Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Miłość potrzebuje czasu!

     Miłość jest większa od spontaniczności!

     W spontaniczny sposób nie można osiągnąć dojrzałości ani nauczyć się kochać. Dorastanie do miłości wymaga czasu i wysiłku. Obserwacje znajomych rówieśników - licealistów i studentów - wprawiają mnie w duże zdumienie. Zaskakuje mnie, gdy dziewczyna i chłopak po bardzo krótkim czasie (np. po miesiącu czy dwóch), chodzenia ze sobą mówią sobie otwarcie "kocham Cię".

     Żyjemy w czasach, gdy to w czasie chodzenia ze sobą dokonuje się najważniejsza weryfikacja, czy dwie osoby są w stanie najmocniej na świecie pokochać się nawzajem. Czas narzeczeństwa ma upewniać dziewczynę i chłopaka o tym, że miłość między nimi jest coraz silniejsza i piękniejsza. Im bardziej zaawansowane są przygotowania do ślubu, tym mniejsza pozostaje możliwość weryfikacji, czy dana osoba naprawdę mocno mnie kocha.

     Czas na "kocham Cię"

     Ideałem związku jest przejście w fazę narzeczeństwa w chwili, w której obie osoby są całkiem pewne swojej wzajemnej miłości. Od początku chodzenia ze sobą, przez pierwsze słowa "kocham Cię", po decyzję o tym, że z konkretną osobą chcę spędzić całe życie, powinno upłynąć trochę czasu. Rzadko decyzje podejmowane pod wpływem chwili czy wzniosłych uczuć stają się dobrym początkiem przyszłości, w której trzeba zmagać się z szarą i nieraz męczącą fizycznie codziennością. Niepokojącą skrajnością jest rozwlekanie rozwoju więzi między dziewczyną i chłopakiem, w tym niemówienie o tym, jak się kocha. Jeśli - zwłaszcza dziewczyna - czuje, że z dnia na dzień nie staje się dla chłopaka cenniejsza i ważniejsza od pasji, znajomych, a nawet zmęczenia, to oznacza, że nie jest kochana.

     Czas na rozwijanie siebie

     Nastolatki i studenci chętnie opowiadają o swoich marzeniach na dorosłe życie. Zwykle na pierwszym miejscu stawiają małżeństwo i rodzinę. Na miejscu drugim jest zdobycie wykształcenia i dobrej pracy. Wspólnym warunkiem osiągnięcia tych wszystkich celów jest inwestowanie w siebie, czyli zapewnienie sobie czasu na osobisty rozwój, na więź z Bogiem i wartościowymi ludźmi, na ciekawe książki i podróże, na języki obce i pielęgnowanie przyjaźni z tymi, którzy najbardziej wspierają mnie w rozwoju. Właśnie dlatego, zwłaszcza w szukaniu szczęścia, lepiej się nie spieszyć, gdyż pośpiech jest złym doradcą.

     Czas na uczenie się miłości

     Najważniejszym kryterium osobistego rozwoju i przygotowania fundamentu na szczęśliwe życie dorosłe, jest uczenie się mądrej i odpowiedzialnej miłości, która jest podstawą świętości, na której opiera się szczęśliwe małżeństwo i trwała rodzina i bez której nie jest możliwe życie w RADOŚCI.

     Pierwszym warunkiem uczenia się miłości jest rozumienie, na czym ona polega. Nie może nauczyć się kochać ten, kto nie wie, co jest istotą miłości. Kocha się nieodwołalnie, a nie tylko w tych chwilach, w których jest mi przyjemnie być z drugą osobą.

     Czas na małżeństwo

     Największą RADOŚĆ przynosi miłość, której dziewczyna i chłopak są aż tak pewni, że ślubują ją sobie aż do śmierci. Małżeństwo może być najbardziej niezwykłą więzią między kobietą a mężczyzną. Miłość szczęśliwych żony i męża to odtwarzanie w kręgu najbliższych raju na ziemi, jaki zamierzył Stwórca wtedy, gdy rozpoczynał historię ludzkości. Małżeństwo to znalezienie takiej osoby, która pokocha mnie nieodwołalnie i którą ja w taki właśnie sposób pokocham. Tu potrzebna jest wyjątkowa rozwaga i czas na weryfikację. Stawka jest bowiem najwyższa: miłość i szczęście albo cierpienie i nijakość.

     Oczywiście, może zaistnieć wyjątek, gdy dwie bardzo młode osoby po bardzo krótkim czasie pokochają się i pobiorą. Chyba jednak rozsądniej jest nie decydować się na małżeństwo wcześniej niż pod koniec studiów, by nie budować małżeństwa kosztem czasu na własny rozwój i na dorastanie do małżeństwa.

     Czas na rodzicielstwo

     Im bardziej małżonkowie kochają siebie wzajemnie, im lepiej siebie rozumieją i siebie wspierają, im bardziej pewni stają się swojej wzajemnej miłości, im bardziej czują się ze sobą bezpieczni, tym bardziej obydwoje zaczynają marzyć o przekazaniu życia dzieciom. Ale także w tej sprawie pośpiech jest złym doradcą! Najpierw potrzeba czasu na, by nacieszyć się bliskością kochanej osoby oraz na uczenie się radosnego bycia ze sobą we dwoje. Potrzebny jest czas na przygotowanie dla dziecka domu. Jeśli dziecko pojawia się szybko, już w pierwszym roku po ślubie, to oboje małżonkowie muszą się szybko, może zbyt szybko, uczyć więzi z dzieckiem zanim ugruntowała się więź między nimi.

     Przyjście na świat dziecka w pierwszych miesiącach po ślubie to trudność zwłaszcza dla matki, która ledwie zaczęła uczyć się więzi z mężem, a już musi uczyć się przeżywania nowej więzi - więzi z dzieckiem, które w drugiej części ciąży i w pierwszych miesiącach po porodzie pochłania ją niemal całkowicie...

     Czas na radość

     To nie przypadek, że jedni są szczęśliwi w małżeństwie i rodzinie, a inni nie. Zależy to głównie od tego, w jaki sposób wykorzystali czas w okresie szkoły średniej i studiów. Doświadczenie potwierdza, że szczęście najchętniej przychodzi do tych ludzi, którzy są cierpliwi i nie szczędzą czasu na przygotowanie się, by przychodzące do nich szczęście przyjąć i ochronić przed zagrożeniami z zewnątrz i przed własną słabością.

     Nie licz na łut szczęścia!

     Zauważam, że zwłaszcza dziewczynom grozi tracenie czasu w oczekiwaniu na łut szczęścia, na pojawienie się przysłowiowego księcia z bajki czy na wygranie fortuny w totolotka... Kto w młodości solidnie wykorzystuje czas na osobisty rozwój - ten jest pewien, że jego szczęście zależy najbardziej od niego samego: od wymagań, jakie sobie stawia, od więzi, na jakie się decyduje, od wartości i norm moralnych, którymi się kieruje. Im bardziej ktoś staje się szczęśliwą osobą, tym bardziej ludzie szczęśliwi szukają z nim kontaktu i tym większe ma on szanse na szczęśliwe małżeństwo. To nie przypadek, że zwykle najszczęśliwsze małżeństwa zawierają te dziewczyny, które już przed zawarciem małżeństwa były bardzo szczęśliwe. I które wiedziały, że będą szczęśliwe nawet wtedy, gdy nie spotkają kogoś równie szczęśliwego, jak one i w konsekwencji nie wyjdą za mąż.


Magdalena Korzekwa


   




Wasze komentarze:
 czerwonyraczek: 14.03.2011, 09:55
 Smutna - też tak mam, ale myyślę, że jest dla nas szansa jednak. Każdy zasługuje na miłość!!!
 i: 16.02.2011, 19:41
 jesteś tym kim chcesz być. stań przed lustrem - chcesz zobaczyc uśmiech? to się uśmiechnij. i umyj najpierw zęby, bo może Cię oślepić coś, co w sobie tak głęboko chowasz.
 gość: 24.01.2011, 20:20
 Do smutnej:) Nie jest to prawda, wierz mi, tak naprawdę nigdy nie wiadomo kto w Tobie się zakocha, nawet nie pomimo wad ale czasem dla nich (chociaż to brzmi paradoksalnie) bo one też nas tworzą...
 smutna: 18.10.2010, 20:45
 to w takim razie ja nie zasługuje na dobrego męża :(.Nie potrafie być szczęśliwa,mam niską samoocene.A tylko radosne,śmiałe,odważne,otwarte kobiety mają szanse na miłość.
 
[1] (2)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej