Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Sztuka planowania rodziny Sztuka planowania rodziny
Josef Rötzer
Książka prof. med. J. Rötzera na temat metody objawowo-termicznej miała już ponad trzydzieści wydań w krajach niemieckojęzycznych. Została również przetłumaczona na kilkanaście języków. W przystępny sposób przedstawia ona, na podstawie solidnych badań naukowych, zasady jednej z najskuteczniejszych metod rozpoznawania płodności... » zobacz więcej
Metody naturalne, czyli NPR - naturalne planowanie rodziny

     Czy metody naturalne są bardzo trudne do zrozumienia i wprowadzenia w życie? Czy może je stosować każdy bez względu na stan zdrowia, przy nieregularnych miesiączkach? Czy są skuteczne? Czy można je stosować po porodzie, po poronieniu, po odstawieniu pigułek antykoncepcyjnych? Na czym polegają? Jakie obserwacje można prowadzić? Czy wpływają na więź małżeńską? - Tak pytają często ludzie nastawieni pozytywnie do metod naturalnych.

     Są zawodne! Nieżyciowe! Nienowoczesne! "Kościelne" i nienaukowe! Za trudne! Niemożliwe do stosowania u normalnych ludzi! - Wykrzykują zagorzali przeciwnicy, zwykle "podpuszczeni" przez takie a nie inne nurty i nie mający nawet zielonego pojęcia o NPR.

     Skąd te emocje? O co chodzi? Gdy w świecie ludzi dorosłych nie wiadomo, o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze i związane z nimi ideologie.

     Rzeczywiście, rozpanoszyło się w świecie niezwykle silne lobby antykoncepcyjne, dla którego NPR stanowi zagrożenie, ponieważ jednoznacznie i naukowo ukazuje całkowity bezsens stosowania antykoncepcji, jej absurdalność i szkodliwość na wielu płaszczyznach. Robi się ogromne pieniądze na ludzkiej niewiedzy i krzywdzie. Przedmiotem ataku antykoncepcji jest Boży dar płodności człowieka. Płodność, która, obiektywnie rzecz biorąc, jest elementem zdrowia, atakuje się z furią, jakby była śmiertelną chorobą. Preparaty (nie lekarstwa!) do niszczenia płodności są sprzedawane w aptekach. Co więcej, apteki pod groźbą poważnych konsekwencji nie mogą ich wycofać ze sprzedaży. Propaguje się antykoncepcję w prasie, w radio i w telewizji, a nawet poprzez szkoły. Nie dość, że w programach nauczania próbuje się umieścić zachętę do jej używania łącznie z instruktażem stosowania, to jeszcze raz po raz pojawiają się w szkołach "dobrodzieje" rozdający za darmo dzieciom i młodzieży środki antykoncepcyjne wraz z publikacjami (również książkowymi) na temat ich stosowania. Płodność traktowana jest jako zagrożenie dla miłości, wolności i szczęścia człowieczego, a antykoncepcja jako nowoczesne dobrodziejstwo umożliwiające wyzwolenie człowieka. W rzeczywistości antykoncepcja jest na usługach "miłości" rozumianej jako niczym nieskrępowane, całkowicie nieodpowiedzialne i pozbawione jakichkolwiek ram działanie seksualne. Inaczej mówiąc, antykoncepcja pozwala używać narządów rozrodczych do zabawy w całkowitym oderwaniu od ich naturalnych funkcji.

     Na naszych oczach odbywa się walka przypominająca bój Dawida z Goliatem. "Dawid" to ludzie dobrej woli posiadający wiedzę o płodności i kompetencje do nauczania o niej. To ludzie, którzy ofiarowują bezinteresownie swój czas, by szerzyć Bożą ideę naturalnego podejścia do daru płodności. "Goliat" występuje pod sztandarami antykoncepcji i wyposażony jest w ogromne pieniądze i dostęp do wszelkich możliwych środków przekazu i manipulacji. Siły są nieporównywalne i choć na razie niewiele na to wskazuje, jest pewne, że wygra Dawid. Przy nim jest racja, prawda i sam Bóg. Nie wiadomo tylko, ile jeszcze spustoszenia w ludzkich sercach umysłach i ciałach zasieje szalejący mocarz - Goliat.

     Tak naprawdę już dziś każdy może obronić się przed skutkami antykoncepcji. Musi tylko, po zdobyciu elementarnej wiedzy, użyć rozumu i wolnej woli do dokonania właściwego wyboru na całe życie. Od czego zacząć? Najpierw trzeba dokonać oczyszczenia - wyrzucić z głowy fałszywą wiedzę i mity, którymi lobby antykoncepcyjne zaraża umysły naprawdę porządnych i Bogu ducha winnych ludzi. Następnie otworzyć się na wiedzę prawdziwą o ludzkiej płciowości i płodności. Dalej poznać ją i wprowadzić wżycie, by roztropnie i wielkodusznie zagospodarować dar płodności.

     Przejdźmy zatem do wiedzy, zaczynając od jej podstawowych elementów ukazujących nieprawdziwość "powszechnie panujących" poglądów.

     - Żaden człowiek nie musi działać płciowo dla swego normalnego funkcjonowania.

     - Nie ma żadnej jednostki chorobowej spowodowanej rezygnacją ze współżycia płciowego (jest za to mnóstwo chorób i przenoszonych drogą płciową).

     - W życiu każdego człowieka niezbędna jest umiejętność rezygnacji z działania płciowego. Każdy więc człowiek powinien nauczyć się panowania nad sobą, nad pobudzeniami swego ciała.

     - Działanie płciowe (uruchamianie pracy narządów rozrodczych) ma sens jedynie pomiędzy kobietą i mężczyzną związanymi ze sobą trwałą więzią (małżeństwo) i otwartymi na przyjęcie naturalnego owocu ich działania. Tu trzeba dodać (bo wielu o tym zapomniało), że naturalnym owocem prawidłowego działania narządów rozrodczych jest rozród, a więc możliwość poczęcia dziecka. Małżeństwo, współżyjąc płciowo, może nie planować poczęcia dziecka, lecz powinno być otwarte na jego przyjęcie, nawet gdyby pojawiło się dla nich niespodziewanie. W każdych innych okolicznościach współżyjącą parę będzie rozdzielał lęk (przynajmniej ponoszącej wszystkie biologiczne skutki kobiety), który ma moc blokowania wszystkich wyższych przeżyć. W efekcie współżycie, zamiast pogłębiać więź, będzie powodować jej niszczenie. To właśnie jest powodem rozpadu wielu małżeństw, które zupełnie nie zdają sobie sprawy, że pierwotną przyczyną było niewłaściwe, bo zaprawione lękiem, patrzenie na płciowość i płodność. Postawa bojaźni względem płodności jest jedynym powodem sięgania po antykoncepcję. Nieprzyjęcie Bożej koncepcji płodności i zwrócenie się do bożka antykoncepcji zawsze owocuje niszczeniem ludzi i ich więzi.

     Przejdźmy do pytań najczęściej zadawanych w związku z płodnością i NPR.

     Czy metody naturalne są trudne?

     - Nie! Dowodem może być masowe stosowanie z powodzeniem najprostszych wersji metod naturalnych (metoda Billingsa) przez ludzi niewykształconych, nawet analfabetów.

     Czy może je stosować każdy bez względu na stan zdrowia, również przy nieregularnych miesiączkach?

     - Tak! Po pierwsze, stosując metody naturalne w niczym nie naruszamy zdrowia, a więc nie można nawet mówić o ich szkodliwości. Są wręcz dla nas korzystne ze względu na spokój, jaki towarzyszy ich stosowaniu. Po drugie, obserwacje pozwalają na bieżąco diagnozować ogólny stan zdrowia nie tylko pod kątem warunków do poczęcia kolejnego dziecka. Jeżeli np. choroba kobiety spowoduje brak jajeczkowania, będziemy o tym wiedzieć już w pierwszym cyklu. Umożliwia to szybkie podjęcie skutecznego leczenia. Przy idealnej regularności nie byłyby potrzebne żadne metody, bowiem para z góry wiedziałaby, którego dnia cyklu nastąpi jajeczkowanie. Jednak w życiu takie przypadki się nie zdarzają (mimo, że niektóre panie tak twierdzą). Współczesne metody naturalne oceniają na bieżąco (dzień po dniu), czy dzisiejsze współżycie daje szansę na poczęcie dziecka czy poczęcie jest niemożliwe.

     Czy metody naturalne są skuteczne?

     - Tak i to w "obie strony"! Tej odpowiedzi udzielam z prawdziwą radością. Co znaczy w "obie strony"? Otóż dzięki poznaniu funkcjonowania organizmu kobiety możemy zarówno wybrać optymalne warunki do poczęcia dziecka jak i z najwyższą możliwą precyzją odłożyć poczęcie (statystycznie rzecz biorąc niecałe jedno nieplanowane dziecko przypadałoby na 100 lat stosowania przez jedną parę metod naturalnych). Na uwagę zasługuje fakt, że dzięki dobremu poznaniu mechanizmów rządzących płodnością udaje się poczęcie u wielu par zakwalifikowanych przez lekarzy jako "niepłodne". Sam mógłbym przytoczyć wiele znanych mi osobiście takich przypadków.

     Wybór najlepszego czasu na współżycie po odpowiednio długiej przerwie niejednokrotnie owocuje poczęciem nawet przy rzeczywiście słabych rokowaniach medycznych (np. gdy liczba plemników o prawidłowej budowie i ruchliwości jest znacznie poniżej normy).

     Czy można je stosować po porodzie, po poronieniu, po odstawieniu pigułek antykoncepcyjnych?

     - Tak, lecz jest to sytuacja trudniejsza i koniecznie należałoby skonsultować obserwacje z kompetentnym nauczycielem metod.

     Na czym polegają metody naturalne?

     Najogólniej na rozpoznaniu rytmu płodności kobiety i wyznaczeniu dni, w których współżycie może, a w których nie może doprowadzić do poczęcia.

     Wykorzystanie metod polega na dostosowaniu współżycia płciowego do rozpoznanej płodności. W przypadku, gdy para planuje poczęcie wybiera na współżycie czas maksymalnie "płodny". Gdy nie planuje, wybiera czas "niepłodny". Stosowanie metod jest wychowawcze, bowiem wymaga podjęcia trudu użycia rozumu (obserwacje i ich interpretacja) oraz woli (gdy potrzeba - powstrzymanie się od współżycia).

     Jakie obserwacje można prowadzić?

     W organizmie kobiety można obserwować skutki działania hormonów płciowych, których poziom zmienia się w cyklu płodności. Hormony przenoszone przez krew mogą dawać różnorodne dodatkowe efekty obserwowane w całym ciele. Niektóre objawy są typowe dla większości, inne indywidualne dla danej kobiety. Typowymi objawami działania hormonów pierwszej fazy cyklu (przygotowanie do jajeczkowania) zwanych estrogenami są: wydzielanie śluzu szyjkowego (w kryptach szyjki macicy) i zmiany w samej szyjce macicy (twarda-miękka, nisko-wysoko, zamknięta-otwarta). Ponadto podwyższone estrogeny powodują charakterystyczną krystalizację wydzielin (obraz śliny przypomina "gałązki sosny", a śluzu - "liście paproci"). W drugiej fazie cyklu działa hormon progesteron, który nieznacznie, lecz zauważalnie, podnosi temperaturę ciała kobiety. Mierzy się wewnętrzną (w ustach, odbycie, ewentualnie w pochwie), spoczynkową (po śnie nocnym) temperaturę ciała (tzw. PTC). Ponadto w pobliżu jajeczkowania - gdy następują silne "przetasowania" hormonalne - wiele kobiet odczuwa tzw. ból owulacyjny i/lub inne charakterystyczne dla nich objawy. Różne metody naturalne na podstawie obserwowanych objawów diagnozują płodność określając tzw. "dni płodności" i "dni niepłodności".

     Czy metody naturalne wpływają na więź małżeńską?

     - Tak! Doświadczenie uczy, że pary akceptujące dar płodności i stosujące metody naturalne stale pogłębiają swą więź, bardzo rzadko się rozwodzą i są po prostu szczęśliwsze od par, dla których płodność jest przedmiotem lęku zwalczanego antykoncepcją.


Jacek Pulikowski


     Wszystkich zainteresowanych nauką naturalnych metod planowania rodziny odsyłamy w pierwszej kolejności do najbliższej poradni (parafialnej czy diecezjalnej), gdzie można uzyskać informacje i adresy szkól czy instruktorów NPR. Polecamy raczej nawiązanie kontaktu z konkretnym nauczycielem, niż bazowanie na samych podręcznikach, które nie dają możliwości konsultacji. Ponadto, ponieważ metod jest wiele, a różnią się między sobą tylko nieznacznymi elementami, proponujemy wybór metody uzależnić od możliwości dotarcia do danego nauczyciela NPR.


Adresy dla zainteresowanych:
www.lmm.pl
www.familiae.pl
www.npr.prolife.pl


Publikacja za zgodą redakcji

nr 5-2004



Wybierajmy życie! Wybierajmy życie!
Jacek Salij OP
Książka dotyka problemów z zakresu bioetyki, takich m.in. jak: eutanazja, aborcja, klonowanie, zapłodnienie in vitro, eksperymenty genetyczne. Przede wszystkim jednak skłania do refleksji nad tymi dziedzinami współczesnego życia, które - według autora - "stały się szczególnie wyraźnym terenem starcia humanizmu relatywistycznego z humanizmem chrześcijańskim"... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Ewa: 27.02.2014, 23:53
 Z powodów zdrowotnych kupiłam komputer cyklu, a więc przeszłam na metody naturalne z absolutnie pozytywnym nastawieniem. Efekt nie najlepszy: mam 24-dniowy cykl, a więc przed owulacją nie mam ani jednego dnia niepłodnego (oprócz tych w czasie miesiączki), a po - ok. 7 dni niepłodnych (bo moje pomiary temperatury nie są zawsze czytelne dla komputera, chociaż staram się mierzyć temp zawsze o podobnej godz. Fatalnie! Totalna przewaga dni płodnych. I co mi powie zwolennik metod naturalnych? Dodam, że dzieci już mam.
 denise: 17.05.2012, 15:41
 Ja się zdecydowałam na cyclotest czyli komputer cyklu. Temperaturę interpretuje za mnie, więc jestem zdecydowanie spokojniejsza.
 Tomek: 25.06.2011, 17:07
 Lecznie niepodnosci to sciemas lekarzy. Komu ma sie uda to sie i tak uda a reszta wyda majatki i zniczy sobie zdrowie.
 Zawiedziona: 25.06.2011, 15:05
 A ja próbuje i próbuje i nic..lekarz powiedział, że przez to, że mam nieregularny okres, muszę dokładnie liczyć dni płodne albo przychodzić do niego ( tylko za każdna wizytę płace 100 zł), a że na leczenie niepłodności jest za szybko. Polecił też cyclotest, trochę o nim czytałam, wydaje się przydatny, Czy ktoś z zebranych go używał??
 Gosia: 14.09.2009, 10:38
 Joanno, jeżeli to jest dla Ciebie ciekawe, to Ci szczerze współczuje.
 joanna: 28.08.2009, 15:20
 A kto powiedział że życie ma być proste jak drut -------- Obiecano nam bezpieczne przybycie a nie spokojną podróż ----- chyba było by trochę nudno co nie ?? :D
 ona: 06.07.2009, 20:04
 Teoretycznie tak ale to jest 3 tygodnie wstrzemieźliwoiści i tylko około tygodnia kiedy sa dni niepłodne więc trochę to męczące. NPR jest raczej dla tych którzy chcą mieć dzieci, ale musisz rozważyć wszystkie za i przeciw...Pozdrawiam
 karolina: 02.12.2008, 12:53
 a zastanawiam się, czy jesli ja w ogóle w sumie nie chciałąbym mieć dzieci- czy NPR jest metodą dla mnie>>??
 Ona: 13.11.2008, 20:46
 Rozumiem Cię Karolino. Ja mam identyczne obawy i nie chciałabym po ślubie ograniczać współżycia do 2-3 razy. Owszem wiem tych dni jest o wiele więcej ale idealne ich wyliczenie co do dnia graniczy z cudem a plemniki żyją długo bo nawet do 7 dni i mogą "doczekać" jajeczkowania. Nie chcę też kochać się "na gwizdek" - czyli mam dni niepłodne więc jeśli chcemy w ogóle to dziś albo wcale. Jest jeszcze jeden problem przynajmniej u mnie, tzn. po jajeczkowaniu staję się oschła i drażni mnie każda pieszczota mojego chłopaka, a poza tym koszmarnie bolą mnie piersi, więc nie wyobrażam sobie seksu, kiedy odczuwam ich ból nawet w czasie chodzenia. To się tak tylko wszystko ładnie pisze i mówi o NPR ale wprowadzić to w życie jest trudno. A co do Ciebie Facet - każdy powinien mieć tyle dzieci ile jest w stanie kochać - jeśli ktoś chce jedno to nie można go potępiać. Pozdrawiam
 karolina: 26.05.2008, 20:03
 kurcze,tylko dla mnie ważna jest moja praca-praując jestem baaardzo szczęśliwa,spełniona- boje sie koszmarnego porodu i zniewolenia później- tego,że ie będę mogła juz prowadzić zycia,które tak lubię :( może to i egoizm, ale faceci maja lepiej- szczerze, też bym tuż po porodzie wolała uciec w pracę jak to oni mają w zwyczaju robić jednym słowem-boję się utraty wolności- a nie jestem osoba szczególnie opiekuńcza czy z bardzo rozwiniętym instynktem macierzyńskim
 Facet: 25.05.2008, 10:07
 1 dziecko? oj dlaczego przeciez to pół sierota... na tej stronie w dziale rodzina jest kilka tekstów o tym dlaczego warto miec kolejne dziecko - polecam!
 karolina: 24.05.2008, 15:11
 drogi facecie-jak mi wytłumaczysz więc fakt,że te pary często mają po 3-4dzieci>?? wszystkie właśnie tyle chciały?? ja chcę mieć jedno- dlatego sie tak boję :(
 Facet: 23.05.2008, 16:23
 2-3 razy przy stosowaniu NRP? Zapewniam Cie ze jest tych dni jest o wiele wiele wiecej :))) masz komforty psychoczny i spokojne sumienie. Po co stosowac anty jak jajeczko zyje tylko 48 godzin ech... Zajrzyj na strone www.npr.pl poczytaj forum dowiesz sie wielu ciekawych rzeczy! polecam!
 karolina: 23.05.2008, 14:22
 jeszczew mnie to nie dotyczy,ponieważ jesteśmy przed ślubem, nie czuje sie gotowa na przyjecie do siebie mysli ze moge zajśc w ciąże nie chce stosowac sztucznej antykoncepcji,ale chce również odlozyc poczecie dziecka o jakies 4lata boję sie tak bardzo,ze nawet zastanawiam sie,czy gdy bedziemy małżeństwem,nie ograniczyc naszego współżycia do 2-3razy miesięcznie :(
 Facet: 20.05.2008, 20:31
 Korolino Twoje zycie sie dopiero skomplikuje jak nie bedziecie mogli miec dzieci juz 20% malzenst ma z tym problem. Skad wiesz jak jest u Was? A NPR daje naprawde komfort polecam!
 karolina: 20.05.2008, 20:18
 a ja sie boje tych metod!! wiem,ze nie jestem w tym odosobniona, po prostu strasznie sie boje,że rok po slubie okaze si eze jestem w ciazy-i całe moje zycie sie skomplikuje
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia
Bogdan Chazan, Witold Simon (red.)
Procedura medyczna, której celem jest przerwanie życia zarodka ludzkiego lub płodu, dotyka istoty naszego sensu istnienia i podstawowych praw ludzkich. Temu właśnie poświęcona jest książka będąca zbiorem prac naukowych dotyczących badań nad zagadnieniem wzbudzającym wielkie emocje, a tak słabo rzetelnie rozpoznanym.... » zobacz więcej
Eutanazja nie jest alternatywą Eutanazja nie jest alternatywą
Władysław Ochmański
Problem eutanazji znajduje się obecnie w centrum zainteresowania wielu społeczeństw. Jest ona jednym z najbardziej niepokojących znamion tak zwanej "kultury śmierci". Cechuje się tendencją do zakończenia życia w takim momencie i w takich okolicznościach, w jakich zadecyduje o tym wolna wola człowieka... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa