Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Sztuka planowania rodziny Sztuka planowania rodziny
Josef Rötzer
Książka prof. med. J. Rötzera na temat metody objawowo-termicznej miała już ponad trzydzieści wydań w krajach niemieckojęzycznych. Została również przetłumaczona na kilkanaście języków. W przystępny sposób przedstawia ona, na podstawie solidnych badań naukowych, zasady jednej z najskuteczniejszych metod rozpoznawania płodności... » zobacz więcej
Chciałam zabić moje dziecko...

     Byłam w bardzo ciężkiej, właściwie tragicznej sytuacji. Nie miałam co jeść, w co się ubrać. Z mężem, chorym na schizofrenię paranoidalną, przechodziłam prawdziwą gehennę.

     W takiej sytuacji dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Miałam już 12-letnią córkę. Moja decyzja wtedy była niestety taka, żeby usunąć ciążę. Przy okazji dowiedziałam się też, że mam mięśniaki. Lekarz rejonowy skierował mnie najpierw na usunięcie ciąży, a później mięśniaków.

     Wtedy poznałam Marię. Po rozmowie z nią nie zgłosiłam się do usunięcia ciąży. Nie poszłam tam. Maria skierowała mnie na badanie do prof. Troszyńskiego z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

    Zgłosiłam się do Instytutu i do końca nie byłam zdecydowana. Cały czas czekałam na usunięcie ciąży.

     Ja się nie obawiałam jeszcze jednego dziecka więcej. Obawiałam się tylko, jakie to dziecko będzie. Operację mięśniaków miałam w szóstym miesiącu ciąży. Wszystko przebiegło pomyślnie. Ja w dalszym ciągu chciałam zabić moje dziecko. Wtedy wzięto mnie na USG i zobaczyłam moją córeczkę. Lekarze pokazali mi dziecko jak ono żyje, jak bije jego serce, jak się porusza. Profesor pytał mnie wtedy, jak ja sobie wyobrażam, jak oni mają to zniszczyć, w jaki sposób?

     Odpowiedziałam, że nie mam pojęcia jak, ale wiem, że to się robi. A ja nie muszę chyba wiedzieć w jaki sposób. Lekarz stwierdził, że on mi powie, jak to się robi. l powiedział. Nie wyobrażałam sobie, że można za ucho chwycić, czy za oko, czy za nóżkę - i wyrwać. W tym momencie, kiedy zobaczyłam dziecko, które żyje, któremu bije serce, które się porusza, nie wyobrażałam sobie porozrywania jego na kawałki. Cały czas jednak bałam się o to, czy moje dziecko będzie normalne.

     Przyszła chwila, że urodziłam śliczną, zdrową i normalną dziewczynkę. Dzisiaj ma ona już 11 lat.

     W czasie mojego powrotu z dzieckiem ze szpitala, mąż przechodził atak. W ogóle nie wiedział, że ja jestem już w domu. Dopiero na drugi dzień doszedł do siebie. Zobaczył, że jestem w domu i zdawał sobie sprawę, że ma córkę. Chodził taki dumny, dotykał ją jednym palcem. Była bardzo do niego podobna. Potem wychodził z nią nawet na spacery, chociaż wcześniej twierdził, że nigdzie z nią nie wyjdzie. Były też momenty, że nie mogłam z nim zostawić dziecka. Różne rzeczy przychodziły mu do głowy. Mógł ją wziąć z łóżeczka i po prostu wyrzucić. Tak mówił, a później żartował, że nigdy by tego nie zrobił. Ja nie bałam się wcale męża. On mi właściwie krzywdy nie zrobił.

     Magda jest ładnym, udanym dzieckiem. Jest naszą radością. Zupełnie zmieniła tryb naszego życia. Wszystko się zmieniło. Z początku myślałam, że sobie nie poradzę, ale mimo wszystko poradziłam sobie.

     Dzisiaj, kiedy po śmierci męża zostaliśmy same, gdyż starsza córka wyszła za mąż, Magda jest moim szczęściem. Dobrze się uczy, jest zdrowa.

Gdybym teraz spodziewała się dziecka, już był go nie zniszczyła. Na pewno. Jestem całkowicie przeciwna zabijaniu dzieci nienarodzonych!

     Każde dziecko można wychować. Wszystko jest do pokonania. Każda kobieta wychowa, nawet sama. Myślę, że nawet w najgorszych warunkach można wychować, jeżeli się chce. Ciężko jest tylko przez pewien czas. Sama to przeżyłam, więc wiem. I gdybym w tej chwili miał jeszcze jedno dziecko, to też bym je wychowała. Bo cóż to jest dwoje dzieci?

     Jeżeli kobieta jest w ciąży, to nie powinna niszczyć, tylko przyjąć dziecko i je wychować. Macierzyństwo przychodzi samo, miłość do dziecka rozwija się w trakcie 9-ciu miesięcy ciąży. U mnie ten proces trwał długo.

     Jeżeli normali ludzie mają normalne warunki, to nie rozumiem, dlaczego nie chcą dziecka.


Matka


Widzę moje dziecko we śnie Widzę moje dziecko we śnie
Karin Struck
14 lipca 1975 roku Karin Struck zabiła swoje dziecko - dokonała aborcji. To wydarzenie odcisnęło na niej wielkie piętno - nie mogła odzyskać równowagi emocji i sumienia - z czasem stała się zagorzałą obrończynią życia. W 1992 roku wydała po raz pierwszy książkę, w której sprzeciwiła się aborcji i opisała własne przeżycia... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 anka: 12.02.2008, 13:56
 pani artykuł poruszy nawet najtwardsze serce... mam 18 lat i juz teraz czuje ze jestem gotowa na bycie mamusia, to ze spotkala pani, pania Marie to nie byl przypadek. to wtedy pomoglo pani a teraz dzieki pani swiadectwu pomoze wielu kobietom czekajacym na swoje malenstwo. pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego
 A: 25.08.2007, 18:41
 Czytajac pani artykol plakalam.To ze spotkala pani,pania Marie to nie byl przypadek,bo nie ma przypadkow,widocznie tak mialo byc.BOG postawil na pani drodze ja.Mam 29 lat jestem panna,kocham dzieci,po prostu je uwielbiam,mam bzika na ich punkcie.Bardzo pragne miec dziecko,ale wiem ze musze poczekac na odpowiedniego mezczyzne.Pozdrawiam serdecznie pania i zycze wszystkiego dobrego.
 harcerka: 11.06.2007, 09:12
 całkiem się z panią zgadzam. ja mam 14 lat i nawet jeśli teraz zaszłabym w ciążę to na pewno byym nie potrafiła zabić tego zycia, ktorebyłoby we mnie. bo to przecież gorsze niż zabicie jakiejś biliskiej osoby: matki, siastry, czy przyjaciólki. bo oni mogliby sie w jakikolwiek sposob bronić, A TAKIE MALEŃSTWO...?
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia
Bogdan Chazan, Witold Simon (red.)
Procedura medyczna, której celem jest przerwanie życia zarodka ludzkiego lub płodu, dotyka istoty naszego sensu istnienia i podstawowych praw ludzkich. Temu właśnie poświęcona jest książka będąca zbiorem prac naukowych dotyczących badań nad zagadnieniem wzbudzającym wielkie emocje, a tak słabo rzetelnie rozpoznanym.... » zobacz więcej
Eutanazja nie jest alternatywą Eutanazja nie jest alternatywą
Władysław Ochmański
Problem eutanazji znajduje się obecnie w centrum zainteresowania wielu społeczeństw. Jest ona jednym z najbardziej niepokojących znamion tak zwanej "kultury śmierci". Cechuje się tendencją do zakończenia życia w takim momencie i w takich okolicznościach, w jakich zadecyduje o tym wolna wola człowieka... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa