Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Poglądy na miłość

     Rozpoczniemy (...) od sprawdzenia, w jakim stopniu rozumiesz już pojęcie miłości małżeńskiej. Przygotowałem krótką ankietę mającą zbadać twoją wiedzę i poglądy odnoszące się od tego ważnego tematu. Proponuję, byś wziął kartkę papieru i napisał na niej liczby od 1 do 10. Potem zapisz "tak" lub "nie" w odniesieniu do następujących stwierdzeń:

     1. Wierzę, że "miłość od pierwszego wejrzenia" zdarza się niektórym ludziom - tak czy nie?

     2. Wierzę, że łatwo można odróżnić prawdziwą miłość od zauroczenia - tak czy nie?

     3. Wierzę, że ludzie, którzy szczerze się kochają wzajemnie, nie będą walczyć i kłócić się ze sobą - tak czy nie?

     4. Wierzę, że Bóg przeznacza nam jako współmałżonka jedną szczególną osobę i że będzie On nas razem prowadzić - tak czy nie?

     5. Wierzę, że jeśli mężczyzna i kobieta prawdziwie się kochają, wtedy trudności i kłopoty nie wpłyną wcale lub najwyżej niewiele na ich wzajemne stosunki - tak czy nie?

     6. Wierze, że lepiej ożenić się z niewłaściwą osobą niż pozostać samotnym przez całe życie - tak czy nie?

     7. Wierzę, że współżycie seksualne przed ślubem nie jest szkodliwe, jeśli parę łączy poważny związek - tak czy nie?

     8. Wierzę, że jeśli para jest prawdziwie zakochana, to stan ten będzie t rwał przez całe życie - tak czy nie?

     9. Wierzę, że najlepsze są krótkie okresy narzeczeństwa, trwające sześć miesięcy lub krócej - tak czy nie?

     10. Wierzę, że nastolatki są bardziej zdolne do prawdziwej miłości niż ludzie starsi - tak czy nie?

     Odpowiedzi na pytania

     Ten quiz, który właśnie przeczytałeś, nie ma być testem naukowym. W rzeczywistości ludzie będą mieli różne zdania w tych sprawach. Niemniej jednak wszystkie dziesięć odpowiedzi brzmi: "Nie!" Natychmiastowa miłość?

     1. Wierzę, że "miłość od pierwszego wejrzenia" zdarza się niektórym ludziom - tak czy nie?

     Nie! Są osoby, które wierzą, że miłość romantyczna czasami uderza w dwoje nieznajomych, jak piorun, w chwili, gdy widzą się po raz pierwszy. Oto idą chodnikiem lub siedzą w kościele i buch!!! Oczy wychodzą im na wierzch, dzwoni im w uszach, nogi uginają się i już się zakochali.

     Nie chciałbym, byście sądzili , że nie jestem romantyczny, ale ten rodzaj natychmiastowej miłości po prostu jest niemożliwy. Nie możesz kochać kogoś, kogo nie znasz, kogoś, kto jest dla ciebie zupełnie obcy. Nie przeczę, że mogą cię opanować pewne bardzo silne uczucia, kiedy po raz pierwszy widzisz szczególnego przedstawiciela przeciwnej płci. Jest przystojny (lub jest ładna), podobają ci się jego oczy i brzmienie głosu oraz zaufania, które wzbudza. Wszystko, co jest dotyczy, jest pociągające i odczuwasz przemożny pociąg ku tej nowej upragnionej osobie. Możesz więc myśleć, że zakochałaś się w nim od pierwszej chwili, którą spędziliście razem. Ale w rzeczywistości zakochałaś się w jego obrazie - prawdziwej osoby nawet nie znasz. Nie znasz jego myśli, zwyczajów, nadziei, lęków, planów, umiejętności, zdolności czy stylu. Nie możesz więc powiedzieć, że kochasz całą osobę, widząc jej zewnętrzną powłokę.

     Poplątanie w muzyce

     Wiele piosenek pokazuje, że ci, którzy piszą do nich teksty, nie rozróżniają prawdziwej miłości od przejściowych uczuć opisanych powyżej. Na przykład w latach sześćdziesiątych jedna z nich zawierała zwrot: "Taniec jeszcze się nie skończył, a ja już wiedziałem, że się w tobie zakochałem". Dajcie spokój, to nie jest miłość! Temu młodemu człowiekowi w czasie tańca mogło zaledwie przebiec przez głowę kilka ciepłych myśli i przy drugiej zwrotce wyobraził sobie, że to romans! Ale bądźcie ostrożni: każde uczucie, które przychodzi w czasie jednego tańca może po prostu zniknąć podczas następnego.

     Inny piosenkarz wyśpiewał następujące słowa: "Nie wiedziałem, co robić, więc wyszeptałem "Kocham cię". Czy to nie jest dziwne? Pomysł, by zdecydować się na takie wyznanie z powodu zmieszania wydaje mi się cokolwiek głupi! A mimo to często tak się zdarza. Następuje jakaś kłopotliwa chwila pomiędzy chłopcem a dziewczyną i on nie będąc pewny siebie mówi "Kocham cię". Jego dziewczyna jest zaskoczona i myśli: "Fantastycznie! Ten facet zakochał się we mnie!" Tak więc odwzajemnia komplement i szybko zmierzają ku katastrofie.

     Zespół Partridge Family nagrał w latach siedemdziesiątych piosenkę mówiącą: "Poszedłem spać myśląc o tobie, dziś obudziłem się zakochany". Znowu błąd. Śpiewak zakochał się we śnie. Czy nie jest to dziwne? Czy nie widzicie, że ten rodzaj miłości nie jest niczym więcej niż konstrukcją myślową? Przyszła w nocy i może odejść w nocy.

     Dziesiątki przykładów pokazują pomieszanie pojęć na temat miłości w dzisiejszej muzyce młodzieżowej, jednak mój głos w konkursie na piosenkę o najgłupszych słowach w tym stuleciu oddaję na popularny w latach sześćdziesiątych przebój śpiewany przez grupę "The Doors". Nagrała ona utwór zatytułowany: Hej, kocham cię, powiedz mi jak masz na imię! Czy ktoś wyjaśni, jak można kochać osobie, o której nie wie się absolutnie nic? Co za nonsens!

     "Czyż może to być złe, skoro jest takie przyjemne?"

     Chcę podkreślić jeszcze raz, że uczucie romantycznego podniecenia pomiędzy kobietą i mężczyzną może pojawić się natychmiast. Co więcej, takie uczucia mogą czasami stopniowo doprowadzić do prawdziwej miłości, na której może być oparte dobre małżeństwo. Jednak w większości przypadków w ciągu dwunastu miesięcy ten chwilowy entuzjazm zgaśnie. Dlatego tak niebezpieczne jest podejmowanie decyzji na podstawie jakichkolwiek przejściowych emocji.

     Kiedyś Debbie Boone nagrała bardzo popularną piosenkę, która mówiła, że miłość nie może być zła, skoro jest taka przyjemna. Niestety mogę pokazać wiele zgorzkniałych rozwiedzionych osób, które kiedyś wspaniale czuły się w związku dziś wspominanym jako zmora. Niektórych oszukała "miłość od pierwszego wejrzenia".

     Prawdziwa miłość czy zaślepienie?

     2. Wierzę, że łatwo można odróżnić prawdziwą miłość od zauroczenia - tak czy nie?

     Mam nadzieję, że napisaliście "nie", ponieważ jest to zdecydowanie nieprawdziwy pogląd. Wybuch emocji towarzyszący zauroczeniu sprawia, że trudno jest myśleć jasno o czymkolwiek. Jest to jedno z najbardziej radosnych wydarzeń, jakich może człowiek doświadczyć, bardziej fantastyczne niż jazda kolejką w lunaparku czy wycieczka do Disneylandu! Pewnego dnia dowiecie się, co mam na myśli. Trzeba jednak pamiętać o dwu ważnych faktach dotyczących zauroczenia, kiedy już to was spotka.

     Po pierwsze, "szczenięca miłość" czyli zauroczenie jest w znacznym stopniu uczuciem skierowanym na siebie samego. Wyjaśnię to na przykładzie. Kiedy studiowałem wiele lat temu na uniwersytecie, moi rodzice przez cały rok byli w podróży. Z tego powodu nie miałem gdzie się udać w czasie, gdy nie było zajęć. Szczególnie podczas miesięcy letniech, kiedy inni studenci wyjeżdz=żali do domu, by zobaczyć się ze swoimi rodzicami, jak musiałem zostawać w adademiku. Zazwyczaj znajdowałem sobie w pobliżu jakąś pracę i każdego wieczora po jej zakończeniu wracałem do mojego spokojnego i nudnego pokoju. Dwu innych chłopców również zostało w akademiku, ale żadnego z nich nie znałem zbyt dobrze. W rezltacie moje letnie wakacje podczas studiów spędzałem na ogół bardzo samotnie.

     Możecie sobie wyobrazić, jak pod koniec sierpnia zaczynałem odczuwać podniecenie w oczekiwaniu na powrót kolegów we wrześniu. Wreszcie przyjechali i stary akademik znowu trząsł się od śmiechu, hałasu i zabawy. To były wspaniałe dni. Ale jeszcze bardziej pragnąłem powrotu dziewcząt. Od maja nie miałem randki i nie mogłem się doczekać, aż "kwiat" młodych dam pojawi się na wykładach. Tak więc jesienią byłem "dojrzały od miłości". Mogłem zakochać się beznadziejnie w kimś, w kimkolwiek, natychmiast po rozpoczęciu zajęć. Nie było wątpliwości, że to nastąpi, zdarzyło się to w ciągu czterech kolejnych lat. We wrześniu mój świat nagle przewracała się, nie mogłem spoać, jeść i nie mogłem się uczyć. (Nauka była jedną z pierwszych rzeczy, które zaniedbywałem!) Było to prawdziwie przejmujące wydarzenie, łatwe do przewidzenia, jak Nowy Rok czy Boże Narodzenie.

     Czy widzicie, jak moja "miłość" wrześniowa była skierowana na mnie samego? Mówiłem kolegom: " Nie mogę uwierzyć, jakie to fantastyczne. Nigdy przedtem tak isę nie czułem." Bez najmniejszych wątpliwości zakochałem się nie w dziewczynie, ale w miłości! Młoda dama, dla której wariowałem, była jedynie nagrodą do zdobycia, przedmiotem, który trzeba schwytać. Zazwyczaj w styczniu zapominałem o niej i zmieniałem na inną.

     Prawdziwa miłość różni się bardzo od tego przejściowego zaślepienia. Jest skupiona na innej osobie. Niesie z sobą głębokie pragnienie jej uszczęśliwienia, chęć spełnienia potrzeb, zaspokajenia pragnień i chronienia jej spraw. Prawdziwą miłość najlepiej jest określić jako stan bycia altruistą pod każdym względem, nawet jeśli w tym związku potrzebne jest osobiste poświęcenie.

     Krótkotrwałe zauroczenie

     Drugą rzeczą dotyczącą zauroczenia, o której powinieneś wiedzieć, jest to, że nigdy nie trwa zbyt długo. Jeśli któraś z wiadomości zawartych w tym artykule jest ważniejsza od innych, to właśnie ta! Pozwólcie, że powtórzę: to podniecające uczucie ogarniające nowych "zakochanych" nigdy nie trwa przez całe życie. Nie może trwać z tego prostego powodu, że uczucia ludzkie podlegają nieustannym zmianom. Nawet wówczas, gdy ludzie prawdziwie się kochają, to przeżywają i chwile wielkiej bliskości, i chwile kiedy nic do siebie nie czują, i takie gdy są podrażnieni i opryskliwi. Uczucia mają to do siebie, że ulegają regularnym wahaniom z góry na dół, do góry i na dół. Niemożliwe jest jednak, by jakakolwiek para małżeńska utrzymywała się na szczycie intensywności uczuć z początku ich związku.

     Dlaczego jest takie ważne zrozumienie przejściowego charakteru wczesnej miłości romantycznej? Ponieważ niektórzy młodzi ludzie niezwykle szybko wiążą się węzłem małżeńskim, zanim jeszcze ich uczucia po raz pierwszy stoczą się w dół. W dniu ślubu ciągle ogarnia ich początkowa "gorączka". Niestety, przeżyją wielki wstrząs w ciągu następnych miesięcy (lub dni), gdy pewnego ranka obudzą się bez tego podniecającego uczucia w środku. Mądrość pozwala rozumieć, że z takiej "gorączki" miłości łatwo może rozwinąć się w ciągu następnych miesięcy wysypka.

     Zaskakujące jest, że wszystkie smutne młode pary, które stają przed sędzią w sądzie rozwodowym, wierzyły najgłębiej, że na początku były "zakochane". Był czas, gdy ich szczęście zdawało się wznosić ponad jakiekolwiek cierpienie lub trudności. Ale ich dobre uczucia znikły jak śnieg w ciepły dzień, który topi się i spływa do kanału.

     Na czym polega różnica?

     Nawet ci, którzy widzą, że zauroczenie jest przejściowe i skierowane na samego siebie, mogą kiedyś pomylić je z prawdziwą miłością. W jaki sposób można więc rozróżnić te dwa "stany"? Jak wytłumaczyć swoje własne uczucia? Jak uniknąć popełnienia katastrofalnej pomyłki?

     O ile wiem, istnieje tylko jeden sposób rozróżnienia szczenięcej miłości od prawdziwej: trzeba poddać uczucia próbie czasu. Stopniowo zaczniecie rozumieć swoje własne myśli i wiedzieć, co dla drugiej osoby jest najlepsze. Jak długo ma trwać taka próba? Różnie dla różnych osób, ale na ogół im jesteście młodsi, tym dłużej powinniście czekać. Jak powiedziałem wcześniej, według mnie osoby nastoletnie nie powinny zawierać małżeństwa, zanim nie będą miały co najmniej dwudziestu lat i chodzić będą ze sobą przez przynajmniej dwa lata. Nie jest to zalecenie, mające służyć moim celom albo spełnieniu życzeń rodziców. Jest to powiedziane w zamiarze zapobieżenia części bolesnych rozwodów, które dzisiaj pozostawiają głębokie rany u wielu młodych ludzi.

     Bez kłótni?

     3. Wierzę, że ludzie, którzy szczerze się kochają wzajemnie, nie będą walczyć i kłócić się ze sobą - tak czy nie?

     Odpowiedź na ten trzeci punkt może was zaskoczyć. (W rzeczywistości przeciętny człowiek pomija przynajmniej trzy lub cztery z tych pytań na temat miłości). Wyrażona powyżej opinia jest fałszywa. Ludzie prawdziwie się kochający nadal mają różne poglądy. Ciągle się nie zgadzają. Ciągle się irytują. Ciągle walczą i kłócą się, jeśli jest powód.

     Opiszę częstą scenkę prowadzącą do konfliktu między kochającymi się mężem i żoną. Ojciec wraca do domu po ciężkim dniu w biurze. Parkuje swój samochód przy wjeździe i zmęczony wchodzi do domu. Żona, równie zmęczona wita go w drzwiach. Przez cały dzień dzieci działały jej na nerwy. Mówi mężowi, że pralka się popsuła, woda rozlała się po podłodze i w ogóle wszystko jest źle. Na biurku leży stos rachunków, których rodzina nie jest w stanie zapłacić. Zarówno matka jak i ojciec są na skraju wytrzymałości. Bardzo niewiele potrzebują, by w takich warunkach ludzie, którzy naprawdę się kochają, zaczęli walczyć i kłócić się. Poza tym istnieje wiele uczciwych różnic zdań na temat ważnych spraw. Mogą się nie zgadzać co do tego, na co wydawać pieniądze, do którego kościoła chodzić i na wiele innych tematów, które mogą ich dzielić. Ale ciągle istnieje możliwość, że nawet pośród tych potyczek będą się kochać naprawdę głęboko.

     Chcę to podkreślić bardzo mocno. Widziałem niewiele małżeństw tak harmonijnych i stałych, żeby między mężem i żoną nigdy nie dochodziło do tego rodzaju nieporozumień. Możesz spodziewać się jakiegoś konfliktu w swoim małżeństwie również wtedy, gdy głęboko kochasz współmałżonka. Mówiąc dokładniej, przepowiadam, że pierwszy rok małżeństwa będzie stanowić najtrudniejsze dwanaście miesięcy pierwszych dziesięciu lat, które spędzicie razem. Będzie to czas dostosowywania się, będziecie musieli zdecydować się, w jaki sposób ma funkcjonować wasze małżeństwo, kto będzie wydawał wspólne pieniądze i gdzie pojedziecie na wakacje. Te sprawy mogą wzbudzać emocje i wywoływać w waszym domu poważne konflikty.

     Pracujcie nad tym, co was różni

     Jeśli coś takiego nastąpi, to nie myślcie, że wasze małżeństwo skazane jest na zgubę, albo że z pewnością popełniliście duży błąd. Oznacza to, że oboje musicie zdecydować się na kompromis i szukać rozwiązania tych problemów. To stanowi o różnicy między dobrym a złym małżeństwem. I w jednym i drugim są chwile sporów, ale w zdrowym związku mąż i żona poszukują odpowiedzi i płaszczyzn porozumienia, ponieważ bardzo się kochają.

     Czym jest w takim razie "złe" małżeństwo? Otóż złe małżeństwo to takie, w którym partner kocha siebie bardziej niż drugą osobę, w którym u jednego z partnerów czai się myśl: "Ożeniłem się z tobą, ponieważ myślałem, że będziesz dla mnie dobra", albo "Ożeniłem się z tobą, ponieważ chciałem, żeby ktoś pomógł mi dbać o dom", albo "Wyszłam za ciebie, ponieważ miałam nadzieję, że zarobisz dla mnie dużo pieniędzy". Gdy małżeństwo zostaje zawarte z pobudek egoistycznych, wówczas rutynowe kłótnie stają się poważniejsze. Przestają być odzwierciedleniem różnic poglądów i stają się walką na śmierć i życie. Każda z osób stara się zranić drugą, która stała się jej zaciekłym wrogiem.

     Sny o małżeństwie

     4. Wierzę, że Bóg przeznacza nam jako współmałżonka jedną szczególną osobę, i że będzie On nas prowadzić - tak czy nie?

     Mocno wierzę w Boga i jestem przekonany, że wszystkie ważne decyzje życiowe powinny być poprzedzone modlitwą i prośbą o Boże wskazówki. Nasz Ojciec w niebie okazuje wielką miłość i miłosierdzie tym, którzy zwracają się do Niego i pomoc. Ujawni im swoje życzenia i spłynie na wszystkie ważne decyzje. Jednak odpowiedź na pytanie 4 brzmi: "Nieprawda". W rzeczywistości ci, którzy wierzą, że Bóg w sposób automatyczny łączy ze sobą właściwych ludzi, narażają się na niebezpieczeństwo popełnienia tragicznego błędu w ocenie. Mogą sądzić, że osoba, którą są zauroczeni, jest tą posłaną im przez Pana - i wpadają w czterdzieści lat konfliktów.

     Nigdy nie zapomnę nieszczęsnego człowieka, który opowiadał mi, jak w środku nocy obudził go sugestywny sen. Wydawało mu się, ze przesłanie tego snu brzmi: "Ożeń się z Susan". Ralph nie modlił się bezpośrednio do Pana. Następnego dnia zadzwonił do Suzan (z którą spotkał się zaledwie na dwóch czy trzech randkach) i powiedział: "Bóg powiedział mi, żebym się z tobą ożenił!" Susan sądziła, że nie powinna spierać się z Wszechmogącym i zgodziła się. Ich małżeństwo było bardzo nieszczęśliwie i niefortunne, było pomyłką. Teraz ani Ralph ani Susan nie wierzą, że Bóg rzeczywiście przemówił do Ralpha w środku nocy, ale że został on oszukany przez swoje własne wrażenia.

     Chcę podkreślić, jak niezwykle ważne jest bardzo staranne wybranie współmałżonka. Bóg obdarzył was rozsądkiem i spodziewa się, że wykorzystacie go w podejmowaniu decyzji życiowych. Moim zdaniem jest możliwe, że ktoś, kto kocha Jezusa i jest dobrym chrześcijaninem, podejmuje pomimo to pochopną decyzję i żeni się z niewłaściwą osobą. Bóg nie siedzi w niebie ze spisem imion i mówi: "Zobaczymy. Wezmę Jacka i połączę go z Nancy". Innymi słowy nasz Ojciec w niebie nie jest swatką dla tych, którzy wzywają Jego imienia!

     Proponuję, byście przedstawili Bogu w modlitwie swoje sprawy, zanim ustalicie plany małżeńskie. Poproście go, by prowadził was przy podejmowaniu tej życiowej decyzji. Jestem pewien, że odpowie na waszą prośbę. Ale taka modlitwa jest podobna do modlitwy o uzdrowienie z choroby. To, że jesteś chrześcijaninem, nie oznacza, że nigdy nie zachorujesz. Bóg może wyleczyć chorobę, jeśli Go o to poprosisz (i jeśli taka jest Jego wola), ale nie jest zobowiązany do pomocy, jeśli Go o to nie prosisz.

     Szczęśliwe trudności?

     5. Wierzę, że jeśli mężczyzna i kobieta prawdziwie się kochają, wtedy trudności i kłopoty nie wpłyną wcale lub najwyżej niewiele na ich wzajemne stosunki - tak czy nie?

     Ponownie odpowiedź brzmi: "Nieprawda". Miłość jest jak życie - jest delikatna i krucha. Może zostać złamana, zmiażdżona i zrujnowana. Prawdziwie kochający się związek może doznać poważnego uszczerbku wskutek śmierci członka rodziny, choroby lub biedy.

     Pracując w szpitalu dziecięcym wiedziałem małe dzieci przeżywające wielkie cierpienia i choroby. Wiedziałem chłopców i dziewczęta chorych na raka, z wadami serca, których ciała były w różny sposób zniekształcone. Niektórzy byli umierający, mózgi innych nie funkcjonowały prawidłowo, a jeszcze inni urodzili się z dziwnymi zaburzeniami fizycznymi. Problemy te często sprawiały, że ich rodzice poczuwali się do winy, chociaż choroba nie była przez nich zawiniona. Czasami poczucie winy z powodu posiadania chorego dziecka jest tak wielkie, że może ono rzeczywiście zniszczyć dom. To tylko jeden z przykładów na to, jak okoliczności i otoczenie mogą wpłynąć na związek miłości.

     Ktoś powiedział: "Miłość przezwycięży wszystko". To nie zawsze jest prawdą. Ważne jest, byś wiedział, że utrzymanie miłości przy życiu wymaga pracy. Trzeba ją chronić i pielęgnować, tak jak czyni się to z delikatnym kwiatem. Jest to ważne, że będę chciał do tego jeszcze powrócić.

     Jeśli zdaje ci się, że musisz - czekaj!

     6. Wierzę, że lepiej ożenić się z niewłaściwą osobą niż pozostać samotnym przez całe życie - tak czy nie?

     Raz jeszcze właściwa odpowiedź brzmi "Nieprawda". Myślę, że lepiej jest ciągle poszukiwać właściwej osoby niż zaplątać się w złe małżeństwo, nawet jeśli bycie panną czy kawalerem może oznaczać samotność.

     Szczęśliwe małżeństwo, radość z przyjaźni drugiego człowieka i ewentualne wychowanie dzieci jest wspaniałym błogosławieństwem dla mężczyzny i kobiety. Jednak Bóg nie zamierza tego wzorca przykładać do wszystkich. Apostoł Paweł powiedział nawet, że dla niektórych ludzi jest lepiej, jeśli się nie ożenią, szczególnie dla tych, którzy są powołani do ponoszenia odpowiedzialności w działalności chrześcijańskiej. Tak więc dążenie do małżeństwa za wszelką cenę nie jest mądre.

     Ludzie, którzy obawiają się, że mogą pozostać samotni, czasami są skłonni do przyjęcia każdej propozycji, nawet jeśli pochodzi ona od kogoś, kogo nie kochają. To może być tragedią. Znacznie lepiej jest pozostać w stanie bezżennym, niż przez całe życie szarpać się i walczyć z partnerem, bo po prostu nie trzeba było się żenić.

     Współżycie płciowe przed małżeństwem

     7. Wierzę, że współżycie seksualne przed ślubem nie jest szkodliwe, jeśli parę łączy poważny związek - tak czy nie?

     Mocno wierzę, że teraz już wiecie, że powyższe zdanie jest absolutnie fałszywe. W naszym społeczeństwie wielu ludzi jednak zdecydowało, że dawne zasady już nie mają zastosowania. Mówią: "Wszystko się zmieniło, teraz obowiązuje nowa moralność. Stosunki płciowe, poznawanie ciała osoby przeciwnej płci - to nic złego, o ile wam obojgu wydaje się, że lubicie się nawzajem.". Jest to najniebezpieczniejszy z błędnych poglądów dotyczących miłości, ponieważ niesie ze sobą wiele strasznych skutków.

     Spojrzenie Boga na stosunki seksualne poza małżeństwem jest aż nadto jasne. Jeśli jesteś chrześcijaninem i wierzysz, że Biblia jest przewodnikiem w twoim życiu codziennym, to nie możesz mieć wątpliwości, co jest dobre, a co złe. Przytoczę kilka cytatów:

     Hbr 13,4
     Prz 7,6-27
     Ps 19,8-9.11
     Kol 3,5-14

     Pozwólcie mi wyjaśnić trzy spośród konsekwencji współżycia płciowego przed małżeństwem: choroby przenoszone drogą płciową, nieplanowane ciąże i silne pozamałżeńskie przywiązanie uczuciowe. Chcę temu poświęcić trochę czasu, ponieważ stanowi to dzisiaj dla młodych ludzi poważny problem. Faktycznie, Instytut Alana Gutmachera przewiduje, że siedem dziewcząt na dziesięć i ośmiu chłopców na dziesięciu straci dziewictwo przed ukończeniem dziewiętnastego roku życia.

     Choroby przenoszone drogą płciową

     Naczelny lekarz Stanów Zjednoczonych C. Everet Koop donosi, że każdej doby 2700 Amerykanów zaraża się chorobami przenoszonymi na drodze kontaktów seksualnych (zwanymi również chorobami wenerycznymi). Oznacza to, że dziewięć i pół miliona ludzi w USA zaraża się co roku chorobą weneryczną od kogoś, z kim współżyje płciowo.*

     Kiedyś istniało pięć chorób przenoszonych drogą płciową, dzisiaj jest ich 34. Dwie spośród nowych chorób wenerycznych: herpes (opryszczka) i zespół nabytego braku odporności (AIDS) są nieuleczalne. AIDS jest w 100 procentach śmiertelny.

     Są jednak też dobre wiadomości dotyczące chorób przenoszonych wskutek kontaktów seksualnych. Cieszę się, że mam okazję przekazania ich wam. Co to za wiadomości? Otóż nie musicie się w ogóle martwić o zarażenie się chorobą weneryczną. Jeśli zaczekacie z rozpoczęciem życia płciowego i będziecie utrzymywać stosunki intymne jedynie z osobą, z którą zawrzecie małżeństwo, i jeśli ta osoba będzie czekać, by współżyć tylko z wami, wówczas żadne z was nie zarazi się chorobą weneryczną. (Jedynym wyjątkiem jest AIDS, który może być przeniesiony wskutek dożylnego stosowania narkotyków przy użyciu brudnych igieł. Może również być przeniesiony z matki na dziecko podczas porodu i - chociaż prawdopodobieństwo jest niewielkie - można zarazić się wskutek transfuzji krwi od zainfekowanego dawcy).

     Istnieje przyczyna, dla której mówię, że zarówno ty jak i twój przyszły partner seksualny nie powinniście mieć stosunków płciowych z kim innym. Można być przez lata nosicielem choroby przenoszonej drogą płciową i przekazywać ją swojemu partnerowi seksualnemu. Większość chorób wenerycznych posiada niewiele lub wcale nie ma widocznych objawów.

Wielu młodych ludzi, a nawet niektórzy dorośli uważają, że jeśli oni i ich partner są czyści i zdrowi, to nie mają się czego obawiać. Mylą się całkowicie. To, że jesteście schludni, czyści i zdrowi nie chroni was i nie oznacza, że nie zarazicie się chorobą weneryczną od tak schludnego partnera. (...)

     Wszystkie choroby weneryczne są poważne, chociaż nie zawsze są śmiertelne. Niektóre z nich powodują bezpłodność, inne mogą doprowadzić do ślepoty, obłędu lub choroby serca.

     Ale nie zapominajcie nigdy o dobrej wiadomości, którą wam przekazałem. Nie musicie martwić się chorobami wenerycznymi, jeśli wy i wasi przyszli współmałżonkowie zachowacie wzajemnie swoje ciała dla siebie.

     Nieplanowane ciąże

     W 1987 roku w USA milion nastolatek zaszło w ciążę. Jeden milion to 10 procent albo jedna na 10 nastolatek. "Time Magazine" donosi, że ilość ciąży wśród nastolatek wzrosła o 800% w latach 1942-1982. Według "Time'a" istnieje prawdopodobieństwo, że 40 procent wszystkich czternastolatek zajdzie w ciążę przynajmniej raz zanim osiągnie wiek 20 lat. "Family Living Today" donosi, że spośród miliona ciąży nastoletnich dziewcząt 60 procent zakończy się urodzeniem, 10 procent poronieniem, a 30 procent - przerwaniem ciąży.

     Mam nadzieję, że rozumiecie, jaki to jest problem. Wiele dziewcząt wierzy, ze one na pewno nie będą tymi, które zajdą w ciążę w wyniku współżycia poza małżeństwem. Wiele innych młodych dziewcząt uważa, że jeszcze w tym wieku nie zachodzi się w ciążę. Jak pokazują fakty, z pewnością może się to stać.

     Sama ciąża nie jest jedynym problemem. Pamiętacie, że powiedziałem, że 10 procent tych ciąż kończy się poronieniem lub urodzeniem martwego dziecka. Dzieje się tak dlatego, że ciało nastoletniej dziewczyny, chociaż fizycznie zdolne do zajścia w ciążę, pod wieloma względami nie jest w stanie zapewnić dziecku odżywiania przez cały czas. Nawet jeśli dziecko się urodzi, to niejednokrotnie ma niedowagę i jest chorowite.

     Co się dzieje z młodymi matkami i ich dziećmi? Tylko 3 spośród 10 nastoletnich matek dostaje pomoc finansową od ojców swoich dzieci. Istnieje siedmiokrotnie większe prawdopodobieństwo, że rodziny, w których głową jest młoda, niezamężna matka, będą żyły w biedzie. Wiele młodych matek nie jest w stanie kontynuować nauki, ponieważ muszą zajmować się dzieckiem. Stają przed niepewną przyszłością.

     Ciężarne, niezamężne nastolatki przynoszą wiele strat: tracą pewność siebie, przyjaciół, swobodę i przyszłość. Ich stosunki rodzinne zmieniają się w sposób dramatyczny. Również nastoletni ojcowie cierpią.

     Nastolatki ciągle uczą się, jak stać się dorosłymi. Psychologowie nazywają ten proces indywidualizacją. Młodzi ludzie nie są jeszcze przygotowani uczuciowo do radzenia sobie z obowiązkami i napięciami związanymi z rodzicielstwem.

     Silne przywiązanie uczuciowe

     Ktoś porównał kiedyś uczucie miłości do huraganu emocji. Jeśli kiedykolwiek uważałeś, że jesteś zakochany, to rozumiesz co to oznacza. Uczucia wyrywają się spod kontroli tak, jak podmuchy huraganu, zmiatają wszystko, co stoi im na drodze. Nasze ciała są stworzone do tego, by odpowiedzieć fizycznie na tę trąbę powietrzną w sposób piękny i wspaniały. Jak mówiliśmy już o tym wcześniej, jeśli zachowujemy swoje ciała dla tej specjalnej osoby, która z kolei uczyni to samo dla nas, wówczas zostaje w pełni zrealizowany piękny i wspaniały aspekt stosunku płciowego.

     Co się staje z naszymi uczuciami, jeśli nie zdecydujemy się czekać? Jakie są konsekwencje emocjonalne współżycia płciowego? By odpowiedzieć na te pytania, trzeba najpierw zrozumieć, dlaczego niektórzy młodzi ludzie nie czekają. Jak już to stwierdziliśmy, większość młodych ludzi współżyje seksualnie, kiedy są jeszcze nastolatkami.

     Oczywiście jedną z przyczyn jest to , że sprawia to przyjemność fizyczną. W okresie dojrzewania twoje ciało odkrywa gwałtownie swoją płciowość i przyjemność, jaką może ona przynieść. Ciekawość dotycząca fizycznej przyjemności stosunku płciowego odgrywa tu ważną rolę.

     Innym czynnikiem, trudniejszym do opisania, jest nasza natura uczuciowa. Młodzi ludzie, podobnie jak dorośli, poszukują miłości i czułości. Brak pewności siebie łącznie z małym szacunkiem dla własnej osoby mogą spowodować, ze w poszukiwaniu akceptacji huragan uczuć porwie taką osobę fizycznie i emocjonalnie.

     Natura uczuć chłopców i dziewcząt jest różna. Chłopcy bardziej niż dziewczęta skłonni są do reakcji odnoszącej się do strony fizycznej. Dziewczęta reagują bardziej na uczuciową potrzebę bezpieczeństwa i bliskości. U chłopców występuje raczej fizyczna potrzeba seksu, podczas gdy dziewczęta pragną bardziej emocjonalnej bliskości i intymności.

     Ważne jest, by młodzi ludzie spostrzegli, że mężczyźni nie szanują łatwych kobiet i szybko się nimi nudzą. Kobiety nie szanują mężczyzn, którzy myślą tylko o jednym. Czasami chłopcy słowami miłości wywierają nacisk na swoje dziewczyny, by zadośćuczynić swoim fizycznym pragnieniom. Dziewczęta reagują na miłe słowa i bliski kontakt fizyczny dla zaspokojenia swojej potrzeby intymności. Uważajcie, by nie wpaść w tę częstą pułapkę. Musisz zawczasu zdecydować o tym, jaka będzie twoja reakcja na pragnienia seksualne. Zbyt późno jest podejmować decyzję, gdy namiętności są rozpalone.

     Stosunki płciowe wśród nastolatków bardzo rzadko są trwałe. Mniej niż dziesięć procent prowadzi do małżeństwa, a około 50 procent tych, którzy zawierają związek małżeński, rozwodzi się w ciągu pięciu lat. W większości przypadków związek zostaje zerwany po kilku tygodniach lub miesiącach, pozostawiając jedno lub dwoje młodych ludzi ze złamanym sercem.

     Po zerwaniu związku młody mężczyzna lub kobieta odczuwają głęboki smutek z powodu straty. Stosunki płciowe wiążą dwoje ludzi fizycznie i uczuciowo. Zerwanie po tym, gdy dzieliliście z kimś swoje ciało i duszę jest sprawą głęboką i pozostawiającą uraz. Smutek, panika, lęk i wstyd szybko prowadzą do przygnębienia i wreszcie do rozpaczy. W takich przypadkach huragan uczuć miłosnych pozostawia straszliwe zniszczenia.

     Uszczerbku doznają również przyszłe stosunki płciowe. Ludzie mają skłonność do podświadomego porównywania jednych partnerów seksualnych z drugimi. Z czasem młoda osoba staje się cyniczna w odniesieniu do innych i spostrzega, że trudno jest być znowu ufnym. Seks łączy nasze umysły i ciała w taki sposób, że gdy zostaną raz połączone, to nigdy nie będzie można ich rozdzielić.

     Pamiętajcie więc, że stosunki płciowe nie zrobią z was mężczyzny czy kobiety, ale mogą sprawić, że będziecie chorzy, zajdziecie w ciążę lub wasza psychika zostanie okaleczona, nawet już za pierwszym razem. Prawdziwa miłość jest cierpliwa, dobra i nieegoistyczna. Miłość jest prawdziwa wtedy, gdy uczucia osoby, którą kochasz, są tak samo ważne jak twoje. Odmówienie współżycia wtedy, kiedy jeszcze jesteście młodzi i nieprzygotowani na jego konsekwencje może być z całą pewnością sposobem powiedzenia "Naprawdę kocham cię". Zachęcam, byście w tej dziedzinie okazali stanowczość wobec siebie i swoich przyjaciół. To jest ważny krok ku dorosłości.

     Miłość na zawsze?

     8. Wierzę, że jeśli para jest prawdziwie zakochana, to stan ten będzie trwał przez całe życie - tak czy nie?

Odpowiedziałem na to w ramach punktu 5 i odpowiedź brzmi również "Nie". Powiedziałem wam, że miłość musi być pielęgnowana, bo w przeciwnym wypadku umrze, Dla tych, którzy już zawarli związek małżeński jest to zapewne najważniejszy z dziesięciu punktów. Nawet wasi rodzice powinni być świadomi tego, że ich miłość może umrzeć, jeśli nie będą pracować nad tym, by utrzymać ją przy życiu. Powinni znaleźć czas na to, by być razem, rozmawiać, modlić się wspólnie. Nie powinni pozwolić, by cokolwiek zniszczyło lub osłabiło ich związek. Miłość trzeba podtrzymywać, karmić i chronić, tak jak niemowlę, które wzrasta w domu. Mam nadzieję, że będziecie pamiętać o tym punkcie kiedy (i jeśli) będziecie mieli własną rodzinę.

     Krótkie narzeczeństwo?

     9. Wierzę, że najlepsze są krótkie okresy narzeczeństwa, trwające sześć miesięcy lub krócej - tak czy nie?

     Ta sprawa była przedyskutowana w ramach odpowiedzi na drugie zagadnienie, ale powtórzmy w skrócie o co chodzi. Ku zaskoczeniu niejednej osoby, prawidłowa odpowiedź znowu brzmi "Nie". Musicie zapewnić sobie czas na poznanie swoich własnych uczuć, pozwolić, by wzrastały i opadały w sposób naturalny, zanim będą mogły być zrozumiane w sposób właściwy. I jak to już powiedziałem, niezwykle niebezpieczną rzeczą jest zawarcie stałego związku, zanim ma się szansę poznania i zrozumienia swej osobowości czy określenia, czego się chce od życia. Byłem świadkiem wielu krótkich okresów narzeczeństwa, które poprzedzało równie krótkie małżeństwo i mam nadzieję, że twoje małżeństwo nie będzie do nich należało.

     Młodzi i starzy zakochani.

     10. Wierzę, że nastolatki są bardziej zdolne do prawdziwej miłości niż ludzie starsi - tak czy nie?

     Odpowiedź na to ostatnie zagadnienie ponownie brzmi "Nie", ponieważ prawdziwa miłość wymaga pewnej dozy dojrzałości. Widzicie, pełna poświęcenia miłość jest możliwa jedynie wówczas, gdy ludzie są zdolni do oddawania się. Miłość nie jest wyzyskiwaniem, skupieniem się na sobie i egoizmem. Brak egoizmu wymaga znacznej dojrzałości, która rzadko występuje w burzliwych latach dojrzewania. Z tego powodu małżeństwa nastolatków często zaczynają się załamywać po miodowym miesiącu.

     Prawdziwe znaczenie miłości

     Teraz, kiedy przeczytaliście odpowiedzi na dziesięć punktów testu, możecie zrozumieć, dlaczego wszystkie te twierdzenia są fałszywe. Wybrałem je, ponieważ reprezentują one dziesięć najczęściej spotykanych błędnych koncepcji na temat znaczenia miłości. Te właśnie dziesięć błędnych pomysłów słyszę najczęściej, kiedy udzielam rad młodym ludziom.

     Chcę podsumować ten rozdział dając bardzo osobisty przykład. Moja żona Shirley mając siedem lat znajdowała się w bardzo smutnej sytuacji domowej spowodowanej alkoholizmem ojca. Skłoniło ją to do przemyśleń na temat osoby, którą kiedyś poślubi. Ponad wszystko na świecie pragnęła dorosnąć i mieś szczęśliwy dom i męża - chrześcijanina. Bóg dostrzegł tę niepozorną dziewczynkę idącą do swojego pokoju i zamykającą drzwi. Zobaczył jak klęczy i zaczyna modlić się w dziecinny sposób o to, by Bóg pobłogosławił jej przyszły dom i dał jej męża, który by ją kochał i dbał o nią. Bóg wysłuchał tej modlitwy. Shirley i ja stanowimy teraz dobre małżeństwo i zostaliśmy obdarzeni dwójką dzieci, które są dla nas wszystkim.

     Ale powinniście wiedzieć, że moje uczucia wobec Shirley nie zawsze są intensywnie romantyczne i miłosne. Są chwile bliskości i wpływa to na nasze uczucia. Jednak nawet kiedy znika uczucie bliskości, pozostaje miłość! Dlaczego? Ponieważ nasze stosunki nie zależą od przejściowych uczuć, lecz są oparte na niewzruszonym zobowiązaniu woli. Inaczej mówiąc, postanowiłem poświęcić się dla dobra Shirley; nawet jeśli niczego w danej chwili nie czuję, to wiem, że uczucie bliskości powróci, kiedy będziemy mieli czas na bycie razem. Uczucie to wcześniej czy później powróci i będzie trwało całymi dniami. Ale kiedy jestem zajęty, kiedy myślę i innych sprawach, kiedy w rodzinie jest choroba lub trudności - istnieje prawdopodobieństwo, że moje uczucia znów staną się chłodniejsze.

     Twoje uczucia także będą ulegały wahaniom. Dlatego musisz zrozumieć, że miłość to coś więcej niż uczucie, że w niej zawiera się także zobowiązanie woli. Aby twoje małżeństwo było udane potrzebujesz żelaznej determinacji, która będzie działać jak maszyneria pociągu. Sprawi ona, że będziesz poruszać się po właściwym torze. Z drugiej strony, uczucie miłości jest jak końcowy wagon, który ciągnie potężna lokomotywa znajdująca się na początku pociągu.


James C. Dobson


   




Wasze komentarze:
 Bartosz: 18.08.2015, 13:33
 Bóg nie dopasowuje osób do siebie? Czy naprawdę miłość (Szczęśliwa), która działa nie tylko na dwoje osób ale także na innych ludzi nie ma być przwidziana przez Boga dla każdego człowieka? Czy Bóg chce żebyśmy mając wolną wolę wybrali samotność, która w dalszym rozrachunku może powodować spustoszenie w ludzkiej psychice? Czy też sprowadzić wybieranie właściwego partnera/partnetki(lub życia w samotnośc)i do trywialnych, "zdroworozsądkowych" wyborów? Jaka jest sprawiedliwośc jeśli ludzie żyjący w małżeństwie mogą żyć w pełni szczęścia realizując dobro a ludzie samotni ,którzy też zawsze pragnęli małżeństwa, czynią dobro ale ciągle czegoś im brakuje? I czekają na osobę która może nigdy sie nie pojawić ?Czyli: no trudno, była może okazja żebyś kogoś poznał ale nie zauważyłeś jej, nie miej do nikogo pretensji?
 AJ: 21.09.2014, 23:14
 Kompletnie nie zgadzam się z autorem owych wyjaśnień. 1. Wierzę, że "miłość od pierwszego wejrzenia" zdarza się niektórym ludziom - tak czy nie? WIERZĘ, sama zakochałam się od pierwszego wejrzenia, niemal 12 lat temu - trwam w tym uczuciu do dziś. Towarzyszyły temu motylki w brzuchu, zawroty głowy i szybkie bicie serca. Moją Miłość Życia po raz pierwszy zobaczyłam w kościele. 3. Wierzę, że ludzie, którzy szczerze się kochają wzajemnie, nie będą walczyć i kłócić się ze sobą - tak czy nie? WIERZĘ, dlatego że Miłość to wzajemny szacunek i życzliwość. Czasem cierpi moja duma, ale nie odpłacam się uszczypliwością na niektóre zachowania partnera, które mi się nie podobają. Wierzę, że rozmową, dyskusją (bez podnoszenia głosu i uświadamiania drugiemu swojej wyższości/mądrości) mozna dojść do porozumienia oraz kompromisu. Kiedy emocje są w powietrzu, nie poruszam tematu, który może wywołać burzę. Czekam na dzień, w którym będziemy mogli do tego wrócić na spokojnie. 4. Wierzę, że Bóg przeznacza nam jako współmałżonka jedną szczególną osobę i że będzie On nas razem prowadzić - tak czy nie? WIERZĘ, ponieważ przez ostatnie 12 lat nie spotkałam nikogo, naprawdę absolutnie nikogo kto mógłby dorównać temu, którego kocham. Nie istnieje dla mnie nikt inny w kontekscie partnerstwa, On jeden jest tym wybranym spośród wszystkich. Wierzę w małżeństwo, w jego sens i chciałabym, żeby moja relacja z tym jednym człowiekiem trwała aż do końca mojego życia. 5. Wierzę, że jeśli mężczyzna i kobieta prawdziwie się kochają, wtedy trudności i kłopoty nie wpłyną wcale lub najwyżej niewiele na ich wzajemne stosunki - tak czy nie? WIERZĘ, jeśli dwoje dorosłych, dojrzałych, kochających się ludzi tworzy ze sobą silną więź, to w trudnych sytuacjach, w których życie ich zaskakuje, zwracają się z problemami do Boga. Nie skreślają się wzajemnie dlatego, że przytrafiła im się w życiu tragedia. Nie odwracają się od siebie i nie skupiają wyłącznie na swoim własnym cierpieniu, ale wspierają się, próbują zrozumieć inny sposób przeżywania takich sytuacji u partnera. 8. Wierzę, że jeśli para jest prawdziwie zakochana, to stan ten będzie trwał przez całe życie - tak czy nie? WIERZĘ, "miłość nigdy nie ustaje".
 xyz: 23.02.2014, 17:10
 calkowicie zgadzam sie z autorem
 marek: 27.12.2013, 02:48
 Nie zgadzam się z punktem 1, miłość od pierwszego wejrzenia istnieje, mówię o zakochaniu bo kochać można wszystko np brata, obcego, przyjaciela. Ja mówię o miłości między kochankami, stanie który pozwala wejść w relacje i zbudować miłość taka jaką można kochać innych. Kiedyś próbowałem bez tego stanu i mimo żę kochałem dziewczynę nie zdecydowałem się na ślub bo kochałem ja jak siostrę. Pozdrawiam.
 D: 22.07.2013, 14:50
 Witam, kiedyś byłam bardzo mocno w Kościele, idąc na studia bardzo to się zmieniło... Chciałabym, żeby było jak dawniej, ale jak czytam niektóre testy (jak np. fragmenty tego artykułu to masakrycznie się zniechęcam). Fakt - z niektórymi rzeczami się zgadzam, ale na prawdę nie rozumiem tych skrajności w świecie. Albo pokazują nagość i seks albo są skrajnie powściągliwi, cnotliwi, aż nie da się z nimi przebywać, bo odpychają swoim chłodem
 k: 05.02.2013, 18:40
 Kochałam kogoś bardzo mocno, był moim pierwszym chłopakiem, później narzeczonym. Zaczęliśmy uprawiać stosunki, próbowałam go uszczęśliwić a on tylko chciał siebie zaspokoić. Potem oglądał się za innymi, starałam się rozumieć, miłość obustronna ;(
 Lu: 07.12.2012, 10:30
 Ja się nie zgadzam z odpowiedzią nie na pkt: " 4. Wierzę, że Bóg przeznacza nam jako współmałżonka jedną szczególną osobę i że będzie On nas razem prowadzić - tak czy nie?". Oczywiście nie można przesadzać w sensie, że znasz kogoś 2 miesiące i już wydaje Ci się, że Bóg was sobie przeznaczył - bo w czasie zakochania to czytając Pismo Święte, czy modląc się czy cokolwiek wydaje nam się, że to Bóg nam mówi, że ktoś jest właściwy. A tak naprawdę to sobie to wmawiamy. Ale ja nadal sądzę, że Bóg zna nas dokładnie i wie dobrze kto jest dla nas idealnym kandydatem/tką - uczyni nas szczęśliwymi. Więc w tym sensie odpowiedź na to pytanie brzmi - tak. Bóg tak nas stworzył, że jakaś Karolina i jakiś dajmy na to Józek są dla siebie nawzajem idealni.
 Aneta: 01.11.2011, 19:11
 Nie zgadzam się ze wszystkimi odpowiedziami w tym artykule. nie można jednoznacznie odpowiedzieć, że któraś z odpowiedzi jest niewłaściwa czy właściwa. ludzie są różni i miłość w każdym przypadku jest inna.
 Maja: 02.08.2011, 09:57
 Dziękuję za ten artykuł :) Liczyłam, że zawarta będzie w nim odpowiedź na moje pytanie : Jakim uczuciem darzę chłopaka na którym mi bardzo zależy? Teraz wiem na pewno, że się w nim zakochałam... ,,Prawdziwa miłość różni się bardzo od tego przejściowego zaślepienia. Jest skupiona na innej osobie. Niesie z sobą głębokie pragnienie jej uszczęśliwienia, chęć spełnienia potrzeb, zaspokajenia pragnień i chronienia jej spraw. Prawdziwą miłość najlepiej jest określić jako stan bycia altruistą pod każdym względem, nawet jeśli w tym związku potrzebne jest osobiste poświęcenie. " Zależy mi bardzo na jego szczęściu. Pomóż mi Boże! Prowadź mnie właściwą drogą! Amen
 Anetta: 01.06.2010, 14:16
 Ja wiem, ze istnieje milość od pierwszego wejrzenia - choć nie jest częsta i wcale nie przewyższa innych jej rodzajów. Jestem plastykiem - albo mi się ktoś podoba, albo nie. Nie mogłabym wyjść za kogoś, kto mi się nie podoba wizualnie, kto nie zrobil dobrego wrażenia. Prawdziwą miłość można ocenić dopiero pod koniec życia zakochanych np. po 50 latach małżeństwa :-). I jedno pytanie: kobieta ofiarowuje mężczyźnie swoje ciało, aby mógł zostać ojcem, a co ofiarowuje mężczyzna - ile razy ma jeszcze pretensję do kobiety, że się nie zabezpieczyła - bo on jest po prostu od tego żeby se skorzystać? - tacy ludzie pojdą do piekła nawet jak są niewierzący. Tylko Bóg jest Miłością.
 D: 03.07.2009, 12:32
 Do ktos_27: jeśli uważnie czytałeś artykuł [ pytanie 1 ] to wiesz, że nie istnieje miłość od pierwszego wejrzenia. Miłość to stan, który trzeba pielęgnować całe życie i oznacza poświęcenie własnego dobra dla dobra drugiej osoby.
 <<< kinia>>>: 26.06.2009, 13:24
 Miłość powina być odwzajemniona , trzeba próbować wszystkiego:)
 ktoś_27: 13.05.2009, 15:56
 Miłoś to uczucie złe a czasem dobre zależy to od tego czy ktoś cię lubi lub kocha albo na odwrut.Sam się zakochałem w takiej jednej Natali Bujwid z 3 klasy,ale nie mam odwagi jej o tym powiedzieć :(.Wiem że ona też we mnie też sie zabujała gdyż mi :D powiedziały moje koleżanki.To jej Najlepsze koleżanki.I ja i ona nie mamy odwagi tego sobie powiedzieć:(.Plis ten kto zna się na prawdziwej miłości od pierwszego wejrzenia to powiedżcie
 Monika: 05.03.2009, 16:03
 Miłość to coś pięknego, coś co się nie zmienia. Ale ludzie się zmienili. Inne wartości które są dla niej zabójcze. Dobry quiz wszystko miałam na nie Pozdrawiam
 basia: 03.02.2009, 17:55
 miłość czym ona jest?to złudne uczcie które przeradza sie po czasie w przywiązanie i już nigdy nie jest taka jak na początku
 magda: 14.03.2007, 19:46
 ja..tylko chc powiedziec... Za ka|dym razem kiedy si zaczynam anga|owa w zwiazek dostaje potwornego kopa od zycia.. Prosze was oszczedzajcie slowo KOCHAM bo kiedy powtarzasz je ciagle traci na wartosci...
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej