Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Polacy, macie ukrytych aniołów w Zambii

     Dzieci z Zambii w Polsce Od wyjazdu dzieci z Zambii upłynęły już ponad 2 miesiące, a my wciąż żyjemy ich pobytem w Polsce. Z wieści, które płyną z Afryki wiemy natomiast, że dzieci żyją tym, co przeżyły w naszym kraju. Tak to właśnie jest. Głębokie przeżycia pozostają w sercach ludzkich na długo. Jeśli są pozytywne, dodają skrzydeł, jeśli nie, chce się je jak najszybciej wymazać z pamięci.

     Pobyt Esnart, Grace, Hildy, Esnart, Josepha i Freda oraz s. Ireen, s. Florence, s. Ryszardy i s. Marii w Polsce był darem nie tylko dla nich, ale także dla nas wszystkich. Każdy z nas został jakoś obdarowany - prostota, radość i wdzięczność zambijskich dzieci i sióstr wyzwalały w nas to, co najszlachetniejsze i najpiękniejsze. Doświadczaliśmy tego wszędzie. Nawet w ostatnim momencie na lotnisku. Jeszcze w domu podczas wielkiego pakowania okazało się, że hojność Polaków przerosła wszelkie oczekiwania. Bagaże naszych Gości były liczne i pękate. Nie dało się załatwić żadnego nadbagażu, choć specjalnie w tym celu pojechali na lotnisko ks. dyrektor Stanisław Rafałko i s. Ryszarda. Najwięcej bagażu nazbierał najmniejszy Joseph. Niczego nie mógł zostawić, bo wszystko dla niego było ważne i cenne. Upychał każdy drobiazg i pilnował, aby wszystko zostało zapakowane. Reszta była do rozstrzygnięcia już na lotnisku. Panie pracujące na stanowisku przyjęcia bagażu oniemiały na widok ilości walizek i torb, ale wpatrujące się w nie z prostotą oczy Josepha sprawiły, że wszystko poszło na taśmę. Czyż to nie specjalna łaska Boża?!

     24 czerwca - w comiesięczne wspomnienie Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych - dzieci szczęśliwie wylądowały na lotnisku w Lusace.

     DZIĘKUJEMY!

     Jeszcze raz dziękujemy wszystkim, których spotkaliśmy na pielgrzymim szlaku dzieci z Zambii w Polsce: księżom proboszczom za życzliwe przyjęcie w parafiach, siostrom salezjankom za przyjęcie w swoich wspólnotach, dyrekcji i dzieciom ze szkół, w których miały miejsce spotkania, naszym Darczyńcom, którzy przybyli na spotkanie do Ośrodka Misyjnego i do innych miejsc, i tym, którzy przybyć nie mogli, ale "byli" z nami poprzez Internet. Dziękujemy nowym Darczyńcom, którzy dzięki informacjom o pobycie dzieci w Polsce dołączyli do Misyjnej Rodziny Księdza Bosko, w sposób szczególny tym, którzy wsparli projekt rozbudowy City of Hope w Lusace, dzięki reklamie zamieszczonej w tygodniku Niedziela i Gość Niedzielny.

     Dziękujemy mediom, szczególnie tym, które objęły to wydarzenie swoim patronatem. Dzięki programom telewizyjnym, radiowym, artykułom prasowym i Internetowi kilka milionów ludzi dowiedziało się o pobycie dzieci w Polsce, o programie Adopcji na odległość oraz o tym, co siostry salezjanki robią w Zambii. A to już owocuje większą wrażliwością na potrzeby misji.

     W ostatnim dniu pobytu dzieci w Polsce zadaliśmy im kilka pytań. Posłuchajmy, co nam powiedziały.

     Co ci się najbardziej podobało w Polsce?

     W Polsce bardzo podobały mi się miasta, które zwiedziliśmy i ludzie, których spotkaliśmy. Byłam zachwycona duchem modlitwy, jakiego mają ludzie w Polsce, a także Waszą przyjaźnią i poświęceniem. Zaskoczeniem była dla mnie wielka gościnność, z jaką nas wszyscy witali. To sprawiało, że już od początku nie czułam strachu przed tym, co nieznane. Dlatego wracam do Zambii z odczuciem wielkiej miłości do Polaków. Polska jest bardzo pięknym i czystym krajem. (Hilda Zulu)

     Podoba mi się to, że Polska jest otwarta na zambijskie dzieci przez pomoc, której nam udziela. Podobały mi się spotkania w szkołach i kościołach, szczególnie z polskimi dziećmi. Ludzie w Polsce byli bardzo uprzejmi i gościnni. Cieszyłam się, że mogłam wykąpać się w morzu, była zimna woda, ale samo to, że mogłam popływać w morzu było dla mnie piękne. (Esnart Kafula)

     Polska jest krajem bardzo gościnnym, ludzie są przyjacielscy, bardzo dużo się modlą. Cała Polska, przez którą przejeżdżaliśmy jest piękna, góry, morze... Podczas naszego pobytu w Polsce naszym domem-centrum był dom salezjanów w Warszawie, gdzie było wspaniale. Bez wielkiego serca ludzi, których spotkałem w Polsce, nigdy bym nie odczuł, że Polacy mają dla nas tyle miłości, troski i pomocy. (Joseph Tembo)

     Polska jest piękna. Podobały mi się polskie dzieci, ludzie, których spotkałam, miejsca, które zwiedziłam, góry, morze, jedzenie, czereśnie, jabłka, wszystkie dary, jakie otrzymaliśmy. Wszystkich Was kocham. (Grace Zimba)

     Ludzie w Polsce, dzieci i młodzież są wspaniali, bo nigdy nie słyszałem negatywnych wypowiedzi o nas, Zambijczykach. Wszyscy przyjmowali nas z miłością i życzliwością. Wielkie drzewa rosnące w Polsce są całkiem inne niż nasze w Zambii, także domy i sklepy są zupełnie inne niż u nas. Czasem było mi zimno, w Zakopanem zobaczyłem śnieg, którego nigdy w życiu nie widziałem. Jedzenie było tak wspaniałe, że nawet na myśl nie przyszła mi nshima (podstawowe danie zambijskie z mąki kukurydzianej). Dziękuję. Niech Was Bóg błogosławi. (Fred Vingo)

     Dlaczego przyjechaliście do Polski?

     Aby wyrazić wdzięczność wszystkim ludziom, którzy nam pomagają w Zambii. Bez tej pomocy bylibyśmy niczym, całkowicie niczym. Nie można się uczyć, jeśli jest się głodnym. Nie można chodzić do szkoły, jak się nie ma zeszytów i nie zapłaci się czesnego. Trudno pić czystą wodę, jeśli studnia nie jest zabezpieczona. Trudno jest się ubrać, gdy nie ma pomocy... Chcieliśmy wyrazić naszą wdzięczność ludziom, którzy nam pomagają i wierzą w nas; wierzą, że w przyszłości to my będziemy liderami w naszym kraju. Wiele dzieci chciało tu przyjechać i podziękować, ale to było i jesteśmy bardzo szczęśliwi. I chcemy powiedzieć, że Polacy przez pomoc nam odnowili naszą godność i dali nam możliwość, byśmy sami tę godność ciągle w sobie odnawiali. Hilda Zulu Jesteśmy tutaj, by powiedzieć dziękuję naszym opiekunom adopcyjnym, przyjaciołom i wszystkim ludziom za ich pomoc i troskę pełną miłości, którą odczuwamy. Jesteście bardzo życzliwi i ofiarni myśląc o nas. Te słowa wychodzą prosto z mego serca. I pomimo odczucia zimna w Polsce moja wdzięczność dla Was wszystkich jest bardzo gorąca. (Esnart Kafula)

     Jakie przesłanie chcesz zostawić dzieciom, młodzieży i dorosłym w Polsce?

     Najpierw chcę Wam powiedzieć dziękuję za to, że jesteście właśnie tacy. Nie zmieniajcie Waszych serc, które są takie dobre i kontynuujcie to, co robicie w taki właśnie wspaniały sposób. Osoba, która pomaga innym, która ją wybawia z różnych trudności, nie zawsze jest nam osobiście znana. Ona jest jakby naszym Aniołem. Wy jesteście naszymi Aniołami, niektórych poznaliśmy tutaj osobiście, a innych nie. Ale i w Zambii są też tacy ukryci Aniołowie, Wasi Aniołowie. Wy ich nie znacie, ale oni Wam naprawdę pomagają przez swoją modlitwę i dobre myślenie o Was. To dzieci, młodzież i dorośli, którym Wy pomagacie. Oni tam są Waszym Aniołem. (Esnart Banda)

     Chciałbym zachęcić ludzi w Polsce do kontynuowania pracy charytatywnej, w którą już jesteście włączeni i przez którą pomagacie innym. Daliście nam tak wiele i to bezinteresownie. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś przyjadę do Polski, bo macie serca bardzo otwarte na wszystkich. Serdecznie wszystkim dziękuję! (Fred Vingo)

     Z całego serca dziękuję Wam za wszystko, za miłość, troskę i życzliwość. Wy naprawdę czynicie nasze życie pięknym. Niech Wam Pan Bóg błogosławi zawsze. Z serca dziękujemy i tak wyrażamy naszą miłość. Obiecujemy też ciągłą modlitwę za Was. Jeszcze raz serdeczne podziękowanie za Waszą wspaniałą pracę na rzecz wszystkich naszych misji w Zambii. (S. Ireen Kapisha CMW)

     Z wielką radością w sercu wyrażam moją wdzięczność za wspólnie podjętą inicjatywę "szaleństwa" pobytu sióstr i dzieci z Zambii w Polsce. Wiele nowego życia weszło w nas pośród spotkanych wszędzie ludzi. Dziękujemy za poświęcenie, otwartość i codzienne wyrzeczenia naszych organizatorów i wszystkich pracowników Ośrodka Misyjnego w Warszawie. Niech każdemu z osobna Pan Bóg wynagrodzi swymi łaskami. (S. Ryszarda Piejko CMW)


s. Grażyna Sikora CMW


Tekst pochodzi z Pisma
Przyjaciół i Sympatyków Misji

wrzesień-październik 2008


Moja piękna Afryka Moja piękna Afryka
Ks. Hieronim Siwek
Opowiadania, szkice, myśli i refleksje spisane w wolnych chwilach na misjach w Tanzanii, w Afryce Wschodniej.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 N.B: 20.09.2010, 12:36
 Witam, jestem niezmiernie szczesliwa ze odwiedzili nas Dzieciaki z Zambi i cieszę sie ze moglismy im tyle dać oraz pokazac nasza Polskę. ;)
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej