Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Ekspresem do Świętej Lipki

     Jak najlepiej spędzić czas w sobotę? W ciągu kilku godzin można znaleźć się w jednym z najpiękniejszych sanktuariów maryjnych, gdzie modlitewne skupienie wspiera sztuka na najwyższym poziomie.

     Dzień wyjazdu do Świętej Lipki przywitał mnie słońcem i rześkim, pachnącym wiosną powietrzem. Pora była bardzo wczesna - zbiórkę na Dworcu Warszawa Zachodnia zarządzono na 6.30 - ale i na to organizatorzy wyjazdu znaleźli sposób. Kubek gorącej kawy dla wszystkich sprawił, że powieki przestały się kleić i mogłam bez przeszkód obejrzeć film o sanktuarium.

     - Bardzo dobry pomysł z tym filmem - powiedziała pani Lidia Wierzbicka, która z usług naszego przewoźnika PKS Polonus korzystała po raz pierwszy. - Teraz na pewno będę lepiej wiedziała, na co zwracać uwagę na miejscu.

     Wyjazdy z PKS Polonus do najważniejszych miejsc kultu maryjnego stają się coraz popularniejsze. A wszystko zaczęło się od projektu "Polskie Sanktuaria", dzięki, któremu pielgrzymi mogą szybko i komfortowo dotrzeć do Lichenia, Łagiewnik i na Jasną Górę. Popularność tej formy pielgrzymowania przerosła oczekiwania organizatorów.

     - Spotkaliśmy się z bardzo pozytywną reakcją klientów - tłumaczy narodziny kolejnej nowej linii Piotr Grzegorczyk, dyrektor PPKS Warszawa. - Pewnie dlatego, że z założenia miał to być najprostszy i najszybszy sposób dotarcia w te miejsca. Dlatego postanowiliśmy uruchomić kolejne połączenia. Tak powstał "Ekspress Świętolipski". Projekt cały czas się rozwija, już w maju przyjdzie czas na następną linię, tym razem będziemy podróżować do Gietrzwałdu.

     - Na pewno nie jest to nasza ostatnia podróż "Ekspressem" - zapewnia pani Lidia. - Do Gietrzwałdu też się chętnie wybierzemy.

     Po kilku godzinach krajobraz za oknem autokaru zmienił się. Jechaliśmy przez malownicze, lekko pagórkowate tereny Warmii. Zza okazałych drzew połyskiwała tafla jeziora Dejnowo. Nagle wśród zieleni pojawiła się bryła święto-lipskiegó kościoła. To niebywałe, jaki jest duży i okazały. Zwłaszcza, że -jak dowiedziałam się na miejscu od oprowadzającego nas przewodnika - powstał na zupełnym pustkowiu.

     Wyjaśnić ten fenomen może tylko legenda głosząca, że kościół zbudowano na miejscu starej lipy, na której wisiała drewniana figurka Matki Bożej z Dzieciątkiem. Figurka została wyrzeźbio-na przez skazańca oczekującego na karę śmierci i ostatecznie ocaliła mu życie. Sędziowie wzruszeni pięknem rzeźby uznali to za znak, że Bóg go ułaskawił. Wkrótce figurka zaczęła słynąć cudami i przyciągać rzesze pielgrzymów. Współcześnie w miejscu, gdzie rosła kiedyś lipa, znajduje się pięknie wyrzeźbiony pień z koroną drzewa, w której umieszczono w 1728 r. figurkę Matki Boskiej.

     Ale sanktuarium nie słynie dziś jedynie z cudownej figury. Od 1721 r. znajdują się tam najpiękniejsze w Polsce organy.

     Prospekt zwieńczony jest figurami grających aniołów oraz Maryi Panny i Archanioła Gabriela, figury poruszają się podczas gry, odtwarzając scenę Zwiastowania. W sezonie letnim codziennie można wysłuchać ośmiu koncertów organowych uatrakcyjnionych tańcem figur. Inne zabytki to freski autorstwa Macieja Meyera pokrywające sklepienia, ściany naw bocznych i krużganków, cykl rzeźb nad krużgankami przedstawiających przodków Chrystusa i obraz Matki Bożej Świętolipskiej. Na dziedziniec wchodzi się przez ręcznie kutą barokową bramę ozdobioną motywem skręconych liści akantu. Już brama jest obiektem najwyższej klasy!

     Oprócz zwiedzania i uczestnictwa we Mszy św. czekało nas spotkanie z biskupem archidiecezji warmińskiej Jackiem Jezierskim, który dokonał uroczystego poświęcenia "Ekspressu Świętolipskiego".

     - Powstała nowa linia, która pomoże krzewić kult Maryi - powiedział bp Jezierski, gratulując organizatorom. Święta Lipka to jedno z miejsc, które głęboko zapadają w pamięć i w serce. Tu chce się wracać i ciężko stąd wyjeżdżać - Gdybym miała więcej czasu, jeździłabym na takie wyjazdy co tydzień - powiedziała, rzucając ostatnie spojrzenie na znikające za ścianą lasu sanktuarium pani Jadwiga Filipiak. Dwa tygodnie temu pielgrzymowała z PKS Polonus do Lichenia. - Niezapomniane wrażenia i jaki komfort jazdy! Do Świętej Lipki przyjadę znowu najpóźniej za rok.


Iwona Świerżewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

9 maja 2010



   


Wasze komentarze:
  magda: 24.07.2014, 21:05
 Matko za co mam tak ciepec zato ze bylam w sa giovanii rotondo zlituj sie blagam
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej