Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Czym jest miłość?

Miłość jest uczuciem pozytywnym, uczuciem silnym, uczuciem tak prawdziwym, że dla kogoś kto kocha, wyzbycie się miłości jest tak samo niemożliwe, jak zamach na własne życie - powiedział Van Gogh, patrząc na delikatny woal fioletowych wzgórz, które błyszczały jak śniedź w porannej poświacie słońca. - A zatem czym jest miłość? - zapytał Mistrza młody uczeń. - Całkowitą nieobecnością lęku - odpowiedział Mistrz, nie odrywając wzroku od płótna. - A czego w życiu najbardziej się lękamy? - Miłości - odparł ponownie Mistrz, dając tym samym młodemu adeptowi sztuki wiele do myślenia.



   




Wasze komentarze:
 EVELA: 22.08.2007, 15:30
 ' MIŁOSC PRAWDZIWA DAJE TYLKO BÓG" ;-)
 ...: 21.08.2007, 12:22
 ..jest tym co może się zdarzyć raz w życiu. Dlaczego? Może dla tego, że serce jest tylko jedno.
 Anita: 20.08.2007, 20:59
 A miłość bez wzajemności jest chyba najgorsza na świecie. Nie ma chyba gorzej ( no może z wyjątkiem tragedii) jak człowiek próbuje zwrócić na siebie uwage osoby na której mu zależy bez skutku... kiedyś sie tym nie przejmowałam bo myslałam że gorzej jest nie zwracać na nikogo uwagi, ale teraz wiem że się myliłam. I jak patrze na tą osobę to mam wrażenie że serce przestaje mi bić. Ale nie moge się zabardzo wychylać, bo wtedy wyjde na idiotke:( musze czekać a to chyba w tym wszystkim jest najgorsze... I obawiam sie że ten ktoś nigdy nie zwróci na mnie uwagi...
 wiola: 16.08.2007, 12:18
 kiedy kogoś kochamy mamy poczucie bezpieczeństwa. Znam to uczucie.
 czysta: 15.08.2007, 20:12
 miłość jest czymś wspaniałym, ale opisywanie jej jest równie ciężkie, jak odnalezienie tej prawdziwej...
 Aneta: 29.07.2007, 13:03
 Agnieszka mi też zabrano szybko miłość . Szybko straciłam ukochanego cały czas o nim myśle i nie moge przestać płacze po nicach wiem co czuja osoby którym odbrano miłość
 Pocahontas: 26.07.2007, 19:01
  Miłość jest jak księżyc: jeśli się nie wznosi - opada. Miłość się nie dzieli, ale się rozmnaża. Miłości nie można kupić ani sprzedać - można tylko ofiarować. Miłość jest albo pokorna, albo jej wcale nie ma. Miłość zamiast mówić: "Dam ci pocałunek", mówi: "Podam ci rękę". Miłość, która oblicza miłość, nie jest prawdziwą miłością. Kochać, to nie znaczy przyzwyczaić się do kogoś drugiego.Kochać, to łagodnie przyprowadzić kogoś do siebie samego. Kochać, to uczynić szczęśliwym drugiego człowieka. Kochać, to zrobić więcej niż niezbędne. Miłość...
 Motylek1727 :(: 20.07.2007, 10:22
 Miłość to coś cudownego zgadzam się z Agnieszka: 02.06.2007, 15:05 Stracić ukochaną osobę to cios w samo serce :( ja Straciłam Moją Miłość .Bog postawił mi anioła i ja wyszłam mu na przeciw Zakochałam się w osobie ktora chodziła ze mną do szkoly a ja o tym nie wiedziałam przez internet sie poznaliśmy .Ja wierzyłam w jego miłość i wiedziałam ze on mnie kocha ponad wszystko i zrobił by dla mnie wszystko Nigdy nie zatpiłam w jego miłość do mnie ale zwątpiłam w swoja miłośź do niego ale mimo to on był ze mną i mnie wspierał i nie zostawił walczył o moją miłość do niego i gdy sie przekonałam ze go Kocham to było cudownie :-) i chciałam zeby tak było az do śmierci aż tu nagle pokłuciliśmy sie i zerwał ze mną ale Kochał mnie i wybaczył po miesiącu znów sie pokłuciliśmy (o głupotę)i znów zerwał i powiedział mi ze niewie czy mnie jeszcze Kocha ,że to Koniec:(((i napisał mi ze może w przyszłości zejdziemy się jeszcze kto wie... ale do tej pory nie wrócił od tego czasu mineło 15 dni A moje serce płacze jak oszalałe łzy leća z mego oka cały czas JA poprostu znalazłam swoją miłość i byłam zbyt pewna siebie i byłam przekonnana ze miomo wszystko on mnie kocha i zlekceważyłam to i nie pielęgnowałam jej a teraz wszystko bym dała zeby ją odzyskać w nocy śni mi sie ze jest obok mnie budze sie i chce go przytulić a go niema :-(wszystkie wspomnienia wracają jak kiedyś z miłości nosił mnie na rękach :) Niechcem mieć teraz chłopaka ponieważ bede robiła wszystko aby upodobnić go do mojej Miłości ,Moje serce tak cierpi czeka na sms aż zadzwoni albo za każdym razem gdy dzwoni dzwonek do drzwi ja biegne jak głupia i cały czas sie łudze ze to on :( Poprostu każdy dzień jest dla mnie cierpieniem tęsknotą Tak chciała bym zeby przyjechał do mnie i powiedział KOCHANIE PRZEPRASZAM TERAZ WSZYSTKO ZROZUMIAŁEM ZE NIEMOGE ZYC BEZ CIEBIE BO CIE KOCHAM I WSZYSTKO BEDZIE TAK JAK DAWNIEJ Prosze boga co noc aby tak się stało modlę sie do wszystkich świętycha zeby on mnie POKOCHAŁ TAK JAK KIEDYŚ
 AGA: 10.07.2007, 21:06
  Piękne słowa,dzięki....
 Urool: 09.07.2007, 10:30
 Bóg jest Miłością, a ten, kto żyje w miłości, żyje w Bogu i Bóg w nim mieszka.
 Urool: 09.07.2007, 10:29
 Miłość to zaufanie innej osobie, to coś, co nas przy Niej trzyma kiedy wszyscy Ją opuścili. To gotowość do poświęceń. To wyrzeczenie się wszystkiego na rzecz tej jedynej/tego jedynego. I tu nie chodzi o jakieś ważne sprawy (to oczywiście też), ale najważniejsze są małe rzeczy, takie jak samo bycie z tą osobą chociażby w myślach. A najszczersza miłość to ta...nieodwzajemniona. Łatwo kochać, jeśli jest się kochanym, ale jeżeli ktoś wie, że nie jest kochany, a dalej potrafi kochać, to dopiero jest miłość. Jest wiele wątpliwości czy warto dalej być przy kimś kogo się ma w sercu, a on/ona nas nie. Najlepszą odpowiedzią jest odpowiedź na pytanie zadane samemu sobie: czy taka miłość mnie nie zmienia na lepsze? W wielu przypadkach nas to zmienia. Chociaż są wyjątki, w których popada się w depresję, to jednak częściej kocha się taką osobę jeszcze bardziej za to, że dzięki Niej udało nam się "odrodzić". "Jeżeli miłujemy się wzajemnie Bóg w nas mieszka, i miłość ku Niemu jest w nas doskonała".
 Kasiulka: 05.07.2007, 20:49
 Miłośc jest jak kwiat trzeba ja pielęgnować bo inaczej zwiędnie :)
 M...: 03.07.2007, 14:50
 ,,Wielka miłość nie wybiera, czy jej chcemy nie pyta nas wcale..Wielka miłość -wielka siła ,zostajemy jej wierni na zawsze...''
 x.mario: 02.07.2007, 20:24
 Bóg jest miością
 marcin: 01.07.2007, 16:39
 miłość... to piękna rzecz tylko czasem boli jeśli druga osoba nie moze Ci tego samego wyznać...
 nacia: 23.06.2007, 18:16
 Miłość piękna rzecz :) Doświadczyłam jej jeden jedyny raz w życiu... kocham go, odkąd pamiętam. I niech to się już nie zmieni. Dzięki Ci Panie...
 Marcin: 16.06.2007, 11:27
 Milka- jestem pełen podziwu dla Twoich słów.SĄ pisane szczerze z serca.nie przejmuj sie nim ,po prostu nie jest Ciebie wart.Zasłużyłaś sobie na kogoś bardziej wartościowego,kogoś kto Cię pokocha całym sercem:)Mam 24 lata ,jestem ciekawy Twojej osoby,wydajesz sie bardzo mądrą dziewczyną .Może się poznamy?:)Podasz mi swoje gg?
 Milka: 16.06.2007, 00:40
  ,,O Maryjo bez grzechu poczęta módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy'' Chodż ze mną Piotruś pokaże Ci ogród Zaczarowany zakątek świata Tu rosną drzewa, które znają wszystkie Mądre odpowiedzi,nawet ptaki siadają na Ich gałęziach i słuchają ich głosu.... Są krzewy większe ,mniejsze z pięknymi liśćmi i bogactwem owoców One także szumią o niesamowitych Historiach i baśniach... Wszędzie,gdzie okiem sięgnąć Rozpościera się lawina kwiatów tak różnych i tak kolorowych, że oczu nie można oderwać! One również śpiewają cichutko o ludzkim życiu... Jest wreszcie trawa dopełniająca całe te szczęście, która czule otula stopy i szepcze o Miłości..... Trzymasz mnie Piotruś za rękę??? - widzisz ten ogród - to dobrze, Bo to Ja jestem Twoim ogrodem - zaczarowanym.... I nigdy nigdy nie opuszczaj mojej ręki!!! A Ty ,,wyszedłeś bez słowa zamykając drzwi swojego serca'',właśnie wtedy ,gdy Cię tak potrzebowałam i pragnęłam sercem i duszą.....Oddaliłeś sie od naszej miłości bez wyjaśnienia...zostawiając zranione serce,zostawiając mnie.....:( Teraz umieram z miłości ,bol Ciebie tu nie ma i nie będzie...juz nie powrócisz... Umieram i nie moge już mieć nadziei ,że wrócisz do mnie ze swoimi pocałunkami..... Chcę Cię mieć przy sobie,ale.....no właśnie ALE Może brakowało Ci powietrza ... Powiedz mi, że to nieprawda ,że obudzę się tuż przy Tobie ,tak jak to było jeszcze przedwczoraj.... Nie potrafiłes docenić tego co daje Ci Bóg,przecież On wie najlepiej co jest dla nas dobre... Nie dojrzałeś do miłości jaką chciałam Ci dać... A chciałam małymi garściami zebrać cały ocean-DLA CIEBIE .... A chciałam małymi schodami wejść na szczyt szczytów - Z TOBĄ.... A chciałam małym pragnieniem kochać ogromnie świat - Z TOBĄ... A chciałam małym oknem wpuścić niekończące sie szczęście - DLA NAS... A chciałam małym spojrzeniem zostawić Twój wzrok na zawsze- NA WIECZNOLŚĆ... Chciałam.......... :( Myślałam ,że mogę wygrać z czasem,dogonić pędzące białe konie...rozproszyć ciemne chmury..patrzeć długo na słońce...rozmawiać z drzewem , wiatrem, ptakiem....rozsiewać hektary optymizmu i szczęścia...mieszkać na najwyższym wzgórzu miłości z Nim.. Myślałam... Czekałam... Wierzyłam... Tymczasem opadły marzenia jak liście...przydeptał je On... Za jakiś czas wstane i pójde popatrzeć przez okno jak budzi się nowy dzień tak piękny jak nigdy dotąd ... Zobacze...( mam cichą nadzieje) Oniemieje.... Uwierze.... że to cud... - to właśnie nowe... Zapomne o tym co było...by patrzeć w przód na to co nadchodzi... I pobiegne dogonić czas... A deszcz zmyje krew słońce wysuszy łzy a niebo na nowo rozpali ogień i me serce zakwitnie niczym kwiat ,którego kolor przypomnni Ci najważniejszą rzecz w życiu - MIŁOŚĆ po ostatniej kłotni myślałam,że coś zrozumiałes..ale to chyba tylko ja zrozumiałam ...szkoda..a przecież gniew kochających jest odnowieniem miłości tak jak że miłość aby była prawdziwa musi boleć... Ale w miłości nie ma miejsca na kłamstwo i zdrade bo plamią miłość,tylko jej czystość jest bliska Bogu i w takiej jej formie jest obecny Bóg. Zapomniałes o tym ,ze przyszłam ze Swiętym Judą Tadeuszem i Duchem Świętym, zapomniałeś o znakach od Boga jakie dostawaliśmy, zapomniałeś..a trzeba uważać na znaki Bóg wyznaczył na świecie dla każdego z nas szlak,którym musimy podążać.Wystarczy odczytać tylko co zapisał dla Ciebie,,Przeczucia są nagłym skokiem duszy w ów boski plan,w naszą dusze ,w głebi której losy dwóch zakochanych splatają sie w jedno..i tam można dojrzeć wszystko ,gdyż tam wszystko jest zapisane. A przecież miłość to dwie dusze w jednym zjednoczonym ciele..to otwierać przed sobą wzajemnie dusze ,razem myśleć, razem czuć...to tęsknota za wiecznym zjednoczeniem z drugą osobą............nic tak jak miłość dąży do tworzenia w pięknie... Byłeś zagubiony, mimo cierpień ,które mi zadałes zostałam przy Tobie..moje serce wie czemu...widziałam w Tobie cud niewidoczny dla innych, złożyłam w Tobie nadzieję..,bo jedynie miłość rozumie tajemnice,tylko ona może uleczyć i odmienić drugiego człowieka...bo jest tylko jeden ratunek dla zmęczonej duszy - miłość drugiej osoby...ja o tym wiedziałam ,więc wtedy zostałam przy Tobie... Myślałam wtedy ,że może każdą miłość trzeba unieść ku śmierci,żeby była wreszcie nieśmiertelna...łudziłam się myśląc że bedziesz mnie za to co mi wyrządziłes ,,nosić na ręcach'' a choćby ze juz nie popełnisz tego błędu..... a tak wogóle to chyba nie rozumiałeś ,że jesli miłość nie jest codziennie na nowo budzona ,to szybko zaśnie snem wiecznym...I jak bym mogła jeszcze raz spojrzec Ci w oczy usłyszałbyś:,,Jeśli musisz mnie kochać ,niech to będzie za nic.Jedynie dla miłośći.'' Nie potrafiłes skupić sie na tym co ważne,bo miłość sądzi sercem a nie oczyma , miłość to nie patrzenie na siebie a patrzenie w tym samym kierunku...Przeszkadzały Ci rzecy błahe a Twój brak zrozumienia i chłód poprostu brak słów Dobry Boże...Miłość otwiera ramiona a zamyka oczy..miłość nie potępia a oczyszcza i dźwiga.... Aby miłość trwała przez całe życie trzeba ją pielęgnować starannie jak ogród...Potruś bo kochać znaczy tworzyć,poczynać w barwie rzeżbę,gwiazdy i ptaka w czerwonym marmurze... Gdy kogoś kochasz jesteś jak stworzyciel świata - na cokolwiek spojrzysz nabiera to kształtu,wypełnia się barwą, światłem.Powietrze przytula się do ciebie,choćby był mróz, a ty masz w sobie tyle radości ,że musisz ją rozdawać wokoło,bo sie w Tobie nie mieści......o to chodzi Piotruś w miłości!!! A Ty mi to odebrałeś ledwo zanim dałeś,,,, Bo miłość nie polega na tym,by stać nieruchomo jak pustynia ,ani hulać po świecie jak wiatr,ani patrzeć na wwszystko z daleka jak TY!!!!!!!! ,,Kocham'' to znaczy : Ja chcę być dla Ciebie prawdy i dobra i piękna zaklęciem umiłowanym Twej duszy zaklęciem, Twoim marzeniem o Niebie... A ja nie chciałam wiele ,Ciebie i zieleń i żeby w sercu było bezpiecznie.... A teraz chce uciec...wiem to brzmi naiwnie... Wiesz co mówimy kłamstwo ,gdy się boimy...tego czego nie wiemy, tego co inni pomyślą, tego co na to powiedzą.ALE nie wiesz ,że za każdym razem gdy mówimy kłamstwo to czego się boimy rośnie w siłę!!!! Prawdziwa miłość polega na tym ,że pożądamy czyjeś duszy ,bo kochać to bez reszty zatracić siebie by odnaleść sie w drugiej osobie... Tyle bólu mi zadałes ,nie doceniłes mej osoby, ,,nie chcesz mnie złapać za rękę'' ,żeby iść drogą pięknej miłości drogą Prawdy i Światła ,drogą na której stoją Anioły a Bóg oświetla ją z niebiańskich wysokości....Jeśli poczułbyś sie zagubiony ,odnalazłabym Cię ,mógłbyś rozejrzeć sie i zobaczyłbyś mą twarz , jeśli byś upadał ja złapałabym Cię ........będę czekać będe blisko... Droga prawdziwej miłości nigdy nie jest gładka ,ale drogą miłości zajdziesz najdalej,bo gdy kochasz cały świat Ci się odsłania... Zanim już będzie trzeba odwrócić wzrok ,by iść.. UKOŁYSZ MNIE... Zanim zostane sama,zaklęta w noc już bez snu.. UKOŁYSZ MNIE... ZAnim pod powiekami będziesz tu wracał jak duch... UKOŁYSZ MNIE... Zanim wszystko się odwróci ... UKOŁYSZ MNIE... Zanim Ciebie strace ... UKOŁYSZ MNIE... Zanim pierwszy raz zapytasz czy ja wiem czego chce... UKOŁYSZ MNIE... Zanim zaczniemy tęsknić........ :( UKOŁYSZ MNIE... Najbardziej szkoda mi ,tego co niestało się.Tęsknie do wszystkich chwil,które nie wydarzyły się...Byłeś jak najważniejszy sen , byłeś jak obiecany dzień.Byłeś nadzieją ,która wie,że zginie kiedy już spełni się...Teraz tęsknota nosi mnie za wszystkim tym co nie stało się...Byłeś mi jak życzenie powiedziane w ważną ,gwieżdzistą noc ,wyszeptane tylko mnie...(Bóg wie) Nie odkryłeś mnie.... Nie starałeś sie dotknąć mej duszy... NIe szanowałes zbyt... NIe pragnęłeś... Nie doceniałeś... Nie wspierałeś mnie w mojej ,,walce'' a jeszcze podkopywałes gdy .... Nie byłeś szczery... Nie byłeś wierny...w myślach... Nie byłeś madry w tej miłości... Byłeś ślepy... Byłeś dzieckiem,któremu trzeba było wszystko tłumaczyć... Byłeś moim płaczem w samotną noc... Byłeś moją raną na sercu... A przeciez tylko Ty ją mogłes uzdrowić tylko Ty... :( A z drugiej strony: Byłeś szeptem letniego powiewu... Byłeś pocałunkiem,który ujmuje moją duszę tak łatwo.. Byłeś jak słonce ,które pociesza po deszczu.... Byłeś szeptem słońca śpiewaną balladą... Byłeś nadzieją na lepsze jutro... Byłeś moim Aniołem ,który unosił mie ciut nad ziemią ale o wiele blżej nieba... Serce mi biło na dzwięk Twoich słów.... Przy Tobie noc miała słońca blask... Chciałabym tak żeby w dal odpłyneły wszystkie dzienne sprawy ,żeby dał nam od siebie odpocząć świat...i w czułości Twoich dłoni ten ostatni raz chce się schronić i tą prześnić tak ,gdy kołysze mnie serca Twego rytm moje serce z Twoim chce śpiewać, jeszcze więcej czuć ,jeszcze wyżej być ,wspiąć sie po drabinie do nieba z Tobą dziś kochany chce - Ale To Jest Tylko Sen....:(Teraz siądż koło mnie szepnij słowo dobre,powiedz,że jeszcze wierzysz w nas..... Niech Maryja Będzie Ci Piotruś Gwiazdą,która oświetli Ci ścieżkę i wskaże bezpieczną drogę,aby dojść do Ojca w Niebie.Niech Ona będzie tą Kotwicą ,której powinneś się bardzo mocno trzymać,zwłaszcza w czasie próby......Maryjko miej Go w swojej opiece,żeby nie wrócił na swoje stare drogi.Przecież nowa droga oferuje coś znacznie lepszego- cel ,do osiągnięcia ,którego nie prowadzi żadna inna.Nowa droga daje Mu możliwość przychodzenia do Boga w sposób duchowy..Maryjko zaopiekuj się Nim ,gdy mnie już nie będzie przy Nim, Ty wiesz ile przez Niego wylałam lez....ale mi mo tego pragne dla Niego szczęścia i osoby ,która go szczerze i czysto pokocha...nawet gdy już teraz wiem ze to nie będe ja....bo miłość nie umiera ,choć zakochani od siebie odejdą... On mnie nie chciał.....nie przeczuwałam ,ze pierwszy raz okłamywał mnie ,szukał czegoś choć to czego szukał miał we mnie.... Aniołki przekażcie duchowo Piotrusiowi te słowa:Gdy miłość Go woła niech idzie za jej głosem,choćby Go wiodła po ostrych kamieniach.Niech uwierzy Miłości gdy mówi do Niego choćby jej wołanie rozwiało sny Jego ,choćby jej wicher połamał gałęzie...dziękuje Aniołki:* Nie wiem jak to sie mogło z nami stać,nawet nie poczułam gdy przestałeś być...ale we mnie wszystko Twoje choć bardzo chce uwolnić się.... Zapomnieć Ciebie to jak przestać żyć... Zamykam w oczach łzy gdy o tym wszystkim myśle,dobrze że nie zobaczysz ich... Pamiętam każdy dzień ,nie dam mu nikomu... zapomnieć Ciebie znaczy nie mieć nic..... Bo Ty jesteś sztormem ja zatoką .która pragnie tulić Twą twarz... my jak dwa bieguny sobie wrogie co przyciągają sie tak..jeśli byś uwierzył stalibyśmy sie jednym ja bym była Tobą a Ty mną... i co noc siebie głodni będziemy sie pragnąc przez sen...by w dzień niepokorni odpychać sie chcieć i niechcieć....będą próby wyznań i miłości to wszystko jest jeszcze przed nami ale musisz uwierzyć czy chcesz...a ja będe Tobą Ty mną.... Dla mojej miłości nie ma gór nieprzebytych...Miłość moja poszłaby za Tobą przez góry i morza, zdeptałaby wszystkie przeszkody i ogarnęłaby Cie takim płomieniem,iż się w nim Twoje dumne serce roztopiłoby się i zlało z moim.... Jak byliśmy razem na ślubie,wówczas kiedy podczas mszy usłyszałam słowa Hymnu do Ducha Świętego : O Stworzycielu Duchu ,przyjdż, Nawiedż dusz wiernych Tobie krąg. Niebieską łaskę zesłać racz Sercom ,co dziełem są Twych rąk. Pocieszycielem jesteś zwan I najwyższego Boga dar. Tyś namaszczeniem naszych dusz, Zdrój żywy,miłość,ognia żar. Ty darzysz łaską siedemkroć, Bo moc z prawicy Ojca masz. Przez Boga obiecany nam, Mową wzbogacasz język nasz. Światłem rozjaśnij naszą myśl, W serca nam miłość świętą wlej I wątłą słabość naszych ciał Pokrzep stałością mocy Twej. itd. Powiedziałam Ci wtedy ,że musiałam wyjść z kościoła, a Ty spytałeś ,,Czemu?''.Powiedziałeś ,że sie wzruszyłes przy tej pieśni ja żeby uniknąć odpowiedzi przyznałam ,że ja też... A to nie było tak do końca,wzruszyłam sie fakt bo sobie przypomniałam jak my odmawialiśmy zawsze tą pieśń przez taki długi okres...i popłakałam sie wtedy słuchając tej pieśni w kościele bo była mi tak smutno ,ze jestes dla mnie taki inny ,chłodny. zapytałam wtedy Boga czemu Ty nie możesz mnie tak czysto i pięknie pokochać...tak jak ja potrafie .......nie wytrzymałam i zapłakana wybiegłam z kościoła.....taka jest prawda Drogi Boże,prosze Cię daj mi miłość abym mogła obdarzać nią innych.. Daj mi miłosierne oczy,abym w innych widziała to ,co najlepsze... Daj mi miłosierne usta,abym mówiła słowa wspierające innych.. Daj mi pokorę ,abym umiała cieszyć się każdą maleńką chwilą.. Daj mi miłosierne serce,abym była darem dla innych... i miłość prawdziwą i czystą ,kogoś kto mnie doceni i zatopi swoją dusze w mojej... Kocham Cię Ojcze Piotruś byłeś mym pragnieniem a stałeś się cierpieniem...Uwierz ktoś może Ty, a może ja, a może tylko dola zła chce nas sobie odebrać...Ktoś ma dziś dla nas obcy wzrok ,naszą Prawde chce nam wziąść...i Wierność... Tak jak Mały Książe kochał różę ,której jedyny okaz znajdował się na jednej z milionów gwiazd ,wystarczyło mu na nią spojrzeć,aby być szczęśliwym...Mówił sobie:,,Na którejś z nich jest moja róża'' .......... Tak ja z wiatrem będę mu posyłać pocałunki,wierząc,że wiatr muśnie Jego twarz i policzki i szepnie mu do uszka ,ze Ja ciągle żyje ,czekam i kocham.... Teraz mi najtrudniej ,teraz mi najokrutniej, teraz żal przypływa byłam tak szczęśliwa.... Teraz wszystko jest tak proste i tak powinno zostać. Słowa niepotrzebne im też smutno pewnie jest...... Teraz czas zapomnieć...... Dziękuje Ci Św,Judo Tadeuszu i Duchu Święty za pojawienie się tej Iskierki w moim życiu,starałam się ,aby doświadczył niewinności prawdziwej miłości,żeby pozbył się lęków by mógł być samą miłością, chciałam żeby sie odblokował by mógł stać się czystym kanałem dla światła,starałam sie....... Idę drogą i nie znam jej.....ale wiem że Bóg po niej stąpa ze mną..w ciszy słysze Jego kroki... Myśle niebem,a czasem nic nie rozumie...ale Ty Boże wiesz wszystko za mnie i prowadzisz mnie... Ufam Ci .... Maryjko ofiaruje Ci całą przeszłość Piotrka w celu odnowy... Maryjko ofiaruje Ci wszystkie moje rany abym była uzdrowiona... Maryjko ofiaruje Ci przeszłe wzorce Piotrka aby je wyzwolić... Maryjko ofiaruje Ci mój ból abym mogła odpocząć... Maryjko ofiaruje Ci wszystkie przeszłe uzależnienia Piotrka aby je oczyścić.... DZIEKUJE Z GÓRY Z CAŁEGO SERCA!!! Ps.Opiekuj się nim.... Napisałam te słowa sercem.
 Pocahontas: 15.06.2007, 21:47
 Niektórzy nie doceniają osób ,które je kochają.Pózniej one te ,które nie zostały zauważone oddchodzą... Na próżno potem ich szukamy w innych osobach ,tego samego uśmiechu,spojrzenia,dotknięcia policzka,tej samej duszy,serca....ale to już niemożliwe to już nie wróci.Wtedy spostrzegamy nagle,ze to co było jednak dla nas ważne było tuż obok ,w tej osobie,której oczy patrzące na nas mówiły więcej niż slowa...Czasami,ciężko zrozumieć że osoba,którą mamy to wielki skarb...A czemu???Bo ludzie nie wierzą w skarby...A szkoda....
 Milka: 15.06.2007, 14:47
  ,,O Maryjo bez grzechu poczęta módl się za nami,którzy się do Ciebie uciekamy'' Cho
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] (25) [26] [27] [28] [29] [30]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej