Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Legioniści i rycerze

     Znane jest lekceważące pytanie Stalina o to, ile dywizji ma papież. Gdyby jednak towarzysz Stalin próbował obliczyć dywizje Matki Bożej, nie poszłoby mu tak łatwo. Tylko Rycerstwo Niepokalanej z Legionem Maryi wystawiłoby na całym świecie kilkanaście milionów "żołnierzy" uzbrojonych w modlitwę.

     Od swoich początków chrześcijanie chętnie porównywali się do żołnierzy, którzy zdobywają wiarę w codziennej walce z nieprzyjaznym światem, a czasem muszą jej bronić przed oskarżeniami i atakami pogan. Po militarystyczną metaforykę chętnie sięgał św. Paweł w swoich listach do wiernych pierwszych gmin chrześcijańskich. Także w średniowieczu, a potem w baroku toczono boje w Imieniu Chrystusa i za Niego. Zrodził się nawet odpowiedni wzór postępowania, zwany etosem rycerskim. Potem ta swoista "moda" przeminęła, by znów ożywić się na progu XX wieku. Wtedy to właśnie powstały dwa wielkie dzieła odwołujące się do tradycji walki o wiarę i jej obrony. W Polsce było to Rycerstwo Niepokalanej, a w Irlandii - Legion Maryi. Obydwa szybko zdobywały zwolenników i objęły Europę, a nawet świat. Nie posługiwały się jednak zbrojnym orężem, ale modlitwą, pracą oraz... nowymi środkami komunikacji społecznej.

     Rycerstwo Niepokalanej

     "Niedawno temu w 1917 r. rzucono wśród członków Kolegium Serafickiego w Rzymie myśl, by zespolić w jakiś sposób siły i wytężyć je w celu nawracania zbłąkanych owieczek do owczarni Chrystusowej. Myśl ta została przyjęta, to też na wspólnym zebraniu alumnów zawiązano stowarzyszenie Milicji Niepokalanej (M.I. z nazwy łacińskiej Militia Immaculatae), które powyższy cel sobie wytknęło. Jako głównego środka postanowiono użyć orędownictwa Matki Najśw. I dlatego każdy z członków M.I. oddaje się całkowicie na Jej usługi, obowiązuje się nosić Jej Cudowny Medalik, a nadto przepisanym aktem strzelistym polecać opiece Matki Najświętszej siebie i wszystkich, co zeszli z drogi prawdy na manowce niedowiarstwa".

     Wśród owych zaledwie siedmiu alumnów (z których wkrótce dwóch zmarło) był o. Maksymilian Kolbe z Polski. On to po powrocie do kraju w 1919 r. niezwłocznie - jak podają kroniki - przystąpił do organizacji polskiej gałęzi Milicji. Gdy w styczniu 1922 r. ukazał się pierwszy numer "Rycerza Niepokalanej" - organu nowego stowarzyszenia, w jego szeregach było już dwa tysiące osób, w tym dwudziestu duchownych. Cel pisma był tożsamy z celem Rycerstwa. Ojciec Maksymilian określił go w artykule wstępnym tak: "Celem ŤRycerza Niepokalanejť jest nie tylko pogłębić i umocnić wiarę, wskazać prawdziwą ascezę i zapoznać wiernych z mistyką chrześcijańską, ale także w myśl zasad ŤMilicji Niepokalanejť starać się o nawrócenie akatolików. Ton pisma będzie przyjazny dla wszystkich bez względu na różnice wiary i narodowości. Miłość, której uczył Chrystus - jego charakterem. I właśnie z tej miłości ku zbłąkanym, a przecież szukającym duszom, postara się on piętnować fałsz, wyświetlać prawdę i wskazywać prawdziwą drogę do szczęścia".

     Pierwszą okładkę zdobiła Matka Boża w wizerunku z Cudownego Medalika. Po obu stronach miała miecze, które przebijały węże strzegące ksiąg herezji i masonerii. Już wkrótce okazało się, że pierwszy "Rycerz Niepokalanej" - o. Maksymilian zyskał przydomek "szaleniec", gdyż oddał do dyspozycji Maryi swoje życie, śmierć i wieczność. Chciał nawrócić cały świat dla Chrystusa przez Niepokalaną i bardzo się śpieszył. W 1927 r. założył największy klasztor na świecie, który nazwał Niepokalanowem, do którego już po kilku latach jak notował kronikarz zakonu "z warszawskiego Babilonu zjeżdżają dusze zawieruszone, szukając uspokojenia i znajdują je". Święty Maksymilian mocno propagował Cudowny Medalik, nie tylko wśród katolików, ale i wśród niewierzących, ufając, że ktokolwiek z dobrą wolą go przyjmie, wcześniej czy później otrzyma łaskę nawrócenia. W działalności apostolskiej Rycerstwa, szczególną wagę przywiązywał do środków społecznego przekazu - prasy i radia.

     Przed II wojną światową "Rycerz Niepokalanej" osiągnął nakład 800 tys. egzemplarzy, a wydawane dla młodych i dzieci "Rycerzyk Niepokalanej" i "Mały Rycerzyk Niepokalanej" - po kilkadziesiąt tysięcy. Wydawano również biuletyn Miles Immaculatae. Święty Maksymilian, mimo że był nazywany szaleńcem Niepokalanej, przyciągał tysiące dusz. Ojciec Ryszard Żuber, były gwardian Niepokalanowa i znakomity biograf świętego, podkreśla, że jego heroizm nie jest paraliżujący, ale ekscytujący, mobilizujący do dawania z siebie wszystkiego. Wielkie dokonania w życiu o. Kolbego miały miejsce w jego młodości: Rycerstwo założył mając 23 lata, "Rycerza Niepokalanej" w 28. roku życia, a Niepokalanów w wieku 33 lat. Także w tym okresie ukształtowały się jego główne idee i zasady, którym był wierny. - Nic więc dziwnego, że wśród współczesnej młodzieży znajduje wielu chętnych do współpracy - uważa o. Żuber. - Wystarczy wspomnieć, że ponad 40 proc. zgłoszeń do Rycerstwa Niepokalanej pochodzi od młodych ludzi, a powołania do zakonu franciszkańskiego w dużej mierze zawdzięczamy właśnie św. Maksymilianowi.

     Do dzisiaj cel i program Rycerstwa streszczony przez św. Maksymiliana w haśle: "Zdobyć cały świat dla Niepokalanej Dziewicy, by Ona, a przez Nią Chrystus zakrólował w duszach wszystkich ludzi" - nie zmienił się. - Członkowie Rycerstwa oddają się Niepokalanej, ponieważ wierzą, że wówczas ich apostolat przyniesie obfitsze owoce, niż gdyby takiego aktu oddania nie uczynili - podkreśla gwardian Niepokalanowa i Asystent Narodowy Rycerstwa o. Stanisław Piętka. Istotną formą apostolstwa jest świadectwo własnego życia. Członkowie Rycerstwa odmawiają też różaniec będący "bronią rycerza Niepokalanej", czytają Pismo Święte oraz noszą Cudowny Medalik, który jest zewnętrznym znakiem przynależności do stowarzyszenia. Codziennie odmawiają akt strzelisty: "O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie". Swoje modlitwy łączą z "intencjami miesięcznymi", które podaje Centrum Międzynarodowe MI (publikowane są m.in. w "Rycerzu Niepokalanej" i "Informatorze Rycerstwa Niepokalanej" oraz w wydawanym co roku "Modlitewniku Rycerza Niepokalanej", a także dostępne w Internecie: www.niepokalanow.pl).

     Obowiązkiem Rycerza Niepokalanej jest dawanie świadectwa o niezmienności norm Dekalogu oraz bronienie i przedstawianie stanowiska Kościoła w kwestii moralności. Formy zaangażowania są oczywiście inne niż przed wojną. Dziś Rycerze włączają się w poradnictwo rodzinne, życie społeczne i polityczne wspólnot lokalnych, przypominając o elementarnych wartościach, takich jak np. uczciwość czy pracowitość. Bieda, bezrobocie, trudna sytuacja życiowa są wezwaniem zwłaszcza dla grup zorganizowanych Rycerstwa, które pomagają osobom starszym, chorym i rodzinom wielodzietnym. Poza tym Rycerstwo Niepokalanej żywo angażuje się w działalność na rzecz obrony życia, podejmując "duchową adopcję dziecka poczętego" oraz w działalność na rzecz obrony przed sektami, tworząc punkty informacji o sektach i nowych ruchach religijnych. Działa również na rzecz życia w trzeźwości oraz wszelkimi godziwymi środkami broni wartości chrześcijańskich i narodowych. W 80. rocznicę powstania Rycerstwa Niepokalanej 17 października 1997 r. Kościół uznał je za publiczne, powszechne i międzynarodowe stowarzyszenie wiernych. Dziś należy do niego ponad 4 mln osób.

     Legion Maryi

     Tylko cztery lata dzielą powstanie Rycerstwa Niepokalanej od powołania do życia Legionu Maryi. W historii ruchu podaje się, że "pierwszy zaciąg do Legionu miał miejsce w Dublinie w Irlandii w r. 1921 dnia, 7 września o godz. 8 wieczorem. Było to w przeddzień wspomnienia narodzin Najświętszej Maryi Panny". Założycielem był Irlandczyk, dziś sługa Boży Frank Duff (1889-1980), a w latach młodości urzędnik i doradca premiera Irlandii oraz uczestnik II soboru watykańskiego. Mimo militarystycznej retoryki (Legion Maryi wziął swą nazwę od legionów rzymskich, gdyż ma być - tak jak one - armią niepokonaną, ale armią Maryi, której sukcesy będą zależały od niezłomnego ducha legionistów), dziś nieco odstręczającej, był jednym z pierwszych ruchów świeckich katolików w Kościele. Jego duchowość oparta jest na niezwykle głębokim duchowo "Traktacie o Prawdziwym Nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" według wskazań św. Ludwika Marii Grignion de Montforta.

     Legioniści szerzą cześć Maryi Niepokalanej, posługując się Cudownym Medalikiem Najświętszej Maryi Panny, rozpowszechniając go w różnych środowiskach. Legion ma pomagać Maryi w doprowadzeniu wszystkich dusz do Chrystusa; ma być armią, która zdobywa świat dla Chrystusa przez Maryję - czytamy w statutach. Formacji służą cotygodniowe spotkania, obejmujące m.in. modlitwę różańcową i naukę opiekuna duchowego. Zalecane jest częste uczestnictwo w Eucharystii i modlitwa brewiarzowa oraz coroczne rekolekcje. Członkiem Legionu Maryi może być każdy, kto świadomy jest swojego miejsca w Kościele katolickim, niezależnie od wieku, wykształcenia, wykonywanego zawodu czy posiadanej wiedzy religijnej. Każdy może dać innym świadectwo swojej wiary.

     Barbara Krzyżagórska, była prezydent wspólnoty działającej od 18 lat w parafii M.B. Dobrej Rady w Miedzeszynie podkreśla, że w Legionie reprezentowany jest cały przekrój społeczny: od inteligencji po ludzi z wykształceniem podstawowym. - I świetnie się dogadujemy i nawzajem od siebie uczymy. Wiara i miłość nie potrzebują nauki na uniwersytetach - mówi. Obecnie w Miedzeszynie działają prezydia (tak nazywają się 15-osobowe grupy Legionu) męski, żeński, młodzieżowy i dziecięcy. Są prawą ręką proboszcza. - Stajemy do dyspozycji na każde jego zawołanie. Ale nasza służba i pomoc nie jest pozbawiona osobistej przyjaźni z kapłanami. To naturalne po kilku latach współpracy - wyjaśnia pani Barbara.

     Wspólnotę w Miedzeszynie, która już zyskała status Kurii Legionu Maryi, daje za przykład także ks. Andrzej Sobczyk , były opiekun diecezjalny Legionu w diecezji warszawsko-praskiej. O całym zaś ruchu mówi: - Tworzą go ludzie, którzy modlitwę łączą z pracą w parafii. Można powiedzieć, używając przenośni, że są jakby przedłużeniem rąk kapłańskich. Odwiedzają chorych, przygotowują do sakramentów świętych, prowadzą modlitwy w domach, chodzą do więzień, domów opieki, rozmawiają na tematy religijne, rozdają Cudowny Medalik. W parafii prowadzą kolportaż prasy katolickiej, budują ołtarze na Boże Ciało. Są bardzo dyspozycyjni. Ich reguła zobowiązuje ich do przepracowania dwóch godzin tygodniowo na rzecz parafii. Z tego się rozliczają skrupulatnie podczas cotygodniowych spotkań, na których jest i modlitwa różańcowa, i omawianie zadań. W tych zebraniach najczęściej uczestniczy także kapłan wygłaszając alokucję, czyli zachętę do pracy w duchu Ewangelii. Chcę powiedzieć, że księża bardzo chwalą te grupy, ponieważ nie zamykają się w sobie, ale są otwarci na potrzeby parafii i bardzo pokorni. Niektórzy prosili mnie, żeby przysyłać członków Legionu do ich parafii, żeby mogli rozkręcić to dzieło - tłumaczy ks. Andrzej, obecnie proboszcz w Jeruzalu.

     W Polsce jest ok. 6 tys. aktywnych członków Legionu oraz 10 tys. osób, które wspierają go modlitwą. Krajowym opiekunem ruchu jest bp Roman Marcinkowski. Przewodniczy on zawsze pielgrzymce legionistów na Jasną Górę we wrześniu z okazji święta Narodzenia Matki Bożej. Największą doroczną uroczystość tzw. Acies legioniści obchodzą w święto Zwiastowania Pańskiego. Tego dnia wszyscy członkowie ruchu w Polsce i na świecie odnawiają przysięgę wierności swej Patronce słowami: "Jestem całkowicie Twój, moja Królowo, moja Matko, i wszystko co posiadam jest Twoje". Po uroczystej Mszy św. i odnowieniu przyrzeczeń odbywa się agapa dla legionistów z całej Kurii.

     Rycerz - to słowo wyszło już prawie z użycia. Dawniej rycerze występowali w literaturze, a potem w bajkach, walcząc ze smokami. Dziś pojawiają się w grach komputerowych. A Rycerze Niepokalanej czym się zajmują?

     O. Stanisław Piętka, Asystent Narodowy MI: Członkowie Stowarzyszenia nazywają się Rycerzami Niepokalanej. Nazwa ta wskazuje na charakterystyczny motyw walki, którą podejmuje każdy wstępujący w szeregi MI. Chodzi tu o walkę z "siłami ciemności" zorganizowanymi przeciw Kościołowi, której to walce przewodzi Niepokalana. Dlatego Rycerstwo odwołuje się do dobrze znanego obrazu na Cudownym Medaliku, przedstawiającym Niepokalaną, która stoi na kuli ziemskiej, oplecionej przez węża - szatana, i miażdży stopą jego głowę. Z Jej rąk spływają na Ziemię promienie łask. Jest to biblijny obraz walki węża i Niewiasty, tej właśnie walki, w której uczestniczy Rycerstwo Niepokalanej. Nazwa Stowarzyszenia podkreśla szlachetność tej walki, ponieważ ze stanem rycerskim zawsze kojarzą się takie cnoty jak: honor, wierność, hart ducha, odwaga.

     Co dziś przyciąga do Rycerstwa Niepokalanej?

     Siła przyciągania ideału Rycerstwa polega na tym, że mobilizuje ludzi do działania, gdyż każdy wierzący człowiek chciałby szybciej i pewniej dojść do Boga. Uświęcenie się chrześcijanina jest wojowaniem, do którego powołani są wszyscy ludzie otwarci na współpracę z łaską Bożą. Najświętsza Maryja Panna pomaga w tej walce, potrafi wyprowadzić z nędzy moralnej każdego skruszonego grzesznika. Statuty generalne dodają, że aby tak się stało, "nikt nie może być przyjęty do Rycerstwa Niepokalanej bez odpowiedniego przygotowania"

     Jak najprościej zostać rycerzem Niepokalanej?

     Osoba, która chce należeć do Rycerstwa, powinna skierować prośbę do Centrum Międzynarodowego MI w Niepokalanowie lub tam, gdzie Rycerstwo jest kanonicznie założone. W odpowiedzi otrzyma materiały informacyjne i deklarację, które ułatwią jej pogłębienie wiedzy o charyzmacie ruchu i stowarzyszeniu Rycerstwa Niepokalanej. Po odpowiednim przygotowaniu - prywatnym dla osób indywidualnych lub wspólnym pod kierunkiem kapłana (lub prezesa MI) dla wspólnot - należy odesłać deklarację, czytelnie wypełnioną i własnoręcznie podpisaną. Osoba, która zdeklarowała chęć wstąpienia do Rycerstwa, zostanie wpisana do Księgi MI (najczęściej będzie to najbliższe przez nią wybrane święto Matki Bożej) oraz otrzyma Dyplomik Rycerstwa Niepokalanej i Cudowny Medalik. Po ich otrzymaniu należy w dniu wpisanym w Dyplomiku przystąpić do sakramentu pokuty i w pełni uczestniczyć we Mszy św. Następnie należy uczynić akt całkowitego poświęcenia się Niepokalanej, np. Według formuły znajdującej się w Dyplomiku, i na znak oddania przyjąć Cudowny Medalik. Zaleca się odnowić przyrzeczenia chrztu świętego (wyrzeczenie się zła i wyznanie wiary). W tym dniu można uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami.


Alicja Wysocka


Tekst pochodzi z Tygodnika
Warszawsko-Praskiego "Idziemy"

17 sierpnia 2008



   


Wasze komentarze:
 człowiek: 09.12.2009, 10:05
 Najukochańsza Mateczko!tyle razy już okazałaś mi swoją miłość ,dałaś mi łaskę abym mogła poznać i umiłować Twojego Syna,wskazałaś mi drogę do Jezusa,jakie szczęście mnie spotkało w życiu ,czy można być bardziej szczęśliwym człowiekiem,myślę że największym szczęściem dla człowieka jest miłość podarowana nam z nieba ,tak to Jezus i Maryja są dla mnie tym szczęściem o które warto walczyć ,dlatego błagam Cię Matko daj mi siłę stać na straży Twojego królestwa,niechaj ten talizman który mi podarowałaś zabłyśnie blaskiem nieba ,niech me życie twe serce raduje ,bo ja kocham do szaleństwa Ciebie Matko droga i miłuje ponad wszystko mój skarb w sercu mym ukryty,to mój Jezus ,to mój skarb jedyny.
 Rycerze Niepokalanej: 19.10.2009, 09:31
 Najdroższa Matko, Maryjo Niepokalne Poczęcie, Królowo nasza, do Ciebie się uciekam, Ciebie o ratunek proszę dla Danuś, Ewy, Piotrów, Jana, Renaty, Reginy, Irenek, Ani i ich rodzin oraz całej rodziny rycerskiej, parafialnej, Polskiej. Weż nas wszystkich pod Swoją opiekę, uchroń przed złem, niebezpieczeństwem, magią, pokusami, grzechem. Pomóz Matko Miłosierdzia podnies sie z upadku. Wyproś łaski u Swojego Syna. Sw. o. Pio wraz ze wszystkimi SWIĘTYMI wstawiajcie sie za nami. Jezu zmiłuj sie nad nami, ufamy Tobie. Nie moja Ojcze, ale Twoja Wola niech sie stanie
 xxx: 09.01.2009, 14:03
 św. Albert Wielki († 1280): "Błogosławiona Dziewica jest "naczyniem wojska" straszliwego. W naczyniu tym znajdują się Boże zastępy niezliczonych aniołów, które czuwają gotowe do odparcia wrogów od każdego, kto prosi o Jej wstawiennictwo. Toteż czytamy w Pnp 3, 7n: "Łoże Salomona otacza sześćdziesięciu mocarzy spośród najmężniejszych Izraela, wszyscy wprawni we władaniu mieczem i wyćwiczeni w boju. Każdy ma miecz u boku, aby się nie bać w nocy." Błogosławiona Dziewica jest łożem, w którym Książe Pokoju znalazł wytworny odpoczynek. Z pokory stał się On niemowlęciem, a kwiatem poprzez swoje cnoty, i spoczął w Jej duchu i ciele. Godziło się bowiem, aby Chrystus, "kwiat z korzenia Jessego" (Iz 11, 1), narodził się w kwiecie dziewictwa - bo takie jest znaczenie słowa Nazaret - i żeby miał łoże ozdobione kwiatami, tak aby mógł z ochotą spocząć, korzystając "z owocu sławy i zacności" (Syr 24, 17). To pokorne i ozdobione kwiatami łoże otacza "sześćdziesięciu mocarzy", czyli zastępy aniołów, przeznaczone wiernym jako ochrona. [...] "Wszyscy oni są wprawni we władaniu mieczem" - aby bronić nas przed nieprzyjaciółmi - "i wyćwiczeni w boju", zdolni do uśmierzenia wszelkich pokus." "Tak więc Maryja w światłości swojej jest "groźna jak zbrojne zastępy" (Pnp 6,4), albowiem to "naczynie wojska" (Syr 43,8] swoja modlitwą wyprowadza świętym na pomoc wojsko anielskie. W ten sposób wypełniają się słowa Pana z Hi 38,33: "Czy znany ci porządek niebios i czy ty stanowisz wpływ jego na ziemię?" Otóż Błogosławiona Dziewica zna "porządek niebios". Swoimi zasługami i działaniem Ona skupia w sobie czyny i chwałę aniołów, a w ten sposób wpływa na ziemię, że aniołów najniższych aż do najwyższych skłania do pomagania nam i do przyjaźni."
 I.D.: 11.11.2008, 13:02
 Maryjo NIepokalana, pomóż mi sotkac swojego przyszłego męża. Niech twoj wspaniały Rycerz, będzie moim ramieniem , a nasza wspólna modlitwa naszym mieczem do walki i piekno wiary katolickiej+
 wiatr: 29.10.2008, 17:37
  Maryja ...Pragnienie ..Rozbudziła ... by ... Dusza ... w Jej ... Rycerza ...się ... Przemieniła !!! Dusza ... zawsze ... ochoczo ... wołała ...że ...chce ... Walczyć ... Umrzeć ..dla ... Pana ! Wszystko ... co miała ... całą siebie ... Bogu oddała ! Ale ... Duszy ...daleko ..do ... doskonałości ...Było ... mały rycerzyk ...z niej ...tylko ... Marzył ...o Wielkości ... i Pokonania ... z Bogiem ... ciemności ! Niebo ...z czułością ...i uśmiechem ...na ... Duszę ..Popatrzyło ....i NA PIERWSZY ... Szturm ... Piekła ...Pozwoliło ... iiiiiiiiiiiiii ... O Panie ... Dusza ...cios dostała ... i jak ...JEST ...słaba ..." zrozumiała " ...ale chyba ...nie do końca ... bo ... próżności .... i miłości własnej ...w niej ...wiele ... choć ... Lubiła ...TAK ...bardzo ...przebywać w ...Kościele !!! .... Dusza ...się ...podniosła ... rany ..ukryła ... i z Radosną ..twarzą ... znów chodziła ...więc ...Święci ...pomyśleli sobie , że ... może jeszcze z niej ...coś wykreują .... i ciemnościom" pozwolono ".. ... aby Duszę ...pokrwawiono ... Dusza ..płakała ... w więzieniu zła ...siedziała ... o jak obcy ..był dla niej ten świat ... zimny ... twardy ...bez czułości ...odrobiny Miłości .... chociaż ...Miłość ... każdej chwili ..kwiliła ...i z Duszy resztki ..sił ...wydobywała ... i TYM ..Ją ..Ratowała !!! Święci w Niebie ... obradowali ... w jakiej kolejności ... mają Duszy ..pomagać ... bo Ona ... Boga szczerze Miłowała i ... Wolą ...zawsze Służyć ..Mu ..Chciała !!! SERCE ... Swoje ...czułe ..ku Niemu ..nieustannie wznosiła ...i w Oczy ...Mu patrzyła ... tylko ... TROCHĘ ...Rozumu ...Jej ...Brakowało ..i TO CZYNIŁO ...Ją ... CIĄGLE ... NIEDOSKONAŁĄ !! ... jak to mówią ..." krok do przodu ... dwa do tyłu ... "słowa te"regułą ... decyzji ..się Jej ... stały" i ... o mało Życia ..Jej ..nie zabrały !!! Ojciec w Niebie ...na Św. Jana Bosko ... tajemniczo Spojrzał ... Idź ...i Jej ..Pomóż ...w Tobie ... Nasza Nadzieja ... aby ..Nam ...Nie zginęła !!! " Namęczył się ...napracował " ...a Dusza ... " dyla dała " ... bo To ... Wszystko ..na jej Rozum ...za Mądre ..Było... czegoś ciągle od Niej Chcieli ...zamiast ..pozwolić Jej ...błądzić ...w niebieskiej pościeli ! Módl się i ..PRACUJ ... bo trochę masz z Tym ..problem !!! Święci ...cóż żeście się tak mnie " uczepili " ..jakbyście się ..za mną ..Stęsknili ! I Dusza się ...poddała ... bo ..JUŻ w Niebie ...w DOMU ... BYĆ CHCIAŁA !!! No ..DOBRZE ..Poddaję się ..UCZYNIĘ ...WSZYSTKO ...co mi każecie ... Jego Świętą Wolę ...Miłuję ...chociaż TAK Wiele ..MU Psuję !... RYCERZEM Niepokalanej ...się STAŁAM ... Mieczem mnie Pasowali ..w Lasku obok Niepokalanowa ... O. Stanisław TO uczynił ..ale się pewnie potem ... zarumienił .., że Jego ..Rycerka ...marną się okazała ..i o mało nie zdezerterowała ! Jak ...Ks.Robak ... jak Św.Paweł ... ekspiację TRZEBA ... Czynić ... NIEPOKALANĄ ... za Dłoń Trzymać ... Różaniec Ukochać ...Medalik Cudowny nosić ...ODDAĆ się JEJ ..całkowicie i bez zastrzeżeń do dyspozycji ...aby zetrzeć głowę węża ! Ps. Ojcze Stanisławie ..jak DOBRZE Ojca ...Zobaczyć ...Stęskniłam się za Niepokalanowem ! i za Ojcem ..również ! Pozdrawiam Serdecznie Lasek i Niepokalanów ! Amen !
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej