Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Tata chce dobrze?

     Mam 18 lat, a mój tata sprzeciwia się, kiedy się umawiam z niewierzącymi chłopakami. Proszę go: tato, nie idę do ślubu tylko na randkę. Ale dla taty każde moje wyjście z chłopcem jest tragedią. Chcę być posłuszna rodzicom, ale to oznacza dla mnie totalne siedzenie w domu i mega uczenie się. Wszystko inne jest niebezpieczne. Do jakiego wieku trwa obowiązek posłuszeństwa rodzicom?

     Umawianie się i randki to nie jest rzecz śmiertelnie poważna. Można je trochę traktować na luzie: spotkamy się, przyjrzymy się sobie. Randki nie są jednak rzeczą niepoważną. Stanowią szansę rozwoju umiejętności radzenia sobie w kontaktach z płcią przeciwną. Ich pośrednim celem jest znalezienie partnera w małżeństwie. Trzeba być rozważnym, umawiając się. Warto pomodlić się przez wstawiennictwo Archanioła Rafała, który w Piśmie Świętym jest patronem od znajdowania kogoś wyjątkowego. W Księdze Tobiasza tenże Archanioł pomógł młodemu Tobiaszowi dojść do szczęśliwego małżeństwa pomimo wszystkich trudności zewnętrznych.

     Chodzenie z osobą niewierzącą może być bardzo inspirujące. Ktoś otwiera przed nami nieco inny świat wartości i poglądów niż ten, który my znaliśmy. Jednak, gdy chodzi o małżeństwo, to lepiej jest wg psychologii małżeństwa, jeśli małżonków łączy wspólny światopogląd religijny. Jako kapłan wiele razy słyszałem wyznania osób, które bardzo cierpiały z powodu różnic w traktowaniu spraw wiary. Brak wspólnoty duchowej, inne spojrzenie na kwestie przebaczenia i wierności oraz wychowania dzieci stają się z czasem bardzo poważnym problemem w małżeństwie osoby wierzącej z niewierzącą czy osobą innego wyznania. Budowanie rodziny to bardzo trudne zadanie. Różnice religijne jeszcze te trudności pogłębiają.

     Dlatego warto uznać, że tata ma dobre intencje i naprawdę troszczy się o Twoje szczęście. Być może jest w sprawach randek zbyt rygorystyczny - a może jak anioł, chciałby widzieć przy boku swojej córki kogoś naprawdę cennego.

     Do kiedy jest się zobowiązanym do posłuszeństwa? Do czasu usamodzielnienia się majątkowego i wyjścia z domu. Nie jest to kwestia wieku. Na ile zależymy od rodziców ekonomicznie czy mieszkamy pod ich dachem, na tyle winniśmy rodzicom okazywać posłuszeństwo. Natomiast po usamodzielnieniu się życiowym zobowiązani jesteśmy już tylko do szacunku i czci rodziców, do dobrego mówienia o nich, do pytania o radę, do modlitwy za nich, do opieki nad rodzicami na miarę naszych możliwości, kiedy będą już starzy i chorzy. Jako dorośli i autonomiczni materialnie nie mamy już obowiązku posłuszeństwa.


ks. Marek Kruszewski


Tekst pochodzi z Tygodnika

13 września 2009


   




Wasze komentarze:
 Edyta: 04.07.2014, 23:01
 Rodzice, przeważnie z racji doświadczenia życiowego chcą nas ustrzec przed porażkami i chronić...zrozumiałam to dopiero gdy popełniłam błędy, które są konsekwencją całego mojego życia...wydawało się, że tyle wiem, że wszystkim pokażę... Nie pokazałam!
 ewka: 18.11.2009, 22:16
 Rozumiem ten ból, ale ja umawiam się z moją wierzącą sympatią i jest tak samo :( Potrafimy siedzieć i rozmawiać długo, ogladamy czasem jakieś filmy, smiejemy się itd. Czuje jakby wrósł w naszą rodzinę, ale tata ma jakieś wonty do niego :( Przez, co jestem rozerwana pomiędzy uczuciem do niego, a szacunkiem do ojca. Powiedział, że mieszkam pod jego dachem i to on ustala zasady... :(
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej