Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki


Nowenna Pompejańska
"Nowenna nie do odparcia"
Słowa Matki Bożej

Najświętsza Panna Pompejańska kilka razy pouczała swoich czcicieli,
co mają uczynić, aby odebrać łaski, na których im zależało.

Znany jest fakt ukazania się Matki Bożej nieuleczalnie chorej
Fortunatynie Agrelli z Neapolu (lat 21), do której powiedziała:

"Za każdym razem gdy chcesz uzyskać ode mnie jakaś
łaskę, odpraw na mają cześć trzy nowenny błagalne,
odmawiając 15 tajemnic mojego różańca, a potem odpraw
trzy nowenny dziękczynne".


Po odprawieniu nowenny, Fortunatyna Agrelli została cudownie uzdrowiona.
Był to początek nabożeństwa, które polegało na odmawianiu przez 54 dni całego różańca,
zwanego "Nowenną nie do odparcia".

Modląc się nowenną upraszamy łaski potrzebne dla rozwiązania spraw trudnych i beznadziejnych.





Komentarze nie dotyczą Nowenny Pompejańskiej nie będą zamieszczane

Wasze komentarze:
 we: 23.06.2015, 17:21
 Matka Boża Pompejaśnka nikogo nie pozostawia bez pomocy,sama się o tym przekonałam,dokonał się wielki cud w moim życiu.Podobnie jak św. Jozef,Charbel,Rita,Juda Tadeusz i Ekspedyt
 Roksana: 17.06.2015, 21:35
 Skończyłam odmawiać drugą Nowenne i bardzo sie z tego ciesze. Matka Boża wyprosiła potrzebne dla mnie łaski i jestem wdzieczna Jej i Bogu za to Kocham ich całym sercem i wiem że wiara czyniu cuda trzeba tylko szczerze i wytrwale sie modlić. Bede odmawiała kolejna Nowenne bo wiem że Matka Boża i Bóg mi pomogą . Wierze i kocham Was bardzo nigdy w Was nie zwątpie i dziękuje za wszystkie łaski, które od Was otrzymałam . Wiem ze jeżeli coś mi nie wychodzi albo mam jakieś przykrości to z jakiegoś powody Ty tak Boże chcesz a ja musze ta przyjąć i sie nie poddawac tylko wierzyc . Kocham Cie Boże i Maryjo .
 Julian: 12.06.2015, 20:47
 Wydawało mi się, że skończyłem w tym roku drugą nowennę w tej samej intencji - ale to mi się tylko wydawało. Ja ją muszę dopiero naprawdę rozpocząć. Matka Najświętsza pokazała mi moje błędy nie tylko w odmawianiu nowenny, ale również w wyznawaniu mojej wiary. Pokazała mi co to jest pokora, wytrwałość, determinacja, spokój. Dziękuję Ci Matko za te łaski, ale i za te, które otrzymałem, a nie umiem ich rozpoznać, bo o nie nie prosiłem. Moja postawa roszczeniowa mówi mi, że nie otrzymałem tego o co prosiłem, to znaczy nic nie otrzymałem. Fakt zrozumienia tego jest łaską, która mi była potrzebna i dlatego ją otrzymałem. Proszę mi wierzyć , że bardzo wiele w moim życiu się zmienia, a wszystko zaczęło się od prób odmawiania nowenny.
 Tadeusz W.: 10.06.2015, 21:50
 proszę o cud uzdrowienia
 Ewa: 09.06.2015, 23:02
 Witam!
31 maja skończyłam odmawiać swoją 2 nowennę w podobnej intencji. Prośba póki co nie została wysłuchana, ale każdego dnia ja oraz moja rodzina otrzymujemy wiele łask od Matki Najświętszej. Nowenna daje wielką siłę, spokój wewnętrzny oraz poczucie bezpieczeństwa. Wierzę, że jeśli nawet moja intencja nie zostanie wysłuchana, to Maryja wie co jest dla mnie najlepsze i tak pokieruje moim losem, że będę szczęśliwa.
Królowo Różańca Świętego - Módl się za nami!
 ELŻBIETA: 06.06.2015, 22:11
 Odmawiam nowennę prosząc o zdrowie dla mego męża. Choruje był w szpitalu, jest bardzo słaby. Ufam Matce Bożej Różańcowej. Przychodzi czas na modlitwę i aż ciągnie by ją odmawiać.
 mira 06,06,2015: 06.06.2015, 06:48
 odmówiłam nowennę jak na razie ze skutkiem negatywnym
 paweł: 03.06.2015, 17:01
 Co nie którzy widzą w Bogu Mikołaja któremu się wysyła karteczkę ze swoim życzeniem. ale na szczęście tak nie jest. ja właśnie skończyłem swoją pierwszą Nowennę. i dzękuje Bogu że się udało. trzy razy do niej podchodziłem. proszę Najświętszą Matkę by ktoś kogo kocham wrócił, zrozumiał swoje błędy i wierzył że umiem wybaczyć. zły podczas Nowenny, a szczególnie w końcówce robił wszystko by się nie udało... udało się, zaczynam kolejną w tej samej intencji, choć chyba jest gorzej. Bóg wie co robi, może mnie doświadcza, a może pokazuje że nie tędy droga. choć tą dziewczynę poznałem po odprawieniu Dziewięciu Pierwszych Piątków w intencji dobrej żony. wtedy ją właśnie poznałem. mam mętlik w głowie, ale wierze że Najświętsza Pani da mi tą łaskę i ona wróci.
 paweł: 03.06.2015, 16:55
 Co nie którzy widzą w Bogu Mikołaja któremu się wysyła karteczkę ze swoim życzeniem. ale na szczęście tak nie jest. ja właśnie skończyłem swoją pierwszą Nowennę. i dzękuje Bogu że się udało. trzy razy do niej podchodziłem. proszę Najświętszą Matkę by ktoś kogo kocham wrócił, zrozumiał swoje błędy i wierzył że umiem wybaczyć. zły podczas Nowenny, a szczególnie w końcówce robił wszystko by się nie udało... udało się, zaczynam kolejną w tej samej intencji, choć chyba jest gorzej. Bóg wie co robi, może mnie doświadcza, a może pokazuje że nie tędy droga. choć tą dziewczynę poznałem po odprawieniu Dziewięciu Pierwszych Piątków w intencji dobrej żony. wtedy ją właśnie poznałem. mam mętlik w głowie, ale wierze że Najświętsza Pani da mi tą łaskę i ona wróci.
 m.: 03.06.2015, 16:37
 Po utracie dwójki dzieci było we mnie wiele strachu o kolejne potomstwo. Jednak jeszcze większe było pragnienie, by dać życie nowemu człowiekowi, by móc przelać z siebie ten nadmiar miłości. Tuż przed zajściem w ciążę znajoma powiedziała mi o Nowennie Pompejańskiej. Różaniec nigdy nie był dla mnie łatwą modlitwą. Zresztą Maryja też nie zajmowała jakiegoś specjalnego miejsca w moim sercu. Postanowiłam to zmienić, przełamać się. Nie było łatwo. Teraz, z perspektywy tych 9 miesięcy wiem, że nasz syn jest szczególnym darem wymodlonym przez Matkę Bożą. Modliłam się o zdrowe potomstwo, o pomyślny przebieg ciąży i porodu. Mając w pamięci poprzednie ciąże - jedna zakończona poronieniem, druga bardzo patologiczna, do tego wady wrodzone dziecka i dosyć trudny poród - postanowiłam, że obecną ciążę od samego początku do końca zawierzę Maryi. Już od pierwszych dni, kiedy wyniki badań nie były zadowalające, a lekarze proponowali sztuczne hormony, powiedziałam sobie, że polegam całkowicie na woli Bożej i na wsparciu Maryi. Po chwilowym początkowym kryzysie wszystko się unormowało. Cała ciąża przebiega tak fizjologicznie, że nawet w snach bym sobie tego nie wymarzyła. Jestem przeszczęśliwa. Z dzieciaczkiem też na tym etapie jest wszystko dobrze. Teraz już tylko poród przede mną. I mimo, że mały uparciuch nie szykuje się jeszcze na ten świat (a według lekarzy powinien), mimo że jest lekki strach o to, czy nie będzie żadnych komplikacji, czy nie trzeba będzie stosować dodatkowych interwencji medycznych, ufam Maryi. Do samego końca. Wierzę, że nasz syn to takie "Maryjne dziecko", wierzę, że Ona przeprowadzi go przez ten świat, że zawsze będzie nad nim czuwała. W kwestii samego porodu również dzieją się małe cuda - udało nam się znaleźć bardzo dobrą położną, która odpowiada na nasze potrzeby, co więcej, jest ogromna szansa na poród naturalny, bez "wspomagaczy" o czym ze względu na różne wskazania medyczne jeszcze kilka miesięcy temu nie odważyłabym się marzyć. Może nie jest to jakieś spektakularne świadectwo. Dla mnie jednak to małe życie we mnie jest ogromnym cudem wyproszonym przez Maryję.
 Agnieszka teol: 02.06.2015, 13:11
 Od ok miesiąca, skończyłam, odmawiam Nowennę Pompejańską w intencji pracy. Na razie jestem bez pracy. Wierzę, że znajdę. Mam nadzieję, że to stanie się niebawem :)
 wierząca: 31.05.2015, 18:28
 Nowennę Pompejańską odmawiałam już trzy razy powierzając się Matce Bożej. Jedna z intencji już się wypełniła i mocno wierzę, że z pozostałymi będzie podobnie, wszystko przecież wymaga czasu i cierpliwości. Chcę tylko napisać wszystkim, że naprawdę warto! Bądźcie wytrwali, cierpliwi i nie wymagajcie od razu wypełnienia się Waszych próśb. Matka Boska wysłucha każdego ale wszystko nadejdzie we właściwym dla nas czasie. Jestem wdzięczna Maryi z całego serca i z całej duszy, że mnie wysłuchała. Naprawdę warto poświęcić się tej modlitwie, a wiara czyni cuda przekonałam się o tym. "WSZYSTKIM GŁOSIĆ BĘDĘ JAK DOBROTLIWIE OBESZŁAŚ SIĘ ZE MNĄ"!
 Ufająca: 30.05.2015, 20:57
 Dzisiaj skończyłam odmawiać moją pierwszą nowennę Pompejańską .Prośba w której odmawiałam nowennę jak dotąd się nie spełniła, ale wiem, że dzięki tej nowennie łatwiej mi jest przetrwać te trudne chwile, które mnie spotkały. Powoli nabieram sił i nadziei. Polecam wszystkim Nowennę Pompejańską, sama na pewno jeszcze nie raz będę przez omawianie Jej uciekać się do Matki Bożej . Dziękuję Matko Boża.
 Ranata: 29.05.2015, 12:30
 Odkąd pamiętam chciałam mieć gromadkę dzieci, więc kiedy wyszłam za mąż nie mogłam doczekać się aż zostanę mamą. Niestety nie było to takie proste. W czasie leczenia pojawiały się zwątpienia, strach że nigdy nie zostane mamą i ten ból. Po kilku latach walki usłyszałam o nowennie Pompejańskiej, ale przyznam, że odmawianie całego różańca troche mnie przerażało. W końcu 1 października rozpoczęłam nowennę, skończyłam ją pod koniec listopada, a w grudniu okazało się, że jestem w ciąży. Wiem, że to wstawiennictwo naszej Mateczki. Dlatego wierzcie i módlcie się - ona nas nie zostawi.
 lena: 28.05.2015, 10:32
 Matuchno Pompejska odmawiam nowennę czwarty raz w Intencji mojego syna , który odszedł od żony i dzieci. Pomóż mi odzyskać rodzinę którą tak bardzo kocham i pragnę Ją odzyskać. Proszę o sprawiedliwy wyrok sądu rodzinnego , aby syn częściej widywał dzieci które tak bardzo kocha i o nie walczy lecz dla synowej ważniejsze jest bogate życie , wyjazdy zagraniczne i pieniądze. Jak boli że nie umie dostrzeć pomoc z mojej strony i po tylu latach dowiedziałam się , ze nie jestem matką - raniąc moje serce . Ale ona dalej jest moim dzieckiem bo jest matką najukochańszych moich wnuków .Daj im siłę przetrwać ten ciężki okres w życiu. Błagam o pomoc i siłę w dźwiganiu tego ciężaru. Dziękuję Ci Mateńko z całego serca za wszystko co otrzymałam w życiu za Twoją przyczyną.
 Kasia: 28.05.2015, 09:45
 Prosze o wstawiennictwo w celu oddalenia ode mnie zlego dzialania ode mnie I od mojej corki i przerwania klatwy. Wierze,ze modlitwa chroni i pomaga.
 weryfikacja: 27.05.2015, 14:29
 "Pomnij, o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako jeszcze nigdy nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich z Różańcem Twoim pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony."
Ładnie to brzmi, ale nie jest prawdą niestety. Modliłam się nowenną i Bóg tylko wie, ile mnie to kosztowało. No dobrze, nie kosztowało aż tak dużo, choć z uwagi na charakter (ogromna trudność robienia coś systematycznie i szybki męczenie się) i moją sytuację osobistą (maleńkie dzieci) obiektywnie łatwo nie było. Ja jestem prosty człowiek - obietnica, to obietnica. Nie mam żadnego zrozumienia, nie mówię już o skutkach nowenny, tylko zawód. Rozumiem, że Boga się nie "zmusi", nie nagnie Jego woli, ale w tej sytuacji... po co modlitwa w ogóle? Żeby poczuć się lepiej? Bo może będzie to te 3% w Boskim 48% (tak) : 52% (nie)?
Myślałam, że skoro wierzę, a wierzyłam do końca, że moja modlitwa będzie wysłuchana, to spełniam warunki "obietnicy". Okazuje się, że guzik. Czuję, że wszystko było nadaremno. Jestem zniechęcona do różańca i wstawiennictwa Matki Bożej. Prosta jestem, u mnie tak to tak, nie to nie. Wóz albo przewóz. Zawiodłam się na NP, na MB, chyba na instytucjonalnych modlitwach w ogóle. Może przemawia przeze mnie brak pokory, ale lubię stać na nogach, a nie wyobrażać sobie coś i dopatrywać się we wszystkim cudów bożych gdy coś się dobrego dzieje, a "Bóg tak chciał", gdy nie wychodzi. Na tej zasadzie równie dobrze można wierzyć w Peruna, Zeusa i wszystkich bogów egipskich.
Nigdy nie modliłam się do Maryi o wstawiennictwo, przełamałam się i zawiodłam. W części dziękczynnej obiecywałam, że "ile mi sił starczy, będę rozszerzała cześć Twoją, o Dziewico Różańca św. w Pompei, bo gdy Twej pomocy wezwałam, nawiedziła mnie łaska Boża." Zastanawiałam się, jak to zrobić. Już nie muszę. Łaska Boża mnie nie nawiedziła, osoba, o której uzdrowienie się modliłam (nie chodziło tu o działanie Boga sprzeczne z wolną wolą jak widać) zmarła dokładnie 2 dni po zakończeniu przeze mnie nowenny. Stąd opowiadam jak było i powiem tak: nie oczekujcie cudów, bo będą albo nie. Może nowenna jest skuteczna w obszarach, które zależą od nas samych, bo nas przemienia, ale tam, gdzie pomóc może tylko Bóg, bo medycyna zawiodła... No, ja w jej skuteczność już zwyczajnie nie wierzę. Lepiej zainwestować siły w coś innego, no chyba, że nic innego już nie pomoże. Wtedy nie zaszkodzi, ale też wcale nie koniecznie pomoże. Lepiej się nie nastawiać, to może będzie przyjemna niespodzianka, a nie gorzka porażka. Koleżanka, której tę modlitwę poleciłam powiedziała mi, że nie chce próbować, bo nie chce się rozczarować. Już dokładnie wiem, co miała na myśli. Dobrze jest się móc na kimś oprzeć, ale uważam, że w przypadku (przynajmniej tej) modlitwy, to chyba jest bliższe wygadaniu się przyjaciółce niż kupieniu losu na loterię. Takie mam świadectwo. Wiem, że słowa "jako jeszcze nigdy nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich z Różańcem Twoim pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony" będą mi gorzką pigułką i raczej od wiary odstręczą niż zachęcą.
 Ewelina: 25.05.2015, 12:38
 Moge zaświadczyć że nowenna ta to skarbnica łask. Mimo iż nie do końca jeszcze sie spełniło moje błaganie , trwam w modlitwie i nie przestane bo wiele innych łask doświadczyłam. MATECZKO KOCHANA DZIĘKUJE ZA RATUNEK
 Magdalena: 24.05.2015, 15:36
 Pani Pompejańska, Królowo moja, pomóż!!! Błagam o zdrowie na mamy i taty oraz o pracę. Błagam kochana Mamusiu, pomóż!Nie daj mi nigdy oddalić się od Ciebie i od Jezusa, przyciągnij do Siebie, Ukochana Maryjo!!!
 m: 20.05.2015, 10:33
 Mamo, proszę wstaw się za moim synem aby otrzymał pracę, zmienił woje dotychczasowe życie.
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] (23) [24] [25] [26] [27]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej