Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Różaniec

"Różaniec jest zawsze moją
ulubioną modlitwą"

- Jan Paweł II

Różaniec jest najpotężniejszą
bronią, jaką możemy się
bronić na polu walki.

- Siostra Łucja z Fatimy

Różaniec w objawieniach Maryjnych

     Śledząc wielowiekowe dzieje modlitwy różańcowej nie sposób nie zauważyć znaków, którymi Boża Opatrzność potwierdzała jej wartość i skuteczność. Takim znakiem była działalność wielkich apostołów różańca: św. Dominika (1170-1221), bł. Alana de la Roche (1428-1475) i św. Ludwika Marii Grigniona de Montfort (1673-1716), a przede wszystkim odniesione przez nich za sprawą różańca zwycięstwa w walce z herezjami.

     Największe zwycięstwa nad wojskami tureckimi, odniesione w bitwach pod Lepanto (1571) i później pod Temeszwarem na Węgrzech oraz pod wyspą Korcyrą, to także świadectwa potwierdzające błagalną moc tej modlitwy. Do świadectw tych należą również niezliczone dowody wielkich łask otrzymanych dzięki modlitwie różańcowej, które nieustannie odnajdują we własnym doświadczeniu ci wszyscy, którzy odmawiają ją wytrwale i z pobożnością.

     Do najbardziej wymownych znaków danych nam przez Opatrzność należą objawienia Matki Najświętszej, która w ciągu dwóch ostatnich stuleci wiele razy przychodziła na ziemię nie mając w swych dłoniach nic więcej prócz różańca. Gdyby Maryja w swoim orędziu przekazanym w Lourdes, Gietrzwałdzie czy w Fatimie, w ogóle nie wspominała o różańcu, to sam fakt, że miała go w swoich dłoniach, byłby wystarczającym potwierdzeniem wartości tej modlitwy i zaproszeniem do jej odmawiania; świadczyłby niezbicie, jak bardzo Maryi zależy, abyśmy Ją błagali właśnie tą modlitwą, gdyż przez nią może Ona wyjednać nam najobfitsze łaski. Fakt ten upewniłby nas także i o tym, że dla Matki Najświętszej, wśród wszystkich modlitw do Niej zanoszonych, nie ma milszej i cenniejszej modlitwy niż różaniec. Gdyby taka modlitwa istniała, to Maryja niewątpliwie powiedziałaby nam o niej i nie ukazywałaby się wówczas w tak wielu objawieniach z różańcem w ręku.

     O wielkiej wartości modlitwy różańcowej świadczy też i to, że w wielu objawieniach, którym ta modlitwa towarzyszyła, Matka Najświętsza wyraźnie w niej uczestniczyła uwidaczniając to nie tylko swoją obecnością. Bernadetta Soubirous ujrzawszy po raz pierwszy Maryję w grocie massabielskiej klęka, bez chwili wahania wyjmuje różaniec, który zawsze nosiła przy sobie i zaczyna się na nim modlić. Kiedy kończy kolejne Zdrowaś i Ojcze nasz spostrzega, jak Matka Najświętsza przesuwa w dłoniach białe paciorki swego różańca, a potem razem z nią odmawia Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu (...). Pierwsze dwa spotkania Bernadetty z Matką Bożą upływają wyłącznie na wspólnym odmawianiu różańca. Modlitwa różańcowa towarzyszy także dalszym szesnastu objawieniom w Lourdes.

     Bardzo znamienne pod tym względem są także objawienia Matki Najświętszej w Gietrzwałdzie, które rozpoczęły się 27 czerwca 1877 roku i trwały do 16 września tegoż roku. Matka Boża ukazywała się tam początkowo każdego wieczoru, kiedy odmawiano cały różaniec. Od 24 lipca natomiast, odkąd każdą cząstkę odmawiano o innej porze: rano radosną, w południe bolesną, a wieczorem chwalebną, Matka Boża ukazywała się trzy razy dziennie. Tak wiele razy Maryja ukazywała się, aby gromadzić wiernych na modlitwie różańcowej, aby ich zachęcić i przysposobić do wytrwałości w jej odmawianiu, aby pokazać, że Ona podczas tej modlitwy zawsze jest blisko nas!

     Maryja zachęcała do odmawiania różańca nie tylko swoim udziałem w tej modlitwie, ale także usilnymi prośbami. Podczas wszystkich objawień w Fatimie Matka Boża prosiła dzieci, aby codziennie odmawiały różaniec. Polecała im też intencje, w jakich miały się modlić. Dotyczyły one spraw najważniejszych: pokoju na świecie, rychłego zakończenia wojny, zadośćuczynienia za grzechy i nawrócenia grzeszników. "Módlcie się, módlcie się wiele - prosiła Matka Najświętsza - czyńcie ofiary za grzeszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie, gdyż nie mają nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił".

     Z prośbą o codzienne odmawianie różańca Maryja zwracała się także podczas objawień w Gietrzwałdzie. "Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec" - powiedziała podczas jednej z pierwszych wizji. Prośba ta była głównym zaleceniem, jakie przekazała Ona podczas tych objawień. Maryja powtarzała ją wielokrotnie i wypowiedziała ją także jako ostatnie swoje słowa podczas ostatniego objawienia w dniu 16 września 1877 roku: "Odmawiajcie gorliwie różaniec".

     Objawienia Matki Najświętszej potwierdzają to wszystko, co o skuteczności i wartości tej modlitwy pisał św. Ludwik Maria Grignion de Montfort we wspomnianym już w poprzednich rozdziałach traktacie pt. Przedziwny sekret różańca świętego. Kiedy dzieci w Fatimie czy Gietrzwałdzie zwracały się do Matki Bożej z licznymi prośbami przekazanymi im przez różne osoby, w każdym przypadku Maryja uzależniała ich spełnienie od gorliwego odmawiania różańca.

     "Czy chorzy będą uzdrowieni?" - pytały Justyna Szafryńska i Barbara Samulowska w Gietrzwałdzie. "Odmawiajcie różaniec" - brzmiała odpowiedź. "Czy smutni będą pocieszeni?" - "Odmawiajcie różaniec". "Oto tam płacze żona i matka, bo mąż i ojciec oddają się pijaństwu, gdzie szukać na to ratunku?" - "Odmawiajcie różaniec". "Oto zamknięte kościoły, wywieziono kapłanów". - "Odmawiajcie różaniec".

     Jeżeli więc Matka Najświętsza we wszystkich tych sytuacjach poleca odmawiać różaniec, oznacza to, że jest on skutecznym ratunkiem w każdym utrapieniu i w każdej niedoli, we wszystkich trudnościach duchowych i słabościach natury ludzkiej. "A któż może lepiej wiedzieć - pisał bł. Honorat Koźmiński - w jaki sposób najskuteczniej trafia się do miłosierdzia Bożego i czym można lepiej Serce Maryi poruszyć, i przez co może Ona obfitsze łaski wyjednać, jeżeli nie Ona sama, która jest naszą Matką i Matką Miłosierdzia?". W swoich objawieniach Matka Boża nie tylko budziła zapał do modlitwy różańcowej, ale również udzielała ważnych pouczeń dotyczących sposobu jej odmawiania. Bernadetta w jednej ze swoich wizji usłyszała: "Gdy odmawiasz różaniec, patrz zawsze na Mnie". Słowa te mają głęboki sens i nie mogą być rozumiane wyłącznie jako wskazówka dotycząca postawy zewnętrznej podczas modlitwy. Odnoszą się one przede wszystkim do rozważania tajemnic różańcowych, w których mamy zawsze widzieć Maryję, aby czytać w Jej Sercu i myślach, aby cieszyć się Jej radościami, współczuć Jej w cierpieniu i od Niej uczyć się wierności oraz zupełnego oddania Jezusowi.

     Maryja chce również, aby każdy modlił się na swoim własnym różańcu i był do niego przywiązany. Podczas jednego z objawień Bernadetta, spełniając prośbę pewnej pobożnej niewiasty, modliła się na jej różańcu. Matka Boża zareagowała na tę zamianę pytając ją, gdzie ma swój własny różaniec. Kiedy Bernadetta pokazała, że ma go przy sobie, Maryja poleciła, aby się nim posługiwała.

     Ważne pouczenia dotyczące odmawiania różańca otrzymały także dzieci w Fatimie: Łucja, Hiacynta i Franciszek. Podczas trzeciego objawienia, 13 lipca 1917 roku, Maryja nauczyła je modlitwy, którą poleciła im odmawiać po każdej tajemnicy. Jest ona dzisiaj znana jako tzw. modlitwa fatimska:

     "O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia".

     Matka Najświętsza pragnie więc, aby modlitwa różańcowa łączyła się z zadośćuczynieniem za grzechy i z prośbą o nawrócenie grzeszników. Pragnienie to ujawniła także, oznajmiając cel swoich objawień w Fatimie: "Przybyłam, by napomnieć wiernych do odmiany życia, aby nie zasmucali grzechami swymi Zbawiciela, który jest tak bardzo obrażany; aby odmawiali różaniec i czynili pokutę za grzechy".

     W tym samym objawieniu Maryja również przedstawiła się dzieciom, mówiąc o sobie: "Jestem Matką Bożą Różańcową". Tytuł ten, o niezwykle głębokiej treści, potwierdza ścisły związek Maryi z różańcem, a ponadto wskazuje, że w tej modlitwie najpewniej doświadczyć możemy Jej bliskości. To jedno zdanie: "Jestem Matką Bożą Różańcową", podobnie jak obecność różańca w dłoniach Maryi podczas wielu objawień, stanowi wielką zachętę do wytrwałego odmawiania tej modlitwy. Jest ono zdolne poruszyć także o tych, którzy nie mają zamiłowania do różańca. Wobec upodobania Matki Najświętszej, której ta modlitwy jest szczególnie miła i wobec próśb ponawianych przez Nią wielokrotnie w kolejnych objawieniach, nasze ewentualne uprzedzenia nie powinny mieć żadnego znaczenia.


Maria Wacholc
Różaniec przemienia życie
Wydawnictwo Salezjańskie








Wasze komentarze:
 Do zawiedzionej: 01.05.2009, 13:44
 Chciałabym Ci dać wiele dobrych słów, ale nie wiem co napisać... na pewno żadna Twoja modlitwa nie jest zmarnowana. Chyba "Boże młyny" przemielą te prośby...
 do zawiedzionej: 30.04.2009, 13:24
 Jestes wytrwala na modlitwie, ale cos tu nie gra...slychac gorycz w Twoich slowach, ze nie spelnily sie obietnice. Zapraszam Cie do dzialu modlitwy, poczytaj spokojnie rozwazania o modlitwach, daj obudzic sie refleksjom na temat wlasnej modlitwy po katem czytanych artykulow i moze po prostu raz przez jakis czas modl sie np. w intencjach Maryii-najlepszej Matki, albo w tych, dla ktorych kazdego dnia Jezus ofiarowuje siebie na wszystkich oltarzach, lub o odnalezienie Boga dla poszukujacych Go? Po kazdym Twoim komentarzu wiele o Tobie mysle. Oddaje Cie Bogu przez Maryje. On zna Twoje serce:)) Pozdrawiam Mira
 do zawiedzionej: 30.04.2009, 11:34
 Myslę, że Maryja na pewno wysluchuje Twoich modlitw, zastanow się czy ty tez wsłuchujesz sie w to co Ona mówi. Czasami wydaje nam sie, ze nasze modlitwy nie są wysluchane, co w cale nie jest prawdą, Maryja zawsze słucha i przedstawia nasze prosby Swojemu Synowi. Odmawiałam 2x Nowenne Pompejańską i mnie również wydawało sie, że moje prosby nie zostały wysłuchane, powoli jednak zaczęłam odkrywać i rozumieć poprzez różne sytuacje z mojego zycia, że Jezus prowadził mnie przez moje problemy i naprwdę działa w naszym zyciu. Trzeba bardzo mocno zaufać Jemu i nie przystawajmy na siłę przy swoim, myslę, że dopiero wtedy możemy mocno otworzyć się na Łaskę Bożą. Sytuacja może nie zmieni sie diametralnie, natomiast zauwazymy, że otrzymuje inne dary, które pozwalają nam dojrzewać i cieszyć sie nimi. ja czasami mam wrazenie, ze otrzymalam dużo wiecej, anizeli prosiłam. Może wiec warto myslec o modlitwie w ten sposób. Mimo, ze efektów jej nie widać na zewnatrz, duzo wiecej dzieje sie w naszych sercach. "Najwieksze dzieła dokonuja się pod Krzyżem". Polecam stronę: http://www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=840
 MARIA: 30.04.2009, 10:06
 Nie wierzę w skuteczność różańca, ani w żadne skuteczne modlitwy. Nic nie można zmienić w naszym życiu, to Bóg nim steruje. Moje życie jest pasmem nieszczęść i trudno pogodzić się z Wolą Bożą, gdy życie staje się piekłem. Nie wierzę w Boże Miłosierdzie, bo Go nie zaznałam NIGDY w swoim życiu.
 zawiedziona: 28.04.2009, 14:50
 Po raz 7-y odmawiam Nowennę Pompejańską. Żadna z moich próśb nigdy nie została wysłuchana. Jak mam ufać Ci Maryjo ?
 Jacek: 27.04.2009, 23:59
 Matko Przenajświętsza, uproś miłosierdzie u Twojego Syna. Przez Krew, Mękę ,Śmierć i Zmartwychwstanie Twoje Panie Jezu ,miej miłosierdzie dla mojej rodziny. Zmiłuj się nad nami. Ratuj nas. Przebacz nam. Panie Jezu tylko Ty możesz uratować i uzdrowić nasze małżeństwo.Niech żona wróci na łono Twojego Kościoła i przebaczy mi .Daj Boże abym ja jej przebaczył.
 Kasia: 17.04.2009, 22:05
 Matko Boża pomóż mi aby moja ukochana osoba odezwała się do mnie tak bardzo ją kocham i tęsknie za nią .Tyle dobra i miłości chciałabym jej dać tyle uczuć nosze w sercu dla niej .Pomóż mi Matko proszę .
 Beata: 16.04.2009, 02:18
 Zostalam wysluchana, zostalam obdarzona wpanialym uczuciem i wsparciem mojego meza. Otrzymalismy wspanialy cud poczecia, lecz iskierka niedawno zgasla. Prosimy Cie mocno o ponowna mozliwosc podjecia proby zostania upragnionymi rodzicami. Bog zaplac za duchowe wsparcie. Dziekujemy Maryjo za to co mamy i prosimy o wysluchanie naszych prosb.
 AD: 15.04.2009, 00:35
 Matko Różańcowa proszę Ciebie o pokój serca
 Do Ani: 05.04.2009, 01:13
 Aniu, mozesz sobie rozlozycz w czasie odmawianie poszczegolnych czesci Rozanca w zaleznosci od Twoich mozliwosci, to jest sprawa indywidualna. Wiadomo, ze kazdy ma obowiazki dnia codziennego i trzeba modlitwe z nimi polaczyc i ja wkomponowac niejako w nasze zycie. Maryja widzi, jak sie starasz, jak jej ufasz, jak wielka jest Twoja wiara i zaangazowanie w modlitwe. I Ona bardzo pomaga, nawet jezeli nasza modlitwa nie jest idealna, bo po glowie chodza nam nasze rozne troski i problemy , od ktorych nie umiemy sie oderwac, bo dziecko znowu chore, buciki trzeba kupic wieksze i co wlasciwie ugotowac szybko na obiad.... -ale Maryja to rozumie, Ona chce byc z nami w naszym zyciu codziennym, z wszystkimi naszymi problemami i slabosciami.Zmawiam czwarta juz Nowenne w pewnej bardzo, bardzo, bardzo trudnej intencji. I widze swiatelko w tunelu. Jestem tez o wiele spokojniejsza, umiem odpowiednio reagowac w pewnych sytuacjach, zyskalam pewna madrosc zyciowa, i wiem, ze stalo sie to za sprawa Maryi i tej cudownej Nowenny. Wierze w moc tej modlitwy i w nieskonczona dobroc Matki Bozej, wiem , ze otacza mnie opieka . A poniewaz moja sprawa jest tak bardzo trudna, wiec wiem, ze musze jeszcze poczekac i jestem cierpliwa - rowniez za przyczyna Maryi. Jestem Jej bardzo wdzieczna za pomoc. I bez Nowenny nie umiem juz zyc. Szczesc Boze. Niki
 Bożena : 04.04.2009, 03:32
 Warto przypomnieć i jednocześnie mocno podkreślić,że Różaniec wraz z figurą Matki Boskiej Zwycięskiej na tronie, przyniósł do Polski św.Jacek Odrowąż,pierwszy słowiański dominikanin,genialny człowiek Sredniowiecza. Matka Boska Zwycięska, po grecku Nikopoia /Ta która daje zwycięstwo/. W innych językach: Maria in Solio/Gospa Sveta/Maria Saal . Niestety nie łączy się tych faktów ze św.Jackiem a wręcz się je "zaniedbuje". Bardzo często pomija się św.Jacka i jego zasługi, wśród nich wielkie dzieło rozpowszechnienia Modlitwy i Nabożeństwa Różańcowego.Nie mówi się też i o tym że jest on PATRONEM naszego Narodu.Tytuł ten zatwierdził papież Inocenty XI w 1686r ,na prośbę króla Jana III Sobieskiego po wielkim zwycięstwie pod Wiedniem!!!!!) Stał się św.Jacek Patronem Królestwa Polski i Wielkiego Księstwa Litewskiego. I o tym TEZ WARTO WIEDZIEC I PAMIETAC.. SZCZESC BOZE:
 do Ani: 03.04.2009, 17:34
 Myslę Aniu, że nie ma znaczenia czy odmawia sie cały różaniec za jednym razem czy dzieli sie go w ciagu dnia. Ja również jestem osobą bardzo aktywną i trudno mi czasami przysiąść 3 x dziennie zeby odmowić poszczególne części różańca. Różaniec odmawiam wszędzie, w autobusie w drodze do pracy, gdy prasuje, gotuje, na poczatku bylo trudno mi skupic sie i wydawłao mi sie, ze taka modlitwa jest odklepana, ale to nie prawda, z czasem nauczyłam sie koncentrowć na modlitwie mimo, zmeczenia i faktu, ze czasami wykonuje tez w tym czasie inną czynność. Myśle, że dla Maryi nie waże jest, że być może nie udaje sie nam modlić "poprawnie" - cokolwiek to znaczy, ważniejsze są nasze szczere chęci, intencje, wytrwałość i ufność, nie podchoźmy do tej modlitwy schematycznie, niech plynie z serca. Ja przez Nowennę Pompejańską wyprosiłam duzo łask zarówno dla siebie jak i za osoby, za które sie modliłam. Najważniejsze żeby kochać Maryję i zawierzyc jej to wszystko. Ona pomaga :) Pozdrawiam. Ania
 Ania: 03.04.2009, 11:37
 Mam pytanie odnośnie różańca pompejańskiego. Czy muszę go odmawiać za jednym razem całego? Czy nie mogę w ciągu dnia odmawiać tajemnic o różnych porach? Chodzi o to że mam małe dziecko i ciężko znaleźć czas na odmówienie wszystkich tajemnic na raz, a wieczorem jestem już tak zmęczona że muszę walczyć mocno ze snem aby skończyć różaniec. Bardzo proszę o odpowiedź.
 Ania: 03.04.2009, 11:18
 Mam pytanie odnośnie różańca pompejańskiego. Czy muszę go odmawiać za jednym razem całego? Czy nie mogę w ciągu dnia odmawiać tajemnic o różnych porach? Chodzi o to że mam małe dziecko i ciężko znaleźć czas na odmówienie wszystkich tajemnic na raz, a wieczorem jestem już tak zmęczona że muszę walczyć mocno ze snem aby skończyć różaniec. Bardzo proszę o odpowiedź.
 Tomek: 03.04.2009, 01:10
 Ja od nie dawna odmawiam rózaniec i dzieki temu bardziej umocniłem sie w wierze w Boga i dzieki tej modlitwie czuje ze staje sie lepszym czlowiekiem starajac sie zyc w codziennym zyciu bez grzechu. Czuje ze to dzieki Maryji moje serce napelnilo sie mioscia.
 Jolanta : 31.03.2009, 12:41
 Prosze ,by dobry Bog dokonal tego o co Go prosimy ,prosze ,by obdarzyl nasza rodzine laskami Ducha Sw,prosze abysmy wszyscy mieli bardzo szczesliwe malzenstwa[ja i moje rodzenstwo]Prosze ,by spelnil juz nasze prosby,szczegolnie ta ,ktora sprawi ,ze bedziemy mogli byc razem,zaczc nowe zycie
 Monika: 30.03.2009, 15:11
 Dzis postanowilam rozpoczac odmawianie Nowenny Pompejskiej. Pragne ja podjac modlac sie w waznej dla mnie intencji. Pragne prosic Maryje o laske aby dane mi bylo zalozyc rodzine z osoba ktora kocham. Abysmy mogli odbudowac nasz zwiazek na trwalych fundamentach i byc znowu razem. Jesli wola Boza jest inna prosze o laske zrozumienia jej i spotkania wlasciwego czlowieka, z ktorym zaloze rodzine oparta na Bozych wartosciach. Jesli dzis rozpoczne odmawianie to 54 dzien tj. zakonczenie przypadnie na dzien 22 maja czyli dzien w ktorym czcimy Swieta Rite patronke spraw beznadziejnych, do ktorej tez zwracam sie kazdego dnia w modlitwie. Maryjo nasza najlepsza Matka wysluchaj moich prosb.
 Ania: 25.03.2009, 09:16
 Chciałabym opowiedzieć Wam o Nowennie Pompejańskiej, myslę, że jest ona wspaniałym prezentem dla nas od Maryi, modlę się nią już drugi raz i mimo ze tak po ludzku wydaje mi sie ze moje prosby nie zostają wysłuchane, wiem że Matka Boska działa i posyła mi naprawde wiele łask. Czasami stawiam Jej i sobie pytania, na które poprzez różne sytuacje na co dzień daje mi odpowiedź. Powiem Wam, ze jestem bardzo niecierpliwą osobą i mimo ze czasami szybko sie zniechęcam nie potrafie z tej modlitwy zrezygnowac, stała sie ona centrum mojego dnia, tęsknie za nią i wiem, że Matka Boska ma mnie w swojej opiece. Może Maryja chce zebym nieustawała w modlitwie i ciągle prosiła w mojej intencji, nie wiem. Czasami cięzko ale i w tej w goryczy Maryja jest z nami i za to jej dziękuje :)
 yyyyy: 24.03.2009, 22:10
 dlaczego tak w zyciu jest ze nie moge znalesc odpowiediego towarzystwa dla siebie?? prosze cie Mateczko pomoz mi zeby sie zmienilo
 Karolina: 24.03.2009, 20:18
 Modlitwa Różańcowa ocaliła mojemu byłemu narzeczonemu życie. Mniej więcej w tym czasie kiedy ja odmawiałam za niego tę modlitwę (martwiłam się, ponieważ długo się nie odzywał i obawiałam się, że coś mu może grozić) dwa centymetry przed jego nogami uderzył piorun. Nic mu się nie stało, ocalał. Trafił tylko do szpitala na obserwacje. Na różańcu wyprosiłam też dla siebie dobrych przyjaciół. Warto ufać Matce Bożej i Jej Synowi.
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] (95) [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej