Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Różaniec

"Różaniec jest zawsze moją
ulubioną modlitwą"

- Jan Paweł II

Różaniec jest najpotężniejszą
bronią, jaką możemy się
bronić na polu walki.

- Siostra Łucja z Fatimy

Różaniec w objawieniach Maryjnych

     Śledząc wielowiekowe dzieje modlitwy różańcowej nie sposób nie zauważyć znaków, którymi Boża Opatrzność potwierdzała jej wartość i skuteczność. Takim znakiem była działalność wielkich apostołów różańca: św. Dominika (1170-1221), bł. Alana de la Roche (1428-1475) i św. Ludwika Marii Grigniona de Montfort (1673-1716), a przede wszystkim odniesione przez nich za sprawą różańca zwycięstwa w walce z herezjami.

     Największe zwycięstwa nad wojskami tureckimi, odniesione w bitwach pod Lepanto (1571) i później pod Temeszwarem na Węgrzech oraz pod wyspą Korcyrą, to także świadectwa potwierdzające błagalną moc tej modlitwy. Do świadectw tych należą również niezliczone dowody wielkich łask otrzymanych dzięki modlitwie różańcowej, które nieustannie odnajdują we własnym doświadczeniu ci wszyscy, którzy odmawiają ją wytrwale i z pobożnością.

     Do najbardziej wymownych znaków danych nam przez Opatrzność należą objawienia Matki Najświętszej, która w ciągu dwóch ostatnich stuleci wiele razy przychodziła na ziemię nie mając w swych dłoniach nic więcej prócz różańca. Gdyby Maryja w swoim orędziu przekazanym w Lourdes, Gietrzwałdzie czy w Fatimie, w ogóle nie wspominała o różańcu, to sam fakt, że miała go w swoich dłoniach, byłby wystarczającym potwierdzeniem wartości tej modlitwy i zaproszeniem do jej odmawiania; świadczyłby niezbicie, jak bardzo Maryi zależy, abyśmy Ją błagali właśnie tą modlitwą, gdyż przez nią może Ona wyjednać nam najobfitsze łaski. Fakt ten upewniłby nas także i o tym, że dla Matki Najświętszej, wśród wszystkich modlitw do Niej zanoszonych, nie ma milszej i cenniejszej modlitwy niż różaniec. Gdyby taka modlitwa istniała, to Maryja niewątpliwie powiedziałaby nam o niej i nie ukazywałaby się wówczas w tak wielu objawieniach z różańcem w ręku.

     O wielkiej wartości modlitwy różańcowej świadczy też i to, że w wielu objawieniach, którym ta modlitwa towarzyszyła, Matka Najświętsza wyraźnie w niej uczestniczyła uwidaczniając to nie tylko swoją obecnością. Bernadetta Soubirous ujrzawszy po raz pierwszy Maryję w grocie massabielskiej klęka, bez chwili wahania wyjmuje różaniec, który zawsze nosiła przy sobie i zaczyna się na nim modlić. Kiedy kończy kolejne Zdrowaś i Ojcze nasz spostrzega, jak Matka Najświętsza przesuwa w dłoniach białe paciorki swego różańca, a potem razem z nią odmawia Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu (...). Pierwsze dwa spotkania Bernadetty z Matką Bożą upływają wyłącznie na wspólnym odmawianiu różańca. Modlitwa różańcowa towarzyszy także dalszym szesnastu objawieniom w Lourdes.

     Bardzo znamienne pod tym względem są także objawienia Matki Najświętszej w Gietrzwałdzie, które rozpoczęły się 27 czerwca 1877 roku i trwały do 16 września tegoż roku. Matka Boża ukazywała się tam początkowo każdego wieczoru, kiedy odmawiano cały różaniec. Od 24 lipca natomiast, odkąd każdą cząstkę odmawiano o innej porze: rano radosną, w południe bolesną, a wieczorem chwalebną, Matka Boża ukazywała się trzy razy dziennie. Tak wiele razy Maryja ukazywała się, aby gromadzić wiernych na modlitwie różańcowej, aby ich zachęcić i przysposobić do wytrwałości w jej odmawianiu, aby pokazać, że Ona podczas tej modlitwy zawsze jest blisko nas!

     Maryja zachęcała do odmawiania różańca nie tylko swoim udziałem w tej modlitwie, ale także usilnymi prośbami. Podczas wszystkich objawień w Fatimie Matka Boża prosiła dzieci, aby codziennie odmawiały różaniec. Polecała im też intencje, w jakich miały się modlić. Dotyczyły one spraw najważniejszych: pokoju na świecie, rychłego zakończenia wojny, zadośćuczynienia za grzechy i nawrócenia grzeszników. "Módlcie się, módlcie się wiele - prosiła Matka Najświętsza - czyńcie ofiary za grzeszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie, gdyż nie mają nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił".

     Z prośbą o codzienne odmawianie różańca Maryja zwracała się także podczas objawień w Gietrzwałdzie. "Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec" - powiedziała podczas jednej z pierwszych wizji. Prośba ta była głównym zaleceniem, jakie przekazała Ona podczas tych objawień. Maryja powtarzała ją wielokrotnie i wypowiedziała ją także jako ostatnie swoje słowa podczas ostatniego objawienia w dniu 16 września 1877 roku: "Odmawiajcie gorliwie różaniec".

     Objawienia Matki Najświętszej potwierdzają to wszystko, co o skuteczności i wartości tej modlitwy pisał św. Ludwik Maria Grignion de Montfort we wspomnianym już w poprzednich rozdziałach traktacie pt. Przedziwny sekret różańca świętego. Kiedy dzieci w Fatimie czy Gietrzwałdzie zwracały się do Matki Bożej z licznymi prośbami przekazanymi im przez różne osoby, w każdym przypadku Maryja uzależniała ich spełnienie od gorliwego odmawiania różańca.

     "Czy chorzy będą uzdrowieni?" - pytały Justyna Szafryńska i Barbara Samulowska w Gietrzwałdzie. "Odmawiajcie różaniec" - brzmiała odpowiedź. "Czy smutni będą pocieszeni?" - "Odmawiajcie różaniec". "Oto tam płacze żona i matka, bo mąż i ojciec oddają się pijaństwu, gdzie szukać na to ratunku?" - "Odmawiajcie różaniec". "Oto zamknięte kościoły, wywieziono kapłanów". - "Odmawiajcie różaniec".

     Jeżeli więc Matka Najświętsza we wszystkich tych sytuacjach poleca odmawiać różaniec, oznacza to, że jest on skutecznym ratunkiem w każdym utrapieniu i w każdej niedoli, we wszystkich trudnościach duchowych i słabościach natury ludzkiej. "A któż może lepiej wiedzieć - pisał bł. Honorat Koźmiński - w jaki sposób najskuteczniej trafia się do miłosierdzia Bożego i czym można lepiej Serce Maryi poruszyć, i przez co może Ona obfitsze łaski wyjednać, jeżeli nie Ona sama, która jest naszą Matką i Matką Miłosierdzia?". W swoich objawieniach Matka Boża nie tylko budziła zapał do modlitwy różańcowej, ale również udzielała ważnych pouczeń dotyczących sposobu jej odmawiania. Bernadetta w jednej ze swoich wizji usłyszała: "Gdy odmawiasz różaniec, patrz zawsze na Mnie". Słowa te mają głęboki sens i nie mogą być rozumiane wyłącznie jako wskazówka dotycząca postawy zewnętrznej podczas modlitwy. Odnoszą się one przede wszystkim do rozważania tajemnic różańcowych, w których mamy zawsze widzieć Maryję, aby czytać w Jej Sercu i myślach, aby cieszyć się Jej radościami, współczuć Jej w cierpieniu i od Niej uczyć się wierności oraz zupełnego oddania Jezusowi.

     Maryja chce również, aby każdy modlił się na swoim własnym różańcu i był do niego przywiązany. Podczas jednego z objawień Bernadetta, spełniając prośbę pewnej pobożnej niewiasty, modliła się na jej różańcu. Matka Boża zareagowała na tę zamianę pytając ją, gdzie ma swój własny różaniec. Kiedy Bernadetta pokazała, że ma go przy sobie, Maryja poleciła, aby się nim posługiwała.

     Ważne pouczenia dotyczące odmawiania różańca otrzymały także dzieci w Fatimie: Łucja, Hiacynta i Franciszek. Podczas trzeciego objawienia, 13 lipca 1917 roku, Maryja nauczyła je modlitwy, którą poleciła im odmawiać po każdej tajemnicy. Jest ona dzisiaj znana jako tzw. modlitwa fatimska:

     "O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia".

     Matka Najświętsza pragnie więc, aby modlitwa różańcowa łączyła się z zadośćuczynieniem za grzechy i z prośbą o nawrócenie grzeszników. Pragnienie to ujawniła także, oznajmiając cel swoich objawień w Fatimie: "Przybyłam, by napomnieć wiernych do odmiany życia, aby nie zasmucali grzechami swymi Zbawiciela, który jest tak bardzo obrażany; aby odmawiali różaniec i czynili pokutę za grzechy".

     W tym samym objawieniu Maryja również przedstawiła się dzieciom, mówiąc o sobie: "Jestem Matką Bożą Różańcową". Tytuł ten, o niezwykle głębokiej treści, potwierdza ścisły związek Maryi z różańcem, a ponadto wskazuje, że w tej modlitwie najpewniej doświadczyć możemy Jej bliskości. To jedno zdanie: "Jestem Matką Bożą Różańcową", podobnie jak obecność różańca w dłoniach Maryi podczas wielu objawień, stanowi wielką zachętę do wytrwałego odmawiania tej modlitwy. Jest ono zdolne poruszyć także o tych, którzy nie mają zamiłowania do różańca. Wobec upodobania Matki Najświętszej, której ta modlitwy jest szczególnie miła i wobec próśb ponawianych przez Nią wielokrotnie w kolejnych objawieniach, nasze ewentualne uprzedzenia nie powinny mieć żadnego znaczenia.


Maria Wacholc
Różaniec przemienia życie
Wydawnictwo Salezjańskie








Wasze komentarze:
 zawiedziona: 25.06.2009, 15:16
 Maryjo, i tak mnie nie wysłuchasz. Jedyne, co możesz dla mnie zrobić, to wyjednać u Swego Syna łaskę śmierci dla mnie. Błagam, wyzwól mnie z ziemskiego piekła, w którym przyszło mi żyć. Miej litość, widzisz, jak cierpię !!!
 Ania 24.11. 2008: 23.06.2009, 23:45
 Najswietsza panienko , mateńko najukochansza pokornie Cie prosi grzesznica o powrót do zdrowia swojej Babci Wandy .Bardzo błagam o wstawiennictwo , uczyn ten cud a zeby inni uwierzyli a wtym i ja ,ze ktokolwiek Ciebie bardzo prosi nie odmawiasz .Nawróc Nas i spraw zebysmy mocniej wierzyli i nigdy juz nie zwatpili.Pokornie Bóg zapłac
 Magda : 23.06.2009, 09:10
 MARYJOMATKO BOŻA POMÓŻ MI ABYM ZDAŁA PRAWO JAZDY PROSZE
 xxx: 21.06.2009, 12:38
 Świetna rada św. Ludwika Grignion de Montfort (†1716): "...różaniec można też odmawiać idąc lub pracując. Jeśli trudno znaleźć miejsce pozwalające jednocześnie wyrecytować pięć dziesiątek, można jedną odmówić w jednym miejscu, a kolejną w innym, w ten sposób udaje się odmówić cały różaniec w ciągu jednego dnia."
 Niki: 19.06.2009, 17:32
 Do DO NIKI szkoda, ze nie wiem, jak masz na imie. Witam Cie serdecznie i bardzo ciesze, ze wrocilas do Nowenny. Wiesz, ja tez jeszcze nie otrzymalam swojej laski, ale wierze, ze Maryja nas nie zawiedzie, Ona nas bardzo kocha i za kazdym z nas oreduje. Musimy tylko Jej sie calkowicie zawierzyc. Ona nie zostawi nas bez pomocy. Musimy tylko poczekac, moja intencja jest na przyklad wyjatkowo trudna i po ludzku absolutnie niemozliwa do osiagniecia. Im trudniejsza intencja, tym dluzej pewnie trwa ten okres przygotowawczy, ktory zaczyna sie juz w nas samych, w naszych sercach i umyslach. Zachecam Cie do strony internetowej poswieconej Nowennie Pompejanskiej. Mysle, ze znajdziesz tam cos dla siebie, zachecam do poczytania albo i wpisywania sie. Oto ta strona, a ja Cie serdecznie pozdrawiam i zycze wytrwalosci w zmawianiu Nowenny oraz ufnosci w Boza Pomoc. http://momento-unde.bloog.pl/ksiega,1,index.html Zostan z Bogiem.
 do Niki: 19.06.2009, 00:02
 Niki dziekuję Ci za te słowa o Nowennie Pompejanskiej, modlę się nią już trzeci raz i podonie jak Ty zmieniam intencję, mimo ze dotyczy ona jednego problemu. Czekam za czasem, kiedy ona zostanie " otworzona" i łaska dotknie mnie bezposrednio. Nie zmienia sie wiele w mojej sytuacji, problem pozostaje nierozwiazany, zastanawialam się, czy moze zaprzestac jej, może inna jest wola Pana. Po drugiej odmowionej Nowennie, pozostawiłam odmawianie jej na okres blisko trzech miesiecy, a teraz znowu powróciłam i modle sie nią z nadzieją, ze JEDNAK zostanie wysłuchana. Dla mnie jest to niesamowita z tej racji, ze przyciaga Ona jak magnez, jezeli raz zaczniesz sie modlić trudna jest tą modlitwę przerwac, może intencja w ktorej sie modlę potrzebuje szczególnego omodlenia, nie wiem jakie sa plany Boże w mojej sprawie, ale wiem, że Bog za posrednictwem Maryi napewno mnie prowadzi. Czasami jest mi cięzko i bardzo cierpie, ale moze wlaśnie to cierpienie ma czemus służyć. W kazdym badź razie wierzę, ze jestem w dobrych recach :). Trzymaj sie blisko Pana i też nie poddawaj :)
 z ufnoscią: 17.06.2009, 22:36
 Mateńko daj mi siłę i przyjmij moją modlitwę i cierpienie o nawrócenie bliskiej mi osoby. Wspieraj bym nie upadała, a jeżeli tak się stanie pomóż powstać
 Jola: 16.06.2009, 10:55
 Proszę o Światło Ducha Świętego dla Jerzego i Elżbiety w mojej sprawie
 do do niki: 13.06.2009, 13:41
 Kochana, może modlisz się nie o to, co w przyszłości byłoby dla ciebie dobre? Bóg tak kieruje naszym życiem, aby przywieźć nas do siebie, może prosisz o coś, co w konsekwencji cię od Niego odciągnie? Zastanów się i nigdy nie wątp, Bóg zawsze pragnie naszego szczęścia, a największym szczęściem dla nas jest On sam. Jeśli mu zawierzysz, w każdej sytuacji, wtedy odnajdziesz szczęście ;) Pozdrawiam wszystkich.
 do NIKI: 08.06.2009, 09:42
 Masz prawo wierzyć w skuteczność modlitwy, skoro zostałaś wysłuchana. Ja też mam prawo nie wierzyć, bo NIGDY !!!!! żadna z moich próśb nie spełniła się. I nie uwierzę nigdy w moc rózańca, nowenn skutecznych, wytrwałych. Wiele ich odmawiałam, ale Matka Boża nie chce mi pomóc, a może po prostu nie daje rady, by cokolwiek w moich intencjach wyprosić u Boga. Naszym życiem kieruje Bóg i nie mamy na nie żadnego wpływu...
 Niki: 07.06.2009, 18:35
 O NOWENNIE POMPEJANSKIEJ Kochani, witam Was serdecznie. Chcialabym podzielic sie z Wami moimi spostrzezeniami na temat Nowenny Pompejanskiej. Moze ktos z Was ma podobne doswiadczenia, jezeli tak, to prosze napiszcie o tym. Podkreslam jednak, ze sa to moje osobiste , indywidualne poglady na ta tematyke, moge sie w tym wszystkim mylic, zle interpretowac calosc albo w ogole byc daleka od rzeczywistosci. Po prostu pisze to , co mysle, prosto z serca, bo Nowenna zajmuje od roku bardzo wazne miejsce w moim zyciu, moze najwazniejsze. Jestem pod jej wielkim wrazeniem, jest moja jedyna nadzieja na osiagniecie laski, o ktora prosze. Wierze w cudowna moc tej modlitwy i jestem bardzo wdzieczna Matce Bozej za to, ze dostapilam juz po raz kolejny wielkiej laski i wielkiego zaszczytu jej zmawiania. Odmawiam juz moja szosta Nowenne, z tego piec w tej samej intencji, jakkolwiek zawsze troche inaczej formuluje intencje , jakbym podchodzila do tego samego tematu za kazdym razem z innej strony. Mysle, ze kazda Nowenna musi doczekac sie swojego czasu realizacji, a konkretnie takiego punktu w czasie, kiedy zostanie ona niejako, mowiac w naszych ludzkich normach, aktywowana, czyli momentu gdy zaczyna ona dzialac w naszym zyciu, a konkretnie gdy zaczyna dzialac laska Boza zgodnie z nasza intencja, kiedy Bog zaczyna wypelniac nasza prosbe, kiedy zaczyna tak urzadzac nasze zycie, tak ustawiac wydarzenia i tak nas samych zmieniac, ze kiedys tam w przyszlosci blizszej lub dalszej bedzie mozliwa realizacja naszej prosby. Nie dzieje sie to natychmiast, przynajmniej w wiekszosci przypadkow. Przewaznie Nowenna, ktora jest lub zostala odmowiona czeka na odpowiedni moment. Moment ten jest okreslony przez Boga, Bog decyduje o tym, kiedy dana Nowenna, tzn. konkretna jej tematyka zwiazana z intencja Nowenny, kiedy ona niejako otwiera sie na nas , na nasze zycie i zaczyna obejmowac wszystkie jego dziedziny, zmieniajac je, zmieniajac nas, innych ludzi, dostosowujac sytuacje i okolicznosci do tej tematyki, ktora my poruszamy poprzez nasza prosbe. Od tego momentu DZIEJE sie , zachodza przerozne procesy i wydarzenia w zyciu, ktore jednak sprowadzaja sie do naszej konkretnej intencji. Wszystko, co sie dzieje, widziane jest jakby przez pryzmat tej intencji. To bardzo trudno wytlumaczyc, ale ja to tak odczuwam. Nazywam ten poczatkujacy moment, inicjujacy dzialanie laski danej nam dzieki Nowennie, OTWARCIEM SIE nowenny. Ale mozna sobie tez wyobrazic ten poczatkowy moment jak uderzenie pierwszego klocka w grze w domino, ktory uderza w nastepny i w jeszcze nastepny itd.Takie widzenie sprawy przedstawila jakis czas temu na bloogu stmomento-unde.bloog.pl Teresa. Mnie osobiscie przypomina to troche kamyk, ktory wrzucamy do wody . Powoduje on wtedy fale, ktore rozchodza sie i zataczaja coraz szersze kregi. W taki sam sposob zaczyna dzialac laska Boza w naszym zyciu, ona tez zatacza coraz wieksze kregi, obejmuje coraz wieksze obszary. I te dzialania zmierzaja do realizacji naszej prosby, ten proces jest oczywiscie rozciagniety w czasie, moze trwac tygodnie, miesiace, lata... Ale raz zapoczatkowane dzialanie Nowenny trwa, dzieje sie, mysle, ze az do wypelnienia... Od tego momentu, gdy Nowenna zostanie zapoczatkowana zachodza wydarzenia , ktore maja za cel obdarowanie nas tym, o co prosimy. Ale to nie jest takie proste, jak przyslowiowe wyczarowanie krolika z kapelusza. Tutaj wszystko musi miec rece i nogi, swoja podstawe w naszym i innych ludzi zyciu realnym, wszystko co zachodzi musi byc prawdopodobne, musi wynikac logicznie jedno z drugiego i byc wplecione we wszystkie dziedziny zycia, nie tylko pojedynczego zycia czlowieka, ale rowniez w wydarzenia gospodarcze, kulturalne spoleczenstwa, kraju, swiata..... Jest to potezne dzialanie, na pewno nie na miare naszego ludzkiego rozumu. Musimy sobie jednak zdac sprawe z faktu, ze dlatego niektorzy z nas musza czekac dluzej, niektorzy krocej na otrzymanie upraszanej laski. To zalezy , o co sie prosi, jakie zmiany beda musialy zajsc w caloksztalcie zycia, jak rowniez w nas samych. Z nowenn, ktore zmowilam, zostaly otwarte, tak jak ja to widze, juz cztery . I teraz wszystkie cztery intencje dzieja sie rownoczenie w moim zyciu, nakladaja sie na siebie, jak fale czterech kamykow wrzuconych po kolei do wody.... Zauwazylam , ze otwieraly sie one kolejno czyli wedlug kolejnosci , w jakiej je zmawialam. Pierwsza z nich otwarla sie po miesiacu od czasu jej ukonczenia, druga dopiero po czterech miesiacach. Ale gdy otwarla sie ta druga, to dwie nastepne otwieraly sie szybko jedna po drugiej, po dwoch , trzech tygodniach. Momentem decydujacym o ich otwarciu bylo zawsze jakies wazne wydarzenie w moim zyciu , albo wazna rozmowa. Kochani, nie wiem, jakie jest Wasze zdanie na temat tego, co napisalam. Na pewno wielu postuka sie po glowie z niedowierzaniem. Moze bedziecie miec i racje. Ale powiem Wam jedno. Moje zycie nie bedzie juz nigdy takie, jakie bylo poprzednio, zanim zaczelam zmawiac moja pierwsza Nowenne Pompejanska. Ta modlitwa ma cudowna moc, jestem o tym przekonana, bo to , co sie od roku dzieje w moim zyciu i we mnie samej, to czego doswiadczam i co obserwuje, jest po prostu nie do objecia i nie do wytlumaczenia zwyklym ludzkim rozumem. Wierze w cudowna moc Nowenny i w nieskonczona dobroc Matki Bozej. Tak duzo Jej zawdzieczam. Ale to osobny temat. Pozdrawiam Was, zostancie z Bogiem. Niki
 u.: 06.06.2009, 10:46
 Matko Boża, DZIĘKUJĘ za Twoją pomoc, za modlitwę różańcową.
 xxx: 05.06.2009, 18:59
 Służebnica Boża Paulina Jaricot (†1862) załozycielka Żywego Różańca: „(...) Pobożność, która Cię ożywia, i Twoja wiara upewniają mnie, że zrobię Ci przyjemność, informując o nowym stowarzyszeniu nazwanym Żywym Różańcem, stowarzyszeniu całkowicie poddanym świętemu Kościołowi katolickiemu, apostolskiemu i rzymskiemu. Niewątpliwie jesteś tak jak i my przerażona nieustannym rozwojem wszystkich zbrodni, zalewem złych książek i doktryn, które atakują wszelkie prawdy zbawienia. Czyż nie nadszedł czas, aby w wierze szukać jakichś środków, aby zażegnać tę burzę i odczuwając słuszny niepokój, zwrócić nasze spojrzenia ku Gwieździe wędrowców, wezwać Maryję? Oto jest cel Żywego Różańca, który tak został nazwany, gdyż ci, którzy go odmawiają według porządku opisanego niżej, tworzą żywy wieniec, w piękny sposób przypominający Maryi dar różańca, który nam osobiście sprawiła przez osobę św. Dominika. Dobrze wiadomo o cudach, których dokonał ten wielki sługa Boży przeciw albigensom. Któż wie, czy mimo naszej niegodności nie uzyskamy od Serca Maryi tego, aby rozproszyła bezbożność, która nieustannie obraża Jej Boskiego Syna i prześladuje Kościół? W tej nadziei tworzy się to dzieło gorliwości, które rozszerzyło się już bardzo bez wielkiego szumu, ukryte w ranach poniżonego Jezusa. Jako godna sługa Jezusa i Maryi, posłuszne dziecko Kościoła rzymskiego, który jest atakowany ze wszystkich stron, usłyszysz głos naszej Królowej, która Cię wzywa do swego tronu; wpiszesz się do grona Jej sług, a wraz z Nią będzie nam dane zwyciężyć piekło. Otoczmy nasze umysły i serca różańcem jak puklerzem nie do przebicia; niech nas zjednoczy ściślej niż kiedykolwiek miłością Jezusa Chrystusa i niech przez naszą gorliwość różaniec stanie się dla naszych miast i wsi, gdzie wiara rzuca jeszcze trochę blasku, jakby kordonem sanitarnym, który ogranicza zarazę. (...)"
 Madzia: 05.06.2009, 14:29
 Witajcie!mam pytanie odnośnie Nowenny Pompejskiej! Czy jeden dzień przerwy(wyjazd) w odmawianiu Nowenny powoduje że wszystko idzie "na marne". ??Przeczytałam,że najważniejsza jest ciągłość w jej odmawianiu!
 Michal: 04.06.2009, 20:02
 MATKO MOJA WYLEJ NA MNIE ŁASKI O KTORE CIE CODZIENNIE PROSZE BŁAGAM ONIE
 Monika: 02.06.2009, 16:20
 Matko Najświętsza uproś u syna twojego łaske dla mnie bym zdała matematyke i na koniec roku dostała 2 matko nieustajoncej pomocy upros u Boga by sie nademna ulitował PROSZĘ
 Karolina: 31.05.2009, 19:18
 Nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie....
 Luiza: 31.05.2009, 13:54
 jezeli ten twój caly mąż nie jest ci przeznaczony i tak z nim nie bedziesz ;p
 bezradna: 28.05.2009, 01:32
 Mateńko Najśiętsza proszę Cię z całego seraca o pomoc w odzyskaniu męża! Dodaj mi sił bym każdego dnia skutecznie mogła walczyć o jego miłość. Maryjo, przepraszam za wszystkie moje błedy i grzechy. Błagam Cie pomóż odnaleźć sie mojemu mężowi i zrozumieć, ze nasza rodzina jest najważniejsza! Maryjo powierzam Tobie i Twojemu synowi moje małżeństwo.
 Krystyna: 25.05.2009, 11:47
 Proszę Najukochańsza Mateczko o łaskę którą proszę w odmawianiu Nowenny Pompejskiej.
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] (93) [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej