Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Fatimskie orędzia w historii

     Orędzie fatimskie jest jasne i jednoznaczne: aby uchronić człowieka i ludzkość od samozagłady, konieczne jest nawrócenie, odwrócenie się od grzechu i powrót do Boga. Z perspektywy 90 lat, jakie upłynęły od czasu objawień w Fatimie, widzimy, jak historyczne wydarzenia potwierdzają autentyczność tego orędzia.

     Matka Boża w Fatimie przypomniała ewangeliczną prawdę, że ludziom do szczęścia, tak naprawdę, potrzebny jest tylko Wszechmocny Bóg, który powołał nas do istnienia i pragnie doprowadzić wszystkich do pełni szczęścia w niebie. My ze swej strony powinniśmy ze wszystkich sił dążyć do zjednoczenia się z Nim w miłości, krocząc trudną i wąską drogą wiary. Trzyczęściowe orędzie Matki Bożej jest orędziem Ewangelii. Zostało przekazane dzieciom podczas objawienia 13.07.1917 r.

     W pierwszej części tajemnicy fatimskiej Matka Boża ukazała dzieciom przerażającą wizję piekła. W ten sposób przypomniała prawdę Ewangelii, że ostateczną konsekwencją odrzucenia Boga przez człowieka jest wieczne potępienie. W drugiej części tej tajemnicy Maryja wskazała najskuteczniejszy sposób ratunku przed piekłem. Jest nim oddanie się Jej do całkowitej dyspozycji, aby mogła nas prowadzić trudną drogą wiary pod krzyż Jej Syna, naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Oddając się całkowicie do dyspozycji Maryi, będziemy uczyć się wierzyć i zawsze ufać Bogu. Ma to się wyrazić: po pierwsze - w odwróceniu się od grzechu i życiu w stanie łaski uświęcającej; po drugie - w codziennej modlitwie (szczególnie polecany jest różaniec i lektura Pisma św.); po trzecie - w comiesięcznej spowiedzi i jak najczęstszym przyjmowaniu Jezusa w Eucharystii. Natomiast trzecia część tajemnicy fatimskiej mówi o historycznych konsekwencjach kryzysu wiary i moralności, a więc o tym, jakie mogą być skutki odrzucenia fatimskiego orędzia w historii ludzkości.

Orędzie fatimskie w historii

     W zdumiewający sposób spełniły się przepowiednie fatimskie dotyczące wydarzeń w Rosji, wybuchu II wojny światowej, prześladowań Kościoła katolickiego, zamachu na życie Ojca Świętego, upadku systemu komunistycznego. Matka Boża w Fatimie uświadomiła nam, że przyszłe losy świata są uzależnione od postawy ludzi. Jeżeli ludzie będą wierni Chrystusowi i Jego Ewangelii, historia potoczy się w dobrym kierunku, jeżeli natomiast odrzucą Dekalog i oddadzą się na służbę grzechowi, wtedy pojawią się wojny, różnego rodzaju reżimy totalitarne, zbrodnie ludobójstwa i okrutne prześladowania.

     13.07.1917 r. Matka Boża powiedziała dzieciom w Fatimie: "Wojna zbliża się ku końcowi, ale jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, to w czasie pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się jeszcze gorsza druga wojna...". (W 1938 r., jeszcze za pontyfikatu Piusa XI, Hitler zaanektował Czechy). Niestety, w Europie proces odchodzenia od wartości chrześcijańskich ciągle się pogłębiał, doprowadzając wielu ludzi do odwrócenia się od Boga i życia w grzechu. W listopadzie 1917 r. w Rosji przejęli władzę walczący z Bogiem ideolodzy komunizmu. Posługując się kłamstwem, przemocą, nienawiścią i zbrodnią, stworzyli ZSRR - rządzony przez jedną z najbardziej zbrodniczych dyktatur w historii ludzkości. Natomiast w Niemczech, podczas demokratycznych wyborów w 1932 r., wyborcy w zdecydowanej większości opowiedzieli się za antychrześcijańską, zbrodniczą, ateistyczną ideologią narodowego socjalizmu. W sposób demokratyczny wybrali i oddali władzę opętanemu przez siły zła Adolfowi Hitlerowi i jego partii narodowych socjalistów.

     Zlekceważenie fatimskiego orędzia, odrzucenie Dekalogu i Boga pogrążyło ludzkość w moralnej otchłani, a w konsekwencji doprowadziło do wybuchu II wojny światowej. Spełniły się więc słowa Matki Bożej wypowiedziane w Fatimie 13.07.1917 r.: "Gdy pewnej nocy ujrzycie nieznane światło, wiedzcie, że jest to wielki znak od Boga, że zbliża się kara na świat za liczne jego zbrodnie. Będzie wojna, głód, prześladowanie Kościoła i Ojca Świętego". Światło to było widziane w całej Europie w nocy z 25 na 26.01.1938 r. Było to ostatnie ostrzeżenie przed wybuchem II wojny światowej.

     Ta straszna wojna była konsekwencją zła, które nagromadziło się w Europie i w świecie. Bóg pozwolił ludziom skonsumować owoce ich grzechów, aby doprowadzić ich do opamiętania i nawrócenia. W tym znaczeniu II wojna światowa była karą Bożą za grzechy. Jan Paweł II z okazji 50. rocznicy wybuchu II wojny światowej powiedział, że była ona jedną z najbardziej nieludzkich tragedii naszej historii i że "pozwoliła nam namacalnie doświadczyć potęgi ·władcy tego świata« (J 14, 30), który może zwodzić sumienia przez fałsz, przez gardzenie człowiekiem i prawem oraz przez kult władzy i siły".

Ostrzeżenia III tajemnicy

     Kochający Bóg przygotował nam wspaniałą przyszłość, jednak gdy odrzucamy życie z Nim, czekają nas nieuniknione konsekwencje tego wyboru: wojny, nienawiść, zniszczenie, cierpienie i śmierć, a po śmierci piekło.

     Opublikowany w 2000 r. tekst trzeciej tajemnicy fatimskiej ma charakter proroczej wizji. Kardynał Ratzinger wyjaśnia ją następująco: "Anioł z ognistym mieczem stojący po lewej stronie Matki Bożej przypomina podobne obrazy z Apokalipsy. Przedstawia groźbę sądu wiszącą nad światem. Myśl, że świat może spłonąć w morzu ognia, nie jawi się już bynajmniej jako wytwór fantazji: człowiek sam przez swe wynalazki zgotował na siebie ognisty miecz". Tej niszczącej sile zła może przeciwstawić się tylko Matka Boża wraz z ludźmi, którzy przyjmują Jej wezwanie do pokuty i nawrócenia. Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej w symboliczny sposób mówi o wielkich prześladowaniach, cierpieniach i męczeństwie wielu wyznawców Chrystusa, wśród których są również kapłani, biskupi oraz papieże dwudziestego wieku. Wielkie zniszczenia i prześladowania są spowodowane przez ludzi zniewolonych przez ateistyczne ideologie walczące z Bogiem, a w sposób szczególny przez komunizm. Miejsce tych dramatycznych wydarzeń przedstawione jest w symbolicznym obrazie.

     W tej prorockiej wizji III części tajemnicy fatimskiej w sposób syntetyczny został ukazany obraz wielkich zniszczeń, cierpienia, prześladowań, męczeństwa chrześcijan oraz wojen, które miały lub mają nastąpić jako skutek odrzucenia przez ludzi ewangelicznego wezwania do nawrócenia i wiary w Ewangelię.

     Matka Boża uświadomiła nam, że utrata wiary jest największą tragedią człowieka i całych narodów. Jest to większym zagrożeniem aniżeli wojny nuklearne, różne kataklizmy i katastrofy. Faktem jest, że w minionym XX wieku nastąpił wielki kryzys wiary. To właśnie wtedy ateiści - zarówno komunistyczni, jak i faszystowscy - doszli do władzy, co w krótkim czasie doprowadziło do największych w historii ludzkości zbrodni ludobójstwa. Więcej chrześcijan zginęło w XX w. z powodu nienawiści do ich wiary aniżeli w pierwszych XIX wiekach od narodzenia Chrystusa.

     Trzeba tu wspomnieć o niezwykle krwawych prześladowaniach Kościoła katolickiego w Meksyku (1926 - 1930) przez, zionący nienawiścią do wierzących, ateistyczno-masoński rząd. Tysiące księży i wiernych zostało zamordowanych tylko za to, że praktykowali swoją wiarę. Podobna była sytuacja w Hiszpanii (1936 - 1939), kiedy to ateistyczne rządy komunistów i socjalistów, kierując się nienawiścią do Chrystusa, wymordowały 13 biskupów, 4184 księży, 2648 zakonników i zakonnic oraz dziesiątki tysięcy świeckich katolików. Kościół katolicki był traktowany zarówno przez komunizm, jak i przez ateistyczny nazizm hitlerowski jako największy wróg, którego trzeba unicestwić. Ostatecznym celem zarówno komunistów, jak i hitlerowców oraz masonów było i jest całkowite zniszczenie Kościoła katolickiego. Dlatego w tak bezwzględny i bestialski sposób męczono i mordowano duchowieństwo i ludzi wierzących w Meksyku, Hiszpanii, Portugalii, w sowieckich łagrach oraz w hitlerowskich obozach koncentracyjnych.

Poświęcenie Rosji

     W swoim fatimskim orędziu Matka Boża prosiła o codzienną modlitwę różańcową za grzeszników, o ofiarowanie Komunii św. wynagradzającej w pierwsze soboty miesiąca, o poświęcenie Rosji i całego świata Jej Niepokalanemu Sercu. 8 grudnia 1942 r. po raz pierwszy tego poświęcenia dokonał w formie prywatnej papież Pius XII. Jest rzeczą zadziwiającą, że od tego dnia następuje seria klęsk hitlerowskiej armii na wszystkich frontach toczącej się wojny. Czyż nie jest zastanawiające, że wszystkie znaczące zwycięstwa nad armią niemiecką miały miejsce w liturgiczne święta Matki Bożej? Mianowicie: 2 lutego 1943 - zwycięstwo pod Stalingradem; 15 sierpnia 1943 - zostaje zdobyta Sycylia; 8 września 1943 - Italia przechodzi na stronę aliantów; 15 sierpnia 1944 - alianci lądują w Tulonie; 8 maja 1945, w święto Michała Archanioła, patrona Niemiec, poddają się ostatnie grupy wojsk niemieckich; 15 sierpnia 1945 - ostatecznie kapituluje Japonia i kończy się II wojna światowa. Losy wojny rozstrzygnęły się więc pomiędzy dwoma głównymi świętami maryjnymi: 8 grudnia 1942 a 15 sierpnia 1945 roku.

     Jeśli chodzi o naszą najnowszą historię, to trzeba mieć świadomość, że zamach na życie Jana Pawła II, zorganizowany przez ateistyczne siły walczące z Bogiem i Kościołem katolickim, nastąpił 13 maja 1981 r., a więc dokładnie w rocznicę pierwszego objawienia się Matki Bożej w Fatimie. Cudowne ocalenie Ojca Świętego jest kolejnym potwierdzeniem prawdziwości i aktualności fatimskiego orędzia. W pierwszą rocznicę zamachu na swoje życie, 13.05.1982 r., Ojciec Święty Jan Paweł II pojechał z pielgrzymką do Fatimy, aby podziękować Matce Bożej za cudowne ocalenie życia. Powiedział wtedy: "Daty te spotkały się ze sobą w taki sposób, że musiałem odczuć, iż jestem tutaj przedziwnie wezwany. I oto dzisiaj przybywam. Przybywam po to, ażeby w tym miejscu podziękować Bożej Opatrzności... Jedna ręka wymierzała broń, a druga zmieniła kierunek kuli". Ojciec Święty przypomniał, że przyjechał do Fatimy w tym celu, "(...) by raz jeszcze w imieniu całego Kościoła wysłuchać orędzia, które 65 lat temu popłynęło z ust wspólnej Matki, zatroskanej o los swoich dzieci. Dziś to orędzie jest bardziej aktualne i naglące niż kiedykolwiek. Jak bowiem nie patrzeć bez trwogi na falę sekularyzmu i permisywizmu, które jakże poważnie zagrażają podstawowym wartościom moralnych zasad chrześcijańskich?". W dramatycznych słowach Papież wyraził swój ból, "(...) że wezwanie do pokuty, nawrócenia, modlitwy nie spotkało się i nie spotyka z takim przyjęciem, jak powinno! O Serce Niepokalane - wołał Ojciec Święty - pomóż nam przezwyciężyć grozę zła, które ciąży nad ludzkością i zamyka drogi ku przyszłości".

     Nie można zapomnieć o dacie 25 marca 1984 roku, kiedy to na placu św. Piotra, w obecności figurki Matki Boskiej Fatimskiej, Jan Paweł II w łączności z biskupami całego świata dokonał aktu poświęcenia Rosji i całej ludzkości Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny. Według oceny s. Łucji dopiero wtedy w całej pełni została spełniona prośba Matki Bożej wyrażona w Fatimie. Siostra Łucja zapowiedziała, że po tym akcie oddania stanie się cud. Rzeczywiście, w niedługim czasie dochodzi do rozpadu całego bloku komunistycznego. Rozwiązanie Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego nastąpiło po nieudanym puczu 22 sierpnia 1991 roku, a więc w dniu, w którym Kościół wspominał przez długie lata Niepokalane Serce Maryi. Widać więc niezwykły łańcuch wydarzeń po 25 marca 1984 roku, trwający do 22 sierpnia 1991 roku, które potwierdzają prawdziwość i aktualność fatimskiego orędzia.

Lekcja historii

     Historia uczy, że ilekroć ludzie odrzucali Chrystusa oraz cały system wartości, który On nam przekazał, zawsze prowadziło to do powstania zbrodniczych systemów totalitarnych, ludobójstwa, do upadku kultury, wolności oraz moralnej degeneracji społeczeństw - słowem do stworzenia prawdziwego piekła na ziemi. Tak więc Matka Boża w Fatimie przypomniała nam, że największym zagrożeniem dla ludzkości jest odrzucenie Boga i Jego praw, zarówno przez tę najbardziej rozpowszechnioną mentalność życia takiego, jakby Bóg nie istniał, jak i ateizmu w wydaniu komunistycznym, faszystowskim, satanistycznym czy propagowanym przez ideologię New Age.

     Wyrazem obecnego kryzysu wiary w Europie jest upadek moralny, wyrażający się w braku szacunku do życia, w masowym mordowaniu nienarodzonych, eutanazji, w rozwiązłości seksualnej, antykoncepcji, pladze rozwodów, narkomanii itd. Odrzucenie chrześcijańskiego systemu wartości prowadzi zawsze do zabójczego totalitaryzmu władzy, a ostatecznie do samozniszczenia. Dlatego tak bardzo niebezpieczni są ci wszyscy politycy i te partie polityczne, które popierają aborcję, eutanazję, pornografię i moralny permisywizm.

     Ojciec Święty Jan Paweł II pisał: "Po upadku w wielu krajach ideologii, które wiązały politykę z totalitarną wizją świata - przede wszystkim marksizmu - pojawia się dzisiaj nie mniej poważna groźba zanegowania podstawowych praw osoby ludzkiej i ponownego wchłonięcia przez politykę nawet potrzeb religijnych, zakorzenionych w sercu każdej osoby ludzkiej: jest to groźba sprzymierzenia się demokracji z relatywizmem etycznym, który pozbawia życie społeczności cywilnej trwałego moralnego punktu odniesienia, odbierając mu w sposób radykalny zdolność poznawania prawdy. Jeśli bowiem nie istnieje żadna ostateczna prawda, będąca przewodnikiem dla działalności politycznej i nadająca jej kierunek, łatwo o instrumentalizację idei i przekonań dla celów, jakie stawia sobie władza. Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm" (Veritatis splendor, 101).

Samozagłada narodów?

     Orędzie fatimskie mówi również, że niektóre narody mogą zginąć. To ostrzeżenie brzmi poważnie i wzywa do nawrócenia, ponieważ życie takie, jakby Boga nie było, praktyczny materializm, legalizacja antykoncepcji, aborcji, eutanazji, pornografii, związków homo-seksualnych oraz inne znaki upadku wiary i moralności - prowadzą do otwartego odrzucenia Boga oraz do degeneracji moralnej i biologicznej całego narodu. Wielu ludzi nie chce słuchać głosu sumienia, głosu zdrowego rozsądku i tego, co Chrystus mówi poprzez Ewangelię i nauczanie Kościoła. Wielu dało się uwieść propagandzie lewicowych i liberalnych środków masowego przekazu, które sączą w swych odbiorców szatański jad ateizmu, promując demoralizację i kulturę śmierci. Czy katolicy oraz ludzie dobrej woli przyjmą ostrzeżenie zawarte w trzeciej tajemnicy fatimskiej, że największym zagrożeniem dla nas wszystkich jest ateizm i życie takie, jakby Bóg nie istniał?

     Nie można zapominać, że wypełnienie proroctwa fatimskiego nie jest czymś nieuniknionym. To nie jest tak, że przyszłości nie da się już zmienić. Wszystko zależy od postawy ludzi, od ich wolnego wyboru. Jeżeli usłuchamy wezwania do nawrócenia, to wtedy zapowiedziane nieszczęścia nie nastąpią. Jeżeli zaś go nie usłuchamy, to będziemy musieli ponieść konsekwencje swoich grzesznych wyborów. Boża sprawiedliwość wyraża się w tym, że największą karą za grzechy są same konsekwencje tychże grzechów. Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej ostrzega i przypomina, że przyszłość ludzkości uzależniona jest od wolnego wyboru ludzi, od ich opowiedzenia się za Bogiem lub przeciwko Niemu. Ta wielka fatimska przestroga z wezwaniem do pokuty i nawrócenia ma zmobilizować naszą wolę i siły do konsekwentnego kroczenia drogą wiary, do pokuty i wytrwałej modlitwy. Tylko w ten sposób można zapobiec nienawiści, wojnom, przelewowi krwi, degradacji moralnej i biologicznej naszego narodu oraz uchronić siebie i innych od wiecznego potępienia.

     Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział w Fatimie, że najistotniejszą treścią orędzia fatimskiego jest wezwanie, aby "modlić się, modlić się i jeszcze raz modlić się" (13 maja 1982 r.). W ten sposób Papież przypomniał, że człowiek oraz naród, który się modli, jest zjednoczony z Bogiem, a więc ma największy skarb i nie musi się lękać przyszłości.

     Fatimskie wezwanie do nawrócenia jest skierowane do mnie i do Ciebie -jest to wezwanie do pójścia drogą wiary do pełni szczęścia w niebie. Potrzebna jest tylko zgoda i decyzja pójścia drogą wiary za Chrystusem.


ks. M. Piotrowski TChr


Publikacja za zgodą redakcji

nr 4-2007




   


Wasze komentarze:
 nikt: 13.05.2015, 09:57
 Cierpię slusznie za swe grzechy, niedawno dostrzegłem zło jakie wyrządziłem sobie i bliskim nie mogę mieć żalu do Boga ,mogę jedynie się modlić i mieć ufności w jego miłosierdzie. Wierzcie mi wiem co piszę.
 ewa: 18.02.2015, 21:09
  Blagam uwolnij od szatana raz na zawsze dotknij nas wszystkich
 Prawda: 21.01.2015, 23:21
 Ci którzy się nawruca zaczną pokutować i się modlić za innych grzeszników to Pan ich Zbawi. Ja jestem tylko prochem jestem zwykłym człowiekiem który jest też grzesznikiem ale moje życie się powoli zmienia i gdy się modle to pragnę wiecej pragnę by ludzie wracali do Jezusa pragnę by ludzie się zjednoczyli i sobie pomagali lecz nie Moja Wola, lecz Boga Wola niech się stanie . Ten kto przestanie słuchać djabła i powruci do Boga to sam doswiadczy ogromną Miłość do Boga i do wszystkich ludzi wtedy poczuje otaczający się go spokuj, Miłość i wielkie szczęście a także tęsknotę za Panem Naszym . Kazdy z Nas ma wybór iść za złem i umrzeć dla djabła czy pojsc za Panem i oddac życie za Jezusa i mieć życie wieczne zastanowcie sie i podejmnijcie sami wybór .
 BEATA: 31.10.2014, 08:54
  MATKO MA NIECH MIŁOŚĆ TWA OGARNIE CAŁY ŚWIAT NIECH SERCE TWE UCIESZY SIĘ JASNOŚCIĄ POŚRÓD NAS.
 martynka: 22.10.2014, 14:24
 Bóg za dobro wynagradza,a za zło każe. Czytajcie Biblie,a odpowiedzi na wszystkie pytania przyjdą z czasem..
 Zet: 22.06.2014, 16:43
 No dobrze. A jak się nawrócimy to co? Co dostaniemy w zamian? Ustąpią od nas te wszystkie przekleństwa, czy też Bóg dołoży nam cierpień na zasadzie próbowania naszej wiary, jak to ma w zwyczaju? Obecnie to się czuję, jak między młotem a kowadłem. Mam do wyboru albo się będę trochę męczył w tym życiu i potem w piekle. Albo z kolei bardzo w tym życiu, a potem MOŻE pójdę do nieba, a może nie. Bo nikt mi tego nie zagwarantuje.
 Zet: 22.06.2014, 16:42
 No dobrze. A jak się nawrócimy to co? Co dostaniemy w zamian? Ustąpią od nas te wszystkie przekleństwa, czy też Bóg dołoży nam cierpień na zasadzie próbowania naszej wiary, jak to ma w zwyczaju? Obecnie to się czuję, jak między młotem a kowadłem. Mam do wyboru albo się będę trochę męczył w tym życiu i potem w piekle. Albo z kolei bardzo w tym życiu, a potem MOŻE pójdę do nieba, a może nie. Bo nikt mi tego nie zagwarantuje.
 magda: 21.04.2014, 18:36
 MAtko to szatan pomoz za zmarlych z rodziny luptowicz
 Daniel: 11.07.2013, 12:53
 A co będzie dalej?.Człowiek się nie opamiętał.Jak można bardziej znieważać Boga i godność człowieka,jak dziś się to robi?.Aborcje,eutanazje,głód,ubóstwo,niesprawiedliwość,niemoralne czyny:,antykoncepcje,rozwody,homoseksualizm,powoli panosząca się powoli akceptacja dla ...ZOOFILII I PEDOFILII(Patrz Holandia).To jedne z grzechów ludzkości,już jako katolicy nie wymienimy znieważania Kościoła przez wielu,liczne profanacje (w tym Eucharystii).Co musi teraz zrobić Bóg by upomnieć ludzkość??.
 K. : 15.02.2013, 19:10
 "Królowo Świata, Pośredniczko ludzi, Jedyna ucieczko nasza i nadzieja bądź nam miłosierna."
 katolik: 07.12.2012, 21:51
 Niepokalana Maryjo módl się za nami, Królowo Polski i Świata
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej