Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Miłość i wojna. Jak znaleźć małżeństwo o jakim marzymy? Miłość i wojna. Jak znaleźć małżeństwo o jakim marzymy?
John Eldredge, Stasi Eldredge
"Bóg stwarza Adama i Ewę - mężczyznę i kobietę. Zbliża ich do siebie tak blisko, jak to tylko możliwe. Morderczo blisko. Łączy ich w małżeństwo. A potem żyją już na zawsze szczęśliwie..." Ta historia potoczyła się zupełnie inaczej...... » zobacz więcej
Dziecko - darem

     Małżonkom zawierającym małżeństwo stawiane jest pytanie, czy chcą przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym Bóg ich obdarzy. W tym pytaniu zawarta jest trojaka myśl. Przede wszystkim w pytaniu tym wyrażone jest przekonanie, że potomstwo jest darem, którym Bóg obdarza małżonków. Małżonkowie winni zrozumieć, że dziecko jest darem i winni otworzyć serce na przyjęcie tego daru. To druga myśl. Po trzecie, pytanie wskazuje na to, że przyjęcie daru, którym jest dziecko, wiąże się z wychowaniem go.

     Wolność tzn. chcieć

     Każda istota żyjąca ma zdolność przekazywania życia. Człowiek w swej zdolności przekazywania życia różni się wszakże od innych stworzeń. Przede wszystkim, samo działanie płciowe nie jest u człowieka ograniczone do okresów płodności, ma zatem inne jeszcze funkcje niż przekazywanie życia. Poza tym, jest aktem ludzkim, to znaczy świadomym i wolnym. Przekazywanie życia powinno więc być u człowieka związane nie tylko z jakimś aktem wynikającym z naturalnej zdolności ciała ludzkiego do przekazywania życia, ale powinno być aktem świadomej wolności. Człowiek powinien chcieć przekazywać życie. Dlaczego więc mowa jest o tym, że dziecko jest darem?

     Stwórcza interwencja

     Rodzice dzielą się z dzieckiem swoim życiem. Tak bowiem można określić fakt powstania życia dziecka, przez zespolenie części ciała ojca z częścią ciała matki.

     Otóż rodzice mogą podzielić się z dzieckiem swoim ciałem w tym rozumieniu, że dają mu część ze swojego ciała. Jest to możliwe dlatego, że ciało, jako materialne, jest podzielne. Człowiek nie jest jednak tylko ciałem. Rodzice nie mogą podzielić się z dzieckiem swoją duszą, bo dusza, jako niematerialna, nie może wydzielić ze siebie jakieś części. My, wierzący wiemy, że w tym ciele, które powstaje w wyniku zespolenia komórek rozrodczych rodziców, sam Bóg, osobnym aktem stwórczym stwarza duszę nieśmiertelną. Kościół naucza, Że każda dusza jest bezpośrednio utworzona przez Boga, nie jest ona "produktem" rodziców - i jest nieśmiertelna (Katechizm Kościoła Katolickiego 366). Istota, która powstaje w wyniku zespolenia komórek rozrodczych, jest człowiekiem. Staje się nim jednak tylko dzięki szczególnej stwórczej interwencji Boga.

     Rozważając tę rzeczywistość łatwiej zrozumieć, że dziecko jest w swoim człowieczeństwie dzieckiem Boga i nie należy tylko do rodziców, powinno być przyjęte i uszanowane jako dar Boga.

     Tajemnica życia

     Wiąże się ta przedziwna rzeczywistość przekazywania życia z koniecznością głębszego spojrzenia nie tylko na rodzicielstwo, ale także na współżycie małżeńskie, które należy do istotnych zadań małżeństwa. Współżycie nie jest równoznaczne z zapoczątkowaniem nowego życia. Stwarza ono jedynie warunki umożliwiające zespolenie komórek rodzicielskich. Małżonkowie nie mają wpływu na przebieg tego zespolenia i na zapoczątkowanie życia dziecka. To zapoczątkowanie życia jest tajemnicą. Małżonkowie składają swoją zdolność przekazywania życia w ręce Opatrzności. Oto następny powód, dla którego uważamy każde dziecko za dar. Bolesne rozdarcie, jakiego doświadczamy obarczeni skutkami grzechu pierworodnego sprawia, że uczucia, przeżycia i doznania, towarzyszące współżyciu płciowemu zostają niejednokrotnie oddzielone od prawdziwego sensu tego działania, co niszczy wartość więzi małżeńskiej i kaleczy spojrzenie na dziecko, które w tych warunkach przestaje być uważane za dar. Dostrzegać w dziecku dar może tylko ten, kto widzi we współżyciu wyraz tego wszystkiego, co małżonków łączy, a więc ten, kto w czysty sposób patrzy na zdolność płciową i na współżycie małżeńskie.

     Zagrożona przyszłość

     Uszanowanie godności dziecka wymaga dostrzeżenia, że jest ono powierzone przez Boga-Stwórcę i Ojca zarówno rodzicom, jak i społeczeństwu. Jeśli zwracamy uwagę na to, że dziecko jest istotnie darem, to w tym sposobie mówienia tkwi jednak pewne niebezpieczeństwo: nie jest ono bowiem dane rodzicom czy społeczeństwu na własność. Jest osobą, jest podmiotem w dynamicznej fazie rozwoju, co sprawia, że jest dla rodziców i społeczeństwa zadaniem. Od wypełniania zadań względem młodego pokolenia zależy cała przyszłość społeczności ludzkiej Należy ze zrozumieniem spoglądać m odległe skutki traktowania dziecka w sposób nie odpowiadający jego ludzkiej godności. Pokolenie, które było przez lata usuwane z życia jako "niepotrzebne" i "przeszkadzające" pokoleniu dorosłych, odpłaca im teraz legalizowaniem eutanazji. Celową rzeczą będzie o tym pamiętać.


o. Karol Meissner

GŁOS DLA ŻYCIA
nr 4 (51) lipiec/sierpień 2001




   


Małżeństwo chrześcijańskie Małżeństwo chrześcijańskie
Augusto Sarmiento
Książka jest popularnym podręcznikiem z zakresu teologii małżeństwa. Zawiera wykład orędzia chrześcijańskiego w dziedzinie małżeństwa i rodziny z perspektywy dogmatyczno-moralnej.... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 basia: 02.07.2015, 21:18
 wszystko w rękach Boga......jestem 5 lat po ślubie i nie możemy mieć dzieci.....taki los....niestety
 Elwira, lubelskie: 28.02.2015, 23:16
 Jak czytam wasze komentarze, to po prostu jasno widac, ze wasze zycie nie nalezy do Boga, tylko do was. Wy, jestescie Panami swojego zycia, nie Jezus. Dlaczego? Bo to Wy, decydujecie, kontrolujecie swoje zycie. Bo dziecko jest wasza zachcianka. Uwazacie, ze jestescie gotowi lub nie na nie ( ciekawe skad ) to wy decydujecie, kiedy powinno sie narodzic itd. Nie poddajecie sie Bogu, nie pozwalacie Mu decydowac i prowadzic waszego zycia. Jezeli Jezus, Bog jest Panem mojego zycia, tzn. ze jest Panem wszystkiego w moim zyciu. Rozumiecie to ? To proste. Oddajecie sie mu w 100% Nie lekacie sie, nie ma wtedy strachu i miejsca na watpliwosci, bo On troszczy sie o was lepiej niz wy sami o siebie. Bog wtedy moze swobodnie was prowadzic, ksztaltowac. Milosc usuwa strach. Naturalna konsekwencja milosci, jest wspolzycie. Oddajac Bogu wszystko, oddajesz i ta kwestie. Naturalnie zachowujesz sie, jestes szczery. Kochasz sie ze swoja zona, jestes otwarty na wszystko, na dziecko. Z reguly w pewnym momencie pocznie sie ono. Niekoniecznie od razu. Cieszysz sie, bo Bog poblogoslawil Was :-) Nie martwisz sie, a raczej w pokorze przyjmujesz dziecko Boga w swoim zyciu, a nie jako "moje" dziecko. Kiedy wspoldzialasz z natura, karmisz piersia, jestes bezplodna rok, kochasz sie bez obaw i lekow. W pewnym momencie znow poczniesz kolejnego potomka. Miedzy dziecmi bedzie np.dwa lata roznicy. Nie ma nic lepszego niz mala roznica wieku pomiedzy rodzenstwem. Pod wzgledem psychospolecznym, rozwojowym itd. Ufasz Bogu, caly czas. On wie, co, gdzie i kiedy ma byc. I zyjesz w zgodzie z Nim. To sie nazywa byc prawdziwie wierzacym. W ten sposob zyje, i teraz z perspektywy czasu widze, jaki wspanialy plan Bog zrealizowal w moim zyciu, jak wszystko mialo sens, nawet jesli po ludzku tez mialam wtedy watpliwosci i wydawalo mi sie cos katastrofa. Teraz wiem, ze to sluszna droga, ta, ktora opisalam.
 abc: 28.11.2013, 08:12
 no a jak ktoś po prostu nie lubi dzieci?
 RENIA: 29.03.2013, 19:33
 PANIE BOZE POZWOL MI I MOJEMU MEZOWI DOCZEKAC SIE UPRAGNIONEGO DZIECKA BARDZO TEGO PRAGNIEMY.BOZE WYSLUCHAJ NAS I DOPOMOZ NAM.JUZ TAK DLUGO CZEKAMY BLAGAM KOCHANY BOZE.
 Milena: 07.03.2013, 11:52
 Panie Boże odkąd z Mężem zapragneliśmy Dziecka nie potrafię o niczym innym myśleć... Sądziłam że przyjdzie Ono na świat wtedy gdy bedziemy My tego chcieli - jednak się myliłam... Już pół roku czekamy i z miesiąca na miesiąc powoli tracimy nadzieję. Dlatego prosimy Cie o Maleństwo. Nieważne czy Synka czy Córeczkę oby zdrowe. Spraw by nasze życie wreszcie wypełniło się prawdziwym i długo wyczekiwanym szczęściem.
 Milena: 07.03.2013, 11:51
 Panie Boże odkąd z Mężem zapragneliśmy Dziecka nie potrafię o niczym innym myśleć... Sądziłam że przyjdzie Ono na świat wtedy gdy bedziemy My tego chcieli - jednak się myliłam... Już pół roku czekamy i z miesiąca na miesiąc powoli tracimy nadzieję. Dlatego prosimy Cie o Maleństwo. Nieważne czy Synka czy Córeczkę oby zdrowe. Spraw by nasze życie wreszcie wypełniło się prawdziwym i długo wyczekiwanym szczęściem.
 magda***: 01.11.2012, 16:45
 Panie Boże proszę Cię o uzdrowienie naszego małżeństwa, abyśmy mogli dobrze wychować naszego syna, a w przyszłości jeśli taka jest wola pana nasze dzieci. Panie Boże przebacz
 Łukasz: 16.09.2012, 22:18
 Boże daj mi najpierw żonę potem dziecko. Mam już dość chorych związków, w których miłość jest tłumiona, lub kobiet które wyznają zasady feministycznej moralności bez moralności i nic się nie da zrobić z myśleniem dorosłej kobiety. Pragnę Cię przywitać w uśmiechu mojej żony i dzieci. Gdzie jesteś kochanie.
 dominika: 05.09.2012, 21:03
 PANIE BORZE PROSZE CIE OBDARZ NAS POTOMSTWEM NA KTORE TAK DŁUGO CZEKAMY I STARAMY SIE , SPRAW BY ZDARZYŁ SIE CUD , JESTESMY JUZ GOTOWI CZEKAMY Z NIECIERPLIWOŚCIA , TYLKO DZIECKA BRAKUJE NAM DO PEŁNI SZCZESCIA, PROSZE CIE BOZE POMÓZ NAM
 magda: 18.08.2012, 00:28
 Dobry Boże proszę Cię o to bym przestała się bać...
 Myszka: 15.07.2012, 20:06
 Panie Boże, proszę o szczęśliwy poród dla mojej córki Zosi i o zdrowe dziecko, na które tak wszyscy czekamy. Panie, miej ją w opiece, czuwaj nad nią i okaż jej Swoją łaskę. Była dla mnie darem od Ciebie, powierzam dziś ją Twojej niezmierzonej miłości i modlę się gorąco o zdrowie i szczęście dla niej i jej dziecka.
 adam: 20.08.2011, 21:18
 dobry boze daj mi i mojej zonie siłe do wychowania naszego dziecka które narodzi sie niebawem,była to ciaza nieplanowana ale cieszymy sie i czekamy na twój dar oboje jestesmy dobrej mysli :)
 Aneta z lublina: 25.03.2010, 06:31
 Doby Boże proszę o uzdrowienie naszego małżeństwa abyśmy razem z mężem mogli dobrze wychować nasze dzieci
 Lukasz 25: 23.03.2010, 01:22
 Panie Nasz prosimy Cie wraz z małżonką o ten wspaniały dar o który się staramy obyśmy mogli niebawem nacieszyć się naszymi dziećmi!!!By w końcu się nam udało wierze ze pomożesz nam w tym z góry bardzo Ci Panie Boże dziękuje!!!
 E: 28.02.2010, 16:18
 Dobry Boże proszę o "cud życia"czyli córeczkę na którą z mężem jesteśmy gotowi!!!Obdarz nas tym "darem",proszę
 Fruit: 03.03.2009, 17:33
 Elu nie pytaj dlaczego bo odpowiedz zna tylko Bog. Wierz mocno a On cie nie zawiedzie napewno. Pozdrawiam
 gosia: 20.01.2008, 07:44
 jedno moje dziecię właśnie sobie gra natomiast drugie kopie mnie od wewnątrz.nie mogę się doczekać kiedy w końcu maleństwo wyjmą mi z tego brzucha
 qzka: 08.07.2007, 18:05
 Mam już troje dzieci. Cała trójka jest już w niebie... Dar od Pana Boga był krótko z nami na ziemi ale miłość do naszych dzieci jest potężniejsza niż śmierć.... Kochamy Was Nasze Maleństwa i zawsze będziemy Was kochać... Proszę opiekujcie się nami tam z góry. Mama i Tata
 ela: 03.03.2007, 14:39
 Dlaczego Bóg pozwala na to by "cudem życia" zostali obdarzeni ci, którzy na to nie zasługują? Zabiją potem ten dar w okrutny sposób nie mając żadnych skrupułów ani wyrzutów sumienia... Dlaczego ja i mój mąż zostaliśmy pozbawieni tego daru? Czyż nie zasługujemy na to? W czym jesteśmy od nich gorsi??
 Asia: 14.01.2007, 19:58
 A ja kiedy to przeczytałam chcę Ci syneczku powiedzieć,że jesteś prawdziwym promyczkiem w moim życiu.Nadajesz sens mojemu istnieniu.Będę zawsze przy Tobie i będę prosić Boga o to by nigdy nie dopadł Cię żaden głód i nigdy nie zabrakło miłości.Dziś kochany Marcelku są Twoje urodziny więc życzę Ci abyś zawsze miał koło siebie bliskich i oddanych Ci ludzi i abys Ty zawsze potrafił dostrzec ludzi którym mógłbys podarować choćby dobre słowo.Kocham Cię Syneczku.Mama.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej