Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Sztuka planowania rodziny Sztuka planowania rodziny
Josef Rötzer
Książka prof. med. J. Rötzera na temat metody objawowo-termicznej miała już ponad trzydzieści wydań w krajach niemieckojęzycznych. Została również przetłumaczona na kilkanaście języków. W przystępny sposób przedstawia ona, na podstawie solidnych badań naukowych, zasady jednej z najskuteczniejszych metod rozpoznawania płodności... » zobacz więcej
Niezgodne z zamówieniem

     Zabrzmi to niewiarygodnie, ale ten tekst, który wysyłam, nie jest napisany bo tak mi się chciało. Usłyszałam po prostu: "napisz tekst o aborcji i wysyłaj gdzie się da." Napisałam w jednym dniu i wysyłam w poniższym załączniku. Czasem piszę różne teksty, ale ten nie należy do mnie. Miałam tylko ująć w słowa podany temat i go wysyłać w różne miejsca. Wysyłam więc także tu i mam nadzieję, że ukaże się on i na Państwa stronie.

- Hej, co ty taki jakiś podenerwowany dzisiaj jesteś?
- No jestem, bo mama się denerwuje. Ale nie wiem dlaczego. Nie mów, że nie czujesz...
- Masz rację. Starałem się nie zwracać na to uwagi. Ciekawe co się dzieje...?
- Jak choć na chwilę przestaniesz gadać, to może coś w końcu usłyszę!
- No dobra już dobra...
- ...a co tu jest do rozumienia? Ponad tydzień temu przyjęli wniosek o odrzucenie projektu ustawy, o całkowitym zakazie aborcji, 
a mi się to do dziś nie mieści w głowie... Odrzucili... Głosowali za aborcją...
- O czym mama mówi? Za jaką aborcją? Co to jest aborcja?
- Ucisz się wreszcie!
- ... można zabić, jak się okaże, że dziecko jest chore, a więc niezgodne z zamówieniem... 
- Ej, przesuń się, bo się zaraz zaplączę w pępowinę. I może byś mi w końcu wyjaśnił o czym mama mówi?
- Ja rozumiem, że mózg nam się jeszcze w pełni nie wykształcił, ale słuchać już chyba potrafisz...
- Dobra dobra mądralo, o co tu chodzi?
- Aborcja to takie ładne słowo, które w praktyce oznacza, że nigdy nie zobaczysz mamy i taty.
- Jak to? Przecież mówiłeś że się urodzimy...
- Oj, głupi jesteś! Jasne, że my się urodzimy. Mama nas kocha. Nie zrobi nam krzywdy. Poza tym tata by nie pozwolił. 
Nie chodzi o nas.
- To ja już nic nie rozumiem...
- Kiedy ty całymi dniami śpisz, ja siedzę i słucham co się dzieje na zewnątrz. 
I słyszałem jak jakiś czas temu mama rozmawiała z pewną panią. 
I ta pani jej powiedziała, że obaj jesteśmy zdrowi.
- No to chyba dobrze, nie?
- Jasne że dobrze, ale chyba słyszałeś, co mama powiedziała przed chwilą. Powiedziała, że jak dziecko jest chore, to można je zabić. 
- Jak zabić?
- No takim zimnym, metalowym czymś. Jakieś pięć dni temu mama rozmawiała z sąsiadką, pamiętasz?
- No tak.
- No właśnie. I tłumaczyła jej, że nawet jeśli będzie tak jak mówią lekarze, że dziecko urodzi się chore, to nie znaczy, 
że będzie gorsze. Że trzeba je kochać...
- O, wreszcie mówisz normalnie. Kochać to wiem, bo mama i tata często tak do nas mówią. I to bardzo miłe jest.
- Tylko, że nie wszyscy rodzice tak mówią do swoich dzieci...
- Nie? A to można mówić inaczej?
- Nie wiem, ale ta sąsiadka mówiła inaczej. Mówiła, że nie urodzi dziecka, bo ono jest chore, a ona się boi... 
No i że to zgodne z prawem przecież...
- Jakim prawem?
- Nie wiem, pierwszy raz to słowo słyszałem, ale to chyba ma coś wspólnego z tym głosowaniem...
- To wtedy, kiedy poczuliśmy to nagłe zdenerwowanie mamy?
- Dokładnie. 
- Chcesz powiedzieć, że gdybyśmy byli w brzuchu tamtej pani zamiast w brzuchu mamy, i gdyby to o nas lekarz powiedział, 
że jesteśmy chorzy, to by nas zgodnie z prawem rozerwano na kawałki tym zimnym, metalowym czymś?
- Dokładnie tak. Wczoraj zadzwonił telefon. Mama powiedziała tylko: "Mój Boże..." i płakała przez następną godzinę. 
- Teraz już wiem co to znaczy, kiedy się mówi, że dziecko jest niezgodne z zamówieniem. Wtedy trzeba powiedzieć rodzicom, 
że to przecież nie szkodzi, że dziecko jest chore. Ono kocha ich tak samo... 
- Naprawdę jesteś taki głupi, czy tylko udajesz? Jego rodzice powiedzieli lekarzowi, że ma "usunąć problem." 
Nie było dla nich ważne to, że dziecko ich kocha, a to, że urodzi się chore. Kazali więc je zabić.
- Przestań! To niemożliwe, żeby można było coś takiego zrobić specjalnie!
- Też tak myślałem. Do wczoraj. Teraz już wiem, że po tamtej stronie można robić rzeczy, które nam wydają się niemożliwe.
- Czyli my żyjemy tylko dlatego, że nie jesteśmy chorzy?
- Żyjemy bo rodzice nas kochają. Pamiętasz co mówili? "Nieważne czy jesteście chorzy czy zdrowi, nieważne co mówi prawo 
- nigdy nie pozwolimy zrobić wam krzywdy." 
- Tak, pamiętam, mamy wspaniałych rodziców... A jak myślisz, co się stało z dzieckiem tej sąsiadki? Dalej jest w jej brzuchu? 
Takie nieżywe? 
- Mama mówiła, że Pan je zabrał.
- Jaki pan ? 
- Pan Bóg.
- Aha. A dokąd je zabrał?
- Do swojego domu.
- A to bardzo miło. To ten Pan Bóg musi je bardzo kochać, skoro pozwolił mu mieszkać w swoim domu. To teraz jest ich wspólny dom. 
My mamy dom z rodzicami, a ono z Panem Bogiem, tak?
- Tak.
- A dużo jest takich dzieci, które nie żyją, bo lekarz na polecenie rodziców je zabił, i one nie mogły już iść do domu z mamą i tatą, 
tylko od razu poszły do domu Pana Boga? 
- Mama mówi, że za dużo.
- Naprawdę? Ale mama mówiła też, że my mieszkamy na razie w jej brzuszku, bo ona kocha tatę, a tata kocha ją. 
I że już się nie może doczekać, 
aż z niego wyjdziemy i będzie mogła nas zobaczyć.
- No tak.
- To jakim sposobem inne dzieci pojawiają się w brzuchu swoich mam, skoro one nie chcą tych dzieci zobaczyć? Po co robią tak, 
żeby dzieci najpierw w ich brzuchu były, skoro później chcą, żeby ich tam nie było? Mama mówi, dzieci się biorą z miłości...
- No tak. Ale może rodzice, którzy zabijają swoje dzieci, nie zgadzają się z naszą mamą? Może tamte dzieci biorą się z czegoś innego, 
skoro ich rodzice nie mówią do nich o miłości, tylko o tym, że się boją i ich nie chcą?
- Tak myślisz? Strasznie to wszystko skomplikowane... 
- Wiem, dlatego chodźmy już lepiej spać. Zmęczony jestem. Dobranoc.
- Dobranoc braciszku, dobranoc mamusiu, dobranoc tatusiu. Do jutra.
     Celowo się nie podpisuję, bo tu treść i idea są najważniejsze, a nie osoba która go pisała.


Wybierajmy życie! Wybierajmy życie!
Jacek Salij OP
Książka dotyka problemów z zakresu bioetyki, takich m.in. jak: eutanazja, aborcja, klonowanie, zapłodnienie in vitro, eksperymenty genetyczne. Przede wszystkim jednak skłania do refleksji nad tymi dziedzinami współczesnego życia, które - według autora - "stały się szczególnie wyraźnym terenem starcia humanizmu relatywistycznego z humanizmem chrześcijańskim"... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia
Bogdan Chazan, Witold Simon (red.)
Procedura medyczna, której celem jest przerwanie życia zarodka ludzkiego lub płodu, dotyka istoty naszego sensu istnienia i podstawowych praw ludzkich. Temu właśnie poświęcona jest książka będąca zbiorem prac naukowych dotyczących badań nad zagadnieniem wzbudzającym wielkie emocje, a tak słabo rzetelnie rozpoznanym.... » zobacz więcej
Eutanazja nie jest alternatywą Eutanazja nie jest alternatywą
Władysław Ochmański
Problem eutanazji znajduje się obecnie w centrum zainteresowania wielu społeczeństw. Jest ona jednym z najbardziej niepokojących znamion tak zwanej "kultury śmierci". Cechuje się tendencją do zakończenia życia w takim momencie i w takich okolicznościach, w jakich zadecyduje o tym wolna wola człowieka... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa