Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Piekna Pani przedstawia się

     Spośród wielu imion, jakimi Ją wzywamy, Maryja wydaje się mieć szczególne upodobanie w nazywaniu siebie Niepokalaną.

     Pierwsze z całej serii uznanych przez Stolicę Apostolską objawień maryjnych w XIX-wiecznej Francji miało miejsce w 1830 r. w Paryżu, przy Rue du Bac. Tam, w klasztornej kaplicy, postulantka Katarzyna Laboure dwukrotnie spotyka się z Maryją. Za drugim razem widzi postać młodej kobiety w białej szacie i wieńcu z dwunastu gwiazd, stojącą na kuli ziemskiej i depczącą węża, od której dłoni biegną promienie. I choć Niewiasta nie mówi, kim jest, biegnący wokół niej napis wyjaśnia wszystko: "O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy". W ten sposób Katarzyna Laboure otrzymała wizję Cudownego Medalika.

     Nietrudno zauważyć, że ów obraz Maryi Panny przypomina dobrze znany już w barokowej ikonografii typ "Immaculata", czyli właśnie "Niepokalana". Jego źródłem jest opis z Apokalipsy św. Jana. Tak jak niejedna tradycyjna modlitwa czy pieśń, mówił on o wierze ludu Bożego w wyjątkową łaskę zachowania od grzechu Tej, która miała się stać Matką Syna Bożego - na wiele wieków przed ogłoszeniem dogmatu o Niepokalanym Poczęciu.

     Gwałtowny rozwój kultu związanego z Cudownym Medalikiem rozpoczął się prawie natychmiast po objawieniach. Szacuje się, że w ciągu pierwszych czterech lat rozdano nieprawdopodob;ną wręcz liczbę 10 milionów medalików. Słowa na nich wybite stały się bodaj najbardziej znanym aktem strzelistym ku czci Matki Bożej. Z noszeniem medalika miały się wiązać szczególne łaski. I rzeczywiście - znane są przykłady spektakularnych nawróceń osób, które przyjęły ów wizerunek Niepokalanej.

     TO TA SAMA

     Zaledwie 24 lata po wydarzeniach przy Rue du Bac Pius IX kończy blisko w jaki przedstawiła się tam Piękna Pani. wykrzyknęła z zapałem: "To ta sama!"

     ZŁOTA RÓŻA

     Objawienia w Paryżu i w Lourdes przyjęło się bezpośrednio wiązać z ogłoszeniem dogmatu o Niepokalanym Poczęciu z powodu nieodległej perspektywy czasowej. Jednak Maryja nie tylko tam przedstawiała się swoim "ulubionym" mianem.

     Pięcioro dzieci z Beauraing w Belgii osiemnastokrotnie widzi Maryję na tysiącletnie rozważania teologów, ogłaszając, że "Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia (...) została zachowana nienaruszona od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego". Kolejne objawienie następuje już kolejne cztery lata później. Ze względu na jego treść zwykło się je przyjmować jako swoiste "potwierdzenie" nowego dogmatu.

     Prosta trzynastolatka Bernadetta Soubirous nie wiedziała, kim jest młoda Niewiasta w bieli, którą po raz pierwszy zobaczyła w massabielskiej grocie koło Lourdes 11 lutego 1858 r. "Piękna Pani" - jak Ją nazwała - prosi dziewczynkę o kolejne spotkania, zachęca do modlitwy, poleca szukać ukrytego w grocie źródła, ale więcej się uśmiecha, niż mówi. Uśmiechem zbywa także wielokrotnie ponawiane pytania Bernadetty o swoją tożsamość. Dopiero 25 marca, w uroczystość Zwiastowania, przedstawia się w dość osobliwy sposób: "Jestem Niepokalane Poczęcie". Nie od rzeczy będzie może wspomnieć w tym miejscu, że w chwili pierwszego spotkania z Piękną Panią Bernadetta miała przy sobie tylko tani drewniany różaniec w kieszeni połatanego ubrania i... Cudowny Medalik - zawieszony na sznurku, bo nie stać jej było na łańcuszek. Katarzyna Laboure zaś, dowiedziawszy się pod koniec swojego życia o objawieniach w Lourdes i sposobie, przełomie 1932 i 1933 r. Matka Boża mówi im wówczas: "Jestem Niepokalaną Panną". Zaledwie 12 dni po ostatnim objawieniu w Beauraing, a w 75. rocznicę objawień w Lourdes, Matka Boża ukazuje się w nieodległym Banneux, również w Belgii, trzynastoletniej córce robotnika, Marietcie Beco. Tym razem przedstawia się inaczej, ale jest dokładnie tą samą postacią, którą w Lourdes jako Niepokalane Poczęcie zobaczyła Bernadetta. Według zeznań Marietty, jest tak samo ubrana na biało, z welonem, przepasana błękitną szarfą, tak samo na prawym przedramieniu ma zawieszony różaniec, a uniesiony brzeg sukni odsłania bosą stopę przybraną złotą różą. Wywołało to zresztą podejrzenia proboszcza z Banneux - w jego kościele stała wszak figura Matki Bożej z Lourdes, więc Marietta z pewnością opisywała znajomą sobie rzeźbę. Jednak postacie różnią się gestem: obie mają złożone ręce, ale podczas gdy Maryja z Lourdes trwa wyprostowana w kontemplacyjnej pozie z podniesioną głową, ta z Banneux ma głowę opuszczoną i lekko pochyla się w lewo. Niezależnie od podobieństwa wszystkich objawiających się postaci do ikonograficznego typu "Immaculaty", uwagę zwraca nowy element, który pojawia się w przedstawieniach Matki Bożej: różaniec.

     PO POLSKU

     Ze względu na sposób przedstawiania się przez Maryję trzeba wspomnieć również jedyne oficjalnie uznane przez Kościół polskie objawienie w Gietrzwatdzie w 1877 r. "Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta" - zdradza wówczas Matka Boża 13-letniej Justynie Szafrańskiej i o rok młodszej Basi Samulowskiej. Już sam fakt, że Matka Boża przemawia po polsku, ma wielkie znaczenie wśród nasilonej germanizacji i walki o zachowanie polskości. Ale Maryja prosi wówczas znowu o codzienne odmawianie Różańca i wzywa do duchowej odnowy.

     DLACZEGO NIEPOKALANA

     Można się zastanawiać, dlaczego Matka Chrystusa tak często mówi o sobie samej jako o Niepokalanej. Być może pokornie wskazuje na to, co było wyłącznie nadprzyrodzonym i wyjątkowym darem Boga, w czym Maryja z Nazaretu nie miała żadnego własnego udziału. Ale znamienne jest to, na co zwraca uwagę Vittorio Messori w swej książce "Opinie o Maryi". Wraz z rozpoczynającą się w XIX w. epoką współczesności coraz bardziej zaczęto negować istnienie grzechu, zwłaszcza pierworodnego. Raj na ziemi miał przynieść postęp i kroczący jego drogą człowiek. Tymczasem jedyna wolna od grzechu, Niepokalana, przypomina o tym, że grzech istnieje naprawdę i wymaga odkupienia przez Jej Syna. Stąd Jej dramatyczne wołanie w Lourdes: "Pokuty! Pokuty! Pokuty!". I stąd pełna nadziei obietnica z Beauraing: "Ja nawrócę grzeszników".


Lidia Molak


Tekst pochodzi z Tygodnika

7 grudnia 2008



   


Wasze komentarze:
 a: 11.09.2015, 18:20
 Mam wrażenie, że ktoś źle przetłumaczył tekst
 arek : 30.04.2010, 02:17
 MARYJO NIEPOKALANIE POCZETA NAWROC MOJA ZONE I DOPOMOZ MI W WALCE Z SZATANEM,KTORY CHCE ZGUBIC NASZE DUSZE.MODL SIE ZA NAMI.AMEN
 ...: 06.02.2010, 21:48
 Maryjo Niepokalanie Poczęta - proszę Cię o nawrócenie...
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej