Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Bez prawdy nie ma miłości

W związku opartym na miłości 
szczerość powinna od początku znaleźć swoje miejsce.

Osoby dojrzałe, które podejmują relację we dwoje, 
jako wspólne wzrastanie w miłości i wzajemnej 
szczerości, powinny już na początku jasno ukazać
swą postawę i oczekiwania co do szczerości.

Powinny rozważyć, czy tolerują jakąkolwiek postać kłamstwa.
  • Niektórzy wolą usłyszeć jakieś
    kłamstwo niż zaakceptować rzeczywistość.
  • Inni mogą myśleć, że będzie lepiej
    raczej nie wiedzieć, niż spotkać się z
    niepokojem i bólem, których przyczyną
    byłaby prawda.
  • W obu przypadkach takie osoby nie mogą
    stanąć ani wzrastać na drodze świadomości
    psychologicznej, duchowej.
Z drugiej strony, nie istnieje przyczyna, która uzasadniałaby zaprzeczenie prawdzie.
Pomyślcie: W trudnej sytuacji szczerość rozładowuje napięcie i staje się podłożem zmiany. Zbyt często przeżywamy szczerość jako brutalny sposób komunikowania. Nic bardziej fałszywego.
Prawda jest istotą komunikowania się osób. Bez prawdy nie byłoby życia. Bez życia nie ma miłości.
Z drugiej strony, w kłamstwie zawsze istnieje element ryzyka: kłamca może zostać zdemaskowany. Kto nie jest szczery w relacji dwojga ludzi, ten powinien zawsze uważać na wszystkie wypowiedziane lub uczynione kłamstwa, z biegiem czasu będzie zmuszony do usprawiedliwienia się wciąż nowymi oszustwami. Mówi się bowiem, że kłamcy powinni posiadać dobrą pamięć, ponieważ raz odkryte kłamstwo, pociąga za sobą następne, jak nieszczęścia. W każdym razie,
Nieszerość jawi się jako jedna z pierwszych przyczyn separacji, zerwania relacji miłości.

Valerio Albisetti




   




Wasze komentarze:
 KB: 07.12.2016, 16:29
 Kilka lat temu kłamstwo było elementem mojego życia . Nie liczyłem się z bólem jaki zadaje ani konsekwencjami . Zmieniłem się .Poznałem kobietę chorą na nowotwór .Bardzo ją pokochałem lecz Ona nigdy w to jak dziś sądzę nie uwierzyła . By jej pomóc i oddałem wszystko co miałem a w modlitwie o nią po prosiłem Pana Boga by zabrał mnie a ją zostawił przy życiu .Wyzdrowiała a moje życie zmieniło się w jedne wielkie cierpienie .Nigdy jej nie zdradziłem ani pod tym względem nie oszukałem .Gdy zauważyłem że przywiązuję wagę do rzeczy materialnych , zdarzyło mi się ją oszukać ale w taki sposób by te kłamstwo dostrzegła Nie udawałem przed nią kogoś kim nie byłem .Pokazałem jej miejsce w którym mieszkam ,swoją rodzinę co było sprzeczne z tym za kogo ona mnie uważała . kiedy widziałem jej kłamstwa myślałem że zmuszenie jej do powiedzenia prawdy uleczy nasze relację . Myliłem się i to bardzo .któregoś dnia usłyszałem od niej to czego się domyślałem i co było już bardzo widoczne po przez tajemnicze telefony w nocy na jej telefon który odebrałem i usłyszałem męski głos ,,cześć kochanie'' i wiele innych bardzo jasnych sytuacji ...w końcu zapytana i uproszona odpowiedziała że jest prostytutką .Zapytałem by się upewnić kiedy ostatni raz była z jakimś klientem ...podała dzień , nazwę kawiarni ,i hotelu ....Wtedy uzmysłowiłem sobie że tak na prawdę ,nie chciałem usłyszeć prawdy ....moje życie przez to że ją bardzo kochałem legło w gruzach . . . Nie zawsze człowiek za szczerość dostaje szczerość i za prawdę -prawdę ,jeśli ktoś szuka sprawiedliwości na tym świecie jest po prostu głupcem ...
 takie proste a takie trudne: 04.10.2014, 10:20
 Prawda jest bardzo ważna między 2 ludzi, lepiej znać gorzką prawdę niż żyć w słodkim kłamstwie.. Rozumiem zatajanie czegoś o sobie na początkowym etapie znajomości, ale manipulowania uczuciami 2 osoby nigdy nie zrozumiem...brak prawdy, brnięcie w kłamstwie dalej, nie wyjaśnienie dlaczego, np. skłamałeś/aś, zataiłeś/aś prawdę, zaprzeczanie, robienie z 2 strony głupca...nie jest miłością...może i miałeś/aś szczere uczucia wobec tej 2 osoby, ale przez to że nie wyjawiłeś/aś prawdy, nie wyjaśniłeś/aś swojego wcześniejszego zachowania, zabrakło tych słów...nie dziw się że każde twoje późniejsze zachowanie nawet to pozytywne jest odbierane jako kolejna gra z twojej strony, jakiś trik, bo ta 2 strona nie wcale cię nie zna. nie wie co jest prawda a co kłamstwem,...tylko wie jak obdarzyła cię zaufaniem a ty je nadłużyłeś/aś i pamięta ból jaki wtedy czuła. Bez prawdy nie można zbudować niczego wartościowego.
 DW: 19.12.2013, 22:24
 ... A co jeśli się kocha .. kocha tą piękną,prawdziwą ,niepowtarzalną - miłością! (tak długo wyczekiwaną- kiedy,już nawet nie wierzyło się..że może nas to spotkać?) i z drugiej strony ,chce się "ochraniać" ukochaną osobę przed wszystkim..nawet rozczarowaniem - swoją osobą. Kocha się.. za nic , nie oczekujac niczego nic w zamian -nic? Czlowiek może kochać piękną miłością kogoś bezwarunkowo, wtedy jedynie lęka się być może z wyjawieniem całej prawdy - lecz.. Tylko i wyłącznie - odwzajemnione uczucie które zrodziło się w drugiej osobie może sprawić że.. odkryje całą prawdę - z miłością -do tej drugiej osoby.. NIE bojąc się że ,GO UTRACI- raczej zda sobie sprawę że, zbyt DUŻO dla niego znaczy,a jednak- Bedzie chciał dla Niego jak najlepiej? Przecież NIE wiemy tak naprawdę DLACZEGO KOCHAMY TĄ A NIE INNĄ OSOBĘ.. Dlaczego -To "COŚ"czujemy.. Tak się dzieje ..i To jest cudem - cudem też jest TO że,Ktoś nas przyjmuje całego z wszystkimi naszymi niedoskonałościami czy zaletami.. Wszystko w dużej mierze zależy od .. otwartości uczciwości i prawdomowności. Tylko wtedy objawia sie nasza miłość względem drugiej osoby- i to czy Ktoś nas przyjmie a, my jego -takim jakim jest w rzeczywistości . Ukrywanie czegoś nie wpływa dobrze na relacje - dwojga kochających sie ludzi.. Może na początku ,fakt chcemy sie przkonać czy możemy mu zaufać - lecz, kiedy już relacje nasze rozwinęły się na tyle , że chcemy budować więź głębszą ..trzeba w prawdzie stanąć i wyjawić rzeczy nas dotyczące naszego życia.
 :( tak: 02.12.2013, 09:54
 Zabraklo wiary,zaufania,szczerosc, Milosc byla WIELKA III i tak kochalismy. Milosc pozostala, bo nieda sie przestac kochac .Tak,czas zaleczy moje zranione serce lecz blizny w sercu pozostana na zawsze. nie pokocham nikogo taka miloscia, juz niewykonalne x .
 d...;: 25.11.2013, 21:16
 dlaczego ja Go tak kocham?
 adik: 01.08.2011, 06:07
 Ja sie trochę dowiedział o dziewczynie co zrobiła kiedyś ;/ itd bo sie spytałem bez skojarzeń !! xd , zabolało mnie to mocno nawet myślałem o zerwaniu itd ale nie tylko z tego ale też przez jej koleżankę ale jednak za mocno ją kocham ;) ale wole najgorszą prawdę niż nie wiedzieć ! ja nie cierpie się od kogoś dowiedzieć lub jak mnie oszukują jestem tak wychowany i koniec jestem twardy odporny na ból itd nie boje się niczego można powiedzieć nawet śmierci ale uczucia ; / nom łatwo mnie zranić bardzo nie obrazą czy czymś albo jak kogoś kocham itd a już 2 dziewczyny się mną bawiły ;/ i teraz mi trudno zaufać przez jakieś szma... teraz jest mi trudno zaufać osobie której wierze bo widze że jej na mnie zależy, do tego zje.. dziecinstwo itd ; ) a z nią jestem bo jest porządna , ładna , dba o siebie , charakter <3 , tylko ta jej koleżanka jeszcze najlepsza ;/ prawie raz wszystko zepsuła no trudno jakoś do musze uboleć chyba ale z tego wszystkiego co przeszedłem a naprawdę wiele nie chce tu pisać wystarczy że napisze słowo mój OJCIEC TO DRAŃ i JEST DLA MNIE NIKIM i wiadomo o co chodzi ;/ a z teg o wszystkiego już kilka razy chciałem popełnić .. a nawet próbowałem ;/.. do tego umierają najważniejsze osoby z którymi dało się pogadać itd ktorę mnie troche rozumiały czyli dziadek i ciocia .. teraz została mi tylko mama która mnie rozumie reszta rodziny to jak bym im o tym powiedział to by powiedzieli że jest głupi a jak ktoś tak mówi naprawdę na psychike siada i wtedy się to chce jeszcze bardziej zrobić jeżeli macie dzieci lub kumpla , kumpele , siostre itd i wam się zwierzy nie śmiejcie się z tego naprawdę wy pomyślicie a pewnie sobie jaja robi mówi tak żeby przestraszyć ale co będzie jak rano się obudzicie i nagle się dowiecie że ta osoba .. :(. Psycholog mi nie pomógł i radze iść do niego ale wątpię że pomoże ja chce się zabrać do psychiatry ;/
 dziewczyna: 13.04.2009, 21:26
 Należy przebaczać... tez zostałam okłamana przez osobę, która darzyłam mocnym uczuciem,ale pózniej wybaczyłam i dałam mu szansę. Niestety po kilku miesiącach znów sie dowiedziałam,że mnie okłamał. Tym razem nie potrafiłam,nie miałam już siły i ochoty.. Jednak on chce to na prawic i mówi że sie zmienił,ale ja nie wierze,bo już nie potrafie. Szanuje siebie jako kobietę i nie dam sobą pomiatać.. a co jeśli to on mówi prawdę,że mnie darzy uczuciem i mu na mnie zależy? Ale chyba nie w ten sposób objawia sie miłość.. Czy można zaufać ponownie takiej osobie?..
 Monika: 31.10.2007, 19:30
 Czasem nie mówienie czegoś aby "chronić" ukochaną osobę może przynieść gorsze skutki niż szczerość... ja osobiście wole najgorszą prawdę... tylko, że ktoś kto mnie kocha postanowił mnie "chronić"... oby już nigdy mnie nie "chronił" ... :(
 Dominika: 04.04.2007, 15:36
 Wszystko ok. Jasne, kłamstwo w związku nie jest raczej budujące. Jednakże należy pamiętać ze czasem prawda moze zranic. Jezeli prawda nie dotyczy spraw isotnych,a jej wyjawienie mogloby zmienic nieco relacje obydwojga ludzi na gorsze uwazam ze nie ma tez wiekszego powodu aby sie z tego zwierzać. Przykładowo: kobieta poszła do fryzjera i nie mozna powiedziec ze wyglada lepiej niz kiedy wychodzila z domu. Czy kochający mężczyzna w momencie, kiedy słyszy słowa kobiet: Jak ja wyglądam...i jej zbolałą minę :( powie...rzeczywiscie, fatalnie, co Ty z siebie zrobilas? Najlepiej nie powie nic lub poprostu ją pocałuje. I co? Skłamał? Nie...Ale też nie zranił drugiej osoby "wielką szczerością". Uważam ze niektóre sprawy nalezy zachować dla siebie. A szczerość i prawda powinny zawsze dotyczyć spraw związanych z samym związkiem i poważnymi problemami. Należy znaleźć tzw. złoty środek.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej