Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Sztuka planowania rodziny Sztuka planowania rodziny
Josef Rötzer
Książka prof. med. J. Rötzera na temat metody objawowo-termicznej miała już ponad trzydzieści wydań w krajach niemieckojęzycznych. Została również przetłumaczona na kilkanaście języków. W przystępny sposób przedstawia ona, na podstawie solidnych badań naukowych, zasady jednej z najskuteczniejszych metod rozpoznawania płodności... » zobacz więcej
Nawrócenie amerykańskiej aborcjonistki

     Dr Beverly McMillan cieszy się sławą wspaniałego ginekologa. W pierwszych ośmiu latach swojej praktyki lekarskiej dokonywała również zabiegów przerywania ciąży. Prawda o tym, że są to morderstwa najbardziej niewinnych istot ludzkich, dotarła do niej dopiero pewnego wieczoru w 1977 r. kiedy po skończonym zabiegu przeprowadziła rutynową identyfikację pokrojonych części ciała, a więc rąk, nóg, tułowia i główki. Patrząc na pocięte ciało dwunastotygodniowego dziecka uświadomiła sobie, że to był chłopiec. Przy oglądaniu rączki z pięknym maleńkim bicepsem przyszedł jej na myśl czteroletni synek, który lubił napinać mięśnie i chwalić się nimi. W tym momencie zdała sobie sprawę z tego, że jeszcze przed kilkoma minutami to dziecko żyło, a ona je w okrutny sposób uśmierciła. Z całą mocą dotarła do niej przerażająca prawda: "To ja go zabiłam. Dlaczego ja to robię?" To była jej ostatnia aborcja. Postanowiła w tym momencie, że nigdy już nie uśmierci nienarodzonego dziecka.

     Dlaczego była aborcjonistką? Dlaczego przez prawie 8 lat zabijała bez skrupułów najbardziej bezbronne i niewinne istoty ludzkie?

     Po raz pierwszy uśmierciła nie narodzone dziecko w 1969 r. podczas nocnego dyżuru w jednym z chicagowskich szpitali. Kierowała się litością wobec matki, bo nie chciała, aby przeprowadziła zabieg w prywatnym gabinecie. Była przecież świadkiem, że do jej szpitala zgłaszało się wtedy około 15-25 kobiet dziennie z ostrym zapaleniem narządów rodnych spowodowanym niechlujnie wykonanym zabiegiem przerwania ciąży w prywatnym gabinecie pewnego ginekologa. Aborcjonista ten w pośpiechu nie oczyszczał dokładnie macicy po "zabiegu" tylko radził, aby kobiety zgłaszały się do najbliższego szpitala. Kiedy w 1973 r. aborcja została zalegalizowana w całych Stanach Zjednoczonych, dr Beverly odetchnęła z ulgą bo sądziła, że wreszcie zabiegi będą dokonywane w sanitarnych warunkach. Jednak po pewnym czasie bardzo się zawiodła bo okazało się, że problem poaborcyjnych powikłań jeszcze bardziej się pogłębił.

     W 1974 r. dr Beverly przeprowadziła się do Jackson Miss. W mieście tym powstała klinika oferująca tzw. bezpieczną aborcję. Jednak tuż przed jej otwarciem powstał problem, ponieważ trudno było znaleźć lekarza, który byłby odpowiedzialny za ten proceder uśmiercania nienarodzonych. W końcu dr Beverly zgodziła się pełnić tę funkcję. Była to pierwsza klinika aborcyjna otwarta w 1975 r. w tym mieście.

     Dr McMillan osiągnęła wszystko to, co wydawało się jej potrzebne do szczęścia: piękny i zasobny dom, lukratywną praktykę lekarską. Jednak nosiła w sobie jakiś nieokreślony niepokój i smutek. Była katoliczką, ale od czasu studiów utraciła wiarę i uważała się za agnostyka. Przychodziły stany depresji. W czasie jednej z nich czytała książkę dr. Normana Yincent Peal "Siła pozytywnego myślenia". Przy końcu pierwszego rozdziału autor wymienia dwadzieścia wskazówek, które pomagają przezwyciężyć depresję i osiągnąć radosne i optymistyczne nastawienie do życia. Potrafiła wykonać wszystkie wskazówki z wyjątkiem jednej. Chodziło o to, by przynajmniej dziesięć razy w ciągu dnia głośno powiedzieć: "Panie, Jezu Chryste, tylko dlatego, że umacniasz mnie swoją miłością, mogę osiągnąć wszystko." Tego zdania nie mogła wypowiedzieć. Cały tydzień zmagała się ze sobą aby to uczynić, ale bezskutecznie. Jednak pewnego ranka, jadąc samochodem do pracy, przełamała się i wypowiedziała głośno: "Panie, Jezu Chryste, tylko dlatego, że umacniasz mnie swoją miłością, mogę wszystko osiągnąć." Dr Beverly pisze: "...po wypowiedzeniu tych słów nagle tak mocno odczułam obecność Pana Jezusa, że wybuchnęłam płaczem. Czułam, że moje serce pęka z radości. Nie zdawałam sobie wtedy sprawy, jak bardzo błądziłam. Zawsze nosiłam w sobie przekonanie, że jestem dobrą i uczciwą osobą. Idąc za radą autora książki, zaczęłam czytać Biblię. Przeczytanie jej w całości zajęło mi dwa lata."

     Po tym pierwszym kroku zbliżenia się do Boga zaczęła uczęszczać na wykłady biblijne, ale w dalszym ciągu sądziła, że aborcja nie jest moralnym złem. Dopiero pamiętnego wieczoru 1977 r. po dokonanej aborcji, gdy patrząc na pocięte ciałko nienarodzonego dziecka przyszedł jej na myśl czteroletni synek, wtedy zrozumiała, że aborcja jest makabrycznym morderstwem najbardziej bezbronnych i niewinnych istot ludzkich. Nie wiedziała, ile setek czy nawet tysięcy aborcji dokonała, ale była pewna, że nigdy więcej już tego nie uczyni. Dr McMillan sądzi, że to Duch Święty otworzył jej umysł i oczy tak, aby w pełni zrozumiała, że przerywanie ciąży jest przerażającą zbrodnią. Przeżycie to zadecydowało, że zrezygnowała z pełnionej funkcji dyrektora i zerwała wszelkie kontakty z kliniką aborcyjną. Włączyła się w działalność grupy lekarzy ruchu obrony życia. Wtedy też sięgnęła po książkę dr. Bernarda Nathansona "Aborting America" . Ten światowej sławy profesor, specjalista z dziedziny ginekologii, położnictwa i bioetyki, w latach 60. był przywódcą amerykańskiego ruchu prokreacyjnego, które doprowadziło w 1973 r. do zalegalizowania w USA aborcji na życzenie. Dopiero intensywne badania naukowe ludzkich płodów przy pomocy najnowszej aparatury pozwoliły mu obserwować dziecko w łonie matki jak oddycha, ssie swój kciuk, przełyka, oddaje mocz, a nawet śni. Jak sam pisze, dopiero dane naukowe uświadomiły mu, "że życie ludzkie zaczyna się od poczęcia - zapłodnienia, i od tego momentu mamy do czynienia z osobą ludzką. Nie ma żadnego miejsca w macicy, w którym mogłoby dojść do zmiany czegoś, co nie jest osobą, w osobę. Nie ma żadnej nagłej zmiany w czasie rozwoju wewnątrzmacicznego i dlatego życie jest nieprzerwanym ciągiem od swojego początku aż do końca. Ludzki płód jest człowiekiem bezbronnym i dlatego musi być chroniony. Zrozumiałem, że życie to nie tylko materia, i że nie my jesteśmy szafarzami życia... Przerwanie ludzkiego życia w tym stadium rozwoju to makabryczna zbrodnia."

     Lektura książki "Aborting America" była dla dr Beverly wielkim duchowym wstrząsem który sprawił, że odtąd wszystkie swoje siły oddała na rzecz ratowania dzieci nienarodzonych.

     W 1990 r. dr McMillan przeżyła głęboko śmierć swego ojca, katolika. Wspomina: "...było nas sześcioro rodzeństwa. Niestety, na pogrzebie nikt z nas nie mógł przystąpić do Komunii św. za wyjątkiem naszej mamy. Wtedy pomyślałam sobie, że potrzebuję więcej siły i duchowej mocy. Wiedziałam, że mogłam ją znaleźć tylko w Eucharystii. Wtedy podjęłam decyzję i po 30 latach poszłam do spowiedzi. Przygotowałam się do niej opierając się na Dekalogu. Była to spowiedź generalna z całego życia. Płakałam, doświadczając ogromu Bożego Miłosierdzia. Bóg był wierny mimo mojej niewierności. Czułam, że to mój ojciec wymodlił moje nawrócenie modląc się o to każdego dnia rano, w południe i wieczorem."

     Od tego czasu dr McMillan codziennie, przed pójściem do pracy, uczestniczy we Mszy św. o godz. 6 rano. Przynajmniej raz na miesiąc korzysta z sakramentu pokuty. Jako katoliczka odkryła radość bycia we wspólnocie Kościoła, gdzie odnajduje pełnię prawdy oraz miłość Chrystusa w darze siedmiu sakramentów.

     Dr McMillan opiekuje się kobietami ciężarnymi, które zrezygnowały z aborcji na skutek działalności ruchu obrony życia. Nie przepisuje swoim pacjentom środków antykoncepcyjnych ani nie kieruje nikogo do sterylizacji. Tłumaczy, że antykoncepcja wynika z błędnego nastawienia do rzeczywistości. "Jeśli stosujesz antykoncepcję, to oznacza, że nie doceniasz tego wielkiego daru jakim jest płodność, że nie akceptujesz siebie takim, jakim zostałeś lub zostałaś stworzona. Stosując antykoncepcję działasz przeciwko prawu natury, przeciw Bogu i sobie samemu."

     Pytana, jak sobie radzi z ciężarem win z przeszłości, odpowiada: "Bóg sobie z nim poradził. Jego Miłość przezwycięża każdy grzech. Tylko trzeba Bogu zaufać w najtrudniejszych sytuacjach życiowych. Ciężar moich win powierzałam Bogu wielokrotnie na spowiedzi, a także mówiłam ludziom o mojej aborcyjnej przeszłości w publicznych wystąpieniach. Mam również okazję i szansę, żeby moje winy wynagrodzić, pomagając kobietom ciężarnym. Niedawno przyszła do mojego gabinetu nastolatka, która została zgwałcona i była już w 26 tygodniu ciąży. Była zdecydowana poddać się aborcji, jednak w ostatniej chwili zgłosiła się do mnie po radę. Po rozmowie zmieniła zdanie, zrozumiała, że dziecko żyjące w jej łonie nie jest winne krzywdy, którą wyrządził jej gwałciciel. Na koniec wspólnie modliłyśmy się, a z oczu popłynęły łzy radości z ocalenia jeszcze jednego niewinnego dziecka."

     Pani dr McMillan przechowuje zdjęcia setek dzieci, które uratowała od śmierci przez cierpliwą i wytrwałą rozmowę z zagubionymi matkami.


br. Mieczysław Chmiel TChr


Publikacja za zgodą redakcji

nr 9-10/2000



Eutanazja - śmierć z wyboru? Eutanazja - śmierć z wyboru?
Ryszard Fenigsen
Książka profesora medycyny, który przez kilkadziesiąt lat pracował w Holandii, gdzie eutanazja jest otwarcie praktykowana i aprobowana społecznie... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Asia: 07.06.2011, 20:56
 Piękne świadectwo nawrócenia;) Oby było wiecej takich lekarzy ktorzy chcą życ zgodnie z zasadami wiary katolickiej odmawiaja wykonywania aborcji i nie wypisuja antykoncepcji
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia
Bogdan Chazan, Witold Simon (red.)
Procedura medyczna, której celem jest przerwanie życia zarodka ludzkiego lub płodu, dotyka istoty naszego sensu istnienia i podstawowych praw ludzkich. Temu właśnie poświęcona jest książka będąca zbiorem prac naukowych dotyczących badań nad zagadnieniem wzbudzającym wielkie emocje, a tak słabo rzetelnie rozpoznanym.... » zobacz więcej
Eutanazja nie jest alternatywą Eutanazja nie jest alternatywą
Władysław Ochmański
Problem eutanazji znajduje się obecnie w centrum zainteresowania wielu społeczeństw. Jest ona jednym z najbardziej niepokojących znamion tak zwanej "kultury śmierci". Cechuje się tendencją do zakończenia życia w takim momencie i w takich okolicznościach, w jakich zadecyduje o tym wolna wola człowieka... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa