Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Modlitwa do św. Walentego

Święty Walenty, opiekunie tych, 
którzy się kochają i darzą przyjaźnią, 
Ty który z narażeniem życia urzeczywistniłeś 
i głosiłeś ewangeliczne przesłanie pokoju, 
Ty, który dzięki męczeństwu przyjętemu 
z miłości zwyciężyłeś wszystkie siły obojętności, 
nienawiści i śmierci, wysłuchaj naszą modlitwę. 

W obliczu rozdarć i podziałów na świecie daj nam zawsze kochać miłością pozbawioną egoizmu, abyśmy byli pośród ludzi wiernymi świadkami miłości Boga. Niech ożywiają w nas miłość, przyjaźń i zaufanie, które pozwolą nam przezwyciężyć życiowe przeszkody.

Prosimy Cię, wstawiaj się za nami do Boga, który jest źródłem wszelkiej miłości i wszelkiego piękna i który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.




   




Wasze komentarze:
 ona: 01.06.2011, 21:00
 Błagam o modlitwę za mojego ukochanego, by w jego sercu rozlała się miłość, nie gniew i duma jak do tej pory, by dał nam ostatnią szanse i byśmy mogli się jeszcze zobaczyć. Niech Bóg ma go w swojej opiece tak jak wszystkich ludzi
 Ona: 30.05.2011, 21:43
 Święty Walenty, proszę, niech on do mnie wróci... niech mi wybaczy, niech jego serce napełni miłość, nie złość, niech nie skreśla tego czasu który razem przeżyliśmy...
 L.: 22.05.2011, 21:38
 Boże Mój! Święta Rito! Nie opuszczajcie mnie teraz w tak trudnych dla mnie dniach, tygodniach, miesiącach… Wy Moi Święci – wiecie, co mnie boli, uwiera i dokucza… Sprawcie, aby stało się to, o co pokornie proszę… A proszę o tak niewiele… Wasza sługa.
 zakochana: 21.05.2011, 19:32
 Drogi św. Walenty! Dziękuję Ci za łaskę, jaką mnie obdarzyłeś - sprawiłeś, że zakochałam się. Dzięki temu życie przestało być dla mnie szare, nudne i jednostajne. Ciągle zastanawiam się, co tym razem wydarzy się następnego dnia. Uśmiecham się zupełnie bez powodu. Kiedy go widzę, czuję przyjemne łaskotanie w brzuchu. Uwielbiam obserwować, jak pięknie się uśmiecha i rumieni. Nie potrafię przestać o nim myśleć. Jesteś pierwszą osobą, której całkowicie szczerze zwierzam się z tych uczuć. Nikomu innemu nie mam odwagi przyznać, że jestem w nim po prostu zakochana. Po raz pierwszy czuję coś takiego. Muszę przyznać, że jest to piękne uczucie, ale jednocześnie bolesne, gdyż przypuszczam, że obiekt moich westchnień nie odwzajemnia mojej miłości... Czasami myślę, że po prostu wstydzi okazać się przy znajomych jakąkolwiek sympatię w stosunku do mnie, która mimo wszystko chociażby śladowo w nim tkwi. Parę razy zranił mnie już swoimi słowami. Wiem, że jestem bardzo młoda i mam jeszcze czas, ale doskonale wiesz o tym, że podczas gdy moje rówieśniczki uganiały się za rozmaitymi chłopakami, ja tylko przewracałam oczami. Nigdy wcześniej nie czułam tego, co teraz. Teraz po raz pierwszy jestem zakochana. Czy naprawdę nie jest mi dane teraz poczuć smak odwzajemnionej miłości? Wiem, że to zabrzmi dziecinnie, ale zdecydowana większość moich koleżanek miała już chłopaka. Sęk w tym, że najprawdopodobniej jedyne, co czuły do swoich "ukochanych", to zachwyt nad ich urodą. Łatwo to zauważyć. Przecież nieustannie obserwuję, jak co tydzień podoba im się inna osoba i jedyne, co mają na jej temat do powiedzenia to to, że "jest ładna...". Nie ma w tym nic złego, ale nie na tym opiera się moje uczucie do Niego. Wiem, że jeżeli dałbyś nam szansę bycia w związku, to bym się prędko nie "odkochała". Ale bez Twojej pomocy się nie obędzie. Jesteś mi, mi i nam potrzebny. On też musi poczuć to, co czuję do Niego i, co najważniejsze, nie wstydzić się tego okazać. Bardzo mi na Nim zależy. Związek z nim to spełnienie moich marzeń. Codziennie wieczorem kładę się spać i wyobrażam sobie, jak pięknie mogłoby być, gdyby tylko... gdybyś tylko wstawił się za mną u Pana. Wiem, że bardzo często popełniam błędy. Wiem, że często grzeszę, ale to nie znaczy, że nie wierzę w Pana Boga, że Mu nie ufam, że nie pokładam w Nim wszelkich nadziei, że nie jest On moją podporą i że nie zajmuje w moim sercu znaczącego miejsca. Jest wręcz przeciwnie. TO BÓG JEST MOIM NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM. To On jest zawsze przy mnie, to On pomaga mi w potrzebie. To Jemu się teraz zwierzam z najskrytszych sekretów, czego nie byłabym w stanie uczynić w stosunku do kogokolwiek innego. To Jemu zawierzam swój los, Jemu opowiadam swój problem i Jego proszę o pomoc. I WIERZĘ W TO, ŻE JEST MI W STANIE POMÓC. Wierzę, że kocha mnie i jestem świadoma, że okazuje mi to każdego dnia. Wierzę, że może okazać mi swą miłość w sposób dla mnie wymarzony, wyśniony... Obiecuję, że jeżeli obdarzysz mnie tą łaską, postaram się być bliżej Ciebie, postaram się bardziej doceniać, jak bardzo jesteś dla mnie ważny. Proszę, Panie Boże. Proszę, Synu Boży. Proszę, Matko Boska. Proszę, św. Walenty. Wierzę, że mnie słyszycie. Wierzę, że mi pomożecie. Jeszcze raz proszę o to, aby moja sympatia odwzajemniła uczucie. UFAM WAM. Wiem, że nie jest to najpiękniejsza modlitwa, ale jest szczera. Jest wyrażona własnymi, prostymi słowy, płynie z głębi serca... Jest prawdziwa. Tylko Wam mogę to powiedzieć. Dodam, że mam niewiele czasu - zbliża się koniec roku szkolnego, a ja widuję go tylko w szkole... Proszę. PROSZĘ I UFAM. Amen.
 J: 19.05.2011, 15:48
 Św Walenty bardzo cię proszę o powrót S i prawdziwe szczęście dla O z kimś innym. Wiem, ze wszyscy możemy być naprawdę szczęśliwi. Proszę wstaw się za mną, bardzo tęsknię i sprawa z ludzkiego punktu widzenia jest już przegrana, ale dla Pana Boga nie ma nic niemożliwego. Ufam
 Joanna: 19.05.2011, 08:15
 Św. Walenty błagam Cię aby ta miłość co w nim była przez tyle lat na nowo się rozpaliła aby wrócił do mnie, bo nie umiem bez niego żyć,ja wiem że to ten jedyny na całe życie.Proszę o stawiennictwo Twoje u Pana Boga aby nam pomógł,aby zrozumiał że jesteśmy dla siebie swtorzeni. Ja go tak bardzo kocham...
 Justyna: 18.05.2011, 20:45
 Św Walenty utraciłam sens życia gdy Bartek odszedł...spraw by zrozumiał co zrobił i by wrócił by znowu zaczął kochać i być ze mną... nie potrafie zyć bez niego... wciąż tęskie prosze pomóż mu zrozumieć że to co nas łączyło było prawdziwe...że jesteśmy sobie przeznaczeni....
 Agnieszka: 15.05.2011, 19:27
 Błagam o modlitwę aby miłość mojego życia - Mariusz jak najszybciej do mnie wrócił. Żeby przestał wątpić, żeby wybaczył chwile zwątpienia, dał szansę na lapsze jutro, żeby uwierzył w siłę naszej miłości, żebyśmy razem zbudowali wspólną drogę i szli nią razem do końca życia, Żebyśmy mieli w końcu upragnioną Zosię, żeby nasza miłość stawała się coraz silniejsza i piękniejsza, pokonywała przeciwności losu i zbliżała nas ku sobie. Żeby wszyscy dookoła zrozumieli jak wielkim darem ona jest.
 Ja: 14.05.2011, 14:41
 Moi Kochani Patroni! Wy i wszyscy Święci wszystko widzicie i słyszycie... Modlę się do Was w chwilach zwątpienia, załamania, trudności i smutku... Matko Nieustającej Pomocy! Ty zawsze Byłaś przy mnie od 20 paru lat... Proszę – abyś teraz mnie nie zostawiała i nie opuszczała... Przecież Wiesz, że nie czynię zła, nie potrafię krzywdzić ludzi... Nie umiem odmawiać ani bronić się... Matko Boska! Święta Rito! Tadeuszu Judo! Ojcze Pio! Błogosławiony Nasz Ojcze Święty – Janie Pawle II ! Panie Mój i Jezu! Daj mi tylko zdrowie i również siłę na dalsze dni czy lata...! Niech Moi Synowie będą zdrowi i niech jeden z nich ukończy swoje wymarzone studia. Ale proszę też o coś, o co nigdy bym siebie nie podejrzewała... Sprawcie Moi Patroni, aby Człowiek, któremu dałam dobroć, wsparcie Jemu, Jego Dzieciom i Wnukom, dawałam siebie ze swoim człowieczeństwem – nie zaznał już szczęścia ani miłości! Wiem, że należy przebaczać i wybaczać. I tak zawsze czynię i będę czynić, ale... TZ musi zrozumieć na samym sobie, co to znaczy krzywdzić dobrych ludzi... Pamiętająca w modlitwie...
 Ania: 10.05.2011, 18:30
 Ukochany św. Walenty , z całego serca proszę Cię o wstawiennictwo twoje i modlitwy za mnie i Andrzeja, gdyż nasz związek przechodzi poważny kryzys, przez moją kłótliwość, i brak wybaczenia, nasz związek się wypalił,a miłość zgasła, staliśmy się sobie obcy. wszystko z mojej winy, i bardzo tego żałuje. Zrozumiałam dopiero w momencie gdy sytuacja jest już tak dramatyczna , ze wszystko zrujnowałam swoimi grzechami , zazdrością. Przepraszam Najukochańszego Pana Jezusa Chrystusa i Niepokalane Serce Maryi, za rany i ból , jakie im zadałam, oraz innym ludziom. Przepraszam , ze byłam tak zaślepiona , ze nie zauważyłam , co robię, ze niszczę ten związek, który był /jest wspaniałym darem od Pana Boga.Proszę Cie św. Walenty o wstawiennictwo i modlitwy za mnie do Najukochańszego Pana Jezusa Chrystusa, Boga Żywego, i Najcudowniejszej , Najjaśniejszej Maryi , Zawsze Dziewicy, Niepokalane Poczęcie, za ponownie rozgrzanie miłości pomiędzy mną a Andrzejem, o zauroczenie, zakochanie więź,bliskość, uczucia,tęsknotę za sobą, siłę do walki i wiarę w ten związek, że się uda, Proszę Cię z całego serca o wstawiennictwo i modlitwy dla nas, byśmy przetrwali ten kryzys, byśmy zostali swoim mężem i żoną, kochającą się rodziną, i byśmy już więcej nie popełniali błędów/grzechów, które niszczą związek, Panie Jezu Jesteś mą nadzieją, wiarą, pokładam w Tobie, w Twoim miłosierdziu , i litości cały swój związek. Panie Najukochańszy Ty Jesteś Miłością, Szczęściem, Proszę wylej Swą Miłość na nasz związek, Proszę dopomóż go odbudować, to co zepsuliśmy wszystko, pokornie Cię Panie Jezu błagamy,Pragniemy być ze sobą, walczyć o ten związek, ale bardzo potrzebujemy Twej opieki, pomocy błogosławieństwa, Twej Miłości, Twego uleczenia nas, Tak bardzo Cie Panie Jezu potrzebujemy. Proszę przyjmij nas, nasz związek z powrotem do Twej Świętej Woli, proszę uczyń cud, proszę nie pozwól byśmy się poddali, zwątpili w Twoja pomoc, Tylko Ty możesz nas uleczyć, tylko Ty Panie Jezu możesz na nowo wskrzesić nasza miłość, ponieważ Ty Jesteś Miłością. Przyjmij proszę Cie Panie Miłosierny wstawiennictwo Sw. Walentego , Sw. Judy Tomasza, Św. Rity, Sw. Matki Bożej ,Niepokalanego Poczęcia, Maryi Zawsze Dziewicy, Sw. Archanioła Rafała, błogosławionego Jana Pawła 2,proszę przyjmij moje prośby i modlitwy,oraz wszystkich wstawiających się za mną, proszę Cie Panie , Światłości, Miłości, Ukochany Ojcze proszę zlituj sie nad nami, Dziękuje Ci za każde dobro, łaski i dary , którymi mnie Obdarzyłes. Dziekuje za Twe wsparcie, za Miłość , która mi okazujesz, Przebaczenie grzechów, Dziekuje za rodziców, i za wszystko co mam. Kocham Cię. Amen.
 Ja: 07.05.2011, 18:06
 Ojcze Pio! Tadeuszu Judo! Matko Boska Nieustającej Pomocy! Moja Najdroższa Patronko!!! Święta Rito! I znowu tutaj jestem i znowu proszę Cię o pomoc i wstawiennictwo u Ojca Naszego, Pana i Stwórcy… Wiem, że w Twojej mocy jest wszystko! Już dużo wcześniej poznałaś moją trudną sytuację (relację z Tomaszem), który poprzez swoją chorobę zniszczył moje zdrowie! Teraz znowu zranił ogromnie!!! Dlaczego są źli ludzi, którzy nie kochają Boga i innych ludzi…? Spraw Rito, aby TZ nigdy nie zaznał szczęścia i miłości, bowiem jego egoizm, brak empatii rujnuje bliskich mu ludzi… On musi w końcu zrozumie, że dawana dobroc wraca podwójnie, zaś wyrządzone krzywdy kochanej osobie – wracają po tysiąckroc… Proszę Cię Rito o zdrowie dla Moich Najbliższych i dla mnie oraz… o dobrego Człowieka, który doceni to, co jest zwyczajne, ludzkie i pełne człowieczeństwa we mnie… A TZ i tak będzie kiedyś żałował, że przez Zespół Otella – zrujnował wszystko!!!! Niech błaga mnie o powrót!!! Miej mnie i Moich Synów w opiece… Rito! Daj mi siłę i zdrowie!!! Pamiętaj też o tych, którzy proszę Cię Patronko Nasza o swoje sprawy… Módlmy się wszyscy…! Z Bogiem!
 Monika: 07.05.2011, 16:37
 ,,Niech ożywia w nas miłość, przyjaźń i zaufanie, które pozwolą nam przezwyciężyć życiowe przeszkody". Św. Walenty proszę, wstaw się za nami przed naszym Panem Jezusem Chrystusem, aby miłość pokonała wszelkie przeszkody.
 małgorzata: 03.05.2011, 16:04
 Jeśli jest taka Wola Boża to proszę o umocnienie miłości Beaty i Staszka.Proszę o światło Ducha Świętego, łaskę umiejętności przebaczania sobie słabości.Amen
 Podziękowanie.: 29.04.2011, 00:16
 Dziękuje za wszystko.Amen.
 k: 27.04.2011, 17:44
 Jeszcze raz błagam o wysłuchanie mnie. Proszę też o modlitwę w mojej intencji wszystkich, którzy mogliby się pomodlić wspólnie ze mną. Boże, proszę, okaż mi swoje miłosierdzie...
 PODZIĘKOWANIE.: 18.04.2011, 15:35
 DZIĘKUJE ŚWIĘTY WALENTY ZA WYSŁUCHANE PROŚBY.AMEN.
 PODZIĘKOWANIE.: 07.04.2011, 15:36
 DZIĘKUJE ZA WYSŁUCHANE PROŚBY.AMEN.
 Krzyś: 01.04.2011, 14:52
 Św. Walenty, błagam Cię ze wszystkich sił spraw, abym spotkał dziewczynę, która pokocha mnie szczerą, prawdziwą miłością. Wysłuchaj mnie, bo samotność mnie niszczy. AMEN
 k: 29.03.2011, 12:22
 Błagam o wstawiennictwo do Boga Najwyższego. Tak bardzo bym chciała żeby on do mnie wrócił. Boże proszę spraw abyśmy znowu byli razem, już na zawsze. Obiecuję, że postaram się być lepsza, zrobię wszystko aby On był ze mną szczęśliwy tak jak dawniej i nie zmarnuję danej mi szansy. Błagam o zmiłowanie się nade mną
 mona: 28.03.2011, 18:38
 świety Walenty Prosze CIEBIE wstawił sie za mna u Boga i uprosił o powrót mojego ukochanego i zeby juz nigdy nie zostawił nas, a obiecuje ze dołoze wszelkich staran zeby nasza rodzina byla szczesliwa....JEZU UFAM TOBIE .
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] (62) [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej