Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Pełna łaski

     Pewien pobożny, choć trochę kontrowersyjny poznański kapłan powiedział mi kiedyś, że teologia o Maryi, Matce Jezusa stwierdziła już wszystko i jeśli ktoś chce dziś zajmować się mariologią, to będzie przepisywaczem, a nie naukowcem. Dodał zaraz, że miłość do Maryi powinna być przede wszystkim w sercu a nie w rozumie.

     Nie wiem, ile było racji w tym, co mówił, nigdy się szczegółowo mariologią nie zajmowałem. Wiem jednak, że aby kochać Maryję tak, jak Ona tego chce, trzeba Ją dobrze rozumieć i przyjąć też rozumowo prawdę o Niej.

     Historia Kościoła i historia wiary wielu ludzi pokazuje, że często łatwiej jest zrozumieć i przyjąć tajemnicę Chrystusa niż tajemnicę Maryi. Chciałbym ukazać problemy i trudności jakie chrześcijanie, mocno wierzący w Chrystusa, na przestrzeni dwóch tysięcy lat mieli ze zrozumieniem roli i miejsca Maryi w Bożym planie. Chciałbym również pokazać, jak Kościół, dla którego Maryja też jest Matką, na te wątpliwości starał się odpowiedzieć.

     Pierwsza prawda, którą o Maryi możemy powiedzieć to to, że jest Ona Matką Bożą - lepiej by chyba było: Matką Boga. Wydaje się, że skoro Jezus jest Bogiem, a Maryja jest Jego Matką, to nic prostszego powiedzieć "Maryja jest Matką Boga". A jednak nie zawsze ludzie potrafili to tak rozumieć i przyjąć.

     Na początku V w. w Konstantynopolu, wówczas już stolicy Imperium Rzymskiego, biskup tego miasta - patriarcha Nestoriusz uznał tytuł "Bożej Rodzicielki" dla Maryi za herezję. Uważał, że Maryja jest tylko "Matką Chrystusa", a nie "Matką Boga", bo żaden człowiek nie może urodzić Boga. W Kościele wybuchło wielkie wrzenie i cesarz, aby zapobiec ewentualnym zamieszkom, zwołał w 431 roku sobór do Efezu.

     Najważniejszą rolę na tym soborze odegrał św. Cyryl, patriarcha Aleksandrii (Egipt był wtedy bardzo "maryjnym" krajem). Biskup Cyryl jasno stwierdził, że skoro Maryja urodziła Osobę Chrystusa, a Chrystus jest Osobą Boską, to w takim razie można mówić, że jest Bożą Rodzicielką (grecki termin Theotokos). Po soborze nastąpił jednak rozłam, zwolennicy Nestoriusza odłączyli się od Kościoła i dziś w istnieją w Azji niewielkie wspólnoty nestorian.

     Druga prawda, którą powtarzają o Maryi wszystkie starożytne wyznania wiary, to Jej dziewictwo. Teksty Ewangelii według Mateusza i Łukasza są jasne - Jezus został poczęty bez udziału mężczyzny, mocą Bożą. Wzmiankę o dziewiczym poczęciu Jezusa zawiera nawet Koran.

     Natomiast problemem jest stwierdzenie, że Maryja pozostała "zawsze dziewicą" - także po urodzeniu Jezusa. Biblia na ten temat milczy. Kościoły protestanckie głoszą, że Maryja nie została dziewicą, skoro Biblia mówi o "braciach Jezusa". Jednak w myśleniu semickim (a tak myśleli przecież autorzy ksiąg świętych) słowo "brat" oznacza nie tylko brata rodzonego, ale także dalszego członka rodziny, czy ogólnie rodaka (por. Dz 23,1). Tymczasem już w Kościele starożytnym istniała i ciągle pogłębiała się świadomość trwałego dziewictwa Maryi - także po urodzeniu Chrystusa.

     Kolejna prawda o Maryi, do której dogmatycznego przyjęcia Kościół długo dojrzewał to Jej Niepokalane Poczęcie. Dopiero w 1854 roku papież Pius IX ogłosił dogmat, że Maryja została zachowana "od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego".

     Tak późne ogłoszenie dogmatu nie oznacza, że wcześniej Kościół nie wierzył w Niepokalane Poczęcie. Początki tej wiary były w Kościele już w starożytności, choć długo nie zajmowano się tym zagadnieniem. W średniowieczu ścierały się różne opinie teologów. Warto wiedzieć, iż największy teolog chrześcijański, za jakiego uważany jest św. Tomasz z Akwinu twierdził, że skoro wszyscy ludzie rodzą się z grzechem pierworodnym, to Maryja nie była od niego wolna. Dopiero później teologowie doszli do stwierdzenia, że tą samą mocą, którą Ofiara Chrystusa nas uwalnia od grzechu (także pierworodnego), Maryja została od grzechu zachowana.

     Sam zaś dogmat opiera się na pozdrowieniu, jakim określił Archanioł Maryję: "Pełna łaski". Oznacza ono, że całe życie Maryi - od początku do końca, było wypełnione łaską - nie było w nim miejsca na grzech, także pierworodny. Ponieważ Kościoły protestanckie nie przyjmują prawdy o Niepokalanym Poczęciu, dlatego inaczej interpretują ten wiersz i dlatego nawet w ich przekładach Ewangelii według św. Łukasza grecki wyraz kecharitomene tłumaczony jest "obdarzona łaską" (Łk 1,28).

     "Pełnia łaski", którą Bóg obdarzył Maryję, dotyczy nie tylko początku, ale i końca życia Matki Chrystusa. Dlatego w 1950 roku papież Pius XII ogłosił dogmat o Wniebowzięciu Błogosławionej Dziewicy. Choć w Biblii trudno szukać opisu tego wydarzenia, to jednak prawda ta również była obecna w wierze Kościoła od dawna, od wieków obchodzono uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (w Kościele Wschodnim - uroczystość Uśpienia).

     Wniebowzięcie jest konsekwencją Niepokalanego Poczęcia. Wolność od grzechu pierworodnego uwolniło Maryję od skutków śmierci - rozkładu Jej ciała. Teologowie katoliccy długo też spierali się, czy Maryja przed Wniebowzięciem umarła. W 1996 roku Jan Paweł II w swojej katechezie stwierdził, że ponieważ każdy człowiek umiera (umarł nawet Chrystus - Bóg-Człowiek), Maryja również fizycznie umarła.

     Boże Macierzyństwo, dziewictwo, Niepokalane Poczęcie i Wniebowzięcie nie są prawdami, które Kościół głosi po to, aby chrześcijanie mieli o co się spierać, a teologowie mieli o czym roztrząsać. Całe życie Maryi jest częścią Bożego planu zbawienia, częścią całkowicie podporządkowaną i złączoną z Osobą Syna. Wszechmocny "uczynił Maryi wielkie rzeczy" po to, by nam także uczynić "wielkie rzeczy". Każdy z nas może otrzymywać od Boga bardzo wiele, tym więcej, im bardziej całym swoim życiem będzie na Boże propozycje odpowiadał "Niech mi się stanie według Twego słowa".


Marcin Staniewski


Tekst pochodzi z pisma
Ruchu Światło-Życie "Wieczernik" nr 92



   


Wasze komentarze:
  magda : 27.09.2011, 21:57
 matko pomoz nam juz teraz ja juz nie mam sily zabierz diabial juz teraz dotknij mnie i nigdy nie opuszczaj
 o.d.: 16.08.2009, 09:32
 Maryjo ukochana, błogosław mi i mojej rodzinie, badz zawsze z nami i ochraniaj nam przed złym. Pomoż mi spotkac mopjego przyszłęgo męża lub pogodzić się z samotnościa+!
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej