Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Miłość i wojna. Jak znaleźć małżeństwo o jakim marzymy? Miłość i wojna. Jak znaleźć małżeństwo o jakim marzymy?
John Eldredge, Stasi Eldredge
"Bóg stwarza Adama i Ewę - mężczyznę i kobietę. Zbliża ich do siebie tak blisko, jak to tylko możliwe. Morderczo blisko. Łączy ich w małżeństwo. A potem żyją już na zawsze szczęśliwie..." Ta historia potoczyła się zupełnie inaczej...... » zobacz więcej
Co może wdowa?

     Kiedyś mówił Ksiądz, że gdy po śmierci męża żona zostaje mu wierna, jest to coś dobrego. Lecz że nie ma takiego obowiązku i może wyjść znowu za mąż bez grzechu. Czy może Ksiądz o tym napisać coś więcej? Minęło od tamtych rekolekcji ponad dziesięć lat i sama jestem wdową. Ostatnio otrzymałam od dwóch mężczyzn propozycje matrymonialne. Odczuwałam wtedy złość, jakby mnie namawiali do zdrady męża.

     Samo Pismo Święte, na przykład Kohelet (4, 9-11), mówi, że samotność po latach małżeństwa jest trudna. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy człowiek zaczyna chorować, upadać albo doświadczył w swoim małżeństwie dużo wsparcia i zrozumienia ze strony współmałżonka. Niektórzy twierdzą, że nie potrafią żyć sami. Pamiętam pewną parafiankę, trzykrotnie zamężną i owdowiałą. Wspominała, że naprawdę dobrym mężem był ten trzeci. Oprócz potrzeb psychicznych także sytuacja ekonomiczna niejako zachęca owdowiałych małżonków do zawarcia nowego małżeństwa. Czasem rodzina, dzieci czy wnuki burzą się na powtórny związek mamy czy dziadka. Trzeba jednak powiedzieć, że nie ma nic złego w powtórnym ożenku lub zamąż-pójściu, jeśli dwie osoby są stanu wolnego. Zwyczaj nakazuje jedynie zachować żałobę na czas, kiedy pozostaje żywa pamięć żeńskiej ma trwać do śmierci, zachowanie go na dłużej stanowi piękną ilustrację prawdy o sile miłości Boga i człowieka. Świadome wdowieństwo może być też znakiem przemijalności tego świata i zapowiedzią przyszłego królestwa, gdzie żenić się nie będą ani za mąż wychodzić. Tak widział to św. Paweł (1 Kor 7). Jednakże ten sam apostoł dostrzegał, jak trudne i pełne pokus jest w praktyce życie - zwłaszcza młodych wdów - i sam zachęcał: "Chcę zatem, żeby młodsze wychodziły za mąż, rodziły dzieci, były gospodyniami domu" (1 Tm 5,14).

     Wdowy w pierwotnym Kościele stanowiły zaczątek życia konsekrowanego. Wzorem ich była choćby prorokini Anna, która modląc się i poszcząc nie rozstawała się ze świątynią jerozolimską i wraz ze starcem Symeonem, jako reszta Izraela, przywitała maleńkiego Jezusa przychodzącego do swej własności. Obecnie coraz częściej w Polsce pojawiają się osoby zainteresowane ideą wdowieństwa konsekrowanego. Ich dzieci i wnuki są już samodzielne. A one chcą swoje serce oddać nie kolejnemu mężczyźnie, lecz Chrystusowi. Może i Pani ma takie powołanie?


ks. Marek Kruszewski

Tekst pochodzi z Tygodnika

13 lutego 2011




   


Sztuka bycia razem Sztuka bycia razem
Cecil G. Osborne
Choć dla wielu osób jest to trudne do przyjęcia, najbardziej typową potrzebą kobiet jest potrzeba czucia się bezpieczną. Żona chce wiedzieć, że mąż troszczy się o nią, że jest wystarczająco silny, aby zapewnić jej opiekę. Natomiast mężczyzna zawsze będzie szukał w kobiecie ciepła, delikatności, przywiązania, czasami nawet bardzo desperacko... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 taka prawda: 09.09.2016, 16:22
 Prawda jest taka, że stan "wdowy konsekrowanej" nie bardzo ma sens w Kościele. To znaczy ma, ale jedynie dla zaspokojenia prywatnych zachcianek wdów. Osoba konsekrowana(młodsza) poprzez akt konsekracji składa Bogu w ofierze siebie, w tym swoje małżeństwo, do którego jest zdolna, a z którego dobrowolnie rezygnuje. A jak to wygląda w przypadku wdowy? Jest to kobieta, która miała męża(i przeżyła z nim zazwyczaj długi okres czasu), ma oraz wychowała już dzieci i zastanawia się, co by tu jeszcze zrobić w życiu, zanim dobiegnie ono kresu. I tu właśnie zaczyna się problem, bo konsekracja wiąże się z ofiarą składaną Bogu. Najczęściej tą ofiarą jest małżeństwo, którego młodsza osoba konsekrowana już nie zawrze i możliwość posiadania dzieci. W przypadku wdowy konsekrowanej nie ma mowy ani o jednym, ani o drugim.
 Basia: 18.03.2012, 17:38
 Majac 19 lat wyszlam zamaz,dziecko ,rozpad malzenstwa po kilku miesiacach z winy calkowitej ex.Ulozylam sobie zycie z innym mezczyzna ktory dam mi i mojemu dziecku cieplo rodzinne..Obecnie moj ex nie zyje wg sl. koscielnego jestem wdowa Jak moge uregulawac miejsce w Kosciele? wiem ze zylam w grzechu ...ale dalam mojemu dziecku cieply dom i spokoj.
 zetelka: 05.03.2011, 20:52
 Jestem wdową od 7 miesięcy, wychodząc za mąż byłam panną ale mój wybranek wdowcem. Pokonaliśmy wiele przygotowując się do ślubu, ale po nim mój mąż był bardzo szczęśliwy i choć pierwsza żonę wspominał bardzo dobrze to nie krył, że jest bardzo zadowolony z decyzji o powtórnym małżeństwie. Niestety, Pan Bóg dał nam tylko 2 wspólne lata, mój mąż nie dożył 49 urodzin, ale wiem, że warto szukać swego ziemskiego szczęścia - byle tylko w łączności z Bogiem...
 Kasia: 04.03.2011, 23:04
 Jagódko, ten człowiek jeśli miał poprzednio ślub kościelny to mimo rozwodu pozostaje (przed Bogiem) nadal w związku małżeńskim. I dlatego biorąc ślub tylko cywilny Ty automatycznie pozostawałabyś w związku niesakramentalnym i żylibyście w grzechu. Dlatego nie mogłabyś przystępować do Komunii gdyż przeszkodą byłby stały grzech cudzołóstwa. Proszę przeczytaj ten artykuł: http://adonai.pl/milosc/?id=161 Współczuję Ci ale wybór jest między nim a Bogiem. Ty możesz związać się albo z wdowcem albo z kawalerem - Twoja sytuacja w Kościele jest taka jakbyś była panną. Jesteś jeszcze młoda i możesz ułożyć sobie życie. Rozumiem Twój ból i rozdarcie ale uwierz - da się wyjść z takiej sytuacji, wiem coś o tym.
 Jagódka: 04.03.2011, 22:18
 Jestem wdową 7 lat,zostałam nią mając 29 lat ,nie mam dzieci.Juz myslalam ze nie spotkam nikogo kogo moglabym pokochac,a jednak spotkalam.Zakochałam sie z wzajemnością.Jest przeszkoda on jest po rozwodzie,więc tylko moglibysmy wziąc ślub cywilny,ale czy ja wdowa mogłabym przystepowac do komuni?Jeśli nie to co ja mam zrobic jak żyć czy mamy sie rozstac,zostawić człowieka który mnie szanuje i kocha?
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej