Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Zasady szczęśliwego małżeństwa


  1. Najłatwiejszym sposobem osiągnięcia domowego szczęścia jest pielęgnowanie przez małżonków bezinteresowności.

  2. Nigdy nie bądźcie źli jednocześnie.

  3. Nigdy nie mówcie do siebie podniesionym głosem, chyba że dom się pali.

  4. Niech każde z was stara się jak najczęściej spełniać życzenia drugiego.

  5. Niech walka z egoizmem będzie waszym codziennym celem i praktyką.

  6. Nigdy nie doszukuj się błędów, chyba że jakiś błąd został popełniony, i zawsze przemawiaj z miłością.

  7. Nigdy nie wypominaj błędów przeszłości.

  8. Zaniedbajcie raczej cały świat niż siebie nawzajem.

  9. Nigdy nie każ powtarzać żadnej prośby.

  10. Nigdy nie rozstawajcie się na cały dzień bez słów miłości, które będziecie mogli sobie powtarzać pod nieobecność drugiej osoby.

  11. Nigdy nie rób uwag kosztem drugiego.

  12. Nigdy nie dopuśćcie, by słońce zaszło nad waszym gniewem czy urazą.

  13. Nigdy nie spotykajcie się bez pełnego miłości powitania.

  14. Nigdy nie zapominajcie szczęśliwych chwil z początków waszej miłości.

  15. Nigdy nie wzdychajcie nad tym, co mogłoby być, lecz jak najlepiej korzystajcie z tego, co jest.

  16. Nigdy nie zapominajcie, że małżeństwo jest ustanowione przez Boga i tylko Jego błogosławieństwo może uczynić je takim, jakim być powinno.

  17. Nigdy nie spocznijcie, póki oboje nie będziecie pewni, że kroczycie tą samą wąską ścieżką.


Roy Burgess



   


Małżeńskie drogowskazy Małżeńskie drogowskazy
Jerzy Grzybowski
Ta książka nie jest zbiorem teoretycznych rozważań na temat budowania dialogu w małżeństwie. To kompendium wiedzy znanego autora, Jerzego Grzybowskiego, który opierając się na własnym doświadczeniu od wielu lat uczy małżonków, jak rozwiązywać konflikty i budować relacje.... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 I;26.02.2018,: 26.02.2018, 14:10
 Św. Rito proszę Cię spraw, żebyśmy się pojednali z mężem i żyli tak jak dawniej, by przestał słuchać osób, które świadomie nas rozdzielają, nie pozwolił im wchodzić i kierować swoim życiem, żeby przypomniał sobie, że jest mężem i ojcem a nie czyimś całodobowym służącym. Błagam Cię, pomóż mu się uwolnić od zgotowanej sobie niewoli, by zajął się swoją założoną rodziną i dla niej pracował, by życie wyglądało tak pięknie jak dawniej. Św. Rito pomóż nam, błagam Cię.
 Kobieta : 03.02.2018, 11:26
 To wszystko musi działać w dwie strony. A czy działa? Wątpię. Jestem od prawie 8 lat mężatką i stwierdzam, że to wszystko to jeden wielki koszmar. Gdybym mogła cofnąć czas nigdy nie wyszła bym za mąż, mało tego: nie wchodziłyśmy w żaden związek. Bo co z tego że masz męża jak dalej jesteś sama, bez wsparcia i pomocy. Masz dzieci, jesteś matką. A ojciec? Jego rola kończy się na zapłodnienia? Ile masz dzieci? Dwoje, troje? A mąż? To przecież dodatkowe dziecko! Nie tak to miało wyglądać! Gdzie partnerstwo w tym wszystkim? Nie taka był a "umowa".
 GONIA: 19.10.2014, 22:02
 ja również weszłam w związek malzenski, wcześniej czując, ze jest nie tak cos z nami..., ze niby mnie kochal raz tak bardzo, a raz kazal się odczepić...a ja tkwiłam przy nim znosząc te jego ciagle uwagi na mój temat i wygląd...teraz bije mi z zazdrości, i w ogole to chyba wpadne w jakas depresje...będę się modlic za mojego meza, żeby w końcu zmadrzal i docenil, ze ktoś go tak bardzo kocha...zresztą jak Wy wszystkie mysle, czytając wasze wypowiedzi. Pozdrawiam :)
 razem a jednak osobno: 19.01.2014, 22:01
 Nie wchodz do tej samej rzeki dwa razy .. ktos napisal prawde,jak przed malzenstwem bylo cos nie tak to po, moze juz byc tylko gorzej.modle sie w kosciele za mojego meza aby zaczol myslec co ma i co moze stracic przez swoj regoizm,wie dobrze ze nie mam gdzie isc a tu dochodzi moje kochane dziecko ktorego kocham i nie chce mu odbierac ojca to tylko dla dziecka slowa.zyc tak jak teraz to zapomnienie osobie i zyc tak jak maz chce.prosze Pana Boga o sile i zdrowie.Amen
 aga: 06.03.2012, 09:53
 niby takie proste ale trudne te zasady, tak bardzo bym chciała chociaż część z nich spełnić,ale przez moją osobę nam się nie układa, ponieważ jestem zbyt impulsywne najpierw zrobię lub coś powiem a dopiero później pomyśle i to jest mój duży minus że sama ze sobą sobie nie radze:( tak bardzo bym chciała się zmienić ale sama nie potrafię...
 do Orin: 27.05.2010, 12:07
 po co za niego wychodziłaś skoro przed ślubem był OK? Powinien być boski pod każdym względem przed ślubem,by zmieniając się na gorsze po ślubie był po prostu ok. Jeśli zauważa się coś przed ślubem niewłaściwego powinien być to już sygnał... Teraz jedynie pozostaje rozmowa z nim i terapia małżeńska. Powodzenia, pozostaję w modlitwie.
 Jagoda: 28.12.2009, 20:15
 Ja mam same kłopoty z powodu męża którymi ja się przejmuje i ponoszę konsekwencje jego zachowania
 orin: 26.10.2008, 19:34
 Jakie zasady , dla kogo sa ,majac takiego wrednego typa jakim jest moj maz to co mam zrobic ,dla niego sa trzy zasady /przynies podaj pozamiataj / i pare innych o ktorych pisac nie chce.Nienawidze meszczyzn ,tylko przed slubem udawaj ok a po to juz wiadomo.Modle sie za jego glupi leb bo co innego mi zostalo .
 ula: 31.10.2007, 22:33
 zasad jest duzo ale warto!jestem szczesliwa mezatka!!!!!!!!!!!
 ulka: 05.10.2007, 23:48
 to chyba jakiś syndrom... ja też tak mam:((((
 Gosia: 15.08.2007, 15:51
 Ewa ze mna jest tak samo. Ciagle tylko marudze i narzekam zamiast cieszyc sie tym co mam
 ewa: 25.07.2007, 20:46
 niezaslogoje na mojego meza jest kochany a ja ciagle niezadowolona
 Ania: 10.06.2007, 21:50
 Ty się do nich stosuj:) nie poddawaj się!
 nieszczęśliwa: 07.06.2007, 13:07
 Byłabym najszczęśliwszą kobietą, żoną matką na świecie jakby takie zasady obowiązywały w moim małżeństwie.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej