Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Miłość i wojna. Jak znaleźć małżeństwo o jakim marzymy? Miłość i wojna. Jak znaleźć małżeństwo o jakim marzymy?
John Eldredge, Stasi Eldredge
"Bóg stwarza Adama i Ewę - mężczyznę i kobietę. Zbliża ich do siebie tak blisko, jak to tylko możliwe. Morderczo blisko. Łączy ich w małżeństwo. A potem żyją już na zawsze szczęśliwie..." Ta historia potoczyła się zupełnie inaczej...... » zobacz więcej
Czy rozwód jest grzechem?

     Mój brat rozwodzi się. Może to dziwne, ale będzie to pierwszy rozwód w naszej rodzinie. Czy będzie wyłączony z Kościoła, jeśli zawrze nowy ślub cywilny? Co będzie mu wolno? Co będzie zabronione? Czy są sytuacje, kiedy będą mogli z ewentualną żoną potem przystępować do sakramentów?

     Rozwiedzeni, którzy zawarli nowy związek, nie są wyłączeni z Kościoła. Zostają oni otoczeni modlitwą przez wspólnotę wierzących. Kościół pragnie, aby jego dzieci doszły do nieba nawet wtedy, kiedy żyją w sytuacji trwałego grzechu. Zwykle grzechem rozwiedzionych jest późniejsze cudzołóstwo, czyli pożycie z kimś, kto nie jest sakramentalnym mężem czy żoną.

     Grzechem natomiast może być, ale nie musi być rozwód. Ludzkie historie bardzo się różnią. Są rozwiedzeni, którzy zostali porzuceni. Żyją samotnie, zachowując sakramentalną wierność. O tych osobach Kościół myśli z wielką miłością i wdzięcznością. Niektóre z rozwiedzionych osób zawarły nowy związek cywilny, ale ze względu na wychowanie dzieci, co stanowi okoliczność łagodzącą. Inni zniszczyli albo nie podjęli dostatecznej walki o swoje sakramentalne małżeństwo. Dalej są dziećmi Kościoła, ale mają do naprawienia krzywdy i zranienia, jakie powstały w wyniku rozwodu w rodzinie i we wspólnocie ludzkiej.

     Małżonkowie rozwiedzeni, którzy zawarli nowy związek, nie mogą - poza niebezpieczeństwem śmierci - uczestniczyć w sakramentach świętych. "Ich stan i sposób życia obiektywnie zaprzeczają tej więzi miłości między Chrystusem i Kościołem, którą wyraża i urzeczywistnia Eucharystia". Szanując to, rozwiedzeni wykazują pokorę wobec nauki Bożej o nierozerwalności małżeństwa.

     Zachęca się ich, aby aktywnie uczestniczyli w życiu Kościoła przez: słuchanie Słowa Bożego, uczęszczanie na Mszę świętą, modlitwę, dzieła miłości, podejmowanie inicjatyw na rzecz sprawiedliwości, wychowywanie dzieci w wierze katolickiej, pielęgnowanie ducha i czynów pokutnych.

     Kiedy rozwiedzeni mogą przystępować do Komunii świętej? Wówczas, gdy łącznie spełnią trzy warunki: 1. nie mogąc z ważnych powodów zerwać nowego związku, okazują żal z powodu naruszenia prawa Bożego o przymierzu małżeńskim, 2. szczerym sercem zdecydują się na "białe małżeństwo", taką formę życia, kiedy mężczyzna i kobieta nie mogący się zobowiązać do separacji, postanawiają żyć w pełnej wstrzemięźliwości, to jest powstrzymywać się od aktów, które przysługują jedynie małżonkom, 3. nie zachodzi obawa zgorszenia.

      Proszę modlić się za brata. Bóg kocha i dopomaga także w sytuacjach "niemożliwych" tym, którzy są pokorni.


ks. Marek Kruszewski


Tekst pochodzi z Tygodnika

22 listopada 2009




   


Osobowość plus dla małżeństw Osobowość plus dla małżeństw
Florence Littauer
Czy zachowanie twojego współmałżonka nie przyprawia cię czasem o dreszcze? Ona pragnie mieć więcej luzu. On - więcej pomagać innym. Dla niej piętnaście minut spóźnienia to wciąż punktualność. Dla niego - przyjście na czas to już spóźnienie... Autorka wykazuje, że dzielące was różnice są po prostu wynikiem różnych typów waszych osobowości ... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 greg: 16.02.2017, 08:01
 rozwod to grzech ale rozwod plus uniewaznienie to juz nie jest ? Hipokryzja kleru jest doprawdy zatrwazajaca Mozna zdradzic zone wymienic na druga i jeszcze wziasc drugi slub Tylko gdzie tu Pan Bog ? Jak widac Kosciol swietnie sobie daje rade bez Niego niestety na zgube duszyczek
 MOWA PROSTA: 10.04.2016, 22:07
 JEŚLI Z JAKIEJKOLWIEK PRZYCZYNY DOPUSZCZASZ, ŻE JEST PRAWO DO ROZWODU MAŁŻEŃSTWA KANONICZNEGO JUŻ POPEŁNIASZ GRZECH WSTĘPNY- KTO PRZYKŁADA RĘKĘ DO PŁUGA A WSTECZ SIĘ OGLĄDA, NIE NADAJE SIĘ... NIE BĄDŹCIE JAK ŻYDZI, KTÓRZY SOBIE STWORZYLI PRAWO DO ROZWODÓW (PRZYPADEK MOJŻESZA). NIE BĄDŹCIE JAK JEHOWICI (ZDRADA) Nie ma prawa katolik występować o rozwód cywilny. Nie ma prawa katolik zgodzić się na rozwód. Kto domaga się rozwodu lub się godzi na rozwód NIE MA PRAWA DO KOMUNII ŚWIĘTEJ PÓKI NIE NAPRAWI POSTĘPOWANIA(WARUNKI SAKRAMENTU POKUTY). TAK NALEŻY OCENIĆ SYTUACJĘ W SPOSÓB BIBLIJNY, A OSĄDZI OSTATECZNIE BÓG. Ostatecznie sparacja jest dopuszczona. Konkordat w artykule 10 rozstrzyga, że nie sąd cywilny decyduje o istnieniu małżeństwa i wara od małżeństwa. Sędzia cywilista może jedynie wypowiadać się o skutkach małżeństwa w sytuacji, gdyby były one naruszane.
 xena: 08.08.2015, 17:50
 Ja jestem 5 lat po rozwodzie i zyje samotnie poniewaz inaczej nie moglabym przystepowac do komuni sw i spowiedzi taki jest warunek
 mika: 30.03.2015, 21:15
 o tym to Bóg zadecyduje...
 Rafał: 29.04.2014, 19:32
 Ja także należę do tych poszkodowanych. Jesteśmy ponad 8 lat po ślubie. Pierwszą zdradę 5 lat temu jakoś (z wielkim trudem) ogarnąłem. Niestety ostatnio znowu się wpakowała w kolejny związek, zaangażowała i zdradziła fizycznie. A żeby nie było lekko te właśnie kończę leczenie nowotworu (ponad 1 rok czasu). Żona w domu niemal nigdy nic nie robiła. I co ? Wkrótce mam spotkanie z prawnikiem w kwestii rozwód czy separacja. Jak wezmę rozwód nie będę mógł iść do Komunii Św. Jak separacja to znowu dochodzi obowiązek pomocy. A ja nie chcę kobiety która stała się ateistką. Codziennie jestem w kościele i proszę Boga o łaskę mądrości, żebym podjął właściwą decyzję. Bywa że mnie wkurza swoim bezczelnym postępowaniem, i mam ochotę rozwieść się od razu, a potem nagle w czasie modlitwy czy po coś mnie uspokaja. I nie wiem co mam robić (help ????)
 Rafał: 29.04.2014, 19:32
 Ja także należę do tych poszkodowanych. Jesteśmy ponad 8 lat po ślubie. Pierwszą zdradę 5 lat temu jakoś (z wielkim trudem) ogarnąłem. Niestety ostatnio znowu się wpakowała w kolejny związek, zaangażowała i zdradziła fizycznie. A żeby nie było lekko te właśnie kończę leczenie nowotworu (ponad 1 rok czasu). Żona w domu niemal nigdy nic nie robiła. I co ? Wkrótce mam spotkanie z prawnikiem w kwestii rozwód czy separacja. Jak wezmę rozwód nie będę mógł iść do Komunii Św. Jak separacja to znowu dochodzi obowiązek pomocy. A ja nie chcę kobiety która stała się ateistką. Codziennie jestem w kościele i proszę Boga o łaskę mądrości, żebym podjął właściwą decyzję. Bywa że mnie wkurza swoim bezczelnym postępowaniem, i mam ochotę rozwieść się od razu, a potem nagle w czasie modlitwy czy po coś mnie uspokaja. I nie wiem co mam robić (help ????)
 Joanna: 06.03.2014, 19:05
 Co jesli 3 miesiace po slubie wyszedl na jaw meza alkoholizm, przed slubem tego nie bylo i przez rok i 7 miesiecy nie zerwal z nalogiem? Ile mozna czekac? Jak nie ma sie juz sil? Bog widzi nasze cierpienie, wiec w tym przypadku nie powinien chyba potepiac, przeciez czy ja nie mam prawa juz nigdy z kims byc jesli sie rozwiode? nie mam prawa miec dzieci?
 Marek: 23.02.2014, 20:54
 W niektórych sytuacjach można się rozwieść i pojąć sobie nową żonę i nie jest to grzechem. Warto poczytać sobie Pismo Święte. Jezus wyraźnie wskazuje kiedy można się rozwieść.
 kamil: 18.09.2011, 15:04
 Kto wymyślił to "białe małżeństwo"? I dlaczego związki niesakramentalne nazywa się "małżeństwami"? Kościół wprowadza ludzi w błąd tym nazewnictwem bo albo związek jest małżeństwem, albo cudzołóstwem.
 Marcin: 06.06.2011, 22:51
 Droga Edyto. Oprócz grzechu przeciwko Duchowi Świętemu Bóg wybacza wszystkie grzechy. Jeżeli osoba będzie chciała żyć we wspólnocie z Bogiem uczestnictwo w Mszach Świetych, nabożeństwach, trzymanie się przykazań, to Bóg pomoże dojść przez czyściec do Nieba. Przeczytaj sobie przypowieść o Synu Marnotrawnym. Bóg nie chce nikogo stracić, ale ta osoba żyjąca w grzechu, nie mogąca otrzymać rozgrzeszenia musi żałować za grzech. Przecież morderstwo też jest grzechem, a jednak morderca MOŻE trafić do Nieba. Nie jest powiedziane, że będzie się smażyć w piekle. Pamiętaj o miłosierdziu bożym. Pozdrawiam
 Edyta: 03.06.2011, 13:45
 A po co mają grzesząc, jednocześnie uczestniczyć w życiu kościoła? I tak przecież "pójdą do piekła". Nic nie rozumiem.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej