Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Czym jest miłość?

Miłość jest uczuciem pozytywnym, uczuciem silnym, uczuciem tak prawdziwym, że dla kogoś kto kocha, wyzbycie się miłości jest tak samo niemożliwe, jak zamach na własne życie - powiedział Van Gogh, patrząc na delikatny woal fioletowych wzgórz, które błyszczały jak śniedź w porannej poświacie słońca. - A zatem czym jest miłość? - zapytał Mistrza młody uczeń. - Całkowitą nieobecnością lęku - odpowiedział Mistrz, nie odrywając wzroku od płótna. - A czego w życiu najbardziej się lękamy? - Miłości - odparł ponownie Mistrz, dając tym samym młodemu adeptowi sztuki wiele do myślenia.



   




Wasze komentarze:
 ktoś: 04.08.2010, 16:22
 Kto mieczem wojuje... ten od miecza ginie. Uczucia to miecz obosieczny, nie warto nimi rozgrywać drugiego człowieka, bo grozi uszkodzeniem... albo przeciążeniem:) Pozdrawiam rozgrywającego. Wymyśl coś lepszego:)
 ja.: 10.07.2010, 17:22
 Kiedy uparłam się by stąpać po obłokach, nie ściągałeś mnie na ziemię, tylko kładłeś dłonie pod moje stopy bym nie spadła, Kiedy uparłam się by chodzić po bezdrożach, szedłeś za mną bym nie była sama, Może jestem niemądrą romantyczką, ale dzięki temu mogę dostrzec jak wiele dla mnie robisz... Dziękuję <3
 ...: 03.06.2010, 14:04
 Obudziłam się dziś w nocy i myśl przyszła mi do głowy, że miłości nie ma wtedy, gdy człowiek nie jest nań gotowy. Może są to inne stany, zakochania czy uroki, ale miłość mój Kochany miewa własne, dziwne drogi. Zmusza czasem byś zobaczył własną słabość, własną siłę, nigdy nie wiesz czy coś dla Niej będzie będzie tak jak Tobie miłe. Może czasem trzeba będzie świat zobaczyć z innej strony, może trzeba też pokazć, że się czujesz zagubiony. Czasem prawda więcej znaczy niż najsłodsze oszukanie. Może wszystko Ci wybaczy, lecz nie zgadniesz ile dla Niej słowa Twoje przynieść mogą, czy są śmiechem czy rozpaczą, czy zupełnie inną drogą. Może warto się zatrzymać i odłożyć przekonanie, może wtedy też zobaczysz co jest ważne także dla Niej.
 Ziom: 26.05.2010, 12:51
 Ej, nie macie jakichś weselszych tematów?
 Ona: 12.05.2010, 21:25
 Lambda- dziękuję Ci, pójdę porozmawiać z kimś mądrym.
 lambda: 11.05.2010, 21:50
 Ona naprawdę powinnaś wybrać sie do psychologa. On Ci pomoże, tak jak Mi pomógł zrozumieć samą siebie. Sama nie poradzisz sobie z tym. Zrób to dla siebie prosze...
 Ania: 05.05.2010, 10:32
 Ja kiedys usłyszałam że miłośc nie jest uczuciem bo uczucia sie zmieniają a miłość trwa wiecznie :)
 ????????: 29.04.2010, 19:59
 miłośc to uczucie ??????>........ jakie to sam zdecydujesz XD wszystko jest dla ludzi :*;*: mama nadzieje ze to ...... POMOZE :D pozdro <3<3<>>
 Bartek: 27.04.2010, 17:58
 "Ona" myślę, że powinnaś się udać do jakiegoś księdza psychologa i porozmawiać z nim o tym.
 Ona: 24.04.2010, 21:00
 Zastanawiam się czy pedofilia jest zjawiskiem aż tak często spotykanym, czy po prostu ja miałam takie "szczęście" do zboczeńców. Nie wiem co mam teraz zrobić z całym balastem wspomnień, które do mnie wróciły. Czuję się z tym okropnie. Pomieszanie we mnie. Próbuję zrozumieć tych ludzi ,ale nie potrafię się skontaktować z własnymi uczuciami i emocjami. Jak mogę sobie pomóc?
 ;): 21.04.2010, 23:31
 Starość nie chroni przed miłością , miłość może uchronić przed starością.
 andzia: 21.04.2010, 10:01
 miłość jest czymś więcej ;P;);**
 Do ''Beznadziejnej": 19.04.2010, 10:22
  "Przyjrzyj się wiatrowi z jaką lekkością przelatuje nad ziemią. Nic go nie wiąże, nic go nie trzyma. Pełen giętkości przepływa obok wszystkiego, co nieruchome. Czasami łagodnie, innym razem z wielką siłą.Niekiedy zabiera coś ze sobą. Tylko na pewien czas.Na koniec wszystko zostawia.Wiatr jest wolny i mimo to pomocny dla wszystkich, a dla zachowania świata niezbędny." Pragnienia sprawiają, że usztywniasz swoje działanie, tracisz skuteczność. Cytat pochodzi z książki "Sai baba mówi do zachodu" Nie pytaj o gotowe rozwiązania, mądrości tak jak miłości musisz poszukać sama. Do obu potrzebny Ci jest otwarty umysł. Spróbuj może Ci się spodoba. Pozdrawiam.
 Beznadziejna: 18.04.2010, 16:24
 To powiedzcie mi w takim razie, jak wierzyć? Jak uwierzyć w siebie? Skąd brać nadzieje, że wszystko się ułoży skoro tak wiele złych doświadczeń mam za sobą? Dlaczego tak bywa, że dopóki jestem obojętna to zawsze ktoś jest przy moim boku, a jak tylko okaże trochę ciepła i zaangażowania zostaje sama? Co ze mną jest nie tak, czy nie zasługuje na to by kochać i być kochaną? Miłość jest sensem mojego życia, a ostatnio czuję jak ono ze mnie uchodzi.... ;)Jestem przerażona!!!!!
 Do ''Beznadziejnej"3: 15.04.2010, 14:25
 Widzisz Dziewczyno, jakie poruszenie wywołałaś:) Widać, nie jesteś tak beznadziejna jak myślisz, a Twoje problemy są ważne też dla innych. Mam w głowie taką opowiastkę o łuczniku, który gdy strzelał od niechcenia to zawsze trafiał do celu, ale gdy chciał trafić w cel dla nagrody to zawsze chybił. Może tak jest trochę i z Tobą. Pomyśl. Kiedy się goni królika on zawsze ucieka, musisz się zatrzymać i dać mu szansę na to by się oswoił z Twoją obecnością, albo i nie, bo to jest jego wybór, ma prawo odejść kiedy chce. A może gdy mu się bliżej przyjrzysz, okaże się, że to nie ten królik;) Może rację ma ten kto napisał wcześniej, że potrzebujesz mężczyzny, a nie faceta. Powodzenia.
 Po prostu niezastąpiona...: 15.04.2010, 11:44
 Miłość hmmm dla mnie to piękne uczucie którego nie doświadczyłam miłość rodziców tak Boga też ale przez chłopaka nie i wiecie co dobrze mi z tym miłość przyjdzie z czasem trzeba być cierpliwym i na nią czekać... MIŁOŚĆ JEST PIĘKNA...:)
 Do "Beznadziejnej"2: 14.04.2010, 12:18
 od razu zaznaczę, że cudzysłów jest użyty celowo. po pierwsze się nie załamuj. bo nie na tym świat polega. nie miałaś szczęścia do facetów, to poszukaj mężczyzny... co do wypowiedzi "DO Beznadziejnej" nie zgodze się z jedną wypowiedzią, "Pogięło Cię dziewczyno??!! To faceci lubią kobiety , które trzeba zdobyć. Od tych ,które o nich zabiegają, uciekają w popłochu." nie kieruj się tym stereotypem. mężczyzna lubi kiedy może dbać o kobietę, ale także kiedy ona dba o niego i on widzi że mu ufa. nie stawaj się zamknięta, bo facet pomyśli, że Tobie nie zależy i pójdzie. najpierw zastanów się na czym Tobie zależy, jakiego związku chcesz, czego wymagasz od mężczyzny. i pomyśl czego mężczyzna wymaga od Ciebie. postaraj się znaleźć kogoś, z kim będzie Ci się dobrze rozmawiało, a nie romansowało. bo co po tym, że ktoś będzie szeptał cały czas czułe słówka dawał prezenty, jak kiedyś to się znudzi... urok zewnętrzny przemija. więc pozostaje to jakim ktoś jest. ale trzeba uważać na ludzi fałszywych. pamiętaj, nie można oddać komuś siebie od razu. trzeba wiedzieć na czym drugiej stronie zależy. i nie pomyl zauroczenia z zakochaniem. bo to dwie różne rzeczy. zauroczyć można się szybko, ale miłość przychodzi z czasem. jak już zrozumiesz to to wszystko w miłości stanie się łatwiejsze. mi to zajęło prawie 10 lat myślenia o tym. i później wszystko staje się proste a związek daje bardzo dużo radości. i szczerze to ani przyjaciele ani nikt nie da tyle szczęścia, którego życzę Tobie... i spraw aby twoim głównym atutem nie był wygląd, lecz to jaka jesteś. bo to naprawdę nie wygląd jest dla mężczyzny najważniejszy, ale to, jaka jesteś. bądź sobą a będzie dobrze :) przekonasz się :)
 DO Beznadziejnej: 11.04.2010, 10:19
 Pogięło Cię dziewczyno??!! To faceci lubią kobiety , które trzeba zdobyć. Od tych ,które o nich zabiegają, uciekają w popłochu. Chyba, że lubisz typ macho, który lubi gdy mu się ułożysz u stóp:) ale nie polecam bo Cię sponiewiera. Popracuj nad poczuciem własnej wartości, spróbuj polubić siebie, nie będziesz wtedy tak rozpaczliwie pragnęła aby zrobił to ktoś inny. Może po prostu się z kimś zaprzyjaźnij bez romansowania. Daj czas każdej znajomości. Jeśli sama uważasz , że jesteś beznadziejna to facet Ci uwierzy i tak Cię potraktuje. Polecam Ci lekturę artykułu w Adonai," Czego oczekuje mężczyzna?" i zastanów się czego Ty potrzebujesz. Pozdrawiam.
 do saszy: 10.04.2010, 19:03
 Może ten mężczyzna bez twarzy to Bóg, który czeka na to, abyś nareszcie mu zaufała.
 Beznadziejna: 10.04.2010, 16:43
 Ludzie pomóżcie!!! Bo już nie wiem co robić.... Mam 28lat i mój najdłuższy związek do tej pory trwał 10 miesięcy. Wszyscy dookoła mówią mi że jestem bardzo ładną, atrakcyjną i inteligentną laską... To co robię źle, że za każdym razem kiedy sie zakocham dostaje w łeb!!!!!!! Obiecałam sobie już po ostatnim rozstaniu że już się nie zaangażuje... Wdałam się w luźny układ bez żadnych zobowiązań. I co? Oczywiście zakochałam się.... Romansowaliśmy ze sobą 10 miesięcy po czym jak tylko powiedziałam mu że chciałabym żebyśmy byli razem uciekł ode mnie... Stwierdził, że jest mu bardzo dobrze ze mną ale przede wszystkim dobrze jest mu samemu i nie chce tego zmieniać... Przestaliśmy się widywać... Nie odzywa się do mnie... Mam wielką ochotę pobiec do niego i błagać go na kolanach żeby mnie pokochał, ale wiem że nie mogę tego zrobić... Chce walczyć o niego!!! LUDZIE powiedzcie czy jest coś co mogłabym zrobić żeby go przy sobie zatrzymać?????!!!!Nie chcę mi się już żyć!!!!!
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] (9) [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej