Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Rady dla dziewcząt

     W nawiązaniu do "opisu mężczyzny" i korzystając z tego, że zna mnie Ksiądz z parafii w Zielonce, chciałabym prosić, żeby napisał Ksiądz, dlaczego moje wspaniałe, mądre i piękne przyjaciółki nie mają facetów, a te mniej fajne i atrakcyjne dawno wyszły za mąż. Co trzeba zrobić, żeby dziewczynie z klasą udało się dogadać z jakimś normalnym mężczyzną? Nie będę ukrywać, że ja też potrzebuję takiej rady.

     Jako ksiądz nie znam się za bardzo na swataniu. Mam jednak jakieś zdanie na ten temat, wynikające z wieloletnich rozmów i obserwacji.

     Rada pierwsza: przyciągający dystans. Nie bądź za słodka, bo cię zliżą. Nie bądź za gorzka, bo cię wyplują. Dziewczyna o gorzkim smaku wszystko wie, jest zbyt pewna siebie, robi wrażenie agresywnej - choć może taka nie jest. Wyłącza w mężczyźnie opcję "Opiekuńczość". Mężczyznę odstręcza widok ultrasamodzielnych, samowystarczalnych bab-chłopów o wyglądzie idealnych miss. Myśli sobie: "A do czego ja jestem jej potrzebny? Żeby mi udzielała audiencji?". Trzeba być ciepłą osobą - to przyciąga - ale zachowywać przestrzeń. Niech on czuje, że jest kilka kroków od zdobycia ciebie, ale musi popracować nad tym ciężko. Przyciągającego dystansu nie wolno mylić z podpuszczaniem. Jeśli kobieta nęci, ale wykręca się od seksu w ostatniej chwili, to wścieka mężczyzn. Myślą sobie potem: "podpuszczalska".

     Rada druga: partnerstwo. Uwaga na nadmiarowość. Jeśli kobiety jest za dużo, mężczyzna nie ma czym oddychać. Zaczyna się dusić. Mężczyźni trzy razy mniej myślą o kobietach, niż one o nich. Liczbę sygnałów wysyłanych do niego zmniejsz trzykrotnie. Dąż do równowagi. Dziel obowiązki i przyjemności po równo. Jeśli dajesz za dużo, on daje za mało. Czuje się wtedy gorszy. Pilnuj wzajemności dawania i brania. Rada trzecia: realizm. "Spokojnie, to był jeden taniec - a nie oświadczyny." Realizm nie odstrasza mężczyzn. Za dużo dziewczyn wymyśla sobie wirtualne filmy o związku. Takie filmy sabotują: on się uśmiechnął z daleka, ona już widzi ich ślub. Ona jest zwykle załamana, bo on źle zagrał wymyśloną rolę. Oczekiwania wywołują napięcie, które pali próby spotkań.

     Rada czwarta: nieuległość. Mężczyzna jest zdobywcą. Musi mieć co zdobywać. Jeśli mężczyzna musi bardzo długo czekać na pójście z kobietą do łóżka, to tylko bardziej ją doceni, będzie się mu bardziej podobała fizycznie i duchowo. Stawianie warunków, szacunek dla siebie, poczucie godności -w ygrywa. Nie wiś na nim. Pokaż, że masz własny świat. Niech wie, że zdobywa cenny, prawie nieosiągalny skarb. Niech wie, że bardzo lubisz z nim być, ale że nie ma cię na własność.


ks. Marek Kruszewsk

Tekst pochodzi z Tygodnika

2 października 2011


   




Wasze komentarze:
 ania: 09.04.2015, 23:26
 daniel współczuje..tobie jak tak uważasz to co napisałeś obraża mnie i wszystkie kobiety, CO Z TOBA NIE TAK? KAZDY CZŁOWIEK JEST INNY KAŻDY CZŁOWIEK MA INNA HISTORIE... KAZDA KOBIETA JEST INNA JEST BILLLION STARYCH PANIEN KTÓRE NIE WYSZŁY NIGDY ZA MAŻ BO KTOS JE SKRZYWDZIŁ ZRANIŁ ICH UCZUCIA ZAWIODŁY SIE I NIE UMIAŁY JUZ ZAUFAĆ DRUGI RAZ MEŻCZYŻNIE, SKAD SIE BIORĄ TACY FACECI KTÓRZY UOGOLNIAJA ZE WSZYSCY SA TACY SAMI I ZE WSZYSTKIE KOBIETY SZUKAJA KASY. WOW NIE WIESZ ZE PIENIADZE SZCZESCIA NIE DAJA? ILE MASZ LAT 10? jakby facet miał billiony a był biedy duchowo i nie byl wartościowym bożym czlowiekiem nie mialby tu czego szukać, bo bym go nie chciała...no i jeszcze musiałabym sie zakochac , pieniadze nie maja dla mnie kompletnie znaczenia bo ja nie zwracam na to uwagi ani zadna kobieta jaka znam nie mam takiego przykładu w mojej rodzinie....tak zostałam wychowana zeby być szczęśliwym a nie nieszczesliwym z kasa ale bez UCZUCIA
 Daniel1974: 12.06.2014, 19:17
 jak czytam jak kobieta pisze o sobie jestem z klasą,lub szukam faceta z klasą,to nie chodzi tu o podejście do kobiet,nie chodzi o dbanie o siebie tylko o pieniądze! kobiety ogólnie sa bardzo zadufane w sobie i mają do innych pogardę,nawet gdy nie mają nic do zaoferowania wywyższają się ponad stan!nic i nikt im nie pasuje!dobry facet na pewno i m nie pasuje,dlatego też tyle jest samotnych matek dzisiaj,kobiety są nad materialistyczne patrzą tylko na forse,stanowisko i nieruchomości i jak Bóg najjaśniejszy na niebie mi świadkiem,że wszystkie te historie o samotnych kobietach nieszczęśliwych z klasą i te stare panny nawet w wieku 44 lat,to wszystko są materialistki i dlatego sa same.
 Men: 19.08.2013, 21:48
 do Pol 03.11.2012. opisałeś ważną kwestię - męską wrażliwość. Obudziłeś moją wyobraźnię i chociaż w pełni zgadzam się z Tobą, mam potrzebę uzupełnić Twoje myśli. Wybacz tę krytykę, chyba pisałeś swój komentarz pod wpływem emocji, nieco chaotycznie, chociaż tak zdumiewająco trafnie. Myślę bardzo podobnie i skoro to mają być rady dla dziewcząt (w celu zorientowania ich), co dzieje się w męskiej duszy, trzeba to uporządkować. 1) istnieje rzeczywiście zależność między wrażliwością i czystością sumienia. Stan "bez grzechu" to ulga psychiczna, świeżość myślenia, jednocześnie jest to początek drogi do miłości. 2) wrażliwość potęguje się, gdy potrafisz czynić dobro jednocześnie wystrzegając się grzechu. To wymaga koncentracji uwagi w celu omijania zła. 3) niezbędna staje się analiza otaczającego życia w celu ustalenia, co jest złem (pozory mylą), a w miarę wzrostu wrażliwości widoczne jest go coraz więcej i coraz więcej dróg dla dobra. Jeżeli to zaczynasz stosować, dajesz sobie radę coraz lepiej i szybciej - jakbyś zdał "egzamin wstępny" do miłości i otwiera się wtedy zupełnie inna jakość psychiczna. 4) rusza potężna maszyneria w mózgu, prowadząca do szybkiego wzrostu wrażliwości, mądrości, trafnej i szybkiej analizy zdarzeń (wszechstronny rozwój intelektualny). W żadnym wypadku nie należy kojarzyć tej wrażliwości ze słabością, zniewieścieniem, zagubieniem czy bezsilnością. Męska wrażliwość to: siła psychiczna, jasność myślenia, nieugiętość, trafność wyboru, śmiałość, pewność siebie, widzenie na wskroś sedna sprawy, doskonała orientacja w środowisku itd. Ten stan psychiczny zostaje darowany na całe życie, jeżeli nie dojdzie do zastosowania pozyskanej wiedzy w grzesznych celach. 5) sprzeniewierzenie się wartościom wynikającym z dobra skutkuje: pomieszaniem myśli, uleganiem złudzeniom, omamieniem w prostych sprawach, naiwnością, gubieniem się w myślach, krążeniem myśli w pętli bez wyjścia, zrujnowaniem obrazu świata, brakiem orientacji, głupotą (wieża babilońska). Współcześnie dość często zdarza się to artystom - stan ten nazywany jest w religii katolickiej "piekłem". W tym miejscu pojawiają się pytania: gdzie jest kres męskiej wrażliwości? Dokąd można dojść tą drogą? Kim się stajemy po tych przemianach? Zajął się tym problemem i opisał go największy żyjący na Ziemi nauczyciel miłości (w moim przekonaniu), mistrz, mędrzec, Bóg - Jezus z Nazaretu. Skutkiem tej pracy nad własnymi słabościami, ostatecznym efektem trwania uparcie po stronie dobra jest potężna miłość. Jak potężna może być miłość wie ten, kto jej doświadczył. Jezus za pomocą kilku słów wskazał bramę do ogrodu miłości, a ich zrozumienie uczynił kluczem do tej bramy. Użyte przez Jezusa słowa są przenośnią i wskazówką zaszyfrowaną tak genialnie, że nie jest ona dostępna dla ludzi nieodpowiednich (np. wrogo nastawionych do miłości), natomiast jest oczywista dla ludzi poszukujących miłości lub znających już jej smak i potęgę. W Biblii można odnaleźć zapis słów Jezusa: "Jeżeli ktoś uderzy cię w prawy policzek, nadstaw mu i drugi". Jaki jest sens tych słów? Czy ten uderzony jest nienormalny, związany, głupi, chory, pijany lub zastraszony? Gdzie jest jego gniew, złość, chęć odwetu, obrona honoru, zapał do rewanżu, zemsta? O co tu chodzi? Po co ma zrobić z siebie taką ofiarę losu, nadstawiać drugi policzek? Moim zdaniem Jezus przekazuje tu opis stanu emocjonalnego kandydata gotowego do odnalezienia głębokiej miłości. Tu jest ukryte sedno sprawy, ponieważ wysoka wrażliwość mężczyzny, poprzedzająca silną miłość jest stanem emocjonalnym przepełnionym na wskroś dobrocią, ciepłem, spokojem, mądrością, harmonią z otaczającym światem ludzi, światem zwierząt i przyrodą. Psychika takiego mężczyzny uspokaja otoczenie, spowalnia bieg spraw, zatrzymuje ciekawych, przyciąga dobrych, odpycha złych, tworzy klimat odprężenia, emanuje łagodnością, wyobraźnia obecnych poddaje się jego dobrym myślom, trwa oczekiwanie na coś wyjątkowego, co wszyscy czują że nadchodzi. Szczególnie wrażliwe na ten klimat są kobiety. Aby osiągnąć ten stan, opisany mężczyzna starannie pracował nad pozbyciem się gniewu, nienawiści, zazdrości, strachu, złości, zemsty itd. dlatego uderzenie w twarz jest mu kompletnie obojętne (przebywa w innym wymiarze emocjonalnym i znaczeniowym zdarzeń), natomiast mądrość podpowiada mu: "jeżeli uczynisz cokolwiek grzesznego przepadnie twoja miłość, to jest bowiem próba twojej bezgrzeszności, sprawdzian czy zasługujesz na miłość, czy może nie jesteś jednak silny i dasz się sprowokować czyjąś głupotą lub celowym działaniem zła". Mężczyzna ten nadstawiając drugi policzek peszy agresora i zwycięża konfrontację spokojem i dobrocią. Zło zwalczone dobrem, jak nauczał Jezus. Przenikliwa mądrość niezbędna jest w drodze do miłości. Tak właśnie rozumiem słowa Jezusa, naukę Jezusa i miłość, której uczył ludzi. Dziękuję Ci Pol, że śmiało poruszyłeś tę problematykę. Wydaje się, że męska wrażliwość, to istotna sprawa w przemianie tego świata zgodnie z wolą Boga.
 Antonina: 09.08.2013, 11:25
 Bardzo życiowe rady. I bardzo trafne. Ja też to widzę w obserwacjach.
 xxx: 29.01.2013, 20:58
 kobieta nie jest zdobyczą, a więc i o żadnym mężczyźnie nie można powiedzieć, że jest zdobywcą. Proszę uważać na słowa. Nie mówiąc o tym, że kobiety również lubią "zdobywać", więc panowie powinni im na to pozwolić.
 Kasia: 12.01.2013, 23:39
 Jeżeli się wykręca przed ślubem to chyba dobrze... (chociaż oczywiście podpuszczenie też nie jest dobre - ale lepsze niż seks przed ślubem... uważam że nie powinno się ani podpuszczać (podpuszczać to nigdy) ani współżyć przed ślubem) seks dopiero po ślubie! To naprawdę jest mądra zasada z seksem po ślubie. Sprawia, że para (czyli już małżonkowie) bardziej się szanują.
 Pol: 03.11.2012, 21:49
 Bardzo ciekawy problem i prawdziwy. Myślę, że ludzi powinna połączyć miłość, a uroda na drugim lub trzecim planie też ma znaczenie, czasem pozytywne, a czasem negatywne. Na czym to polega? Miłość ma kilka obiektywnych cech: wzajemność, moc, zaraźliwość, siłę oddziaływania itd. oraz pewne cechy osobliwe u kobiet (wyzwala ją w kobiecie zakochany mężczyzna jakby przez indukcję) i u mężczyzn (głównie wynika z pracy nad sobą). Aby miłość zaistniała, zarówno kobieta jak i mężczyzna muszą osiągnąć odpowiedni poziom "wrażliwości" lub inaczej stanu duszy, w wyniku specyficznego sposobu bycia, który tą "wrażliwość" wyzwoli. Mam konkretnie na myśli to, że osobnik grzeszny nie ma szans na sensowną (wartościową) miłość. Kobiety w ogóle żyją staranniej, dbają o czystość duszy, są bliżej Boga, dlatego w większości są lepiej przygotowane na spotkanie miłości. Z mężczyznami, szczególnie młodymi jest w tym zakresie fatalnie i jeżeli to czytają, zapewne nie wiedzą o czym piszę, ze względu na tą ich dramatycznie niską "wrażliwość". Ta sytuacja jest trudna dla kobiet, które przeważnie biorą sprawy w swoje ręce i w znany tylko sobie sposób manipulują mężczyzną, aż nikłe fragmenty tej oczekiwanej miłości odnajdą w tym "cierpkim" związku. Co innego natomiast przeżywają ładne, atrakcyjne dziewczyny z klasą. Niestety nie są w tym zorientowane, ile mrówczej pracy wykonują ich mniej atrakcyjne koleżanki (temat wstydliwy). One po prostu oczekują wprost na to, co im się od życia należy, na miłość czekają bez wkładu własnej pracy. Teoretycznie mają rację, to mężczyźni powinni zbiegać o względy kobiet. Z tym zabieganiem o względy też powinno być inaczej, nie powinno być mamienia, udawania miłości, kłamstw, wzbudzania litości i innych pomysłów zmiękczających kobietę, które w swojej istocie są grzeszne. Mężczyźni wadliwie wyobrażają sobie miłość i tak naprawdę nie wiedzą jak ją osiągnąć, a ta niewiedza prowadzi do grzechu. Z kolei każdy grzech obniża "wrażliwość" i oddala od tego, co powinno naprawdę się stać. Mężczyzna powinien przede wszystkim uwierzyć w Jezusa i jego naukę, czynić dobro, myśleć pozytywnie, żyć bez grzechu bardzo starannie, wzmacniać swoją wolę i wytrwałość, a to nawet po kilku miesiącach odmienia jego wizję świata. Staje się mocny, śmiały i z wolna uzyskuje "wrażliwość" na coraz wyższym poziomie. W pewnym momencie wrażliwość mężczyzny zrównuje się z wrażliwością kobiet i w dalszym ciągu rośnie. Teoretycznie jest przygotowany do zainicjowania miłości, jednak będzie to miłość małej mocy. Dla kobiet, które go spotkają w tym czasie, to i tak wielki sukces w porównaniu ze stanem wyjściowy. Jeżeli mężczyzna nadal podnosi swoją "wrażliwość", zrobi coraz mocniejsze wrażenie na kobietach. Trudno powiedzieć z jakiego powodu ta męska miłość nagle eksploduje i tuż przed tym wybuchem wyposaży mężczyznę w niespotykaną w innych warunkach aktywność mózgu. Jest to przygotowanie do spotkania z kobiecą miłością. Tak to powinno wyglądać. Tak jak pisałem na początku, kobieta zakochuje się przez indukcję, gdy jest w pobliżu mężczyzny w stanie miłosnym o dużej mocy. Co się dzieje z kobietą konkretnie w tej sytuacji ? Kobieta ma zdolność nagłego podwyższenia swojej wrażliwości do poziomu męskiego i jednocześnie wprowadzona zostaje w stan miłowania o mocy równej męskiej. To jej odpowiedź na męską miłość (dzieje się to podświadomie, bez udziału woli lub chęci). Staje się jego partnerką. Ze względu na tą nagłość zdarzeń, kobieta jest silnie oszołomiona i odczuwa to jako "porwanie". (Czy nie jest to właśnie owo podświadome marzenie małej dziewczynki, że będzie kiedyś porwana przez pięknego rycerza i że to będzie dla niej s u p e r ?) Taka miłość ma ogromną wartość, tak ją zaplanował Bóg. Na koniec powiem coś do statystycznego, polskiego mężczyzny - nie wysilaj się w złym kierunku, nie trać sił na podstępne wabienie kobiet za pomocą grzechu, weź się porządnie za swoje życie, a gdy osiągniesz miłość, zakochane kobiety same do ciebie przyjdą.
 lili: 16.03.2012, 20:31
 Nigdy mu nie okazuj że ci na nim zależy niech to on opokażę żę niechce cie stracić.A jeśli się rozstaniecie to pokaz mu co traci niech wie że takiej drugiej jak ty nie ma i nie będzie miał nigdy w życiu.
 dziewczyna: 08.10.2011, 18:45
 "dlaczego moje wspaniałe, mądre i piękne przyjaciółki nie mają facetów, a te mniej fajne i atrakcyjne dawno wyszły za mąż."- odpowiem Ci dlaczego bo sama jestem taka dziewczyna. Mezczyzna widzac ladna dziewczyne jesli jest niepewny siebie i niesmialy nigdy do niej nie podejdzie myslac ze nie ma u niej szans, poza tym czesto mysli ze ona jest zajeta wiec nawet nie probuje zagadac. Dziewczyny ladne i madre czesto maja kompleksy z dziecinstwa dlatego na zewnatrz sprawiaja wrazenie zamknietych w sobie i niedostepnych, czesto sa smutne malo sie usmiechaja-wystarczy zobaczyc Top model zeby przekonac sie ze wiele z tych pieknych dziewczyn jest smutna i nie wierza w siebie. Uroda nie gwarantuje szczescia i powodzenia-przeciwnie ladne ale madre dziewczyny maja mniejsze powodzenie, przewaznie nigdy same nie podrywaja chlopakow. Dlatego apeluje do wszystkich Panow-miejcie odwage zawlczyc o taka dziewczyne i blednie nie myslcie ze ona jest zbyt piekna i madra zeby na was spojerzec., bo po latach mozecie zalowac ze zmarnowaliscie zycie w malzenstwie z osoba pozbawiona wartosci i pusta, a nie z ta z ktora chcieliscie naprawde byc ale zabraklo odwagi.
 justi: 04.10.2011, 16:57
 "Liczbę sygnałów wysyłanych do niego zmniejsz trzykrotnie. Dąż do równowagi..." Hmmm nie bardzo zgadzam się z tym akapitem. Jestem kobietą, z natury podchodzę bardziej emocjonalnie do życia, do miłości. I mam to zmienić? Mam zmienić swoją naturę? Owszem, mogę nie uwieszać się na wszystkim co nosi spodnie, ale nie wiem jaki jest sens dusić w sobie emocje. To domena mężczyzn, że są bardziej zdystansowani, ja taka być nie muszę :)
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej