Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
W blasku objawień

     Z ks. Virgiliem Antunesem, rektorem Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie, rozmawia Marcin Zatyka

     Rok 2010 byt dla Fatimy szczególny: 100-lecie urodzin Hiacynty Marto, beatyfikacja malej wizjonerki i jej brata Franciszka, wreszcie wizyta Benedykta XVI. Czy wydarzenia te odmieniły rytm funkcjonowania sanktuarium?

     Obecność Ojca Świętego w naszym kraju była ważnym wydarzeniem także dla całego chrześcijaństwa. Niewątpliwy wpływ na bogatą obsługę medialną tej pielgrzymki miała kwestia skandali pedofilskich w Kościele, nagłośniona wiosną tego roku. Ujawnienie tych szokujących informacji sprowadziło do Portugalii wiele stacji radiowych i telewizyjnych. Papież stał się celem zainteresowania mediów, a te szczegółowo transmitowały każdy jego ruch i słowo wypowiedziane podczas wizyty. Po fali krytyki, która nań spadła w związku z tą trudną sprawą, o Kościele zaczęto mówić w światowych mediach w innym kontekście, bardziej pozytywnym.

     Papieska pielgrzymka spotkała się z przychylnym odzewem także wśród Portugalczyków. We Mszy Świętej w Fatimie 13 maja wzięło udział blisko pół miliona osób! Postawa moich rodaków była miłym zaskoczeniem.

     Ale przecież Portugalia jest krajem tradycyjnie katolickim. W Polsce Portugalczycy są postrzegani jako naród religijny.

     Czy jest to jednak trafna obserwacja? Nasze społeczeństwo przeszło w minionym wieku bardzo poważne przeobrażenia, nastąpiła głęboka sekularyzacja i odejście od religijności. W ostatnich dekadach wyraźnie spadła liczba powołań i wiernych, a bycie chrześcijaninem jest raczej zjawiskiem kulturowo-socjologicznym niż wynikiem głębokiego przeżycia duchowego. Znaczna część społeczeństwa nie uczestniczy w praktykach religijnych, nie przystępuje do sakramentów i unika udziału we Mszach Święfych. Duch laicyzacji dominuje w polityce, kulturze i opinni publicznej. Z tego względu masowy i żywy udział Portugalczyków w papieskiej wizycie może cieszyć. Pokazuje, że była ważna dla całego narodu. W spotkaniach z Ojcem Świętym brały udział także osoby oddalone od wiary, zdystansowane od Kościoła, związane z nim jedynie przez wychowanie w duchu katolickim. Ich obecność była także przejawem poparcia dla Benedykta XVI. Początkowo chłodne nastawienie Portugalczyków wobec niego zmieniło się właśnie podczas majowej wizyty. Pielgrzymka przyniosła naszemu Kościołowi świeżość i dynamikę, których ostatnio brakowało. Mieliśmy do czynienia z rewitalizacją portugalskiego chrześcijaństwa. Dzięki licznie obecnym mediom świat mógł odebrać sygnał, że Portugalczycy nadal kochają Kościół i są wierni papieżowi.

     Czy ten entuzjazm i poparcie dla Benedykta XVI nie były chwilowe? Czy to nie za mało. aby odrodzić portugalski Kościół?

     Czas pokaże, jaka jest portugalska wiara. Moim zdaniem, w najbliższych latach będziemy świadkami pogłębiającego się procesu sekularyzacji, a Portugalczycy będą tracić świadomość bycia chrześcijanami. Z drugiej jednak strony liczę na nasilenie się aktywności wspólnot, ruchów i grup religijnych. Już dzisiaj są one bardzo widoczne zarówno w Portugalii, jak i w innych krajach Europy. Odnawiają wiarę chrześcijańską, stając, się jednocześnie zaczynem entuzjazmu i dynamiki dzisiejszego Kościoła. W naszym kraju stale przybywa różnych organizacji laikatu. I choć z jednej strony obumiera Kościół masowy, z drugiej - rodzi się Kościół wspólnot i ruchów, odnawiający życie religijne w środowiskach parafialnych i zawodowych. Myślę, że z biegiem czasu ilość będzie zastępowana jakością.

     Ostatnie lata charakteryzują się w Portugalii napięciem na linii państwo-Kościól. Socjalistyczny rząd przeforsował w parlamencie legalizację aborcji i dąży do wprowadzenia wprowadzenia ślubów homoseksulanych. Ogranicza się posługę kapelanów w szpitalach, więzieniach i wojsku. Czy najbliższe miesiące mogą przynieść kolejne konfrontacje?

     Obecnie nie ma podstaw do kolejnego konfliktu. Kościół w ogóle unika konfrontacji i nie jest zainteresowany jakąkolwiek rywalizacją z władzą wybraną w sposób demokratyczny. Oczywiście, nie zgadza się z pewnymi propozycjami ustaw lub opiniami polityków, ale jest to glos spokojny i wyważony, choć zazwyczaj bardzo wyraźny. Portugalski Kościół zachowuje wolność i traktuje aktualny rząd podobnie jak traktował poprzednie gabinety. Wizyta Benedykta XVI pozwoliła na owocną współpracę pomiędzy obiema stronami.

     Czy pogłębiająca się laicyzacja ma przełożenie na stosunek Portugalczyków do objawień w Fatimie?

     Częściowo tak. Z jednej strony wzbudzają one wiele zainteresowania, a z drugiej - wywołują u licznych wiernych pasję wiary, co skutkuje dużym entuzjazmem u pielgrzymów przybywających do Fatimy. Sanktuarium i objawienia należą do portugalskiego dziedzictwa, zarówno religijnego, jak i kulturowego. To niezaprzeczalny fakt. Z drugiej jednak strony portugalskie społeczeństwo nie ma jednoznacznego stanowiska wobec Fatimy. Poza dużym gronem zwolenników jest pewna grupa krytyków i osób zdystansowanych wobec fatimskiego przesłania.

     Mam wrażenie, że największą grupę sceptyków wobec objawień fatimskich stanowi w Portugalii młodzież. Z czego to wynika?

     Rzeczywiście, przesłanie z Fatimy nie jest masowo przyjmowane przez młodych ludzi. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że najlepiej trafia ono do dzieci i osób starszych. Myślę, że młodzież - nie tylko portugalska, ale w ogóle - jest generalnie sceptyczna wobec haseł pokuty, nawrócenia, modlitwy, poświęcenia, zadośćuczynienia za grzechy, nie mówiąc już o piekle. Tymczasem przesłanie fatimskie bazuje na tej terminologii. Młodość ma swoje prawa, młodym trudno zaakceptować, że świat przesiąknięty jest cierpieniem i grzechem. Łatwiej im nie dostrzegać negatywnych aspektów życia. Dopiero po przekroczeniu pewnego wieku, na bardziej dojrzałym etapie życia, pojawia się zwykle głębsza refleksja o trudnościach i ograniczeniach ludzkiej egzystencji.

     Mimo niełatwej treści przesłania fatimskiego szybko rozprzestrzeniło się ono po całym globie. Dlaczego?

     To niewytłumaczalne zjawisko. Od początku informacje o wydarzeniach z małej portugalskiej wioski szerzyły się lotem błyskawicy. W maju 1917 r. przesłanie odebrała trójka dzieci, a już w sześć miesięcy później ostatnim objawieniom towarzyszył około 70-tysięczny tłum. Wszystko to wydarzyło się w miejscu odległym od gazet, radia i telegrafów. W ciągu kilku następnych lat wiadomość dotarła do wszystkich zakątków świata, powstały figury Matki Bożej Fatimskiej, a także coraz więcej świątyń pod jej wezwaniem. Ludzkość zrozumiała, że przesłanie odnosi się do fali ateizmu, groźnych totalitaryzmów i wojen.

    Wreszcie wkraczamy w XXI w. i przesłanie z Fatimy jest nadal aktualne, bo mówi o męczennikach, których stale chrześcijaństwu przybywa, odnosi się też do wewnętrznych trudności Kościoła i jego własnych grzechów. Prorocki ton przesłania fatimskiego w zestawieniu z wydarzeniami, które współcześnie przeżywamy, uwiarygodnia objawienia i równocześnie je popularyzuje.

     Czy zamach na życie Jana Pawła II - 13 maja, w dzień pierwszego objawienia Matki Bożej w Fatimie — też służył szerzeniu się tego przesłania?

     Niewątpliwie, obie daty nałożyły się na siebie. Papież cudownie przeżył atak i rok później osobiście przybył do Fatimy w dziękczynnym geście. Pamiętam dobrze to wydarzenie. Byłem w asyście liturgicznej... Zamach na życie Jana Pawła II zwrócił też uwagę narodu polskiego na Fatimę. Przypuszczam, że bez tego wydarzenia nasze sanktuarium maryjne nigdy nie stałoby się celem tak licznych pielgrzymek z Polski. Skala zjawiska jest ogromna! Jest też inny wymiar zamachu. Wydarzenie to przybliżyło samego Papieża do tajemnicy Fatimy. Później nie tylko pielgrzymował tu osobiście, ale byl też wielkim orędownikiem przesiania i żył nim na co dzień. Kiedyś przybyłem do Rzymu, aby wziąć udział w audiencji z Ojcem Świętym, a biskup z Leirii przedstawił mnie jako "księdza z Fatimy". Jan Paweł II spojrzał na mnie i powiedział: "A, Fatima... Znam to miejsce, jestem tam codziennie".

     Ks. Virgilio do Nascimento Antunes (1961) urodzony w diecezji Leiria-Fatima. W latach 1996-2005 byt rektorem Diecezjalnego Seminarium Duchownego w Leirii, którego jest absolwentem. Studiował egzegezę biblijną w Rzymie w Instytucie Biblijnym oraz w Szkole Biblijnej w Jerozolimie, gdzie uzyskał tytuł magistra. Od 2000 r. jest sędzią sądu kościelnego, a od 2005 r. delegatem Episkopatu Portugalii ds. stałego diakonatu. Jest autorem wielu publikacji, współpracował przy redakcji nowego wydania "Biblii kapucyńskiej". Rektorem sanktuarium w Fatimie jest od 2008 r.

Tekst pochodzi z Tygodnika

21 listopada 2010



   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej