Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Czym jest miłość?

Miłość jest uczuciem pozytywnym, uczuciem silnym, uczuciem tak prawdziwym, że dla kogoś kto kocha, wyzbycie się miłości jest tak samo niemożliwe, jak zamach na własne życie - powiedział Van Gogh, patrząc na delikatny woal fioletowych wzgórz, które błyszczały jak śniedź w porannej poświacie słońca. - A zatem czym jest miłość? - zapytał Mistrza młody uczeń. - Całkowitą nieobecnością lęku - odpowiedział Mistrz, nie odrywając wzroku od płótna. - A czego w życiu najbardziej się lękamy? - Miłości - odparł ponownie Mistrz, dając tym samym młodemu adeptowi sztuki wiele do myślenia.



   




Wasze komentarze:
 ANNA: 09.12.2009, 13:15
 ŁUKASZKU KOCHAM CIĘ I MYŚLĘ O TOBIE
 ja też: 25.11.2009, 15:26
 po przeczytaniu komentarzy doszłam do wniosku że mam taką samą sytułacje nikt mnie nie rozumie i i i i i i i . . . . . . . . . . . . . . . nie mam po co żyć
 patruś: 25.11.2009, 15:18
 kocham myślę i nie przestanę xD xD xD
 Anusia :*: 17.11.2009, 19:32
 Kocham Cię Krzysiu :*
 KRZYSZTOF: 09.11.2009, 22:07
 Poruszony temat MIŁOŚCI,ja uważam że ona jest w każdym z nas , i jest połączona z sercem a także rządzi się swoimi prawami. Jest głęboko zabezpieczona w duszy. Jest nieskażtelnie czysta, BO TO JEST SAM BÓG. Kiedy MIŁOŚĆ się budzi ciągnie za sobą wszystko to, co naprawdę mamy w sercu i w myślach na sto procent mamy totalny bałagan. Brak rozsądku i jasnego umysłu,jeszcze nic nie daliśmy od siebie ale za to mamy życzenia co do drugiej połówki. Jaka ma być albo co powinna mieć, to nie miłość lecz pseudo miłość. Jeżeli się rozstajemy pozostają rany bólu, żalu,gniewu i Bóg wie jeszcze czego. do MIŁOŚCI musimy podchodzić z czystymi myślami i co najważniejsze z czystym sercem i pokorą.Wówczas możemy liczyć na rozpalenie tej prawdziwej MIŁOŚCI z cierpienia własnego z powodu ,wyeliminowania wszystkiego co nam nie pozwala osiągnąć spokoju serca i umysłu . Życzę wiary w siebie.
 KRZYSZTOF: 09.11.2009, 22:04
 Poruszony temat MIŁOŚCI,ja uważam że ona jest w każdym z nas , i jest połączona z sercem a także rządzi się swoimi prawami. Jest głęboko zabezpieczona w duszy. Jest nieskażtelnie czysta, BO TO JEST SAM BÓG. Kiedy MIŁOŚĆ się budzi ciągnie za sobą wszystko to, co naprawdę mamy w sercu i w myślach na sto procent mamy totalny bałagan. Brak rozsądku i jasnego umysłu,jeszcze nic nie daliśmy od siebie ale za to mamy życzenia co do drugiej połówki. Jaka ma być albo co powinna mieć, to nie miłość lecz pseudo miłość. Jeżeli się rozstajemy pozostają rany bólu, żalu,gniewu i Bóg wie jeszcze czego. do MIŁOŚCI musimy podchodzić z czystymi myślami i co najważniejsze z czystym sercem i pokorą.Wówczas możemy liczyć na rozpalenie tej prawdziwej MIŁOŚCI z cierpienia własnego z powodu ,wyeliminowania wszystkiego co nam nie pozwala osiągnąć spokoju serca i umysłu . Życzę wiary w siebie.
 Sponger: 03.11.2009, 21:21
 Miłość to nie jest uczucie, tylko postawa wobec życia. Polega na chęci poświęcenia własnego dobra, wygody, czasu i możliwości rozwoju dla dobra, wygody, czasu i możliwości rozwoju innej osoby, rzeczy, lub idei. Uczucia są zmienne i ulotne, podczas gdy Bóg jest niezmienny i nieskończony, a Bóg jest miłością. Nazywanie miłości uczuciem to bluźnierstwo. Nie mylcie miłości z zakochaniem.
 Ania: 30.10.2009, 17:04
 "Miłość", w każdym jeżyku jest inna, ale oznacza to samo. "Miłośc", możemy rozpartywać w wielu aspektach i nigdy nie znajdziemy jej końca...
 Jarek: 27.10.2009, 18:04
 Miłość można rozpatrywać w kilku aspektach. Nie jako posiadanie "drugiej połówki" jak to się zwykło mówić ale jako coś więcej. Miłość to więź jaka łączy dwie osoby. To ciągłe dzielenie się swoim życiem (radościami, słabościami, trudami) z tą jedną, najważniejszą osobą. To nie posiadanie przed sobą żadnych tajemnic. Ale czy tego doświadczamy kiedy przyglądami się pierwowzorom: rodzicom, dziadkom i.t.p. Myślę, że ludzie którzy zaznali prawdziwej miłości i rodzinnego ciepła mają w sobie te uczucia. O wiele trudniej jest osobom, które tego nie doświadczyły, są ostrożne, skryte, nie umią się otworzyć drugiej osobie (na tym świecie jest tyle zła, możemy trafić na kogoś złego - ciągłe myśli kotłujące się i blokujące nas). Innym przypadkiem możemy rozpatrywać miłość jaką ofiarowuję nam MARYJA. Módlmy się do niej - to ona może ofiarować nam tyle łask (dla nie wierzących dodam, że faktem jest wiele cudów wyjednanych z pomocą MB Częstochowskiej czy Ostrobramskiej) Jeżeli chodzi o mnie to wierzę, że przyjdzie czas w którym sam dostąpie łaski prawdziwej miłości. Oby z wzajemnością!!! Pozdrawiam wszystkich zakochanych tą jedyną, prawdziwą miłością a także tych szukających pomocy jak i osoby które czują sie skrzywdzone - pamiętajcie, że to nie Bóg Was skrzywdził (tylko druga - niedojrzała do życia w dwójkę osoba.) To właśnie w nim BOGU szukajcie podpory - pamiętajcie wiara czyni cuda.
 dominika 27.10.09: 27.10.2009, 16:30
 Miłość to najważniejsze uczucie ale czemu trzeba cierpieć przez nie.Ja już nie mam siły.KOCHAM GO..czemu on mi to robi tak krzywdzi.Chciałam się zabić..Szkoda że się nie udało..chce umrzeć..726599717 to mój numer napisz pomóż mi ja pomogę tobie
 zraniona: 27.10.2009, 16:17
 miłość jest bez sensu jak i też ważna sama przychodzi nawet nie mamy pojęcia kiedy.. Jest najważniejsza w życiu..kiedyś nie tak dawno się zakochałam w chłopaku z klasy on zrobił pierwszy krok lecz to był duży błąd on mnie krzywdził od początku unikał jak się dało..NIE UMIEM SOBIE Z TYM PORADZIĆ..chce umrzeć nikt mnie nie rozumie.. on udaje że mnie nie zna ja go kocham co mam robić.chcesz pogadać napisz do mnie pomogę ci...to mój numer telefonu 726599717..możesz mi zaufać.
 Aneta: 24.10.2009, 18:47
 czy ty dziewczyno wiesz co to jest milośc chyba nikt cie jeszcze nie zranił tak mocno jak nas
 zraniona : 24.10.2009, 18:44
 a czy ta miloś jest prawdziwa wszyscy tak wielce zakochani jesteście milośc jest na całe życie a ile jest rozwodów zdrad cierpień paczycie na milośc czy na zauroczenie chyba raczej na to drogie zauroczyliscie sie i nazywacie to miłoscia owszem miłość jest i bedzie na zawsze ale ile przeznia czeba cierpieć jesli sie kogos kocha naprawde a nie slowami to to jest milośc a jesli sie kogoś kocha slowami to co to jest czeba cierpieć ilez mozn wciaz to samo jeden drógi a potem nastepni cały czas rania dlaczego ile mozna tak ranic życ w cierpierniu czy cale zycie tak bedzie :(
 karolina;(: 24.10.2009, 09:06
 mialam chlopaka ktorego kochalam i myslalam ze on mnie tez kocha ale po 3 tygodniach dowiedzialam sie ze chodzi z inna dziewczyna (czarna) chcial zawsze miec czarna dziewczyne i kiedys... byla taka impreza u jego kolegi ja bylam bo czekalam jak z pracy wyjdzie i jego kolega mnie wkurzyl i sie z nim bilam .... jak przyszedl do tego kolegi to nawet mnie nie pocalowal niechcial .... niewiedzialam co sie dzieje zabolalo mnie to ... po paru dniach napisal mi sms ze juz nie jestesmy razem ... poszlam do domu weszlam na kompa i zobaczylam jak pisze do innej wtedy to tak mnie zabolalo ze masakra ...;( pozniej niewiem co sie dzialo bo jak sie obudzilam to bylam w szpitalu .... po paru dniach spotkalam sie z jego kolegom i gadalismy o tym o co moglo mu chodzic ale jak o nim gadalismy to on akurat szedl w nasza strone ... pogadalam z nim ze go kocham i chce wrucic a on mi obiecal ze pomysli .... nastepnego dnia napisalam mu sms kiedy sie spotkamy a on ze wcale !!..... nasz kontakt sie urwal do wczoraj byl w dzwiach i chcial pogadac niewiedzialam co sie stalo przyjechal autem z kolegami caly czas sie na mnie patrzal (jak do niego pisalam to zmienial non stop nr tela) i dal mi swoj nr telefonu poprostu zamurowalo mnie i niewiedzialam co mam robic potem jak sie zegnalismy podalam mu reke a on niechcial mnie poscic powiedzial juz nigdy cie nie puszcze.... poprostu niewiem co mam robic w takiej sytuacji czy ktos da mi jakies propozycje....??
 Elizka;*: 22.10.2009, 19:43
 Kocham Cię Paweł:*
 Już nie mam sił ;(: 21.10.2009, 23:40
 Miłość to jest gówniana sprawa która wpieprza sięw życie chciaż niektórzy jej nie chcą no ale ona przyjdzie i potem człowiek się musi przez nią męczyć i to bardzo, Tak więc sądze że bez niej byłoby lepiej, fajniej,śmieszniej i weselej a nie wieczny dół :(
 Szczęśliwa :)): 13.10.2009, 16:06
  Chciała bym bardzo przekazać, napisać tym zranionym i tym co nie wierzą w miłość, i że są przekonane że jej druga połówka nie istnieje i że nigdy nie będą szcześliwymi osobami. bardzo dożo przeżyłam już związków w swoim zyciu, i nie bardzo nie udanych. to ja zawsze zostawałam zraniona,porzucona, traktowano mnie jak zabawkę itd. i Również byłam zrezygnowana, mówiłam sobie stop! Koniec z nieudanymi związkami, koniec z facetami,mówiłam miłość nie istnieje!!! a jak jest to tylko w filmach, bajkach bla,bla bla itp :) Przez dobra 2 lata nie dopuszczałam do siebie żadnego faceta, choć wielu się ubiegało, przestałam chodzic na dyskoteki, gdzie przedtem co tydzień byłam obowiązkowo ;). Przyszedł dzień moich X urodzin. Kolezanki namówiły Mnie na dyskotekę. Nie chciałam iść, upierałam się że"nigdzie nie idę!! " hmm, był już pózny wieczór, siedziałam przed telewizorem i coś Mnie tam ciągneło, serce mówiło idz!!! Więc poszłam. I tak właśnie spotkałam GO. Tzn, On Mnie zauważył podeszedł, zaczął rozmowe itp :) wystarczyło że On na Mnie popatrzał.... głeboko... Poprostu CZUŁAM ŻE TO TEN, TO MOJA DRUGA POŁÓWKA!!! i tak jest do tej pory :)))) Wiem, może wydawać się że to głupie, że na dyskotece. Ale ten wieczór był magiczny, czułam się przy nim swobodnie jak przy żadnym innym! to uczucie było cudowne. znałam go kilka godzin a miałam wrażenie jakby całe zycie! Od tamtej chwili.... ``KAŻDEGO DNIA DZIEKUJĘ BOGU ZA TO ŻE CIĘ MAM``
 laura: 12.10.2009, 20:41
 juz bylam porzucona kilka razy,czasem mysle ,ze z mojej winy ,,juz sama nie wiem ale caly czas mam nadzieje ,ze napotkam na te prawdziwa ,albo ????ktoras z poprzednich wroci?BOZE ,pomoz co bedzie ze mna ,czy to jakies fatum ,jak jest dobrze ,to znowu nadchodzi zlo ,czy jestem stworzona do cierpienia ,???czy mam jeszcze szanse na prawdziwe!,szczere uczucie ,czy to juz koniec ,,zostaly tylko wspomnienia /raz dobre ,raz zle/jak dalej zyc BOZE pomoz zebym przestala cierpiec ,ja wiem ,ze to sa kary za moje postepowanie /za moja CHOROBE/,ktora utrudnia mi zycie ,BOZE POMOZ!!!!!!!!!!!!!!!!
 trzeba wierzyc: 10.10.2009, 01:01
 Po nieudanych związkach bałam sie na nowo otworzyc i zaufac. Jednak zmiana szkoły doprowadziła do poznania pewnego chłopaka. Z pozoru był bardzo porządny i ułożony wydawało mi sie, że nie jest taki żeby bawic sie czyimiś uczuciami.. często pisalismy.. bardzo zawrócił mi w głowie, pokochałam go, ale nigdy mu tego nie powiedziałam. ukrywałam to bo bałam sie ze mnie zrani. ale moj sposób okazał sie jednak zawodny, cierpiałam podwójnie, tak bardzo sie myliłam.. chłopak wcale nie był zainteresowany, pisał z nudów, wiedział ze mi sie podoba i wykorzystał to. Żeby tego było mało on całował sie z moją przyjaciołką... czułam sie fatalnie. byłam na granicy przestania wierzenia w miłośc. Jakoś jednak sie pozbierałam, pomyslałam ze on nie zasługuje na moje łzy. Udało mi sie zapomniec. Po paru miesiacach poznałam innego chlopaka. Bardzo miły... też ułożony, tyle można powiedziec o nim. podobnie jak tamten, ale ten jednak rozmawia ze mną na żywo, mówi prosto w oczy co czuje. myśle ze zakochałam sie na nowo. bardzo trudno było mi sie przekonac do tego uczucia i dalej mi trudno.Chciałam udawac ze nic nie mam do niego, tak jak z tamtym, chcialam zrezygnowac. jednak nie zrezygnowalam, pozwoliłam aby to samo sie rozwinęło. i dobrze zrobiłam. Popieram całkowicie "zimną". Ma racje, nie mozna na starcie mowic nie. jeżeli czegos nie mamy to nie możemy tego stracic i nigdy nie dowiemy sie jak mogło byc. nie rezygnujmy z tego uczucia. miłosc przysparza dużo cierpien ale trzeba sobie radzic z nimi, trzeba zapominac kazdy wkoncu trafi na kogos kto bedzie mogł dac nam szczescie. Miłosc to wielki dar. To jedyna w swoim rodziaju rzecz, którą można tak bardzo uszczęsliwic drugiego człowieka. Ja ciągle się boję, ale on pomoże mi przezycieżyc strach. On twierdzi, że chce zebym byla szczesliwa i chce mi pomoc. Tylko nie może sie przekonac do tego, ze pomaga mi nie wiedząc o tym, po prostu jestem szczęsliwa gdy jest przy mnie i gdy czuje ze jego uczucia sa szczere... życzę wszystkim szczęscia. każdy interpretuje je na swój sposób. każdy na nie zasługuje.
 Pedro: 26.09.2009, 22:02
 Miłość to dawanie siebie, uczciwość, szczerość i szacunek. Można kochać bez tych elementów? Tak, siebie.
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] (11) [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej