządach tych zachodzi mniejsza ilość procesów odpowiadających za rozwój nowotworów. - To sytuacja, którą porównałbym do czasowego wstrzymania ruchu na drodze. Wiadomo, że na ulicy, po której nie jeżdżą samochody, liczba wypadków spadnie do zera. Jednak czy dobrym rozwiązaniem byłoby redukowanie kolizyjności poprzez zamykanie dróg? - pyta dr Kuźnik.

     Największy paradoks pigułek polega na tym, że asekurują kobietę przed rakiem jajnika i endometrium, jednocześnie potęgując ryzyko wystąpienia u niej nowotworu piersi i macicy, o innych groźnych skutkach ubocznych nie wspominając. Jaki więc sens ma ochrona, która jednym chorobom przeciwdziała, a na inne, równie zresztą niebezpieczne, naraża?

     ANTYKONCEPCJA WCZESNOPORONNA

     Pigułki zyskały popularność dzięki dość skutecznej ochronie przed niepożądaną ciążą. Niestety, nie każda kobieta zdaje sobie sprawę, na czym dokładnie owa ochrona polega. "Do działania antykoncepcyjnego może przyczyniać się także zmiana błony śluzowej trzonu macicy" - brzmi informacja zamieszczona na ulotce dołączonej do pigułek antykoncepcyjnych. - Oznacza to, że pigułka hormonalna może spowodować unicestwienie kilkudniowego zarodka - nowo poczętej istoty ludzkiej. Jest to jeden ze sposobów jej działania - tłumaczy Adam Kuźnik. Dzieje się tak w przypadku, gdy mechanizm antykoncepcyjny zawodzi i dochodzi do zapłodnienia. Wówczas tabletka zmienia błonę macicy w taki sposób, aby zarodek nie mógł się w niej zagnieździć. Innym sposobem jej działania jest opóźnienie transportu zarodka przez jajowód, które, zdaniem niektórych badaczy "powoduje takie jego uszkodzenie, że w momencie ewentualnej implantacji nie jest on już zdolny do życia i umiera; dosłownie ťwysycha na śmierćŤ, nie mogąc osiągnąć życiodajnej implantacji, która zapewniłaby środki odżywcze konieczne dla dalszego rozwoju".

     W tej sytuacji pigułki nie są już tylko środkami antykoncepcyjnymi, ale w pewnym zakresie również wczesnoporonnymi. - O tym fakcie informowały ulotki jeszcze kilka lat temu. Jednak ponieważ świadomość wczesnoporonnego działania pigułek była dla wielu kobiet powodem do rezygnacji z tej forjjejf antykoncepcji, zaprzestano posługiwania się niewygodnym komunikatem. Obecnie mówi się, że pigułki nie tyle "działają wczesnoporonnie", co "zapobiegają ciąży" - mówi dr Kuźnik.

     - Lansowana dziś teza, że pigułki nie działają poronnie, wynika z przyjęcia specyficznej definicji ciąży, według której zaczyna się ona nie tyle w momencie zapłodnienia, co z chwilą zagnieżdżenia zarodka w macicy. Według tej definicji tabletki nie są środkami wczesnoporonnymi, ponieważ powodują obumarcie embrionu jeszcze przed zagnieżdżeniem, czyli "przed ciążą". Dla ścisłości należałoby mówić o działaniu przeciwzagnieżdżenieniowym. Nie zmienia to faktu, że istotą tego mechanizmu jest doprowadzenie do unicestwienia kilkudniowego zarodka ludzkiego - tłumaczy lekarz rodzinny.

     BEZ PRECEDENSU

     "Nigdy dotąd środki o tak potężnym działaniu i tylu nieznanych właściwościach nie były podawane zdrowym ludziom bez żadnych wskazań medycznych. Nie zdarzyło się nigdy dotąd, by po stwierdzeniu tylu poważnych skutków ubocznych preparat nie został wycofany z rynku" - napisał dr n. med. Rudolf Lehmann. Wciąż jeszcze pierwsze przykazanie lekarza brzmi: "Przede wszystkim nie szkodzić pacjentowi". "Tak długo, jak istnieją wątpliwości na temat działań ubocznych pigułki, lekarz nie powinien jej stosować lub powinien przerwać jej stosowanie" - zauważa dr Lehmann.

     Jednak biorąc pod uwagę, że w Stanach Zjednoczonych pigułkę nazywa się "robieniem największej forsy w historii farmacji", diametralna zmiana kierunku myślenia lekarzy wydaje się być mało prawdopodobna.

     Niektóre skutki uboczne antykoncepcji hormonalnej

  • depresja
  • zakrzepica, zator ptucny, krwawienie do jamy brzusznej
  • osteoporoza
  • uszkodzenie lub rak wątroby
  • nowotwór piersi i macicy
  • zawał serca
  • udar mózgu
  • utrata wzroku
  • owrzodzenie przewodu pokarmowego
  • pląsawica
  • zmiany skórne: trądzik, tojotok, tysienie, grzybica
  • znaczący przyrost masy ciata
  • żylaki i obrzęki
  • jadtowstręt, nudności
  • duszności, uderzenia zimna i gorąca
  • spadek libido
  • nasilone objawy przedmiesiączkowe
  • bezpłodność

Magdalena Prokop-Duchnowska

Tekst pochodzi z Tygodnika

18 września 2011


Kiedy jestem płodna a kiedy nie Kiedy jestem płodna a kiedy nie
Alina Lichtarowicz
Książeczka przedstawia trzy niezależne metody określania dni, kiedy kobieta jest płodna, i dni, kiedy nie jest płodna. Pozwala przez to każdej kobiecie poznać własny rytm biologiczny, w którym płodność jest ograniczona tylko do kilku dni w każdym cyklu... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia
Bogdan Chazan, Witold Simon (red.)
Procedura medyczna, której celem jest przerwanie życia zarodka ludzkiego lub płodu, dotyka istoty naszego sensu istnienia i podstawowych praw ludzkich. Temu właśnie poświęcona jest książka będąca zbiorem prac naukowych dotyczących badań nad zagadnieniem wzbudzającym wielkie emocje, a tak słabo rzetelnie rozpoznanym.... » zobacz więcej
Eutanazja nie jest alternatywą Eutanazja nie jest alternatywą
Władysław Ochmański
Problem eutanazji znajduje się obecnie w centrum zainteresowania wielu społeczeństw. Jest ona jednym z najbardziej niepokojących znamion tak zwanej "kultury śmierci". Cechuje się tendencją do zakończenia życia w takim momencie i w takich okolicznościach, w jakich zadecyduje o tym wolna wola człowieka... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa