Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki


Nowenna Pompejańska
"Nowenna nie do odparcia"
Słowa Matki Bożej

Najświętsza Panna Pompejańska kilka razy pouczała swoich czcicieli,
co mają uczynić, aby odebrać łaski, na których im zależało.

Znany jest fakt ukazania się Matki Bożej nieuleczalnie chorej
Fortunatynie Agrelli z Neapolu (lat 21), do której powiedziała:

"Za każdym razem gdy chcesz uzyskać ode mnie jakaś
łaskę, odpraw na mają cześć trzy nowenny błagalne,
odmawiając 15 tajemnic mojego różańca, a potem odpraw
trzy nowenny dziękczynne".


Po odprawieniu nowenny, Fortunatyna Agrelli została cudownie uzdrowiona.
Był to początek nabożeństwa, które polegało na odmawianiu przez 54 dni całego różańca,
zwanego "Nowenną nie do odparcia".

Modląc się nowenną upraszamy łaski potrzebne dla rozwiązania spraw trudnych i beznadziejnych.





Komentarze nie dotyczą Nowenny Pompejańskiej nie będą zamieszczane

Wasze komentarze:
 Beata: 06.02.2016, 00:24
 Mateńko Pompejanska wysluchaj mojego bolesnego błagania które zanosze Ci przez Nowenne Pompejanska ocal Daniela od zguby, uratuj go bo ginie! Napełn jego myśli, owietl mu drogę podaj swoją święta dłoń i wyprowadz z mroku.Amen.
 Natalia: 05.02.2016, 12:38
 Kiedy postanowiłam odmawiać Nowennę Pompejańską miałam konkretną intencję, która dotyczyła mnie, a raczej mojego problemu. W rezultacie jednak intencję zmieniłam, postanowiłam modlić się o zdrowie dla mojej rodziny. Uznałam, ze ja mogę poczekać, a moja rodzina nie. Rodzice chorują, brat miał nieciekawe wyniki. Cała rodzina była zmartwiona.
Na poczatku odmawiania było ciężko. Różne myśli nie dawały mi spokoju, brak czasu i chęci, koszmary nocne. Nie poddałam się i wytrwałam do końca. Uwierzyłam, że Matka Boża mnie wysłucha i mi pomoże.
Po około tygodniu modlitwy zaczęłam odczuwać wewnętrzny spokój. Często rozmyslałam co zrobić, aby moje życie było leszcze. Stwierdziłam, że musze dać jak najwięcej od siebie, nie tylko modlitwę, że musze dobrze żyć dla Boga, dla siebie, dla innych. W połowie odmawiania Nowenny Pompejańskiej mama zaczeła czuć się dużo lepiej i nadal jest dobrze, brat natomiast ma coraz leszcze wyniki, jest znacząca poprawa.
Pod koniec odmawiania Nowenny nieoczekiwanie otrzymałam pomoc, która rozwiązała mój problem. To utwierdziło mnie tylko w przekonaniu, że Matka Boża jest przy nas, słyszy nas i chce abyśmy jej zaufali, bo Ona najlepiej wie czego nam potrzeba. Jestem wdzięczna Matce Bożej za otrzymane łaski.
Jeśli o mnie chodzi, to dla mnie nie ma powrotu z tej ścieżki, nie wyobrażam już sobie życia bez odmawiania różańca :)
Na koniec chę podziękowac Wam wszystkim za świadectwa, które opisaliście, to w dużej mierze dzięki nim zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską.
Pozdrawiam Wszystkich :)
 anna: 27.01.2016, 11:29
 Nowennę odmówiłam w 2013r. - za męża chorego na raka. Dzisiaj rokowania są pomyślne, wyniki w normie. Jestem przekonana, ze Matka Boska mnie wysłuchała. W tym tygodniu kończę dugą Nowennę - również za zdrowie męża. Ale tym razem była to droga przez mękę - pierwsza część Nowenny przypadła na Święta. To najsmutniejsze Święta w moim życiu, brak zrozumienia, smutek. I brak życzliwości, za tego, za którego się modlę. Wiedziałam, ze tak może być. Ale najważniejsze - okazało się, że również dostałam to, o co prosiłam. Operacja serca na razie nie jest konieczna. Nie wiem jak mam wyrazić wdzięczność Matce Boskiej - ale na moim przykładzie jest prawdą, że przy odmawianiu tej Nowenny dzieją się rzeczy dziwne, chyba nawet mistyczne. Bywa to modlitwa "bolesna" dla odmawiającego.
 Tomasz: 25.01.2016, 10:54
 Szczęść Boże! Chętnie podzielę się swoim świadectwem na temat odmawiania Nowenny Pompejańskiej.Dzięki wstawiennictwu Maryi Królowej Różańca Świętego z Pompei we wtorek 19 stycznia pomyślnie zdałem egzamin praktyczny państwowy na prawo jazdy za ósmym podejściem.Zacznę jednak od początku.26 października po trzech oblanych egzamin rozpocząłem odmawiać Nowennę Pompejańską o łaskę zdania egzaminu praktycznego państwowego na prawo jazdy.18 dnia nowenny to był 12 listopada miałem czwarte podejście do egzaminu , ale niestety nie ustąpiłem pierwszeństwa przy zawracaniu na przełączce i wynik negatywny.24 dnia nowenny 18 listopada kolejny piąty raz oblałem przez nie zachowanie szczególnej ostrożności przy zmianie pasa ruchu . 22 listopada rozpocząłem część dziękczynną. W 17 dniu części dziękczynnej to był 8 grudnia , a było to Święto Niepokalanego Poczęcia Maryi w godzinie łaski o 12.30 zdawałem egzamin po raz szósty.

Po cichu wierzyłem , że to będzie ten dzień , w którym Matka Boża mnie wysłucha , ponieważ obiecała swoim czcicielom , że ześle w tej godzinie łaski , o które się będziemy prosić.Niestety i tym razem się nie udało , dla tego , że przy manewrze zawracania nie włączyłem kierunkowskazu.12 grudnia przyszedł ostatni dzień cześci dziękczynnej , a zarazem Nowenny Pompejańskiej.Nie załamałem się po szesćiu oblanych egzaminach na prawo jazdy i nie zwątpiłem i głęboko wierzyłem , że Matka Boża Pompejańska mnie wysłucha.29 grudnia zdawałem po raz siódmy i znowu wynik negatywny , tym razem nie spuściłem do końca dźwigni hamulca ręcznego i świeciła się czerwona kontrolka.I w końcu nadszedł ten upragniony dzień 19 stycznia .To było już moje ósme podejście i w końcu przyszedł długo oczekiwany pokój , którego mi brakowało na poprzednich egzaminach.Poprzednie egzaminy oblewałem przez brak koncentracji i paraliżujący stres.Postanowiłem dokupić przed samym egzaminem 1,5 godziny jazdy .O 11 rozpocząłem 1,5 godzinną jazdę , po której instruktor pochwalił mnie za jazdę. Obiecał , że będzie trzymał kciuki i wierzy we mnie oraz , że jeśli nie będę popełniał takich błędów na egzaminie to napewno zdam ten egzamin.O godzinie 13.30 miałem zaplanowany egzamin , ale rozpocząłem go o 13.40 i wszedłem jako ostatni na egzamin , ponieważ po mnie nikt już nie zdawał.Trafiłem na bardzo miłego , dobrego , życzliwego , przychylnego i pomocnego egzaminatora.Przed rozpoczęciem jazdy uczyniłem znak krzyża.Po bezbłędnym zaliczeniu placu manewrowego wyjechaliśmy w ruch drogowy.Tam zdarzały się drobne błędy podczas wykonywania manewrów , na które egzaminator z uśmiechem przymknął oko.Po prawie 30 minutach jazdy w ruchu drogowym o godz 14.15 wróciliśmy do ośrodka egzaminacyjnego , gdzie zakończyłem egzamin i usłyszałem upragniony wynik pozytywny!. Na koniec egzaminator zapytał się mnie: Czy jestem rzeczywiście tak dobry i święty?Ja odparłem mu : Tak oczywiście. Pomyślał sobie dlatego tak , ze widział jak przed rozpoczęciem jazdy przeżegnałem się. Od samego początku trwania egzaminu czułem obecność, pomoc i opiekę Ducha Świętego , Maryi , Świętego Józefa z Kupertynu , Świętego Krzysztofa , Świętej Rity z Cascii , Świętego Judy Tadeusza , Świętego Antoniego z Padwy , Świętego Expedyta , Anioła Stróża , Wszystkich Patronów , Archaniołów i Świętych , którym zawierzyłem cały przebieg i wynik egzaminu.Wierzę , że to oni czuwali nade mną , moim egzaminatorem i kierowali ruchem drogowym tak , abym nie popełnił poważnych błędów.Chwała Maryi oraz Wszystkim Świętym!Chwała Panu!Bez Niego nic nie może się udać! Teraz czekam z niecierpliwością na odbiór upragnionego dokumentu prawa jazdy , dzięki któremu będę się mógł poruszać po drogach.Jezu , Maryjo ,Aniele Stróżu , Święci Patronowie , Archaniołowie i Święty Krzysztofie Patronie Kierowców zawierzam całego siebie jako młodego kierowcę i proszę otaczajcie mnie zawszę swoją opieką na wszystkich drogach.
Kochani zachęcam Was do odmawiania Nowenny Pompejańskiej , a zobaczycie cuda w swoim życiu tak jak ja.Warto czasem cierpliwie poczekać niż się poddać i załamać.
Wszystkiego Dobrego!
 ania: 25.01.2016, 01:19
 Witam, chciałam podzielić się z Wami, jak Mama Boża wspiera dzięki odmawianiu Nowenny Pompejańskiej. Od początku miałam wątpliwości czy podołam temu zadaniu, ale była to ostatnia deska ratunku dla mojego Taty.Tatuś choruje na raka, w zasadzie od momentu zdiagnozowania choroby wszystko szło pod górę. To strasznie przykre jak bliski człowiek, dotychczas okaz zdrowia, nagle zaczyna znikać w oczach. Już po operacji było mnóstwo powikłań. Po długim czasie udało się w końcu poprawić stan zdrowia na tyle, że lekarze zdecydowali rozpocząć radiochemioterapię. Tata źle znosił leczenie. I nagle jego stan znowu zaczął się pogarszać. Został przeniesiony do innego szpitala, gdzie przeszedł kolejne 2 operacje. Wtedy zaczęłam odmawianie Nowenny Pompejańskiej. Nie było łatwo, tym bardziej że już na samym początku Szatan kusił i wiele złego się wydarzyło. Ale czytając wcześniej świadectwa, musiałam się z tym liczyć, mój przypadek nie był odosobniony. Przy wypisie że szpitala usłyszelismy, że są przerzuty na wątrobę. Do tego mąż oświadczył że mnie nie kocha, że odchodzi do kochanki. To było jak grom z jasnego nieba. Nigdy bym się nie spodziewała tego. Ale Nie zaprzestałam modlitwy. Od kilku dni odmawiam część dziękczynna. I Mama wspiera mnie bardzo, uspokaja. Tata nabiera sił. A po kolejnych badaniach lekarze zaczynają twierdzić że nie ma przerzutów. Wierzę, że to za sprawą Maryi i że się to potwierdzi. Jak skończę Nowennę, zacznę kolejną, tym razem w intencji mojego męża, żeby wrócił do mnie i dziecka bo go kochamy i potrzebujemy. A może nic na siłę, w każdym razie będę zawierzać tę sprawę Matce Bożej. Ona będzie wiedziała co dla nas najlepsze.
 kama24j: 24.01.2016, 23:17
 Też Odmowilam nowennę, gdyż miałam złamane serce. Było ciężko miałam chwilę zwątpienia :-( pewnego razu matka Boża mi się przysnila i nabrałam wiary aby kontynuować. Małymi krokami wychodziłam na prosto i nadal to robię. Czułam ze jest przy mnie i czuwa. Miłosierdzie Matki Bożej jest ogromne.. zamierzam następną zacząć. Polecam A szczególności zagubionym
 kama24j: 24.01.2016, 22:57
 Też Odmowilam nowennę, gdyż miałam złamane serce. Było ciężko miałam chwilę zwątpienia :-( pewnego razu matka Boża mi się przysnila i nabrałam wiary aby kontynuować. Małymi krokami wychodziłam na prosto i nadal to robię. Czułam ze jest przy mnie i czuwa. Miłosierdzie Matki Bożej jest ogromne.. zamierzam następną zacząć. Polecam A szczególności zagubionym
 kama24: 24.01.2016, 22:52
 Też Odmowilam nowennę, gdyż miałam złamane serce. Było ciężko miałam chwilę zwątpienia :-( pewnego razu matka Boża mi się przysnila i nabrałam wiary aby kontynuować. Małymi krokami wychodziłam na prosto i nadal to robię. Czułam ze jest przy mnie i czuwa. Miłosierdzie Matki Bożej jest ogromne.. zamierzam następną zacząć. Polecam A szczególności zagubionym
 angelika: 20.01.2016, 09:06
 Matko Boża Pompejańska proszę Cię o wstawiennictwo i modlitwę w intencji siostry i szwagra, proszę o ciążę dla niej, o stan błogosławiony aby w jej łonie poczęło się życie i żeby zostali rodzicami.módl się za nimi Matko Boża amen
 A.: 19.01.2016, 00:15
 Mama zmówiła w mojej intencji Nowennę. Dziś mam pracę, jestem radosna, moje życie odmieniło się o 180 stopni! Tak naprawdę ja "nic" nie musiałam robić, bo wszystko stało się nagle i Pan Bóg tak zaplanował okoliczności, że nawet nie wiem kiedy przyszły te łaski. Polecam z całego serca!
 siostra: 18.01.2016, 10:29
 Matko Boża, pozwól cieszyć się zdrowiem i obecnością bliskich mojej kochanej siostrze cierpiącej z powodu choroby nowotworowej. Pokornie o to proszę, wypraszaj łaski dla niej u Boga, zanieś do Niego moje modlitwy...
 matka: 14.01.2016, 18:26
 Matko Boza Pompejanska prosze Cie chron moje dzieci od wszelkiego zla i pomoz im wyjsc z nalogow. Prosze Cie Matko o wstawiennictwo za moje dzieci. Pragne aby odnalezli droge szczescia i milosc blizniego
 Teresa 14.01.2016: 14.01.2016, 18:19
 Królowo Różanca Swiętego, proszę o znalezienie dobrej pracy.
 matka: 14.01.2016, 18:11
 Matko Boza Pompejanska prosze Cie chron moje dzieci od wszelkiego zla i pomoz im wyjsc z nalogow. Prosze Cie Matko o wstawiennictwo za moje dzieci. Pragne aby odnalezli droge szczescia i milosc blizniego
 Teresa 14.01.2016: 14.01.2016, 17:46
 Królowo Różanca Swiętego, proszę cię o znalezienie dobrej pracy.
 Anetta: 07.01.2016, 01:25
 Mateńko przepraszam za zwątpienia, chcę Ci powiedzieć że bardzo Cię kocham i wierzę,ze moje intencje będą wysłuchane
 wdzięczna żona: 06.01.2016, 13:47
 Dziękuję Matce Bożej Pompejańskiej za łaskę zdrowia mojego męża.Bogu niech będą dzięki!
 Grażyna: 05.01.2016, 23:26
 Matka Boża Pompejańska wysłuchała mojej prośby, dziękuję Jej za to z całego serca. Różaniec to wyjątkowa modlitwa, czułam łaski i siłę od Maryji. Czułam się dla Niej ważna, jakby słuchała, co mówiłam.
Dziękuję.
 A.: 03.01.2016, 23:21
 Mateńko Ukochana! Ty wiesz jak bardzo Ci jestem wdzięczna za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzasz nieustannie! Proszę Cię Kochana Mamuniu, prowadź mnie dalej, nieustannie kieruj. Sama nic nie mogę, ale z Tobą i Twoim Synem Najmilszym jestem w stanie przenosić góry:) KOCHAM CIĘ MAMUSIU MARYJO!!!
 anna: 02.01.2016, 21:59
  W 2013 roku odmówiłam Nowennę w intencji wyleczenia męża z raka - dzisiaj rokowania są pomyślne. Po drodze połamał miednicę i na jesieni 2014 roku przeszedł trzecią operację na zastawce serca. Modliłam się do Matki Różańcowej, ale nie dałam rady odmówić Nowenny. Dzisiaj zaczynam część dziękczynną - modlę się o cud cofnięcia tętniaka z serca męża i oszczędzenia mu operacji. Przez tych 27 dni otrzymałam wiele łask - zrozumienia, miłości, łask dla duszy. Ale mnie nie było łatwo - bolało wiele razy, były smutne święta, smutny, ciężki rok. Tak jakby Matka Boska doświadczała mnie, tak myślałam. Zawierzyłam męża Matce Boskiej - to jedyne co mogłam zrobić. Jeżeli ktoś mógłby odmówić jakąś modlitwę do Matki Boskiej za zdrowie męża - modlę się Nowenną Do MB Nieustającej Pomocy za tych, którzy przez te lata modlą się za nas. Z Panem Bogiem - wiele błogosławieństw dla wszystkich na Nowy Rok.
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] (15) [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej