Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą
Katarzyna Jarosz, Tomasz Jarosz
Jest tak wiele pytań na temat miłości, które zadajesz sobie codziennie. Czy czasami masz wrażenie, że te pytania są bez odpowiedzi? Mamy dla Ciebie rozwiązanie... » zobacz więcej
Boga nie można poganiać

     Mam 22 lata i pochodzę z nieszczęśliwej rodziny, w której zawsze czułam się bardzo samotna. To uczucie spowodowało, że chciałam mieć kogoś, kto by zwyczajnie "był", kto by mnie kochał i kogo ja mogłabym obdarzyć uczuciem.

     Zaczęłam szukać miłości chyba już w wieku 10 lat. Umysłowo i uczuciowo byłam bardzo dojrzała, skoro już wtedy chciałam mieć męża, dziecko i rodzinę - szczęśliwą rodzinę, nie tę w której aktualnie tkwiłam. Bardzo mnie bolało, że moja mama nie zachowywała się jak prawdziwa matka... Owszem, troszczyła się o dobra materialne i żeby jej dzieci nie chodziły głodne, ale zapomniała o uczuciach. Nie miała w sobie serdeczności i czułości prawdziwej matki. Niby ją kochałam, ale nie była to taka szczera miłość. Mama nie potrafiła być troskliwą, czułą, ciepłą opiekunką. Zawsze chodziła niezadowolona, kąśliwa, ponura. Nie było w niej matczynego dobra, za którym tak bardzo cały czas tęskniłam. Wtedy też, Kiniu, zaczęłam się modlić i prosić Boga o męża, dobrego męża. Trwało to wiele lat zanim spotkałam tego, którego uznałam za właściwego. Zawsze unikałam chłopaków. Dziwiło mnie to, że dziewczyny bez głębszego zastanowienia spotykają się z nimi, nie patrzą na ich "jakość", tylko na "ilość". Ja czekałam na tego jedynego i trzymałam się jednej zasady, musiał mi się spodobać od razu. Ufałam swojej intuicji. Zanim spotkałam mojego chłopaka byłam bardzo niecierpliwa. Miałam poczucie, że moje modlitwy nie są wysłuchiwane. Dlatego modliłam się do Boga, Matki Bożej, a potem jeszcze do św. Antoniego Padewskiego. Korzystałam z wszelkich modlitw, aby tylko być wysłuchaną. Pan Bóg chciał chyba wystawić moją cierpliwość na próbę. A tak poważnie, to myślę, że chciał mnie przygotować przez te lata do prawdziwej miłości i do dobrego małżeństwa. Miłość wymaga ofiary, wyrzeczeń i tylko Bóg wie, jak nas tego nauczyć i kiedy się nauczymy, wysłuchuje naszych próśb.

     Przekonałam się też, że Boga nie można poganiać. On jest naszym Ojcem, wie jacy jesteśmy, i co jest dla nas najlepsze. I kiedy się zastanawiałam doszłam do wniosku, że Bóg ma rację. Gdybym poznała mojego chłopaka wcześniej, nasza miłość by nie przetrwała. Po prostu nie byłabym jeszcze na nią przygotowana.

     Niech wszystkie osoby które czekają modlą się i pracują nad sobą, nad swoim charakterem, a stworzą szczęśliwą rodzinę. Jeszcze coś, proście Boga o co chcecie, lecz pozwólcie Mu zdecydować, co ma być wysłuchane, powierzcie się Bożej woli. Bóg ma dla każdego z nas oryginalny plan i nie możecie go niszczyć naszymi zachciankami.

       Bardzo cierpisz (tak jak ja kiedyś) czekając na miłość, ale uwierz, że warto. To jest właśnie ofiara. Módl się więc za Twojego przyszłego męża i bądź spokojna - Pan Bóg zna Twoje pragnienia.


Małgorzata


   




Wasze komentarze:
 B-): 08.04.2014, 20:06
 SUPER * BOGA nie można poganiać? Wierzę że,ta stroma wspinaczka niełatwa przeprawa wiedzie mnie ku "górze" ... idę do Ciebie* BÓG mnie prowadzi (TY moje skradzione serce rozumiesz wszystko rozważasz sercem.. niech Duch Cię kieruje...) DLACZEGO TAK? ZASTANAWIAJĄCE? JAK niewymowny to "znak" , coś nie pojętego dzieje sie w koło. We mnie? Doświadczam płomienia Bożego milosierdzia Ta iskra roznieciła prawdziwie piękną Miłość. Trwajmy ,czuwajmy ,Łaska Pana jest pośród nas!
 ?: 07.04.2014, 09:04
 TAK nie mozna poganiać Boga.......
 vvv: 27.03.2014, 22:19
 ja też ..poddaje wszystko Jego woli? Lecz czasem tak, strasznie ciężko pogodzić się ... z JEGO zamierzeniami względem nas? Tak,jak czasem i modlitwy pozostają nie które nie wysłuchane.
 teleskop: 24.02.2014, 10:00
 dla mnie bóg może się mną bawić kocham go i poddaje się jego woli
 "NICZYJA": 06.02.2014, 22:17
  JAK KTOŚ JEST NIEDOWIARKIEM.. CHOĆBY SIE MODLIŁ NIEWIADOMO ILE A, WIARĄ BY NIE ŻYŁ NA CODZIEŃ - CZYLI WIERZYŁ DOSŁOWNIE JAK DZIECKO..MOŻE I NAIWNIE ŚLEPO.. NIGDY OCZEKUJĄC CZEGOŚ - NIE DOŚWIADCZY.. TRZEBA UMIEĆ POKŁADAC WSZYSTKO ZUPEŁNIE NIE SAMEMU KIEROWAĆ "CZYMŚ" ;DAĆ WOLNĄ RĘKĘ BOGU. OTWORZYĆ SWOJE SERCE ,PROSIĆ DUCH ŚW. O PROWADZENIE. A NIE NARZEKAĆ TYLKO??? "PATRZCIE ŚLEPCY ZWIEDZENI PRZEZ WASZYCH NIEPRZYJACIÓL-PRZEZ CIAŁO ,ŚWIAT I SZATANA- BO CIAŁU SŁODKO JEST GRZESZYĆ A,GORZKO JEST SŁUŻYĆ BOGU" ~św.FRANCISZEK Z ASYŻU! BÓG SAM WIE,KIEDY STANIE SIĘ DLA NAS NAJWAŻNIEJSZY MOMENT NA ZMIANY W NASZYM ŻYCIU.NIE NASZA WOLA MA SIE SPEŁNIĆ LECZ JEGO. -KTO TEGO NIE ROZUMIE.. CHCE BOGIEM "STEROWAĆ" NIE JAKO.. KTOŚ Z DUCHOWNYCH POWIEDZIAŁ MI DAWNO KIEDYŚ; UFNOŚĆ+ MODLITWA + WYTRWAŁOŚĆ , OWOCUJĄ NIEPOJĘTYMI CUDAMI W NASZYM ŻYCIU. CZEGO ŻYCZĘ WSZYSTKIM "TU MODLĄCYM SIĘ" :BY CUDA ZAUWAŻALI W SWOIM ŻYCIU. SZTUKA ŻYCIA POLEGA NA TYM ABY -"ZNAKI" BOŻE ZAUWAŻAĆ!
 PTK: 05.02.2014, 02:06
 Bóg się nami, przynajmniej niektórymi, bawi i ma z tego jakąś chorą satysfakcję. Ja się go brzydzę.
 Ania92: 29.01.2014, 00:34
 Piszecie zeby sie nie spodziewac i nie oczekiwac, jest ktos kto mi sie bardzo spodobał i mam nadzieje ze to ze ,,oczekuje" ze go poznam lepiej nie przekrasla ze moze sie tak stac. :) ,, Skłoń serce tego, którego chcesz mi dac zeby odpowiedziało na moją tesknote i pokochało mnie tak jak ja jestem gotowa kochac" Amen :)
 Ania92: 29.01.2014, 00:33
 Piszecie zeby sie nie spodziewac i nie oczekiwac, jest ktos kto mi sie bardzo spodobał i mam nadzieje ze to ze ,,oczekuje" ze go poznam lepiej nie przekrasla ze moze sie tak stac. :) ,, Skłoń serce tego, którego chcesz mi dac zeby odpowiedziało na moją tesknote i pokochało mnie tak jak ja jestem gotowa kochac" Amen :)
 Znana -JEMU!: 13.01.2014, 19:18
  CÓŻ dodać jeszcze ..po zrozpaczonych TUTAJ komentarzach. OD siebie.. mam 35lat, i zawsze wszelką ufność pokładałam w Boże plany względem siebie.. WIERZYŁAM/ I NADAL GŁĘBOKO WIERZĘ że, wszystko jest mi pisane .. i to szczęście w miłości pięknej bezinteresownej z drugą osobą również- i wiecie co? NIGDY NIE BYŁAM ZNIECIERPLIWIONA CZEKANIEM.. Modliłam się.. i nadal to robię.. i DZIWNE RZECZY ZACZĘŁY MNIE SPOTYKAĆ (Które same mnie zadziwiły?) W najmniej odpowiednim miejscu doszło do zawarcia znajomości cudownej.. z cudownym mężczyzną! BYŁO DLA NAS ZASKOCZENIEM (Tak, myślę bo i On -to tak odebrał!) jakiego odkrycia w sobie dokonaliśmy.. Teraz mija pół roku .. od naszej znajomości i.. Z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu mocnym- że,jest darem niebios? DLATEGO że, zaskoczył mnie wieloma rzeczymi.. m.in.cechami charakteru które mi sie w nim spodobały - odkryłam w Nim .. tak bardzo pokrewną dusze.. że, niestaram się przyspieszać biegu wydarzeń -czekam z utęsknieniem .. na dzień w którym spotkają się nasze serca, dusze ..oczy! BO - "NAJWAŻNIEJSZE SPOTKANIA ODBYWAJĄ SIĘ W DUSZY, NA DŁUGO PRZED TYM- NIM SPOTKAJĄ SIĘ CIAŁA." i... Wiem,brzmi to paradoksalnie i.. NIEUWIERZYCIE mi.. LECZ, ON i .. cud "tego" uczucia odmieniły mnie całkowicie. ZAUWAŻAM rzeczy które wcześniej były zakryte dla mnie.. nieuchwytne! Raczej na to się nie zanosiło ale, WIDOCZNIE BÓG - sprawił nam - w pewnym sensie "zadziwiający" dar poznania się.. nienamacalny,którego celem było wypróbowanie nas czy "to co nas połączy" wystarczy by stworzyć "coś więcej".. dom,rodzinę otwartą na działanie Bożego dzieła. Otworzyły się nasze wnętrza w taki sposób że, czekanie na siebie z każdą godziną przybliża nas do... siebie z Bożą miłością. CZUJĘ działanie Ducha Św. i JEGO - miłości.. tak szlachetnej,czystej i pięknej że.. nic mnie nie nurzy, wręcz przeciwnie. WYPATRUJĘ JEGO.. Bo Wiem że, warto ....warto na "coś" takiego czekać.. nawet trochę dłużej (by nadrobic to później wszystko ... wielką radością z odkrytej tajemnicy szczęścia) Życzę aby każdego spotkał wielki dar .. CUDU - pawdziwej bezinteresownej miłości.. By Was odnalazła upragniona miłość ,właśnie wtedy kiedy najmniej będziecie się spodziwać JEJ. NIE oczekując niczego -niczego też się niespodziewając. WŁAŚNIE wtedy .. uczucie się narodzi .. wypłynie na głębsze tory- takie jakie pragniecie. Pokładajcie UFNOŚĆ Bożą.. a nic co piękne was nie ominie!
 anja: 12.01.2014, 13:57
 Ja mam 30-stkę i coraz trudniej mi pogodzić się z samotnością. Targają mną pragnienia posiadania męża, dzieci a póki co, nadal jestem sama. Ufam Bogu, że taki czas "pustyni jest mi też potrzebny". Czasem płaczę z bezradności i poczucia pustki, czasem się kłócę z Bogiem ale ufam Mu. Życzę Wszystkim wytrwałości w modlitwie, pozdrawiam Ania- opolskie
 Ania: 07.01.2014, 19:56
 Bardzo piękne słowa. Mozna się wiele nauczyc z Pani artykułu. Dziękuję za niego i postaram się kierwac Pani wskazówkami, a napewno będzie tak jak powinno. Bo jak Pani napisała : Pan Bóg wie co jest dla nas najlepsze, my sami czasami tego nie dostrzegamy.
 Teresa: 14.12.2013, 20:01
 Panie mój,czekalam na znak od Ciebie..Dziękuję,że mnie wysluchales.Proszę ,prowadz mnie swoją drogą,nie pozwol,abym znowu zbłądziła i zle wybrała.Wyslij aniolow,aby mnie strzegli.Ty wiesz jakiego człowieka mi potrzeba.Twoja wola Panie.
 Agata: 14.12.2013, 00:36
 Nie chce być już sama :( chciałabym założyć szczęśliwą rodzinę
 deista: 11.12.2013, 11:33
 Prosze was, co za brednie, lacznie z listem Malgorzaty. Modlitwy itd to conajwyzej autosugestie, Malgorzata i bez modlitw znalazlaby tego samego faceta, a drugi ktory sie modli i jest gleboko wierzacy moze nigdy nikogo pasujacego do siebie nie znalezc - to czysty przypadek, los, a nie wysluchane modlitwy. Bog jesli istnieje to nie ma wplywu na nasze zycie a nasze modly nic nie daja. Jest kilkanascie religii - kazda traktuje absolut boski i modliwy inaczej, są tez ateiscie ktorym sie swietnie zyje bez Boga - sa szczesliwi. Tez kiedys wierzylem w Boga, w kosciol, w modlitwy, a zaczelo zmieniac sie dopiero wtedy kiedy rzucilem cala religie, przestalem wierzyc i sam cos zmienialem zamiast polegac na nieistniejacych bzdurach. Wiec zamiast czekac i sie modlic sami probojcie to zmienic. Odwroccie swoje zycie do gory nogami
 ja...: 09.12.2013, 06:31
 witek czekanie nie ma nic do wieku , ja mam 28 lat i czuje sie młodo - a porządnej dziewczynie jest bardzo trudno spotkać właściwego...takiego co nie chce tylko jednego , liczy się jakość a nie ilość chłopaków
 ja: 03.12.2013, 07:57
 odmów Nowennę Pompejańską o szczęście w miłości
 witek: 24.11.2013, 23:21
 ludzie sam mam 30 i tak jak wy wszyscy modlilem sie i nic.nie mam cierpliwosci tak jak wiekszosc z was mam pretensje do Boga czytalem Pismo i rozne ksiazki o wierze i nic.w koncu dalem sobie spokoj z tym wszystkim choc czasem jest mi przykro.dziwi mnie tylko jedno jak tacy samotni jestescie to wymiencie sie miedzy soba numerami lub mailami moze akurat kogos znajdziecie akurat tutaj.to taki pomysl ale moze sie komus poszczesci:)pozdro ja mam to juz gdzies czekam na wojne ha ha
 Paweł: 24.11.2013, 19:28
 Ostatnio zobaczyłem, że Bóg po prostu "robi sobie ze mnie żarty". Jakiś czas temu wpadłem w oko dziewczynie. Może nie była za piękna, ale wystarczająco jak dla mnie. Ale inne sprawy tragedia mówiła np że mnie kocha a przecież mogłem się jej najwyżej podobać nie znała mnie. Była wulgarna , bezczelna, opryskliwa , zaborcza jednym słowem tragedia. Dużym wysiłkiem udało mi się ją spławić. Czemu tak jest wiele lat mi a potem taka osoba. Czy nie mogę się spodobać normalnej kobiecie.
 ona: 14.11.2013, 10:09
 Boże mój! Wierzę w Ciebie! Usłysz pragnienia mego serca, ześlij mi życiowego partnera! Ufam Ci. będę cierpliwie czekała
 Paweł: 11.11.2013, 16:34
 Pewnie. Jedni mają czas na wszystko inni na nic Nie rozumiem tego twierdzenia. Nie ważne że jak miałem 16-25 lat nie miał mnie kto przytulić Nie ważne że nie miałem z kim chodzić na imprezy Nie ważne że nie miał mnie kto pocieszyć przed egzaminem Nie ważne że nie miałem tej bliskośći. Bo teraz sie ktoś się znalazł Ci co z tego że znajdzie się ktoś w wieku 30 lat. Nie było nic z tych pięknych rzeczy a tylko co prykre. Jeden może się tym nacieszyć wielu lat a innych nie ma na to czasu. Nie warto czekać nie warto.
 
[1] [2] (3) [4] [5] [6] [7] [8] [9]


Autor

Treść




[ Powrót ]
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2016 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej