Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Faza znaczy Tata

     Ks. Ryszard Józwiak o swoich podopiecznych z misji Calm w Namugongo w Ugandzie

     Jestem 21 lat na misjach, większość tego czasu spędziłem w Afryce Wschodniej, w Ugandzie. Od 2 lat pracuję w domu dla chłopców ulicy, sierot zarażonych wirusem HIV w Namugongo. Na misji na stałe mieszka 130 chłopców w wieku 6-18 lat. Oprócz tego opiekujemy się dużą grupą starszych chłopców, którzy skończyli podstawówkę i przebywają na dwóch innych misjach, ucząc się w szkołach zawodowych i liceach. Przyjeżdżają do Calm w czasie wakacji.

     Chodząc ulicami Kampali spotkać można wiele dzieci, z których większość chciałaby mieszkać w takim domu jak nasz. Dzieci ulicy, dzieci, które uciekły z domu, przeszły różne tragiczne koleje życia – teraz potrzebują miłości i zrozumienia. Jest co robić, może nie tyle w sensie pracy fizycznej, co bycia z tymi dzieciakami, rozmowy z nimi, opieki, poświęcenia im czasu. Kiedy człowiek wdroży się w tę pracę i pozna każdego z nich, nie traktuje tej odpowiedzialności jako obowiązku. Przebywanie wśród tych chłopców staje się radością.

     Dzieci trafiają do Calm w różny sposób. Są zabierane wprost z ulicy, przywożone przez siostry zakonne, księży, czasem przyprowadzane przez babcie i dziadków, którzy opiekują się nimi, bo rodzice zmarli na AIDS, czy wskutek innych wypadków losowych. Zawsze błagają o ratunek, gdyż nie mają żadnych środków finansowych na utrzymanie wnuków. Warunkiem pozostania w placówce jest zgoda dziecka na edukację. Przywozimy takiego chłopca do domu i dajemy mu około 2 tygodni na zapoznanie się z regułami, które u nas obowiązują. Chłopiec oswaja się z nowym miejscem i obowiązkami. Jeżeli wytrwa w domu przez 2 tygodnie, zawozimy go do szkoły, gdzie zdaje egzamin wstępny. W zależności od wyników, nauczyciele kwalifikują go do odpowiedniej klasy.

     Każdy dzień naszych podopiecznych jest wypełniony różnymi zajęciami. O 5.00 rano pobudka, nauka i przygotowanie do lekcji, o 6.15 śniadanie, 7.00 wyjście do szkoły, oddalonej od misji o 3 km. Po powrocie ze szkoły chłopcy otrzymują obiad. Potem jest czas na odpoczynek, gry i zabawy sportowe, próby orkiestry dętej, jazzowej, akrobatów. O 18.30 mycie, modlitwy wieczorne, słówko na dobranoc i nauka. O 21.00 kolacja i odpoczynek.

     W soboty, niedziele i w wakacje jest trochę inaczej. Dzieciaki dłużej śpią, pracują w ogrodzie, mają więcej indywidualnych zajęć. Oczywiście nauka tez musi być - godzine, dwie dziennie, żeby chłopcy nie zapomnieli o książkach.


Ks. Ryszard Józwiak


Tekst pochodzi z Pisma
Przyjaciół i Sympatyków Misji

styczeń-luty 2009



Moja piękna Afryka Moja piękna Afryka
Ks. Hieronim Siwek
Opowiadania, szkice, myśli i refleksje spisane w wolnych chwilach na misjach w Tanzanii, w Afryce Wschodniej.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej