Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Biuro Matrymonialne św. Józefa

     "Zakochał się w najpiękniejszej dziewczynie na świecie. Wcielone piękno i jasność. Ale oto Bóg wkracza, by zarezerwować ją dla siebie. Nie rozumie tego. Chce więc pozwolić jej, by szła przez życie sama, skoro ona nie jest dla niego. Ale oto Bóg chce, by pozostał z nią, czuwał nad nią i nad jej stanem, choć teraz rozumie jeszcze mniej, l oto przyjmuje ją po raz drugi, lecz z poszanowaniem tajemnicy, którą ona w sobie nosi, a która całkowicie przerasta ich oboje. Nowa miłość rodzi się między nimi. Wzajemne porozumienie, by razem służyć powierzonemu im dziecku, które jest samym Bogiem: to Jezus. Choć nie współżyli ze sobą seksualnie, być może nigdy dwoje młodych nie przezywało tak głębokiej i intensywnej miłości jak oni. Są zarazem pierwszą parą chrześcijan i pierwszymi ludźmi uświęconymi przez celibat dla Królestwa.

     Jakże nieraz wstrzemięźliwość musiała mu ciążyć! Ale wytrzymał. Ona w swej czułości wspierała go.

     Rozpoznałeś o kogo chodzi - o Józefa z Nazaretu, ten święty patron pomaga w ciężkich chwilach, które każdy z nas przeżywa."

o. Daniel Ange
"Twoje ciało stworzone do życia"

     Opowiadała mi moja znajoma, że będąc młodą dziewczyną uczęszczała co środę do kościoła na nowennę do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, aby uprosić sobie dobrego męża. W kościele klęczała zawsze w tym samym miejscu. Kilka metrów przed nią klęczał i modlił się zawsze ten sam młodzieniec. Kiedyś, po wyjściu z kościoła, zaczęli z sobą rozmawiać. Dziś są szczęśliwym małżeństwem, wiele lat po ślubie.

     - Nie wyobrażam sobie, aby męża szukać na dyskotece - mówi z uśmiechem Elżbieta. - Męża trzeba sobie wymodlić.

     Patronem kojarzenia dobrych małżeństw jest św. Józef. Jego niezwykłe małżeństwo było tak świetnie dobrane. Miał szczęście mieć za żonę najwspanialszą Kobietę świata.

     Dzisiaj św. Józef pomaga chętnie tym, którzy zwracają się do Niego z prośbą o dobrego męża czy dobrą żonę. Spotykam wiele dobrych małżeństw, którym św. Józef rozwiązał problem samotności życiowej, staropanieństwa czy starokawalerstwa. Nieraz po ludzku wydawało się, że nie ma wyjścia.


   




Wasze komentarze:
 maja: 16.03.2007, 14:55
 Panie Boże, proszę Cię o postawienie dobrego człowieka na drodze mojej 35letniej siostry, która czuje się bardzo samotna. Wysłuchaj wołania jej serca i daj jej szczęście.
 Małgosia: 12.03.2007, 11:42
 Mam 24 lata i jak się pewnie każdy domyśla jestem sama.Źle mi z tym, bardzo! Smutno jest nie mieć się go kogo przytulić, uśmiechnąć,wziąć za rękę i razem pomilczeć. Ostatnie dwa związki to ja zerwałam, zraniłam ta drugą osobę,ale po rozstaniu nie brakowało mi tego,widocznie to nie był ten. No właśmnie TEN czy wogóle gdzieś jest ten odpowiedni i przeznaczony dla mnie??? Czasem już wątpię i tracę nadzieję... Modlę się o miłość,ale jak na razie sza, nie wiem,może za bardzo tego pragnę? Proszę Cię Święty Józefie wstawiaj się za mną.
 jola: 10.03.2007, 12:15
 cale zycie chcialam byc sama, a teraz tak mi ciezko.Spotkalam kogos interesujacego i czekam,az zrodzi sie uczucie...Ja juz chyba zaczynam kochac....Sw.Jozefie prosze...
 ula 32: 08.03.2007, 11:49
 Święty Józefie, proszę Cię... tak bardzo Cię proszę o męża, o człowieka którego TY mi dasz...
 Agnieszka: 23.02.2007, 23:49
 Witam. Jestem samotna, czekam na miłość i również modlę się do św. Józefa by pomógł mi znaleźć tego jedynego na całe życie. Ciągle wierzę, że to możliwe. Święty Józefie módl się za nami.
 Marzena: 05.02.2007, 22:32
 Św Józefie czekam na miłość długo i napewno przyjdzie ten dzień gdy wstawisz się za mną proszę Cię o to bardzo
 Oleńka: 05.02.2007, 12:18
 Spotkałam wreszcie idealnego chłopaka, zakochałam się, ale chyba bez wzajemności, chociaż sama już nie wiem. On chce być pewny swego uczucia, zanim zdecyduje się działać.Modlę się do św. Józefa o pomoc, aby połączyła nas miłość, ale już tracę wiarę w to. Proszę was o modlitwę w tej intencji.
 Monika: 15.01.2007, 22:19
 Pan Bóg postawił na mojej drodze człowieka, którego pokochałam i który pokochał mnie, tylko jest coś, co mnie boli, ja jestem blisko Kościoła, a On daleko, proszę o modlitwę w naszej intencji, Boże niech się wypełni Twoja Wola w Jego i moim życiu, i jeśli jest to zgodne z Twoją Wolą połącz nas węzłem małżeńskim
 PAWEŁ 20: 09.01.2007, 20:15
 23 Wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko wolno, ale nie wszystko buduje. (1 List do Koryntian 10.23) 1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. 2 Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił. a miłości bym nie miał, byłbym niczym. 3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał. 4 Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą 5 nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; 6 nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. 7 Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. 8 Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie. 9 Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy. 10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe. 11 Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce. 12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany. 13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość. (1 List do Koryntian 13.1 - 13)
 agatka 22: 06.01.2007, 22:21
 ja też jestem wciąż sama:( tak mi czasem ciężko i zle i trace nadzieje że kogoś spotkam.... może coś ze mną nie tak..? nie rozumiem...
 Małgosia: 02.01.2007, 20:00
 Mam 22 lata i jestem sama.Znajomi dziwią się że jeszcze nikogo nie mam, ale ja wierzę że Bóg ma w tym swój cel iż nie zesłał mi jeszcze tego jedynego:).Są dni kiedy pragnienie bycia z kimś jest tak silne,że czuje niemal fizyczne cierpienie,nachodzą mnie wtedy myśli "co ze mną jest nie tak,dlaczego wciąż jestem sama??".Ale trwa to króciutko,bo ja ciągle wierzę, że ten mój książę gdzieś tam jest i już nie długo"wyjedzie" mi na spotkanie:).Modlę się oto do św.Józefa i cierpliwie czekam....jest Nowy Rok,nowe możliwości i być może nowa i jedyna miłość....Św.Józefie wierzę Ci mocno i czuje że w tym roku mnie "obdarujesz":).Wszyscy samotni(i nie tylko) życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
 pełna nadzieji lat 25: 28.12.2006, 17:45
 Kochani do tej pory mi sie nie udawało w miłości zawsze stało się coś co zmienił bieg wydarzeń, juz wydawało się że to Ten na całe życie a potem kończyło sie wszystko i prysło jak bańka mydlana:) trochę łez wylałam i pyatan dlaczego? ale wydaje mi się, że Bog ma dla mnie właściwą osobę we własciwym momencie:) Juz nie wiem jak Go prosić, żeby ciagle nie być taka natrętną:) wiem przecież że On to wszystko wie i czuwa na d TYM:) Jak rozpoznac Jego wole:) co do mojego zycia :) założenie rodziny skoro jeszcze niekgo nie poznalam takiego z którym moglabym stworzyć trwały związk do końca zycia:)? Chyba wiem :) Czuję że ta odpwoeidź jest prosto z mojego serca! Ze wol Jezusa jest abym załozyła rodzinę:) czuję że to pragnienie w moim sercu jest tak duże jak powołanie do zycia konsekrowanego:) Bog nie na darmo daje te pragnienie w nasych sercach:) ale jest różnica miedzy ucieczka od samotności a prawdziwym pragnieniem kochania i służenia przez rdzinę:) otworzmy sie na wole Boga posluchajmy naszych srec:) I poprosmy jsli nam tak trudno znaleźć np św Ojca Pio On jest bardzo blisko boga i zawsze byl naszym przyjacielem i lekarzem ludzkich serc:) :) Pogody Ducha i ogromu nadziei:) dla wszystkich poszukujących:)wiem że to trudne! Ale zaufjamy nie szukajmy na siłe:) 25 lat to sporo ale nie bójmy się że ktoś nas naziwe stara panna tak mowia złosliwi baxcie zawsze uśmiechnięci KAZDY usmiech daje wiele radości a może ostanie odwzajemniony już na zawsze:) pozdrawiam:)
 Hanka 21: 26.12.2006, 00:24
 Ja też juz długo sie modlę i .... nie mogę sie doczekać... Czasami to mam takie myśli, żeby wstąpić do zakonu, bo i tak jestem zbyt cicha i nieśmiała,by kogokolwiek spotkać. Ale mimio wszystko trzeba mieć nadzieję... Może kiedyś Bóg sie nade mną zlituje :)
 Małgosia: 16.12.2006, 11:08
 Także czekam jeszcze na tego jedynego:) Czekam i modlę się:)
 realistka: 13.12.2006, 21:12
 do "załamanej": doskonale Cię rozumiem, jestem w takiej samej sytuacji i czuję tak jak Ty. Życie w samotności jest okropne i okrutne. Mnie też już nic nie cieszy i na niczym mi nie zależy.
 realistka: 13.12.2006, 21:10
 Do Anny: widać, że nie masz pojęcia czym jest samotność i ogromne pragnienie obdarowania tej jedynej osoby miłością, czułością... Czym jest pragnienie fizycznej bliskości i potrzeba bycia z kimś, a nie samemu.
 nina: 13.12.2006, 14:29
 Proszę św.Józefie, bądź przy mnie,użycz mi swojej rozstropności,postaw na mojej drodze człowieka,który bedzie kochał najpierw Jezusa, później mnie, wstaw się za mną,znasz moją sytuację
 M: 08.12.2006, 09:33
 Wiele lat modliłam się do św.Józefa o dobrego męża dla córki i niedługo wychodzi za mąż za chłopaka, który chodził na pielgrzymki do Częstochowy i modlił się o dobrą żonę oraz będą mieszkać w parafii św.Józefa. Piękne.
 Matsiej: 07.12.2006, 17:45
 Codzień modlę się o swoją przyszłą żonę mam nadziej i mocno wierze że dobry Bóg który zawsze wysłucha swoich dzieci sprawi ze kiedys gdzies nadejdzie ten moment spotkam osobę z którą spędze resztę swojego życia będe mógł się jej cały ofiarować a Ona mi i wzjamnie sie przyjmiemy i będziemy otwarci na Bożą miłość. Amen:) Pozdrawiam Wszystkich;)
 Ola: 06.12.2006, 12:38
 Nigdy wcześniej nie wiedziałam że św.Józef jest patronem samotnych! Również często modle się do Boga o prawdziwą, spełnioną miłość, ale najwyraźniej jeszcze nie nadszedł odpowiedni czas na to. Wierzę jednak, że Bóg wysłucha mnie i będę kiedyś naprawe szcześliwa z drugą przeznaczoną mi osobą. A tymczasem jednoczę się ze wszystkimi samotnymi:)
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] (45) [46]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej