Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Rozstrzygnięcie konkursu "Czym jest dla Ciebie miłość?"

     Spośród nadesłanych prac wybraliśmy kilka, które są osobistymi rozważaniami na temat miłości i jej miejsca w Waszym życiu. Tak jak zaznaczyliśmy na wstępie nie chodziło nam o wypracowania ani wywody naukowe ale o osobiste przemyślenia. Przyznaliśmy 3 nagrody i 3 wyróżnienia. Nie ma wśród nich I, II i III miejsca - wszystkie są równorzędne. Wszystkie te prace zamieściliśmy na stronie, a do autorów prac nagrodzonych prześlemy nagrody książkowe.




Prace nagrodzone Prace wyróżnione

Laki

     "Bo cudowne jest to, że potrafisz się uśmiechać, że masz w sobie światło, że potrafisz kochać na przekór wszystkiemu ... nigdy nie umiera - miłość, dobro, wiara, nadzieja ..."

     Chciałabym podzielić się z innymi historią, która jest budowana na przestrzeni wielu zmagań, wysiłku i przezwyciężaniu trudności. Opowieść budowało życie, przez autentyczne sytuacje, które miały miejsce w rzeczywistości.To piękno, które można w niej znaleźć jest przesłaniem światła, optymizmu, przesłaniem nadziei i chęci do walki, dowodem, że z każdej sytuacji, nawet tej najcięższej, najgorszej istnieje wyjście, jeśli ludzie są razem i kochają siebie wtedy wszystko staje się możliwe.

     Nawet gdy istnieją trudności, problemy, które pojawiają się na zakrętach życia, pod którymi można się ugiąć, stracić chęci do wszystkiego i poddać się, nawet wtedy gdy pod naporem ciężkich przeżyć zaczyna brakować sensu, światła, sił - gdzieś tam istnieje zawsze początek aby wstać i podnieść się, a to jest możliwe tylko dzięki miłości, trwaniu i obecności drugiej osoby na przekór niesprzyjającym sytuacjom, które pogrążały, przez które można stracić ochote do życia i popaść w otchłań żalu i rozpaczy, bezsilności nad tym co się wydarzyło.Ta historia jest nakreślona wydarzeniami z przeszłości, życia pewnej dziewczynki, którą los skreślił na starcie, nie miałaby ona szans gdyby nie miłość ludzi, którzy ją kochali i poświęcili dla niej wszystko aby zmienić los, bieg wydarzeń, będąc razem pocieszając siebie i trwając nigdy nie zaprzestali walki, zmęczeni ale silni wiarą i nadzieją, której im nigdy nie zabrakło, silni miłością która rozpalała ciemność drogi, którą szli ... nigdy nie zrezygnowali.

     Dla nich za całe serce i poświęcenie, które włożyli, za wysiłek, ich opieke i troskę, starania, za ich wiare i to, że nigdy im nie zabrakło miłości aby być razem i trwać dzień po dniu zmagać się z rzeczywistością, która była nieprzychylna, za ich odpowiedzialność, wierność dziele się doświadczeniami aby każdy kto przeczyta te słowa uwierzył i miał nadzieje, że nie ma niemożliwego, że można dokonać miłością, nadzieją i wiarą, poświęceniem i cierpliwością wszystkiego, że nic nie jest w stanie zatrzymać ludzi, których buduje uczucie jedności w dążeniu, tak silna i trwała miłość, która odwraca wyrządzoną krzywde zmienia słowa przekreślające życie ... aby dać nadzieje tym, którzy ją tracą, uświadomić innym tym, którzy nie wierzą w miłość lub wątpią w te silne uczucie pisze tą historie pełną łez, trudu i wysiłku, napełnioną sercem i optymizmem ... w podziękowaniu dla ludzi którzy zrobili wszystko co było możliwe swoją postawą, odpowiedzialnością, pokazali mi w najgłębszym znaczeniu czym jest miłość i jak wielkim jest uczuciem - w podziękowaniu dla moich rodziców, których kocham, aby wypowiedzieć niewymowną wdzięczność za wszystko co dali mi sobą, poprzez swoją obecność, nauczyli mnie szanować, mieć w sobie ciepło i wrażliwość, to dzięki nim umiem kochać znając wartość prawdziwej miłość, głębokiej, która nie boi się przeciwności, bo jest tak wielka, że przetrwa wszystko ...

     Nie pisze tego dla celów konkursu aby być najlepszą, nie musze wygrać, ja już wygrałam całe swoje życie, wraz z tymi, którzy mnie tak bardzo kochali, tylko chce skłonić innych ludzi nad refleksją nad sensem i wartością czym tak naprawdę jest miłość ...jestem przepełniona ciepłem dzięki tym wydarzeniom, które mnie budowały przez całe moje życie, to historia której nie sposób zamknąć na jednej stronie A4 aby ją przedstawić trzeba wielu stron, pokładów słów, które oddają całość przeżyć, tego z czym przyszło się zmagać, podnosić się mozolnie i upadać, wierzyć i wątpić, tracić sens i na nowo go odnajdywać, tylko ten kto zna ból może tak doskonale cieszyć się smakiem radości, tylko ten kto zna kolor nocy może zaznać upojności poranka, tylko ten kto umierał wie co znaczy żyć ...

     Byłam już umarłym człowiekiem wiele razy w życiu podnosiłam się, aby nauczyć się na nowo odnajdywać sens i zacząć dostrzegać światło, odczuwać radość ...

     Jestem po wypadku, który wpłynął na całe moje życie i na to kim jestem dziś.

     Po drodze czekało tak wiele lat bólu, który kształcił mnie w najgłębszych pokładach dna serca, cierpienie, które zmieniło mnie wewnętrznie jest potężnym nauczycielem, aby wierzyć mimo wszystko, kochać i mieć nadzieje, nie poddać się, ufać , to oddanie siebie pod opieke, niech się stanie wola Twoja nie moja, uczyłam się tego przez lata mojego życia.Wielokrotnie było mi bardzo ciężko, resztkami sił trzymała mnie miłość, jakieś światło aby nie zrezygnować, nie powiedzieć mam już dość, nie chce więcej, było coraz to trudniej, coraz ciężej, zrozumiałam czym jest pokora, otwierałam oczy mimo tego bólu, który zabijał mnie, że nie chciałam już żyć, długie lata byłam zrezygnowana, nie umiałam się cieszyć, odczuwać radości, czułam pustke, smutek, żal i apatie, gasło światło, aż do chwili, w której pojawiła się całkowita rezygnacja, byłam w takim stanie bardzo długo, wszysto straciło dla mnie sens.Nie miałam siły aby przeciwstawiać się, buntować, umierałam duchowo powoli przez lata, jednak miłość zmieniła wszystko, poprzez obecność tych, którzy byli ze mną, choć nie mówiłam jak mnie boli, nie dzieliłam słów, nie mówiłam nikomu co odczuwałam, jednak obecność drugiej osoby zmieniła moje spojrzenie, zobaczyłam jaką siłe ma miłość i jak wyciąga z rezygnacji, rozpromienia od środka powodując radość, dla tego kto wierzy nawet resztkami sił istnieje światło, ja wiele razy wątpiłam, chciałam się już poddać, jednak byli ludzie, którzy wierzyli za mnie, to zmieniło i tchnęło we mnie pokłady ufności, że wstałam z takiego stanu skraju wyczerpania psychicznego, ten wypadek koszmarnie się na mnie odbił, kosztował zmagania, uśmiech przez łzy, dostrzeganie plusów w najgorszej sytuacji musiałam się tego nauczyć.Musiałam nauczyć się jak żyć na nowo, jak próbować każdego dnia, aby być wdzięczną za wszystko, nie użalać się, aby kształtować siebie poprzez miłość i ciepło aby oprzeć się zgorzknieniu, które powodował ból lat całego mojego życia, aby nie sięgnąć po alkohol w celu zapomnienia, odurzenia siebie i ucieczki ... aby przeciwstawić się i powiedzieć że dam rade, że nie załamie mnie ... nie do końca ... to wszystko co przeszłam i co czeka na mnie w przyszłości, jestem młodą osobą, życie pokazało jak jest nieprzewidywalne, ciężkie i trudne do zniesienia, w latach okupionych bólem kształtowało się moje uosobienie, wyciąganie wniosków, sens miłości i istnienie, wartość obecności drugiego człowieka, bez miłości tego ciepła, które dostałam załamałabym się i ugięła pod ciężarem tego wszystkiego. Wypadek, który mnie dotknął wydarzył się na starcie mojego życia, byłam półrocznym dzieckiem, wtedy nastąpiły te tragiczne wydarzenia, los nie szczędził mnie bo miałam tego nie przeżyć, gdyby było inaczej zmarłabym poprzez nieodpowiedzialność i lekkomyślność podejścia do sprawy niektórych osób mogłam stracić życie.Wszystko zaczęło się od wydarzenia, gdy, lekarz przepisał zastrzyki aby zostały podawane domięśniowo bez uprzedniego podania próby.Jednak strach pewnej pielęgniarki zaważył na tym, że nie zgodziła się podać tego antybiotyku bojąc się, że mogę być uczulonym dzieckiem.

     W przychodni pielęgniarki nie chciały wykonać tej próby, ponieważ lekarz nie zalecił jej wykonania przed rozpoczęciem podawania, po prośbach ze strony mamy - pielęgniarka z przychodni zrobiła próbe z łaską, okazało się, że ja jestem tym dzieckiem uczulonym jednym na kilka tysięcy, które nie przeżyłoby podawania tego leku nastąpiłby wstrząs i zmarłabym mając pół roczku.Tego udało się uniknąć, zmieniono lekarstwo i znów zalecenie podawania domięśniowego w zastrzykach.

     Tym razem dosięgło mnie i nie było odwrotu.Igła podczas podawania płynu uszkodziła nerw kulszowy w nodze - główny i obwodowy, najważniejszy, odpowiedzialny za wszelkie funkcje nogi.

     Nastąpiło zahamowanie czynności nogi po tym wypadku, wszystko stanęło.

     Konsekwencje były tragiczne, lekarze uznali, że nie można nic zrobić, powiedzieli, żeby rodzice się nie ośmieszali, że to co się stało jest nieodwracalne, wyrok skreślonego życia, braku możliwości chodzenia ... to dostałam mając pół roczku w wyniku czyjegoś błędu, kilkunastu sekund tragicznej pomyłki skreślono mi życie ... Rodzice usłyszeli straszną diagnoze, że ich dziecko nie będzie chodziło nigdy, to było trudne do przełknięcia dla tego kto kocha nad życie tym bardziej, że pierwsze dziecko rodziców zmarło w wyniku poronienia, zanim przyszło na świat, więc rodzice kochali mnie bardzo, byłam dzieckiem, z którym mama chodziła całą ciąże na podtrzymaniu aby mnie urodzić i nie powtórzyła się sytuacja, w której poprzednie dziecko nie przeżyło więc rodzice robili wszystko abym przyszła na świat, troszczyli się, kochali mnie.

     I nagle te wydarzenia, które są nakreślone wielkim bólem, nie pogodzeniem się z wyrokiem, który stanowił przekreślenie mojej przyszłości.Ludzie, którzy kochali tak bardzo siebie i mnie, pokazali wartość prawdziwej, trwałej i głębokiej miłości.Nie zostawili siebie wzajemnie ani mnie pod wpływem tych wydarzeń, które kreślił los, nie ugięli się pod ciężarem, nie rozeszli się, a trwali razem dzielnie w miłości, nie uchylili się od odpowiedzialności i obowiązku trudnej sytuacji w której postawiło ich życie.

     Mogli porzucić mnie, oddać do domu dziecka, zrezygnować z wychowywania i opieki nade mną, troski i cierpliwości, mogłam zostać niechciana w wyniku tego co miało miejsce.

     Moi rodzice byli młodymi ludźmi kiedy to się wydarzyło, nie mieli jeszcze takiej zaprawy w życiu, pokonywaniu trudności.Byli niedoświadczeni, dopiero poprzez to wszystko nauczyli się radzić z ogromnymi trudnościami które rysowała przyszłość, to co się wydarzyło było ogromnym sprawdzianem wytrwałości, wierności, siły, wiary, nadziei, przede wszystkim zaś miłości dwojga ludzi, uczucia, które żywili do siebie aby być razem i oprzeć się ciężarowi, bezradności, bólowi i łzom.Mało tego, że bardzo kochali i ich miłość wyrażała się we wszystkim co robili, poświęceniu, pracy, chęci, budowaniu solidnych fundamentów trwałości, aby widzieć światło, nadzieje i nigdy ... nigdy się nie poddać, to była ich próba, czy dają rade, czy będą silni miłością tym jak siebie kochali aby dać rade i trzymać się, nie upaść, nie zrezygnować i przestać wierzyć, to była walka aby szukać sensu i ratunku.To były wyrzeczenia, bieda, poświęcania czasu, aby udowodnić jak wiele potrafią ludzie, którzy są razem, kochają siebie, jak wiele mogą zmienić, odwrócić i naprawić mimo wyroku, który padł, mimo, że mówiono im, żeby się poddali, zrezygnowali, że to nie ma sensu, oni wierzyli, mieli nadzieje i szukali pomocy dla mnie.Bardzo mnie kochali, wszelkie pieniądze szły na moje leczenie na masaże, fizykoterapie, stymulacje, ćwiczenia, cuda abym mogła chodzić.

     Byłam w stanie, który był beznadziejny, wszelkie czynności w nodze zatrzymały się, kość nie rosła, mięśnie się nie rozwijały, nie było w ogóle czucia, poraziło stawy w biodrze, kolanie, stopie, nie ruszałam palcami, nie zginałam kolana, stawów, miałam nieprawidłowy rozwój w całej nodze, brak odruchów na jakiekolwiek bodźce warunkowe i bezwarunkowe, całkowite uszkodzenie nerwu, brak rozwoju, czynności i wyrok brak możliwości chodzenia, a miałam zaledwie pół roku.

     Miłość była wszędzie, w każdym geście, pomocy wspólnym trwaniu i przezwyciężaniu ciężkich chwil wielu lat.Ta miłość ich wspólna i miłość do dziecka zmieniła nieodwracalny wyrok, w realność chwil, szukali po całej Polsce pomocy, kogoś kto uratowałby mnie od wózka inwalidzkiego, szukali wszędzie w gazetach, w programach telewizyjnych, wtedy jeszcze 21 lat temu nie było mowy o interncie i masowym źródle informacji więc nie było takiego dostępu i możliwości ale mimo to poradzili sobie i znaleźli po wielu nieudanych próbach odszukali lekarza który operował na oddziale neurochirurgi w klinice we Wrocławiu, dostali się tam choć były ogromne kolejki aby tam znaleźć miejsce i łózko, wielokrotnie odsyłani do domu z powodu braku wolnych miejsc, choć termin przyjęcia był określony to jednak się oddalał ... a czas leciał i działał na niekorzyść bo funkcje nogi były zatrzymane i noga nie rozwijała się w ogóle, mimo wszelkich stymulacji, masazy i ćwiczeń nie było efektu, zadnej poprawy konieczne były operacje kliniczne w wielu szpitalach w Polsce, takie miałam całe dzieciństwo, młodość, że widziałam sale operacyjne, znałam ból i łzy ...Rodzice tak kochali mnie, że ciężką pracą nakładam poświęcenia zrobili wszystko co było możliwe aby odwrócić krzywde, którą mi wyrządzono, jestem po 7 operacjach a czeka mnie kolejne 5, mam 21 lat i kocham nad życie, wiem czym jest miłość w najgłębszych pokładach.

     Miłość zmieniła wyrok, bycie razem na przekór wszystkiemu w tak trudnych sytuacjach było sprawdzianem naszego uczucia, jak bardzo ono jest silne jak dużo może jeśli ktoś kogoś kocha jest w stanie poświęcić wszystko ...

     Niemożliwe stało się realne chodze a miało tego nie być, kocham, uśmiecham się mimo tego bólu, mam nadzieje i chęci, wiare, znam smak życia kiedy nie ma już sił, kiedy wszystkiego się odechciewa, a miłość jest tą siłą, która trzyma buduje i wzmacnia, która nie pozwala się poddać, kiedy ludzie się kochają i są razem, kiedy to jest taka głęboka prawdziwa miłość w imie której jest się skłonnym do największych poświęceń dla drugiej osoby, to wtedy taka właśnie miłość jest wszystkim, jest sensem życia aby mimo trudu, przeciwności odnajdywać siebie, trwać, być i walczyć dla dobra drugiej osoby.

     Miłość jest miarą aby być potrzebnym, bez miłości człowiek nie jest w stanie egzystować, spełniać swojego człowieczeństwa, bez tego uczucia wszystko się zatraca, ginie w nicości, to uczucie, które determinuje postawe jeśli się tak silnie to odczuwa, stawia na pierwszym miejscu, miłość odcina się od padołu, nędznych spraw, błota, którym rządzi się świat, spełnienie w niej jest bardzo ważne, daje szczęście osobie, która kocha.W miłości zamknięte jest trwanie na przekór wszystkiemu, dzielenie chwil aby być razem, mieć w kimś oparcie w chwilach dobrych i złych, żeby ktoś był i się liczył z drugą osobą, budowanie wciąż i wciąż od nowa, to fundament istnienia.Znam te życie z różnych stron, uczucia, emocje one mnie wypełniają w całej gamie.Miłość prawdziwa i tylko taka jest trudna, kształtuje człowieka, pozwala znaleźć spełnienie jeśli razem pokonuje się przeciwności, trzeba zostawić dume, pokonywać wszystko co jest trudne, co kosztuje, miłość żeby była miłością, hartuje.Miłość, żeby nią była zawiera w sobie próby, odnajdywanie się w ciężkich okolicznościach w wyniku, których przekonuje się czym jest to uczucie, jak determinuje i odkrywa się wielkość, co znaczy kochać ze wszystkich sił pragnąć z całego serca dobra osoby, którą się kocha.Miłość to uczucie, które odbiega od wszystkich złamanych emocji, jest jedyną nadzieją na stanie się człowiekiem, zachowanie w sobie serca, wrażliwości.

     Miłość to także radość i łzy, poczucie bezsilności, kochać znaczy martwić się o kogoś, starać się, troszczyć, kochać to dawać siebie drugiemu człowiekowi, ale także przyjmować, to akceptacja drugiej osoby mimo niedoskonałości, wad, niedociągnięć, mijanie ponad nieporozumieniami, gniewem, złości.Miłość to trwanie, przeczekanie, budowanie kawałek po kawałeczku twałego uczucia, staranie się, podejmowanie prób, miłość trzeba sprawdzać w trudnościach, kiedy przychodzą problemy czy przetrwa, jeśli tak jest znaczy, że jest wartościowa, miłość, żeby nią była wymaga poświęcenia, ogromu pracy nad sobą, wkładania wysiłku, walki z egoizmem, trzeba zapomnieć o sobie, to myślenie o drugim człowieku dla którego jest się w stanie poświęcić wszystko.Miłość dawana jest bezinteresownie, nie można jej kupić, za żadne pieniądze nie otrzyma się grama szczerej, wartościowej miłości, ciepła dla drugiej osoby, tym można zostać obdarowanym, tylko całkiem od serca.Kochać to przyjmować wady drugiego człowieka by go cierpliwością zmienić, uczyć się życia razem, spędzania czasu, radzenia z problemami, dzielenia chwil radości, a także bólu, miłość uczy trwania, wyrozumiałości, zrozumienia, jest głębokim uczuciem, pozbawionym płytkości, wymaga wszystkiego, dlatego to jest tak prawdziwe, miłość ta najgłębsza nie boi się trudnych dróg, przeciwności i problemów, przetrwa mimo wszystko i na przekór wszystkiemu, nic nie jest w stanie jej powstrzymać, silni miłością wygrywają.Miłość jest wtedy gdy dziękuje się drugiej osobie, za to, że jest, że żyje, oddycha, istnieje, że może być i nadawać sens, barwy.

     Poprzez dar miłości odzyskuje się siły aby wstać i mieć radość, uśmiech, aby mieć wiare, nadzieje i światło aby być dla drugiego człowieka, najpiękniejsze podziękować komuś za to, że żyje, za bijące serce, za to, że oddycha, ze moze dawać drugiej osobie siebie, gdybym tego nie znała jak wiele bym straciła, przyjaźń czy miłość to najpiękniejsze na to trzeba mieć czas ... aby dawać siebie drugiej osobie, aby wzbogacać kogoś.Jeśli coś jest miłością to jest czyste, nakreślone pozytywnym życzeniem dobra dla drugiego człowieka.Miłość jest chęcią budowania kawałek po kawałeczku ponad przyziemnością i materializmem, jest chęcią dzielenia słów, chwil, odczuć, jest zrozumieniem dwojga ludzi, jest szacunkiem i tolerancją, jest obroną wartości i godności, to potrzeba, tęsknota, miłość to też pomoc drugiej osobie, obecność , to trwanie na dobre i złe w lojalności, zaufaniu i wierze, to szczerość względem kogoś.

     Miłość to najpiękniejsze co istnieje, to dar serca, którym obdarza się drugą osobę. Silni miłością wygrywają niezależnie jak ciężko jest w życiu.Wygraliśmy siłą naszej miłości wierząc, ufając i mając nadzieje, wytrwaliśmy na przekór i zmieniliśmy niemożliwe w realne, dziewczynka skreślona na początku swojego życia, która miała nie chodzić chodzi, to historia pełna optymizmu, aby nigdy się poddawać, trwać, być razem i kochać mimo wszystko i na przekór wszystkiemu.Nie rezygnować, podołać, znaleźć siły w sobie, w ciemności widzieć światło, aby upadek był miarą powstania, chęć odejścia trwania, aby był uśmiech i radość mimo bólu, otwarte serce i dobro, które nigdy nie umiera.


Laki - Agata - 21 lat



[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej