Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Sztuka planowania rodziny Sztuka planowania rodziny
Josef Rötzer
Książka prof. med. J. Rötzera na temat metody objawowo-termicznej miała już ponad trzydzieści wydań w krajach niemieckojęzycznych. Została również przetłumaczona na kilkanaście języków. W przystępny sposób przedstawia ona, na podstawie solidnych badań naukowych, zasady jednej z najskuteczniejszych metod rozpoznawania płodności... » zobacz więcej
Ja

     Jestem już.

     Najpierw nie było nic, tzn. nie było mnie; a potem nagle, bez ostrzeżenia, bez mojego udziału, jestem...

     Ja już dawno jestem. Najpierw byłem w miejscu takim... no, takim dziwnym, ciemnym, ale miłym. Byłem w mamie. Słyszałem bicie jej serca, ono mnie usypiało i biło ciągle... Bum, bum... bum, bum... Cały czas rosłem, a potem, nagle usłyszałem inne bum, bum... To biło moje serce! Tak się zdziwiłem, że prawie zacząłem płakać.

     Pamiętam, że na samym początku czułem dziwny niepokój. Mama była ciągle zdenerwowana, płakała a wszyscy na nią krzyczeli. I czułem się tak, jakby to wszystko było przeze mnie. Było mi strasznie smutno, przecież nie zrobiłem nic złego, ja... ja po prostu byłem... Czy to źle?

     Aż w końcu przestali krzyczeć i mama coraz częściej mówiła do mnie. Lubię jej głos, jest taki miły. I głaskała swój brzuch, choć na początku nie czułem tego, ale potem... to bardzo przyjemne. W pewnym momencie poznałem też głos taty. Też go lubię, ale głos mamy jest milszy. On też chciał mnie głaskać. A najbardziej cieszył się, gdy kopałem. Dlaczego? Przecież to żadna sztuka. Ale dorośli są dziwni. A ja bardzo lubiłem rozprostować nóżki, albo zrobić koziołka. To takie fajne, przechylam się i już; bardzo mnie to cieszyło. Trochę przeszkadzał taki sznurek, ale jakoś się dało z tym żyć. Lubiłem ssać paluszka i ruszać rączkami. Ogólnie to tam w mamie było wspaniale, miło i tak... bezpiecznie.

     Ale nagle, nie wiem, dlaczego, coś zaczęło się zmieniać i właściwie wcale mnie to nie cieszyło, mógłbym tam zostać na zawsze. Ale musiałem wyjść. To było straszne! Wszystko pchało mnie w dół, bo już jakiś czas wcześniej leżałem inaczej niż zwykle; głową w dół. Czy to może do góry a wcześniej w dół? Sam nie wiem. Tego chyba nawet dorośli nie wiedzą, a są tacy mądrzy.

     To wszystko było przerażające, więc kiedy pojawiłem się na świecie, zacząłem płakać. Było mi źle. Zimno. Strasznie. Jasno. Okropnie!

     A wszyscy się cieszyli. Z czego się tu cieszyć? Przecież ja umieram.

     A teraz to tylko ciągle śpię. Ale jak śpię to też dzieją się dziwne rzeczy. Chcę zapytać mamy, co to, ale ona w ogóle nie rozumie, co ja do niej mówię. Dlaczego? Może mówi w innym języku? A jeśli nie dam rady się go nauczyć? Nigdy nie porozmawiam z mamą?!

     A wcześniej to zawsze był ze mną taki Ktoś, kto nie wiem. I ciągle stał obok i miał takie wielkie, jasne coś z tyłu. Też muszę zapytać mamę, co to? Ale był ze mną i też czułem się bezpiecznie. Aż wczoraj byliśmy w takim dużym budynku i pan w białej sukience oblał mnie wodą. Chciałem mu powiedzieć, że nie chcę, bo ubrali mnie tak ładnie; ale on oczywiście mnie nie zrozumiał. Więc zacząłem płakać. A potem zauważyłem, że nie ma przy mnie tego pana w lśniącej szacie i tym czymś na plecach i znowu płakałem. Było mi przykro i nikomu nie mogłem powiedzieć. Tylko, dlaczego już go nie widzę? Czuję, że jest, bo czasem dmuchnie na mnie wiatrem albo pocałuje. Ale kto to jest? Chciałbym to wiedzieć.

     Ale teraz muszę już... muszę... spać...


Anonim


Być kobietą Być kobietą
Ingrid Trobisch
Samoakceptacji musimy się uczyć całe życie. Sądzę jednak, że ten niełatwy proces trudniej przychodzi kobiecie, ponieważ jako osoba jest bardziej niż mężczyzna związana ze swym ciałem. I dlatego zasadniczym tematem tej książki będą aspekty fizyczne życia kobiety... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 ave80: 19.09.2007, 21:33
 Też współczuję takim kobietom, w ogóle tym, którzy robią coś takiego... Ale nie wiem czy nie mają żadnych wartości... Dla wielu, to prawdopodobnie trudna decyzja, a już na pewno wielka tragedia życia.
 karus: 15.09.2007, 01:33
 wspolczuje kobieta ktore poddaja sie aborcji, nie maja one zadnych wartosci moralnych a jut tym bardziej religijnych, jest to najgorsza rzecz jaka mozna w zyciu zrobic
 ave80: 23.06.2007, 23:36
 Dzięki ;-)
 harcerka: 13.06.2007, 09:47
 ojoj. :) jakie to słodkie
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia
Bogdan Chazan, Witold Simon (red.)
Procedura medyczna, której celem jest przerwanie życia zarodka ludzkiego lub płodu, dotyka istoty naszego sensu istnienia i podstawowych praw ludzkich. Temu właśnie poświęcona jest książka będąca zbiorem prac naukowych dotyczących badań nad zagadnieniem wzbudzającym wielkie emocje, a tak słabo rzetelnie rozpoznanym.... » zobacz więcej
Eutanazja nie jest alternatywą Eutanazja nie jest alternatywą
Władysław Ochmański
Problem eutanazji znajduje się obecnie w centrum zainteresowania wielu społeczeństw. Jest ona jednym z najbardziej niepokojących znamion tak zwanej "kultury śmierci". Cechuje się tendencją do zakończenia życia w takim momencie i w takich okolicznościach, w jakich zadecyduje o tym wolna wola człowieka... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa