Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Miłość i wojna. Jak znaleźć małżeństwo o jakim marzymy? Miłość i wojna. Jak znaleźć małżeństwo o jakim marzymy?
John Eldredge, Stasi Eldredge
"Bóg stwarza Adama i Ewę - mężczyznę i kobietę. Zbliża ich do siebie tak blisko, jak to tylko możliwe. Morderczo blisko. Łączy ich w małżeństwo. A potem żyją już na zawsze szczęśliwie..." Ta historia potoczyła się zupełnie inaczej...... » zobacz więcej
Kościół się wtrąca?

     Ludzie często krytykują, że Kościół wtrąca się do małżonków i zagląda im do łóżka. Czytam Pismo Święte i mam wrażenie, że Biblia nie określa w szczegółach różnych zachowań małżeńskich. Odczuwam więc bunt, kiedy księża wypowiadają się na temat życia małżeńskiego bardziej szczegółowo. Zawsze myślę wtedy, co księżą mogą o tym wiedzieć, jeśli życie w małżeństwie znają ze słyszenia, a nie z doświadczenia.

     Postawmy odwrotne pytanie: czy świeccy mogą oceniać księży? Uważam, że mogą. Nie będąc sami księżmi, patrząc z zewnątrz, mają często dość obiektywny ogląd duchownych. Poza tym znają Ewangelię i mogą bez teologicznych analiz powiedzieć, że to i tamto w postępowaniu księży im nie odpowiada.

     Działa to w drugą stronę. Kiedy ksiądz mówi na kazaniu o życiu małżeńskim, często bywa dość obiektywny. Nie polemizuje ze swoją żoną ani z teściową, ani z dzieckiem, jakby to zapewne zrobił niejeden mąż. Po drugie: wszyscy czerpiemy podstawowe prawdy na temat życia w rodzinie ze swojego domu pochodzenia. A księża pochodzą nie z księżyca, ale z rodzin. Po trzecie: duchowny mówi o życiu małżeńskim z perspektywy Słowa Bożego, a nie tylko w swoim własnym imieniu. Po czwarte: lekarz nie musi sam przeżyć wszystkich schorzeń. Doświadczony ksiądz zapewne miałby dobre przykłady do kazania. Ale mógłby być tak samo niewysłuchany, jak dziś niewysłuchani są przez swoje dzieci doświadczeni rodzice.

     W zarzutach, że Kościół nie powinien za bardzo wkraczać w dziedzinę seksualności, słyszę po pierwsze potrzebę obrony intymności. Tę potrzebę szanuję. Mam jednak wrażenie, że za obroną intymności staje lęk przed nauką Bożą. Tak jakby człowiek wierzący mówił: oddaje Ci, Panie Boże, całe moje życie, ale poza sypialnią. Mogę słuchać Cię we wszystkim, ale nie w seksie.

     W istocie, nie ma w Biblii wielu szczegółowych wskazań dotyczących życia małżeńskiego. Wyciągamy je z kontekstu. Przykład: nie ma formalnego zakazu antykoncepcji, ale jest mowa o tym, że Onan wylewał nasienie na ziemię. Złe to było w oczach Pana i dlatego zesłał na niego śmierć (por. Rdz 36,8-10).

     Biblia przypomina, że sypialnia nie jest miejscem bez Boga "We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane, gdyż rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg" (Hbr 13,4). Kościół więc nie powinien milczeć. Zwłaszcza kiedy wszyscy dookoła nam - i naszym dzieciom - zaczynają mówić o seksie. Robi to telewizja, podrywacze z Internetu, rozebrane reklamy. Więc dlaczego tylko Kościół miałby nie mieć prawa do głoszenia dobrej nowiny o miłości i seksualności?


ks. Marek Kruszewski


Tekst pochodzi z Tygodnika

24 maja 2009



Miłujcie się czule Miłujcie się czule
Gianfranco Fregni
Książka pragnie zaoferować niektóre z wypowiedzi ojców Kościoła na temat małżeństwa i rodziny. Są to zdania nadające się do swobodnej lektury w wolnych chwilach dnia, podczas przemieszczania się z jednego miejsca w drugie, w poczekalni, w pociągu. Ale przede wszystkim są to znaczące wskazówki, które trzeba przekładać codziennie w konkretne życie... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Agnieszka: 06.12.2010, 22:10
 A może kościół źle zinterpretował?
 grzegorz: 07.09.2009, 11:48
 Więc jednak wtrąca się? No nie niesie dobrą nowinę - tyle tylko, że to nie jest "dobra nowina" dla małżonków...
 agutek: 26.05.2009, 11:41
 znalazło się jajko mądrzejsze od kury...
 gość: 25.05.2009, 23:40
 Złe w oczach Pana było raczej wymigiwanie się w taki sposób jak marnowanie nasienia bo gdyby się do niej nie zbliżał to raczej Bóg kary by na niego nie zesłał bo niby czemu Bóg miałby karać ludzi za to że nie przestrzegają ludzkich praw które nie są doskonałe
 Ania: 25.05.2009, 21:01
 przypominam księdzu, że grzech Onana polegał na tym, że nie chciał wypełnić prawa lewiratu, czyli dać potomka, wdowie po bracie. Złe w oczach Pana było wymigiwanie się w ten sposób od Jego prawa,a nie sam fakt wylewania nasienia na ziemię. Dziecko zaś byłoby uznane za dziecko brata.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej