Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Trzysta twarzy Maryi

     Nie sposób wyliczyć imiona, jakie nadano wizerunkom Matki Bożej. Wiele z nich znajdziemy w niezwykłej galerii w Sulejówku.

     Od wieków ludzie nazywali po swojemu wizerunki Matki Bożej - ukochane, omodlone, napełnione błaganiem i dziękczynieniem. Te znane na całym świecie i te o lokalnej zaledwie sławie.

     - Każde imię podkreśla Jej łaskawość i dobro, bo Ona, zawsze dobra i łaskawa, jest jedna - zaznacza ks. kanonik Jan Gołębiewski. I pokazuje ponad trzysta Jej wizerunków zgromadzonych w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia. Tu posługuje jako proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i dziekan dekanatu sulejowskiego. Różne mogą być powody i przyczyny zakładania muzeów. Ale o powstaniu kolekcji maryjnej w Sulejówku zdecydowały szczera miłość, oddanie i zawierzenie proboszcza.

     Miłość ks. Gołębiewskiego do Matki Bożej znana jest dziś nie tylko w mieście Marszałka Józefa Piłsudskiego. Ksiądz organizuje pielgrzymki do miejsc maryjnych, procesje i uroczystości sławiące Jej imię. W pielgrzymkach uczestniczą nie tylko wierni z Sulejowka. - To właśnie dzięki niemu - mówi ks. Józef Kałęcki, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Rudzienku - wielu z księży rozsławia dalej Jej dobro. Pracujący z ks. Gołębiewskim duchowni, odchodząc do posługi w innych parafiach, otrzymują od niego wizerunek Matki Bożej z Sulejowka. Dzięki temu wielu bardziej odczuwa Jej stałą opiekę i miłość, którą stara się przekazywać dalej. Niebawem dzięki staraniom dziekana z Sulejowka ukaże się album "Sanktuaria diecezji warszawsko-praskiej".

     Sam ks. Gołębiewski niechętnie mówi o swoim dziele i pracy na rzecz rozpowszechniania kultu maryjnego. - Wiara czyni cuda, ale bez woli Boga i łaski sam człowiek niewiele może zdziałać - odpowiada skromnie.

     - Trudno to wytłumaczyć, ale poprzez Matkę zawsze łatwiej mi rozmawiać z Bogiem - przyznaje. - Może to dlatego, że moja mama była mi tak bardzo bliska. Wiara, którą mnie obdarowała, często pomagała mi przezwyciężać rozmaite trudności. Tak było np. wtedy, gdy "niektórzy" niechętnie patrzyli na moje powołanie - wyjaśnia, nawiązując do antyklerykalnych nagonek w PRL.

     - Matkę Bożą - zaznacza ks. Gołębiewski - powinien kochać każdy, zwłaszcza kapłan. Ona jest Matką Pierwszego Kapłana, jak nauczał kard. Stefan Wyszyński, a przez to jedną Matką nas wszystkich.

     Z miłości do Matki Kościoła powstała też sulejowska kolekcja maryjna. Dziś obok siebie znajdują się tu wizerunki Najświętszej Marii Panny z najdalszych nawet sanktuariów, głównie polskich. Niektóre z kopii dziekan zamawia u znajomych artystów. - Ważne - podkreśla - żeby malarz był nie tylko mistrzem swego kunsztu, ale miał duchowe powołanie. Bez tego wizerunki mogłyby być niepełne, pozbawione maryjnego piękna - tłumaczy.

     Mimo wielości przedstawień, odwiedzający sanktuarium najbardziej cenią wizerunek jego patronki. Obraz znajduje się w kaplicy Matki Bożej Pocieszenia i - tak jak inne - do Sulejowka trafił dzięki ks. Gołębiewskiemu. Ten otrzymał go od zaprzyjaźnionej rodziny. - Wiozłem go samochodem i w pewnym momencie zatrzymała mnie milicja - wspomina.

     - Powiedziałem: "Wiozę Matkę Bożą". Ku mojemu zaskoczeniu zostaliśmy puszczeni. Był rok 1982, 25 marca. A jest to święto Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. - Z czasem tę Madonnę nazwałem Matką Pocieszenia.

     Specjaliści z Muzeum Narodowego w Warszawie ocenili, ze obraz pochodzi z przełomu XVI i XVII w. Po renowacji ks. Gołębiewski zastanawiał się nad dalszym jego przeznaczeniem. I tu także pomogła Matka. - Po objęciu w 1993 r. parafii w Sulejówku postanowiłem ofiarować obraz kościołowi. Wcześniej w świątyni nie było odpowiedniego wizerunku Maryi.

     Intronizacji obrazu dokonał 10 września 1995 r. bp Stanisław Kędziora. Niespełna trzy lata później bp Kazimierz Romaniuk ukoronował Madonnę z Sulejowka. Była to pierwsza koronacja w diecezji warszawsko-praskiej. Wtedy ustanowione też zostało sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia.

     - Od tego czasu wierni modlą się przy Jej obliczu. Sławione w nim piękno Bożej Rodzicielki jest ukojeniem dla wielu ludzi dotkniętych cierpieniem - mówi sulejowski dziekan.

     - Moim pragnieniem jest - dodaje - aby świątynia nasza była miejscem wielkiego kultu Maryi. Chciałbym jednak, aby ludzie kochali Maryję jako Matkę Boga w każdym Jej wizerunku.


Zuzanna Smoleńska


Tekst pochodzi z Tygodnika

19 września 2010

   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej