Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Sztuka planowania rodziny Sztuka planowania rodziny
Josef Rötzer
Książka prof. med. J. Rötzera na temat metody objawowo-termicznej miała już ponad trzydzieści wydań w krajach niemieckojęzycznych. Została również przetłumaczona na kilkanaście języków. W przystępny sposób przedstawia ona, na podstawie solidnych badań naukowych, zasady jednej z najskuteczniejszych metod rozpoznawania płodności... » zobacz więcej
Mój pierwszy raz

     Byłam zwykłą dziewczyną po dwudziestce, gdy spotkałam człowieka, który odmienił moje życie. Spędzałam z nim długie godziny na spacerach i rozmowach. To on powiedział mi o naturalnych metodach planowania rodziny. Wcześniej to była dla mnie czarna magia. Przeczytałam i przestudiowałam dogłębnie małą książeczkę i teoretycznie wiedziałam, o co chodzi, ale jakoś nie byłam zachęcona do praktykowania samoobserwacji.

     Przebywałam w środowisku, gdzie obowiązywała zasada, że facet musi współżyć, bo inaczej nabawi się chorób i depresji. W mojej rodzinie seks był tematem tabu. Jednocześnie tata bardzo źle traktował mamę, a ja - obserwując to - przysięgałam sobie, że nigdy żadnemu mężczyźnie nie dam się tak krzywdzić. Postanowiłam, że za mąż nie wyjdę...

     Jednak chłopak, którego w owym czasie poznałam, był zupełnie inny - dobry, taktowny, delikatny, cierpliwy i wyrozumiały. Lubiłam z nim przebywać i rozmawiać; mówiłam mu takie rzeczy, o których nie powiedziałam nawet mamie. Wkrótce zaczęło mi na nim zależeć. Ale równocześnie bałam się stałego związku, ponieważ widziałam zbyt wiele nieudanych małżeństw, zbyt wiele okrucieństwa i przemocy, lekceważenia i obojętności. Ja nie chciałam tak żyć.

     Nie ukrywałam swych obaw i wiele razy mówiłam o nich Sławkowi. A on był spokojny. Nie przestraszył się nawet mojej "litanii wad", w której umieściłam to, że boję się seksu, że będę okropną zołzą po ślubie, że nie potrafię prowadzić domu, że brak mi dobrego wykształcenia, że... Pomimo moich obaw po półtorarocznej znajomości zostaliśmy małżeństwem. Byłam przerażona, bo przypomniałam sobie o owej małej książeczce i nadal bałam się seksu. Myśląc o tym, nie czułam się bezpiecznie, a do tego mieliśmy jeszcze rozgrzebane remontem mieszkanie. Wiele, wiele było obaw z mojej strony.

     Mój mąż zapewniał mnie jednak, że do niczego nie będzie mnie zmuszał, i nasza noc poślubna wyglądała dokładnie tak, jak obiecał - przytuliliśmy się do siebie i zasnęliśmy. Tak wyglądało także 99 następnych nocy. Umówiliśmy się bowiem na 100 dni, w ciągu których nie będziemy jeszcze konsumować naszego małżeństwa. Było to dla mnie trudne do uwierzenia: mój mąż kochał mnie pomimo tego, że mu się nie oddałam. Czekał cierpliwie, a ja w tym czasie nabrałam do niego tak ogromnego i trwałego zaufania, że tego wprost nie da się opisać.

     Często dziewczyny mówią o swoim pierwszym razie z kimś przygodnym, prawie nieznanym... Mój pierwszy raz był zupełnie inny. To był akt miłości, zaufania i wzajemnego oddania się. Za kilka dni przypada pierwsza rocznica naszego ślubu - to był wspaniały rok! Nasze wspólne życie jest po prostu piękne: pełne miłości, szacunku, zrozumienia, zaufania, delikatności i dobroci. Takim zachowaniom sprzyja też sto- sowanie naturalnych metod planowania rodziny. Jestem teraz na I roku studium życia rodzinnego, bo bardzo pragnę popularyzować taki styl małżeńskiego bycia ze sobą. Ostatnio byłam na spotkaniu narzeczonych w poradni i kiedy dziewczyna z III roku podbijała narzeczonym świadectwa uczestnictwa w kursie naturalnego planowania rodziny, we mnie coś aż krzyczało: Uczcie się tego! To skarb małżeństwa, który będzie przynosił wam profity przez całe wspólne życie!

     Kilka dni temu postanowiliśmy zaprosić do naszego życia dziecko - chciałabym, aby to była dziewczynka, co może z Bożą pomocą się uda; dzięki naturalnym metodom planowania rodziny jest to w każdym razie realne.

     Chciałabym za Waszym pośrednictwem zachęcić wszystkie młode dziewczyny do stosowania tych praktyk. Im wcześniej się ich nauczycie, tym lepiej - to prawdziwy skarb, pamiętajcie!


Beata


Sztuka naturalnego planowania rodziny Sztuka naturalnego planowania rodziny
John i Sheila Kippley
Nowe wydanie sprawdzonego i cenionego podręcznika do nauki metody objawowo-termicznej. Zmieniony, ułatwiający naukę układ treści, nowe reguły interpretacji cyklu, nowy rozdział o premenopauzie... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Aniela: 24.05.2015, 20:01
 Jeśli uważacie, że takich facetów nie ma - to owszem, nie wszyscy są idealni od razu. Kiedy poznałam swojego chłopaka, myślał o seksie przedmałżeńskim zupełnie co innego. Kiedy uczciwie zaznaczyłam na początku znajomości, że seks będę uprawiać tylko z moim mężem, był zdziwiony. Potem sam zaczął zauważać zalety takiego podejścia - i teraz to jest także JEGO podejście, do którego nie muszę go namawiać. Dzieki temu mogłam się przekonać, czy zależy mu na seksie, czy na mnie, a dziś od kilku lat już przekonuję się, że naprawdę mnie kocha, bo mnie do niczego nie namawia wbrew moim przekonaniom. Dziewczyny - sprawiajcie rzecz jasno. I pokierujcie trochę biegiem wydarzeń - bo być może Bóg stawia Was na drodze tego faceta, byście pomogły mu się nawrócić. Nie bądźcie księżniczkami, które czekają na gotowy ideał. Czasami chłopakowi trzeba pomóc - kazdy zasługuje na pomoc. Pozdrawiam! :)
 mąż: 13.03.2015, 11:59
 Biedny facet. Tylko mu współczuć takiej dewotki.
 Jarek: 02.09.2014, 18:34
 bez komentarza:)
 Radek: 27.05.2014, 19:56
 Tak gloryfikujecie to npr, jak gdyby bez niego dobra relacja małżeńska nie była możliwa. Z czegoś, co jest smutną koniecznością (czyli unikanie potomstwa z uzasadnionych powodów) czynicie wielki "skarb". Dawniej ludzie nie korzystali z npr, a mimo to istniały szczęśliwe i dobre małżeństwa.
 Patka: 12.02.2014, 10:57
 My równie z Moim Obecnie już Mężem czekaliśmy 4 i pół roku w czystości przedmałżeńskiej i nadal czekamy na odpowiedni moment i godne poczęcie Naszego Potomka:) Mój Mąż jest odpowiedzialny, czuły i delikatny rozumie każdą moją obawę i stres ale już wkrótce zrobimy Swój pierwszy raz i już tak do końca życia RAZEM bez pośpiechu... Budujemy domek i jesteśmy zdania nie sztuką jest spłodzić i urodzić SZTUKĄ JEST WYCHOWAĆ!!!
 Iwona: 26.02.2012, 22:02
 ja stosuje npr i z moim chłopakiem również zdecydowaliśmy się na nasz pierwszy raz po ślubie. Cieszę się, że nasze bycie razem jest uczeniem się swoich osobowości, zdobywaniu zaufania i doznawaniu czułości bez seksu. Chcemy aby seks był dopełnieniem naszego zjednoczenia się po ślubie. Dla kobiety jest to chyba ważniejsze niż dla mężczyzny. Ale i dla mężczyzny który prawdziwie kocha - jest to ogromna nagroda, na którą warto poczekać aż do ślubu :)
 Paula: 05.10.2011, 16:19
 Ja mój pierwszy raz obchodziłam przed ślubem. I nie wstydzę się tego. Najważniejsze, że się kochamy, że jesteśmy szczęśliwi. Na npr zdecydowałam się dla własnej satysfakcji, chęci poznania własnego ciała. Tak więc z powodzeniem stosuję metodę termiczną z cyclotestem - monitorem cyklu
 emilia: 25.07.2010, 11:24
 Ja także trafiłam na wspaniałego mężczyznę, który za 9 miesięcy zostanie moim Mężem. Wkrótce miną 4 lata, odkąd jesteśmy parą. Nie jest łatwo, ale staramy się żyć w czystości i po prostu jestem pewna, że ze współżyciem uda nam się poczekać do ślubu. I zdaję sobie sprawę, że nasze pierwsze Akty Małżeńskie będą w jakimś stopniu nieporadne, może i w jakimś stopniu przyniosą rozczarowanie. Ale nie boję się tego, bo wiem, że tutaj Miłość jest najważniejsza, że Nią kierowani razem odkryjemy to, co odkryć mogą tylko małżonkowie. A gdzie takiego mężczyznę znalazłam? W kościele:)
 Kamila: 07.05.2010, 19:55
 Jak to nie ma takich facetów? Są! Oczywiście! Ja miałam szczęście trafić na równie cudownego. Czekamy na wielki dzień (ślub). Dziewczyny, jeśli postawicie facetowi sprawę jasno, że czekacie z sexem do ślubu to zastosujecie najlepsze sito na nieodpowiedzialnych facetów ;)
 Aga: 09.06.2009, 09:39
 Moim zdaniem nie ma takich facetów w dzisiejszych czasach.... Prawie wszystkim zalży tylko na stosunku i dobrej zabawie....Ale cieszę się, ze Tobie sie udało./
 Magda: 01.03.2009, 22:30
 a mi sie wydaje ze jednak nie ma takich idealnych facetow..żebym sie myliła
 Ktoś: 09.07.2008, 15:10
 Mogła by Pani pisać powieści miłosne życie jest inne ja to wiem i Pani także wiedzą także i inni
 gerd: 25.04.2008, 15:01
 Jestem pod wielkim wrażeniem,po przeczytaniu tego pięknego świadectwa.W oparciu o takie wzorce trzeba nam wychowywać młode polskie pokolenie.Wszyscy ludzie dobrej woli powinni przystąpić do propagowania takich postaw w swoim środowisku.Dziękuję Beacie i jej mężowi.Pozdr.
 kama: 05.10.2007, 14:55
 poltoraroczna znajomość? przepraszam, ale co za problem wytrzymać dwa lata bez współzycia? jednym słowem najlepiej zaczynać związki po 20 roku życia, bo wtedy krocej trzeba czekać do ślubu. a co mają powiedzieć pary które są ze sobą od 15 roku zycia i mają teraz po 18-19? moim zdaniem lepiej się znają,ale jeszcze nie mają możliwości pobrać się. na ślub trzeba miec pieniądze i zazwyczaj już ułożone życie (nie wyobrażam sobie małżenstwa, gdzie oboje mieszkają osobno u swoich rodziców, bo z roznych względow nie ma mozliwosci mieszkania razem)... bez sensu!
 Aga: 05.10.2007, 13:39
 hmmm.......... jak dobrze że pani sie udało. Ja cały czas żyje nadzieją że może kiedyś spotkam tego jedynego, że może mnie też ktoś pokocha........
 ministrant 22: 30.09.2007, 17:10
 bardzo wzruszajace opowiadanie ale niestety bardzo malo jest takich udanych malzenstw pozdrawiam i zycze dalszych sukcesow...
 ...: 28.09.2007, 19:12
 Piękne....... Ale takich chłopaków jest mało, naprawdę mało... ;]
 Karolina: 26.09.2007, 14:17
 Tylko gdzie znaleźć takiego cudownego męża?
 ZONA: 15.08.2007, 01:11
 Stosowanie naturalnych metod jest czyms fascynujacym. Widzac zaangazowanie i troskliwosc meza, ktory co rano podaje mi teromoetr wzrasta moja wdziecznosc wobec niego za zainteresowanie moja osoba oraz za wszystkie gesty jego milosci do mnie. Pani Madzia w komentarzu napisala, ze chcialaby przezyc cos pieknego i ze narazie nie wychodzi... I tak czasem jest ale nic piekniejszego niz koncentrowanie sie na dawaniu sie siebie z miloscia. A gdzie milosc tam wzrasta atmosfera zaufania a to pociaga to za soba rozmowy szczere. I Pan Bog blogoslawi! Trzeba zaufac i wszysto mu powierzac nawet, a moze przede wszytskim to co nie wychodzi...
 harcerka: 12.06.2007, 09:02
 no ja twierdzę tak samo jek Natalka że taki związek jest tak cudowny że az mi brakuje słów aby opisać jego piękno. a takich męszczynz którzy byliby tacy jak pani mąż jest mało i bardzotrudno takiego ,,znależć''
 
(1) [2]


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia Aborcja. Przyczyny, następstwa, terapia
Bogdan Chazan, Witold Simon (red.)
Procedura medyczna, której celem jest przerwanie życia zarodka ludzkiego lub płodu, dotyka istoty naszego sensu istnienia i podstawowych praw ludzkich. Temu właśnie poświęcona jest książka będąca zbiorem prac naukowych dotyczących badań nad zagadnieniem wzbudzającym wielkie emocje, a tak słabo rzetelnie rozpoznanym.... » zobacz więcej
Eutanazja nie jest alternatywą Eutanazja nie jest alternatywą
Władysław Ochmański
Problem eutanazji znajduje się obecnie w centrum zainteresowania wielu społeczeństw. Jest ona jednym z najbardziej niepokojących znamion tak zwanej "kultury śmierci". Cechuje się tendencją do zakończenia życia w takim momencie i w takich okolicznościach, w jakich zadecyduje o tym wolna wola człowieka... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa