Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej
Św. s. M. Faustyna Kowalska
"Dzienniczek" zawiera osobiste zapiski s. Faustyny, polskiej zakonnicy zmarłej w 1938 r., wizjonerki i mistyczki, której Jezus zlecił przekazanie światu orędzia o Bożym miłosierdziu.... » zobacz więcej
Śladami ufności Jezusa

     W orędziu, przekazanym za pośrednictwem s. Faustyny, Jezus zachęca nas do ufności w Jego nieskończone miłosierdzie. Czy jednak On sam wie, co to znaczy zaufać ? Czy poprzez swoje Wcielenie doświadczy) postawy ufności? Czy Jezus może być dla nas wzorem ufności wobec Boga ?

     Na pierwszy rzut oka wydaje się niemożliwe, aby Wcielony Bóg ufał. Lecz przecież Syn Boży, poprzez tajemnicę Wcielenia, stał się prawdziwym człowiekiem. Jego Boska Osoba przyjęła (bez pomieszania) ludzką naturę wraz z jej wszystkimi czynnościami. Otóż, skoro w ludzkiej naturze leży ufność (czego sami doświadczamy), to z jakiego powodu mielibyśmy zaprzeczyć temu, że Chrystus - "będąc do nas podobny we wszystkim, oprócz grzechu" - też potrafił ufać Bogu. Pomimo to, trudno wyobrazić sobie, aby Jego postawa ufności sprowadzała się do życiowego optymizmu, który wyraża się w powiedzeniu: "jakoś tam będzie...". Mówimy tak, ponieważ nie znamy przyszłości, wierząc jednak w nieokreśloną "życzliwość losu". Dane Ewangelii nie pozwalają nam dostrzec tego rodzaju ufności w Chrystusie. Na podstawie choćby tekstu z Łk 18,31-33, gdzie Jezus zapowiada swą Mękę, trudno przypuszczać, aby ignorował On swoją przyszłość. Nie sposób także sądzić, że świadomość czekającej Go śmierci na Krzyżu budziła w Nim optymistyczną wiarę w życzliwy los. Lecz właśnie dzięki temu, ufność Jezusa jest tym bliższa naszej. W rzeczywistości bowiem, także nasza postawa zaufania nie ma nic wspólnego z irracjonalnym liczeniem na ślepy los. Ufność odnosi się przede wszystkim do relacji osobowych. Otóż, ufność Jezusa dotyczy Jego relacji z Ojcem. Uważna lektura Ewangelii pokazuje nawet, że ufność stanowi zasadniczy rys tejże relacji.

     Ewangelista Marek notuje, że Jezus zwracał się do Ojca "Abba". Wyraz ten - który znaczący tyle samo, co "tato", a nawet "kochany tato" - niezawodnie świadczy o synowskiej ufności Jezusa. Możemy przypuszczać, że na modlitwie On stale w ten sposób zwracał się do Ojca. Ta okoliczność jednak, w której Ewangelista to słowo cytuje, jest zupełnie szczególna: Jezus modli się w Ogrójcu, doświadczając trwogi w obliczu nadchodzącego cierpienia i opuszczenia ze strony nawet najbliższych apostołów. W tym momencie, Jego zaufanie do kochającego Ojca - choć zawsze było doskonałe - osiąga niejako swój szczyt. Konanie Chrystusa w Getsemani to dramat także Jego ludzkiego serca, w którym ufność przezwyciężała lęk. Zauważmy, że to właśnie ufność wobec Ojca rodzi w Jezusie gotowość wypełnienia Ojcowskiej woli, nawet za cenę ofiary z żyda: "Abba, jeśli jest to możliwe, to oddal ode mnie ten Kielich; lecz niech stanie się nie tak jak Ja chcę, lecz jak Ty chcesz" (Mk 14, 36). Modlitwa ta objawia nam to, co jest najistotniejsze w ufności Chrystusa, czyli posłuszne przylgnięcie do woli Ojca, będącej wyrazem Jego miłości. Innymi słowy, Jezus nas zbawia, ufając Ojcu.

     Chociaż przykazanie miłości już istniało, to jednak Jezus ustanawia nowe: "Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umilowalem". W Tym, który "umiłował nas do końca", otworzyło się dla nas niewyczerpalne źródło miłości wzajemnej. Podobnie rzecz ma się z ufnością: Ten, który "umiłował do końca", zaufał także do końca Ojcu. Nowe Przykazanie możemy więc sparafrazować w następujący sposób: "zaufajcie tak, jak Ja zaufałem". W czym przejawiła się doskonałość tejże ufności? Czy nie właśnie w tym, że nie zachwiała się ona w godzinie ciemności? Po ludzku rzecz biorąc, nie do pogodzenia są te dwa okrzyki konającego Chrystusa: "Boże mój, Boże mój! Czemuś mnie opuścił ?!" oraz "Ojcze, w ręce Twoje powierzam ducha Mego." Jak można powierzyć się komuś, kogo nieobecność odczuwa się w sposób niewymownie bolesny ? A jednak Chrystus, z przepaści swego doświadczenia nieobecności Ojca, powierza się Jemu bez reszty. Dokonać mogła tego jedynie ufność, która nie była niczym więcej, jak niewyobrażalnie czystą ufnością. Na Krzyżu, Chrystus zidentyfikował się z najgłębszą rozpaczą i nieufnością ludzką, aby przezwyciężyć ją mocą swej doskonałej ufności do Ojca. Z tego powodu, tylko Jego ufność przynosi nam zbawcze lekarstwo, leczące wszelką nieufność w relacji z Bogiem.

     Gest Jezusa, jaki widzimy na Jego ikonie, wyraża zaproszenie do wniknięcia w tajemnicę Serca, z którego rozchodzą się dwa promienie, symbolizujące pełnię nowego życia. Skąd to życie wieczne wypływa? Czyż nie z doskonałego posłuszeństwa Chrystusa wobec Ojca, którego wolą jest właśnie nasze zbawienie? Posłuszeństwo Ojcu rodzi Życie! Dowodem tego jest Zmartwychwstanie Chrystusa. Lecz siłą posłuszeństwa jest ufność; wzywając nas do ufności, Jezus pragnie nam jej w obfitości udzielić. Wybranym przez Niego narzędziem wlewania ufności w serca jest obraz, jaki polecił namalować, oraz koronka do Miłosierdzia Bożego. Wierność w codziennej modlitwie stanowi wyraz otwarcia się na dar ufności i samego Jezusa. Natomiast ikona Jezusa Miłosiernego, przyjęta z wiarą, uczy wstępować w ślady jedynej w świeci ufności, która prowadzi do Zmartwychwstania i Życia.


ks. A. Trojanowski TChr


Publikacja za zgodą redakcji

nr 11-12/2000



Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej
Św. s. M. Faustyna Kowalska
"Dzienniczek" zawiera osobiste zapiski s. Faustyny, polskiej zakonnicy zmarłej w 1938 r., wizjonerki i mistyczki, której Jezus zlecił przekazanie światu orędzia o Bożym miłosierdziu.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Andre: 26.04.2011, 00:38
 Jezus do Św. Faustyny: Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną.(Dz 1728)
 mama: 25.01.2011, 14:30
 Jezu ufam Twojemu miłosierdziu, błagam niech tego miłosierdzia nie zabraknie dla naszego syna diakona Piotra.Amen
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej