Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Tylko miłość czyni cię człowiekiem

     Miłość nie jest żadnym luksusem dla uczciwego, subtelnego człowieka. Miłości nie można przyrównywać do sentymentalizmu i jałmużny. Miłość nie ma nic wspólnego z solidarnością pomiędzy rządzącymi grupami i partiami. Miłość, znaczy kochać. Kocha się ludzi, a nie systemy, partie i struktury.

     Trzeba umieć kochać ludzi nie w oderwaniu od rzeczywistości, ale tych konkretnych obok ciebie. Także tego człowieka, który przychodzi do twego mieszkania na ekranie telewizora, który cierpi głód, jest uciskany, wyzyskiwany i bity.

     Miłość zakłada wprowadzenie w życie tego, co dzisiaj staje się niemodne: skromność, umiejętność rezygnowania z pewnych rzeczy, przyjaźń, dobroć, wierność. Miłość to coś więcej niż dawanie z bogactwa i dobrobytu. Ekonomia miłości opiera się a zasadzie dawania więcej aniżeli się posiada. Kochać - to dawać siebie samego. Czym jestem bez miłości ? Niczym!

Bez miłości jestem wielkim zerem!

     Gdybyś stanął nawet na księżycu, a miłości być nie miał - nie masz pojęcia o słońcu.

     Gdybyś poznał wszystkie tajemnice morza, a miłości byś nie miał - w twoich oczach nie zaświeci żadna gwiazda.

     Gdybyś posiadał bogactwa całego świata, a miłość byś nie miał - twoje serce stanie się "kamieniem".

     Gdybyś usłyszał twe imię wymawiane w językach wszystkich narodów świata, a miłości byś nie maił - będziesz tylko żywym trupem. Bez miłości jesteś umarłą istotą.

     Możesz być najuboższym, najsłabszym, i najgrzeszniejszym spośród ludzi, ale jeśli masz miłość, możesz żyć. Możesz być trochę przygnębiony zawodem, niepowodzeniem, chorobą, jeśli masz miłość, możesz się ostać. Możesz nie posiadać nawet wielkiego domu, tylko skromny dach nad głową, jeśli masz miłość - wszędzie jesteś u siebie. Możesz nie mieć żadnej posiadłości, ani konta w banku, jeśli masz miłość, jesteś bardzo bogaty.

     Jeśli w tobie jest miłość - masz serce, masz Boga.

Z miłością ma się tak jak ze słońcem.
Kto ma słońce, temu może dużo jeszcze brakować.
Kto słońca nie ma, temu brakuje wszystkiego.

     Dla wielu słońce jest czymś normalnym, zwyczajnym. A ono dzień po dniu dokonuje cudów. Daje światło i ciepło. Przenika chmury, aby mnie zobaczyć i powiedzieć "dzień dobry". Podczas nocy, na drugiej półkuli ziemi, znowu niestrudzenie obdarza ludzi ciepłem i światłem. Usuń słońce, a zapanuje ciemność i chłód. Podobnie ma się i z miłością.

     Gdy wschodzi słońce miłości na horyzoncie ludzkiego życia, ogarnia nas ciepło i promienny nastrój. To, że kocham, nie wyklucza, że może mi jeszcze sporo rzeczy brakować. Gdy znika światło miłości - jego miejsce zajmują ponure cienie, czarna rozpacza i samotność.

Kwiat potrzebuje słońca,
aby być kwiatem
Człowiek, aby być człowiekiem
Potrzebuje miłości.

     Jak kropla wody daje kwiatu siłę, by podniósł się z omdlenia, tak odrobina miłości może uleczyć człowieka, dopomóc mu odzyskać utraconą odwagę życia.

     Miłość, to pełna wyczucia, pomysłowa i uważna troska o człowieka. Najpierw o najbliższych, którzy zostali powierzeni moim staraniom; ci z którymi mieszkam pod jednym dachem; z którymi współpracuję każdego dnia; z którymi odbywam tę samą drogę; a także ci, z którymi pracuję, raduję się i bawię. Troszcząc się o drugiego człowieka, wyzbywam się powoli mojej egoistycznej ciasnoty. Myśląc nieustannie o sobie, można dostać "egoistycznego bzika".

     Mój bliźni, to człowiek, który czeka na moją miłość, który potrzebuje mego uznania i mojej przyjaźni. To człowiek, któremu każdego dnia mogę na nowo pomóc jednym życzliwym spojrzenie, dobrym słowem, serdecznym uściskiem dłoni.

     Mój bliźni nie mieszka poza górami, po tamtej stronie morza, on jest tutaj! Dlaczego szukam go gdzieś daleko?!

Tylko woda może przemienić pustynie
Woda jest życiem
Miłość jest wodą, dojącą życie!

     Nasze społeczeństwa chorują na ciężki zawał serca. Kwalifikują się do intensywnej terapii. Potrzebują zastrzykuje: surowicy miłości.

     W naszym sztucznym modelowaniu świata popełniono wielki błąd. Zapomniano o czymś istotnym, fundamentalny, czego niczym zastąpić niepodobna. Wydano społeczne prawa, otwarto biura socjalne, zorganizowano społeczne komitety pomocy.

     Zapomniano tylko, że to wszystko będzie bezcelowe, jeśli za stosem akt nie będzie czuło się ludzkiego dobrego serca. Zapomniano o najistotniejszym, społecznym czynniku - o miłości.

     Miłość jest fundamentem szczęśliwego, ludzkiego współżycia. Tam gdzie jest miejsca dla serce - miłości, tam człowiek , ten zwykły człowiek znajduje się w centrum zainteresowania. Wszędzie, gdzie ludzie wspólnie żyją, mieszkają i pracują, tam człowiek zawsze powinien być w centrum życia społecznego, politycznego i ekonomicznego.

     Tylko miłość czyni ciebie wolnym. Absolutna wolność, to wolność silniejszego, wolność dżungli. Największą ludzką wartością nie jest wolność, ale miłość. Jesteś wolny, kiedy nie jesteś spętany żądzą i kajdankami egoistycznego "ja". Wolność może płynąć tylko z miłości.

"Cienka" miłość widzi wszędzie
"grube" błędy.

     Miłość jest zawsze nieco "ślepa", nie dostrzega błędów innych ludzi. Skoro tylko zanika miłość i przyjaźń, kończy się też i ta sympatyczna "ślepota". Wtedy i oczy zaczynają "czarować", a w końcu widzi się tylko błędy i plamy, dziurki i braki, upadki i ułomności... samo tylko zło....

     Często zapytuję się samego siebie: dlaczego ludzie nie trwają w miłości? Dlaczego przychodzi im to tak trudno? Mam wrażenie, a raczej jestem przekonany, że zbyt łatwo okłamujemy ich. Przysięgamy kochać innych, a właściwie kochamy samych siebie, nasze własne ja.

     Wymagamy za dużo od innych. Ten drugi powinien być uprzejmy, podziwiać nas, nosić na rękach, rozumieć nas, skoczyć dla nas w ogień. Ten drugi powinien być zawsze zadowolony, wolny od jakichkolwiek słabości. Biada, jeśli nas ktoś usiłuje krytykować. Mały zawód i załamujemy się.

     Nie myślimy za to wcale o tym, ile dłużni jesteśmy drugiemu człowiekowi, czym powinniśmy lub moglibyśmy go obdarzyć. Nie mów zbyt pochopnie: "Ty mnie nie kochasz", zanim nie spełniłeś (łaś) tego, czym powinieneś (aś) tego drugiego (tej drugiej) obdarzyć.

Ludzi zdobywa się tylko miłością,
Bez miłości odpychasz ich
o siebie!

     Ludzie nie zostali po omacku rzuceni na naszą planetę. Człowiek został zawierzony człowiekowi. Pierwszym i fundamentalnym prawem ludzi, jest prawo do miłości. Każdy człowiek, przychodzący na ten świat na niezaprzeczalne prawo do ojca i matki. Prawo do rodziny, do ludzkiego ciepła, prawo do bezpieczeństwa.

     Proces stawania się człowiekiem rozpoczyna się już w łonie matki. Człowiek może się rozwijać naprawdę po ludzku, prawidłowo, tylko wtedy, gdy kocha i jest kochany.

Jeśli człowiek dzięki miłości
Staje się znowu dla drugiego człowieka -
Wtedy niebo rozwiera się nad ziemią.

     Młody ptak wyrzucony z gniazda, umiera.

     Dziecko które nie doznało uścisku miłości, "zamarza".

     Człowiek, by stać się człowiekiem, potrzebuje ciepłą i miłości.

     Gdy kocha się ludzi dlatego, że są "godni miłości", kończy się to fiaskiem. Ludzie jako tacy, nie zawsze są godni miłości.

     Wrogom przebaczyć, lubić przeciwnika, za zło odpłacać dobrem - to wszystko byłoby ponad ludzkie siły, gdyby nie było głębszych ku temu motywów.

     Bóg jest Miłością. Jest to zaskakujące i niewyobrażalna Nowina, która przychodzi do nas w nowej książce, dla naszych czasów; w starej Ewangelii, która opowiada o Boskim Człowieczeństwie. Jest to najbardziej boska i ludzka Nowina wszystkich czasów. Jest ona wielkim kontrastem wobec bieżących ideologii.

     Ewangelia nie jest żadną nauką, ona jest życiem.

     W ludzkim ciele, w ludzkim Sercu Osoby Jezusa z Nazaretu, Boska Miłość stała się widoczną, dotykalną i odczuwalną. Bóg staję się człowiekiem, aby człowiek przez miłość stał się człowiekiem dla drugiego.

     W Jezusie objawia się "praźródło" dobroci. W Jezusie wybrał Bóg człowieka i stawia go w centrum swych Boski "zainteresowań".

     W Jezusie, Bóg opowiada się po stronie biednych, słabych i bezbronnych. W Nim Miłość Boga stała się Człowiekiem.

     Ewangelia Miłości jest czymś "szaleńczym". Kto wkroczył na drogę tej Miłości, wycofuje się z pozycji siły wyzbywa się zarozumiałości i pragnie służyć innym. Ewangelia jest zwiastowaniem Miłości, która cierpi, która jest znaczona "szaleństwem" Krzyża.

     Bóg jest obecny w każdym człowieku, który jest ci przychylny, dla którego jesteś wart trudu który z tobą idzie i pozostaje, kiedy zapada wieczór. Bóg patrzy na ciebie życzliwym okiem człowieka, który cię rozumie. Bóg jest obecny w każdym słowie, które cię pociesza i podtrzymuje. On jest obecny w dłoni złożonej na twym ramieniu, która dodaje ci odwagi i dobrotliwie wskazuje kierunek, jeśli wstąpiłeś na niewłaściwą drogę. Bóg jest obecny w ustach, które cię z małością całują. W serdecznym objęciu ludzkich ramion, czujesz ciepło Boskiego Serca.

     Ludzie potrafią sensownie mówić o Bogu i wzajemnie się rozumieć, jeśli w ich sercach mieszka Boża Miłość.

Miłość nie jest ludzkim wynalazkiem -
Bóg wynalazł miłość.


Phil Bosmans


   




Wasze komentarze:
 realnie: 14.01.2014, 19:12
 Idealne podejście do tematu. Nie tylko miłość czyni człowiekiem, jest jeszcze miłosierdzie, mądrość życiowa, wychowanie, cierpliwość, empatia, szacunek do drugiego człowieka itd.
 Iwonett84: 11.01.2014, 02:45
 babol29.... nie tylko Ty tak masz... świetnie rozumiem
 babol29: 05.01.2014, 18:47
 ***** ta całą tam historia miłość.dla drugiej osoby ...odpychanoe jak jej nie ma chyba to dziś mnie dotknęło .zrozumiałem .ale czy nie zapozno..czuje sie fatalnie krzywdzilem .ku....wa mam 33 lata a nie potrafię pojąć prostej rzeczy .Czasem nie chce.mi sie juz .z....c .czuje niepotrzebe by istniećwiem ze to moja zasługa .sam s.z.los . Były plany.sie boję .życia ? A chce mieć sens odczuć ale sie bronię .przed....nie wiem .smutek .cisza załamanie psych .
 slowo/xad: 03.01.2014, 21:05
 .... kocham,bo kocha sie za nic ,taka jest prawdziwa milosc! i ja zycze Ci w tym Nowym Roku zdrowia,szczescia i promiennosci. i jak w wierszu A Mickiewicza..........@)-/---
 d....;: 13.12.2013, 19:41
 ... mowia ze przez zoladek do serca kazdego mezczyzny .
 Anna: 08.12.2013, 23:33
 Ludzi zdobywa się tylko miłością, Bez miłości odpychasz ich od siebie!- do Krzysztofa L
 Basia: 23.09.2013, 00:33
 nie wiem co jest z tą miłóścią
 czarna m: 07.03.2013, 09:09
 ,,... kwiat potrzebuje slonca i wody a czlowiek milosci...,, kocham Cie i Ty o tym dobrze Wiesz.jezeli masz milosc,masz wszystko.
 gosia : 07.03.2012, 18:38
 Milosc nie wymaga niczego poprostu jest a my czasami jej sie wstydzimy albo boimy i to nasz blad ,zalujemy czasu i cedzimy slowa zamiast sie calkowicie otworzyc to sie naprawde oplaca ja to wiem dlatego nie poddaje sie tak latwo i szukam bratniej duszy bo w milosci choc jest dwoje to serca graja ten sam rytm -rytm milosci polecam wyklady Dana Wintera pieknie to wyjasnia z naukowego pkt. widzenia gosia
 gosia: 07.03.2012, 18:33
 Tak ja tez nie moge pojac ludzi ,ktorzy wiaza sie na chwile bez milosci przeciez to wielki dar i daje wspaniale zycie niezaleznie od tego kim jestes nie ma znaczenia wtedy nic a wszystko inne buduje sie i wzrasta samo, to prawdziwy cud kochac i byc kochanym prawdziwa milosc gory przenosi i to jest prawda tylko caly jest ambarans zeby dwoje chcialo naraz ?!pozdrawiam wszystkich Gosia
 piotr: 24.01.2012, 00:12
 modlcie sie a zawsze bedziecie obdarowani miloscia
 M.: 30.07.2011, 23:21
 Miłość...można odnaleźć wszędzie i dać ją wszędzie..Jeśli my będziemy dawać swoją miłość innym choćby przez malutkie gesty jak uścisk,uśmiech,pomoc wróci do nas dwukrotnie większa..Przykładem dobrym może być JP2,który dając swoją miłość otrzymywał tyle kochających go owieczek:)Miłość rodzi miłość.
 777: 19.04.2011, 21:24
 Miłosć piękna rzecz lecz co to za miłość która między wierszami grzeszy,chyba chwilowa, co za paradoks.. gdzieś tam poniekąd wkrada się fałsz..
 Zalaska: 12.04.2011, 22:53
 Wide ma racje. Jeśli pragniemy miłości i modlimy się o nią, ona Miśkkku :) w końcu zjawi się. Można utyskiwać Bogu czy komukolwiek, że chciałoby się już, że mama by chciała itd a tu nic, żadnej na horyzoncie. Ale to nie ma sensu i mocy sprawczej. W tęsknym czekaniu polecam przygotowywanie się na Miłość, aż ona przyjdzie. A kiedy jest smutno, kręci się po domu człowiek sam i chciałby przytulić się do kogoś, polecam zacząć modlić się, nawet na siłę, aż się osiągnie spokój. Zawierzcie Panu, a zdziwicie się Miłością kiedy przyjdzie. Mówię to Wam! :)
 wide: 02.03.2011, 08:03
 Bo prawdziwa miłość ''misiekkk'' nie patrzy w kalendarz, nie patrzy na wygląd, nałogi. Prawdziwa miłość nie patrzy NA Ciebie, ale W Ciebie, dlatego trudno opisać to dlaczego ktoś kogoś kocha. Taka miłość nie przemija. Jeśli jej jeszcze nie spotkałeś to daj sobie czas, naprawdę warto.
 misiekkk: 17.02.2011, 15:09
 A kiedy kochamy a nie jesteśmy kochani to jak nazwać ten stan... Mam 28 lat i nie mogę trafić na kobietę która mnie prawdziwie pokocha.... nie rozumiem zaistniałej sytuacji... Nie jestem brzydki gruby nie mam złych nawyków... a jednak nie mam swojej ukochanej...
 mika: 10.01.2011, 19:52
 miłość jest paliwem jak jej nie ma nie wyrószysz w dalszą drogę.
 Ziomsss: 29.12.2010, 22:48
 Ja zawsze kierowałem się bezinteresowną miłością do bliźniego i odbijałem od większości tych, którzy drwili i wyżywali się na słabszych, wywyższali się. Od podstawówki, (gdzie nauczyciele pomagają klasie w wyśmiewaniu uczniów) po średnią szkołę (gdzie w łeb dostawałem za to, że stoję i oddycham) i studia (na których nie ma przemocy fizycznej, za to wszystko czuje się po gestach, drwiących uśmiechach i bezczelnych słowach w prost od co niektórych). Ja całe życie musiałem liczyć tylko na siebie. Szedłem z wiarą i z Bogiem, dzięki temu przetrwałem. Inni popełniają w tym miejscu samobójstwa co widać m.in. w programie "Uwaga". Zawsze powtarzałem sobie "Ja mam wiarę siłę której oni nie znają." Ludzie nie zdają sobie sprawy jak znęcanie psychiczne wpływa na całe życie i powoduje niesamowitą depresję i trzęsienie rąk, chodzenie z opuszczonym wzrokiem w obawie przed tym, że się dostanie. To także silna motywacja do doskonalenia umiejętności obronnych. Ucieszka w kulturystykę, sztuki walki, które do dziś dnia kontynuję i nie spocznę dopóki nie osiągnę takiego stanu w którym pomogę sobie lub komuś, wtedy poczuję, że wreszcie odzyskałem szacunek na jaki zasługuję, a przy okazji zmieniam ten chory świat na lepsze. Dwulicowość i fałsz wyczuwam na każdym kroku w relacjach z wieloma ludźmi. Tylko nieliczni są naprawdę szczerzy i godni znajomości. Przeważnie ich bezinteresowność i dobroduszność wynika z ich wiary, pewnej religijności i usposobienia i to się czuje. Nie ważne chłopak czy dziewczyna. Żeby ocenić jaki ktoś jest na prawdę nie wystarczy jedno spotkanie. Po jednym spotkaniu można co najwyżej mieć pewne podejrzenia, ale należy sceptycznie do nich podchodzić. Ja zawsze starałem się być prawdziwy i nigdy ślepo nie akceptowałem narzuconych przez grupę opinii na dany temat. Nigdy nie poniżałem kogoś po to by przypodobać się grupie. Przez lata obserwowałem i analizowałem wszelkie zachowania ludzi i próbowałem dotrzeć do tych złych wszelkimi sposobami niestety jak ktoś chce z kogoś zrobić osła to zawsze zrobi, ale prawda ma dwie strony, której oni nie chcą znać, ale siła mózgu jest większa od muskuł chociaż już nie wyznaję zasady oczekiwania na drugi policzek. Zrozumiałem, że wszystko co się robi w imię dobra jest zawarte tak samo w karaniu dziecka klapsie przez rodziców jak i samoobronie. Powiem wam jak to jest z tymi prawdziwymi i z ludźmi, którzy rzekomo ich szukają. Istnieje wiele kobiet dla których spokojni ludzie to potocznie mięczaki i frajerzy wolą cwaniaków takich z humorem wygadanych. Ten spokojny jeszcze bez doświadczenia szczególnie w gadce nie ma szans w oczach dziewczyn. Nudziarz powiedzą. Więc wychodzą za mąż z tym swoim rzekomym ideałem, a potem wychodzi szydło z worka jaki to on jest naprawdę i jest tylko płacz i brak szczęścia, albo wpadka i odchodzi, a ona zostaje z dzieckiem bez ślubu, a potem wtedy interesują się i dostrzegają zalety tych prawdziwych, ale czy to przypadkiem nie za późno? Ja nie żałuję takich ludzi. Żałuję tych prawdziwych, ale nie cwaniaków i cwaniar. Bo cwaniaki też są co strugają kozaków, a potem dorwą się do miodu i nagle zmieniają sie o 360 stopni. Cichy spokojny jak baranek. Na pytanie co słychać czuje się zakłopotany i zostawia dziewczynę samą. Należy się zastanowić, przeanalizować i zrozumieć jasno, że prawdziwi ludzie są tam, gdzie ich nie dostrzegacie, albo nie chcecie ich zauważyć i poznać. Ja np. nie po to starałem się całe życie dbać o swoje wartości i rezygnować z pierwszej lepszej która mi proponuje sex na drugim spotkaniu, żeby się wiązać z cwaniarami, które kiedyś drwiły z takich ludzi. Oczywiście należy się zmieniać na lepsze mając tą świadomość, że nie każdemu było dane zrozumieć i wiedzieć to do czego samemu się doszło.Wszyscy mamy swoje granice ludzkiej ułomności, a tam gdzie ona się kończy, a człowiek ufa instynktowi nie zastanawiając się nad tym co robi tam zaczyna się zło. Szacunek dla tych, którzy to dostrzegają od początku do końca i się szanują i nie ulegają presji otoczenia, bo wiedzą kim są i do czego dążą nawet jeśli w okół nie widać cienia podobnych wartości które wewnątrz wyznaje. Szacun dla Ciebie każdej i każdego niezależnie od wieku i wszelkich różnic także religijnych. Ja prawdziwość w moim świadomym życiu odnajduję w rapie i temu się oddaje w pełni. Choć nawet w rapie istnieje wiele nieprawdziwości, szczególnie jeśli ktoś gra rolę kogoś kim nie jest. Mówi o wartościach, których w rzeczywistości sam nie ma tylko chciałby mieć. Najwięcej zakłamania jest jednak w innych gatunkach muzyki szczególnie tych najbardziej popularnych, ale o gustach się nie dyskutuje. Pokój międzykulturowy i szczęśliwego nowego roku. Oby ten nowy stale był lepszy od starego, a sylwestra spędzam ze swoją miłością :) peace
 iza: 25.10.2010, 12:32
 JA KOCHAM LUDZI I LUBIĘ POMAGAĆ I ROBIĘ TO, TAK JAK MÓJ KOCHANY IDOL PATRICK SWAYZE
 Anna: 14.06.2010, 00:50
 Ja kocham ludzi. Ale nie znalazlam milosci. Nie mysle nawet o moim nieudanym malzenstwie, pozbawionym milosci meza. Mysle o ludziach, ktorzy mnie otaczaja i potwornie rania... Nikt z nas nie jest istota doskonala i wszyscy popelniamy bledy. Ja place straszna cene za wystepki innych - tych, ktorzy powinni pomagac mi a zwlaszcza mojemu niepelnosprawnemu synkowi. Place godnoscia, utrata reputacji, chociaz nie znam powodu tego, co sie dzieje. Milosc blizniego....Czy w naszych czasach to jeszcze istnieje?
 
[1] (2) [3] [4]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej