Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Góral na Wołyniu

     Mieszkańcom byłego Związku Radzieckiego wmawiano, że Bóg nie istnieje, a religia jest tylko dla głupców. Odebrano im święta i obrzędy kościelne. Kościoły zniszczono. Księży wymordowano.

     Przez kilkadziesiąt lat próbowano zniszczyć wiarę. "Powinniśmy wydać najbardziej zdecydowany i bezlitosny bój duchowieństwu i zdławić jego opór z takim okrucieństwem, aby nie zapomniało ono o tym w ciągu kilku dziesięcioleci" -pisał w 1922 roku Lenin. Tereny obecnej zachodniej Ukrainy prześladowania omijały, dopóki leżała ona w granicach Polski. Po wojnie zniszczono większość kościołów, nieliczne ocalałe zamieniono na spichlerze lub muzea ateizmu. Księży i tysiące katolików wymordowano, tych, którzy przeżyli, stale szykanowano. Mimo to wiara przetrwała przekazywana z pokolenia na pokolenie. Kościoły zapełniają się wiernymi. Obecność Polaków nikogo nie dziwi, ale przychodzą także Rosjanie i Ukraińcy, dla których religia rzymskokatolicka jest nie tylko odkryciem Boga, ale także najlepszym pomostem do świata wartości i kultury odrzuconej przez komunizm.

     Szukając antidotum na "homo sovieticus", trzeba dostrzec rolę religii jako tej, która zmienia człowieka, budząc w nim to, co dobre. Reewangelizacja i działalność misyjna na terenie dawnego Związku Radzieckiego są trudnym wyzwaniem. Podjęło je wielu księży z Polski, którzy od lat uczestniczą w odbudowie kościoła nie tylko na terenach II RP. Wędrując po Wołyniu na Ukrainie przez kilka dni gościłem w Zdołbunowie u księdza Andrzeja Ścisłowicza. Zdołbunów zamieszkuje 40 tys. mieszkańców. W mieście są 2 cerkwie prawosławne, 10 domów modlitwy baptystów i zielonoświątkowców i jeden kościół rzymskokatolicki.

     - Jak to się stało, że Ksiądz, rodowity góral z Podczerwonego, pracuje na Wołyniu?

     Ks. Andrzej Ścisłowicz: - Na Ukrainie jestem już pięć lat. Przyjechałem zaraz po święceniach kapłańskich. Dostrzegłem ogromną potrzebę pracy właśnie tutaj i równocześnie czułem, że mam dosyć sił, by temu podołać. Dodam, że ogromnym ułatwieniem jest fakt, że w Zakopanem ukończyłem szkołę budowlaną, wiele nauczyłem się podczas mojego pobytu w Stanach Zjednoczonych. Z uwagi na to, że brakuje mi środków, by zatrudnić robotników, jestem nie tylko księdzem, ale także stolarzem, murarzem, tynkarzem...

     - Czy to nie za wiele jak na jedną osobę?

     - Na pewno życie tutaj nie jest łatwe. Trzeba mieć dużą odporność psychiczną i fizyczną. Wspomnę jedynie, że pierwszą noc na tej plebanii spędziłem w Boże Narodzenie cztery lata temu, w temperaturze... -30 stopni Celsjusza. Nie było wyjścia -spałem i mieszkałem w takich warunkach przez jakiś czas.

     - Zdołbunów nie jest jedyną miejscowością, w jakiej Ksiądz pracuje?

     - Odprawiam Msze św. także w Klewaniu i Mizoczu. Obsługuję blisko 20 wiosek w okolicy. Ogromnym utrudnieniem jest jakość tutejszych dróg. Do niektórych miejscowości można dojechać tylko w porze suchej. Gdy grunty rozmokną, nawet terenowy samochód nie poradzi sobie. W całej diecezji pracuje kilkunastu księży. Najbliżej, w Ostrogu jest ksiądz Witold Józef Kowalów, w Równem - ks. dziekan Wiesław Czajka. Jest także kilku księży z Podhala, ks. Tomasz Trzebunia, ks. Dariusz First i wspomniany już ksiądz z Ostroga. Ogromną pomocą są dwie siostry ze Zgromadzenia Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Siostry zajmują się katechezą, a ja pozostałymi pracami.

     - Co dla Księdza było tutaj największym zaskoczeniem?

     - Pozytywnie - otwartość ludzi. Spotkałem się tu z ogromną życzliwością i pomocą. Poznałem wielu bardzo uczciwych ludzi. Negatywnie - to, że krowa może się napić na środku asfaltowej drogi.

     - Czy pracuje Ksiądz z młodzieżą?

     - Oczywiście, ale ta praca jest trochę inna niż w Polsce. Młodzieży jest za mało, by mogła sama coś stworzyć. Wszystkiego trzeba ich uczyć. Przede wszystkim odpowiedzialności i tego, że nie należy kłamać. Pewnych wartości nie wynieśli z domu. Takie są pozostałości systemu, w którym się wychowali. Wspólna praca bardzo młodych jednoczy. W parafii działa chór "Lutnia", który jest bardzo pomocny w przygotowaniu liturgii. Na spotkania młodzieżowe przychodzą także Ukraińcy i Rosjanie spoza kościoła rzymskokatolickiego. Przychodzą, bo szukają odpowiedzi na wiele pytań i odnajdują je właśnie tutaj.

     - Ilu wiernych liczy parafia?>

     - Około 300 osób, z czego połowa uczestniczy w Mszach św. Młodych osób jest około 20.

     - Wprowadzenie języka ukraińskiego do liturgii postrzegane jest jako atak na polski Kościół. Jak rozstrzygnąć ten spór?

     - Wszystko powinno być oparte na wzajemnym zrozumieniu. Tutaj nawet śpiewy inne od tradycyjnych mogą budzić kontrowersje. Jednak ludzie starsi mimo początkowych sprzeciwów odkrywają wartość tego, co nowe. Wprowadzenie języka ukraińskiego tłumaczone jest potrzebą duszpasterską. Do kościoła rzymskokatolickiego coraz częściej przychodzą Rosjanie i Ukraińcy, którzy po polsku nic nie rozumieją. Owszem, jest to przyjmowane jako atak na polski kościół, ale niesłusznie. Jeśli ludzie nie zapomną swoich korzeni, to nic się nie stanie. Język liturgii musi być zrozumiały dla wszystkich. W wielu kościołach Mszę św. odprawia się i po polsku, i po ukraińsku. Niesprawiedliwe jest to, że na Ukrainie określa się nas, księży, mianem polonizatorów, a w Polsce przeciwnie.

     - Nie ciągnie Księdza do Polski?

     - Czasami tak, ale z drugiej strony tutaj jest tyle do zrobienia... Bardzo brakuje mi Tatr.

     - Dziękuję za rozmowę.


Rozmawiał Jan Walczewski


Moja piękna Afryka Moja piękna Afryka
Ks. Hieronim Siwek
Opowiadania, szkice, myśli i refleksje spisane w wolnych chwilach na misjach w Tanzanii, w Afryce Wschodniej.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Jacek Łobocki: 01.09.2015, 12:37
 Bardzo proszę o podanie kontaktu do księdza Ścisłowicza do parafii w Zdołbunowie lub innego z poważaniem Jacek Łobocki sto50@wp.pl
 wiatr: 15.10.2008, 05:16
 Kochany Księże Andrzeju ... Niech Dobry Bóg ...Błogosławi ...OBFICIE ... Każdy Twój Dzień ...Służby Panu ...; Niech Obdarzy Siłą ... Mocą Wiary ...Nadziei i Miłości ...Siostry ..., Które Cię ...wspierają ...; Niech Niepokalana ... WSPOMAGA ...Wszystkich ...Swoją Matczyną Czułością ...i bezpiecznie Prowadzi do ...Syn!! Niech BÓG ...>>> Ześle ...na TĄ ...Ziemię ...Ducha Swego ! Bardzo Serdecznie Pozdrawiam !!! Amen !
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej