Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Pomoc Gruzji

     Dnia 8 sierpnia 2008 r. rozpoczęły się działania wojenne w Gruzji. Rosyjskie wojsko bombardowało gruzińskie wioski w pobliżu granicy Osetii Południowej, do kraju wkroczyły rosyjskie czołgi. Wszystko pod pozorem próby stabilizacji sytuacji w Osetii Południowej i Abchazji, separatystycznych republikach Gruzji, nieuznających władzy Tbilisi.

     Głównymi ofiarami tego bezsensownego konfliktu jest ludność cywilna. Dziesiątki tysięcy Gruzinów musiało opuścić swoje domy, uciekając tak, jak stali z terenów objętych działaniami wojennymi. Większość to mieszkańcy Gori i okolic. W jednej chwili stali się uchodźcami. Potrzebują wszystkiego - dachu nad głową, żywności, wody, odzieży, środków do życia.

     Wprawdzie podpisano porozumienie pokojowe, ale informacje dochodzące z Gruzji wciąż niepokoją.

     Polacy przebywający w Gruzji mogli wrócić do Polski.

     Ostatnim rządowym samolotem z Erewania do Warszawy przyleciała s. Elżbieta Szulik, polska salezjanka, która dwa lata pracowała w Tbilisi. Miała stamtąd lecieć do Rzymu na studia, musiała zmienić trasę. Oto, co nam powiedziała:

     Wszyscy przeżywamy sytuację polityczną w Gruzji. Słyszymy sprzeczne informacje o wojnie na Kaukazie.

     Dla większości obecna sytuacja jest wielkim zaskoczeniem. Nikt z prostych ludzi nie myślał, że dojdzie aż do wojny z Rosją. W Tbilisi było spokojnie, choć w ostatnią noc obudził mnie wybuch bomby, zrzuconej na bazę wojskową. Psy zaczęły wyć, widziałam przerażenie naszych sąsiadów. Wcześniej rozpoczęła się ewakuacja ludności z Gori, głównie do Tbilisi. Smutne jest to, że niewinni i biedni ludzie cierpią, tracąc wszystko, co przez długie lata z takim trudem wypracowali.

     Jak wygląda w Gruzji praca z dziećmi i młodzieżą i jakie są tam perspektywy salezjańskiej obecności.

     Mamy tu dwie placówki: jedną w Tbilisi, drugą w Tursc`chu, w wiosce w górach, 250 km od Tbilisi. Jesteśmy tu bardzo potrzebne, będąc jedyną szansą rozwoju dla dzieci i młodzieży. Ludzie w Gruzji są biedni pod każdym względem, nie tylko materialnym. Młodzi chcieliby stanąć na własnych nogach, ale kilkadziesiąt lat dominacji radzieckiej wycisnęło mocne piętno. I choć od upadku Związku Radzieckiego upłynęło już kilkanaście lat Gruzja wciąż z trudem się dźwiga. Wielu ludzi zdaje sobie sprawę z własnej biedy, ale nie widzi nadziei na jakąś poprawę. Jesteśmy tu potrzebne, by ludzie uwierzyli w możliwość zmiany na lepsze i chcieli ją podjąć. Dla starszych czas tam jakby się zatrzymał, ale młodzi to potencjał.

     Ludzie pytają nas o możliwość materialnego wsparcia ofiar wojny, choć słychać głosy, że do najbardziej potrzebujących pomoc ta nie zawsze dociera. Jak Siostra widzi możliwość dotarcia do tych, którzy są w największej potrzebie? Wiele rodzin uchodźców znalazło schronienie u swych bliskich czy znajomych w Tbilisi. Możemy do nich dotrzeć, bo znamy ludzi na miejscu. Ci, którzy przyjęli bliskich są biedni, a teraz muszą zadbać nie tylko o swoje rodziny, ale i o innych. Wiele rodzin z dziećmi umieszczono w szkołach w stolicy i nasze siostry z animatorami będą tam służyć pomocą. Myślę, że za pośrednictwem sióstr pomoc dotrze do konkretnych poszkodowanych. Już wkrótce dzieci i młodzież powinni rozpocząć naukę. Czy tak będzie?... Większość z nich nie ma nic: książek, teczek, przyborów szkolnych... Potrzeby są ogromne. Dlatego w imieniu sióstr, które zostały w Gruzji i tamtejszych ludzi serdecznie dziękuję za nawet najdrobniejsze wsparcie.

     Odpowiedzialną za projekt pomocy ofiarom wojny w Gruzji jest s. Teresa Solniczek.

     Ofiary na ten cel prosimy wpłacać na konto Ośrodka z dopiskiem: PROJEKT nr 169 - Pomoc Gruzji

     Salezjański Ośrodek Misyjny
     ul. Korowodu 20
     02-829 Warszawa
     tel. (022) 644-86-78;
     e-mail: misje@salezjanie.pl

     Konto złotówkowe:
     PKO BP O/XVI Warszawa
     50 1020 1169 0000 8702 0009 6032




Red.


Tekst pochodzi z Pisma
Przyjaciół i Sympatyków Misji

wrzesień-październik 2008



Moja piękna Afryka Moja piękna Afryka
Ks. Hieronim Siwek
Opowiadania, szkice, myśli i refleksje spisane w wolnych chwilach na misjach w Tanzanii, w Afryce Wschodniej.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej