Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Różaniec

"Różaniec jest zawsze moją
ulubioną modlitwą"

- Jan Paweł II

Różaniec jest najpotężniejszą
bronią, jaką możemy się
bronić na polu walki.

- Siostra Łucja z Fatimy

Różaniec w objawieniach Maryjnych

     Śledząc wielowiekowe dzieje modlitwy różańcowej nie sposób nie zauważyć znaków, którymi Boża Opatrzność potwierdzała jej wartość i skuteczność. Takim znakiem była działalność wielkich apostołów różańca: św. Dominika (1170-1221), bł. Alana de la Roche (1428-1475) i św. Ludwika Marii Grigniona de Montfort (1673-1716), a przede wszystkim odniesione przez nich za sprawą różańca zwycięstwa w walce z herezjami.

     Największe zwycięstwa nad wojskami tureckimi, odniesione w bitwach pod Lepanto (1571) i później pod Temeszwarem na Węgrzech oraz pod wyspą Korcyrą, to także świadectwa potwierdzające błagalną moc tej modlitwy. Do świadectw tych należą również niezliczone dowody wielkich łask otrzymanych dzięki modlitwie różańcowej, które nieustannie odnajdują we własnym doświadczeniu ci wszyscy, którzy odmawiają ją wytrwale i z pobożnością.

     Do najbardziej wymownych znaków danych nam przez Opatrzność należą objawienia Matki Najświętszej, która w ciągu dwóch ostatnich stuleci wiele razy przychodziła na ziemię nie mając w swych dłoniach nic więcej prócz różańca. Gdyby Maryja w swoim orędziu przekazanym w Lourdes, Gietrzwałdzie czy w Fatimie, w ogóle nie wspominała o różańcu, to sam fakt, że miała go w swoich dłoniach, byłby wystarczającym potwierdzeniem wartości tej modlitwy i zaproszeniem do jej odmawiania; świadczyłby niezbicie, jak bardzo Maryi zależy, abyśmy Ją błagali właśnie tą modlitwą, gdyż przez nią może Ona wyjednać nam najobfitsze łaski. Fakt ten upewniłby nas także i o tym, że dla Matki Najświętszej, wśród wszystkich modlitw do Niej zanoszonych, nie ma milszej i cenniejszej modlitwy niż różaniec. Gdyby taka modlitwa istniała, to Maryja niewątpliwie powiedziałaby nam o niej i nie ukazywałaby się wówczas w tak wielu objawieniach z różańcem w ręku.

     O wielkiej wartości modlitwy różańcowej świadczy też i to, że w wielu objawieniach, którym ta modlitwa towarzyszyła, Matka Najświętsza wyraźnie w niej uczestniczyła uwidaczniając to nie tylko swoją obecnością. Bernadetta Soubirous ujrzawszy po raz pierwszy Maryję w grocie massabielskiej klęka, bez chwili wahania wyjmuje różaniec, który zawsze nosiła przy sobie i zaczyna się na nim modlić. Kiedy kończy kolejne Zdrowaś i Ojcze nasz spostrzega, jak Matka Najświętsza przesuwa w dłoniach białe paciorki swego różańca, a potem razem z nią odmawia Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu (...). Pierwsze dwa spotkania Bernadetty z Matką Bożą upływają wyłącznie na wspólnym odmawianiu różańca. Modlitwa różańcowa towarzyszy także dalszym szesnastu objawieniom w Lourdes.

     Bardzo znamienne pod tym względem są także objawienia Matki Najświętszej w Gietrzwałdzie, które rozpoczęły się 27 czerwca 1877 roku i trwały do 16 września tegoż roku. Matka Boża ukazywała się tam początkowo każdego wieczoru, kiedy odmawiano cały różaniec. Od 24 lipca natomiast, odkąd każdą cząstkę odmawiano o innej porze: rano radosną, w południe bolesną, a wieczorem chwalebną, Matka Boża ukazywała się trzy razy dziennie. Tak wiele razy Maryja ukazywała się, aby gromadzić wiernych na modlitwie różańcowej, aby ich zachęcić i przysposobić do wytrwałości w jej odmawianiu, aby pokazać, że Ona podczas tej modlitwy zawsze jest blisko nas!

     Maryja zachęcała do odmawiania różańca nie tylko swoim udziałem w tej modlitwie, ale także usilnymi prośbami. Podczas wszystkich objawień w Fatimie Matka Boża prosiła dzieci, aby codziennie odmawiały różaniec. Polecała im też intencje, w jakich miały się modlić. Dotyczyły one spraw najważniejszych: pokoju na świecie, rychłego zakończenia wojny, zadośćuczynienia za grzechy i nawrócenia grzeszników. "Módlcie się, módlcie się wiele - prosiła Matka Najświętsza - czyńcie ofiary za grzeszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie, gdyż nie mają nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił".

     Z prośbą o codzienne odmawianie różańca Maryja zwracała się także podczas objawień w Gietrzwałdzie. "Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec" - powiedziała podczas jednej z pierwszych wizji. Prośba ta była głównym zaleceniem, jakie przekazała Ona podczas tych objawień. Maryja powtarzała ją wielokrotnie i wypowiedziała ją także jako ostatnie swoje słowa podczas ostatniego objawienia w dniu 16 września 1877 roku: "Odmawiajcie gorliwie różaniec".

     Objawienia Matki Najświętszej potwierdzają to wszystko, co o skuteczności i wartości tej modlitwy pisał św. Ludwik Maria Grignion de Montfort we wspomnianym już w poprzednich rozdziałach traktacie pt. Przedziwny sekret różańca świętego. Kiedy dzieci w Fatimie czy Gietrzwałdzie zwracały się do Matki Bożej z licznymi prośbami przekazanymi im przez różne osoby, w każdym przypadku Maryja uzależniała ich spełnienie od gorliwego odmawiania różańca.

     "Czy chorzy będą uzdrowieni?" - pytały Justyna Szafryńska i Barbara Samulowska w Gietrzwałdzie. "Odmawiajcie różaniec" - brzmiała odpowiedź. "Czy smutni będą pocieszeni?" - "Odmawiajcie różaniec". "Oto tam płacze żona i matka, bo mąż i ojciec oddają się pijaństwu, gdzie szukać na to ratunku?" - "Odmawiajcie różaniec". "Oto zamknięte kościoły, wywieziono kapłanów". - "Odmawiajcie różaniec".

     Jeżeli więc Matka Najświętsza we wszystkich tych sytuacjach poleca odmawiać różaniec, oznacza to, że jest on skutecznym ratunkiem w każdym utrapieniu i w każdej niedoli, we wszystkich trudnościach duchowych i słabościach natury ludzkiej. "A któż może lepiej wiedzieć - pisał bł. Honorat Koźmiński - w jaki sposób najskuteczniej trafia się do miłosierdzia Bożego i czym można lepiej Serce Maryi poruszyć, i przez co może Ona obfitsze łaski wyjednać, jeżeli nie Ona sama, która jest naszą Matką i Matką Miłosierdzia?". W swoich objawieniach Matka Boża nie tylko budziła zapał do modlitwy różańcowej, ale również udzielała ważnych pouczeń dotyczących sposobu jej odmawiania. Bernadetta w jednej ze swoich wizji usłyszała: "Gdy odmawiasz różaniec, patrz zawsze na Mnie". Słowa te mają głęboki sens i nie mogą być rozumiane wyłącznie jako wskazówka dotycząca postawy zewnętrznej podczas modlitwy. Odnoszą się one przede wszystkim do rozważania tajemnic różańcowych, w których mamy zawsze widzieć Maryję, aby czytać w Jej Sercu i myślach, aby cieszyć się Jej radościami, współczuć Jej w cierpieniu i od Niej uczyć się wierności oraz zupełnego oddania Jezusowi.

     Maryja chce również, aby każdy modlił się na swoim własnym różańcu i był do niego przywiązany. Podczas jednego z objawień Bernadetta, spełniając prośbę pewnej pobożnej niewiasty, modliła się na jej różańcu. Matka Boża zareagowała na tę zamianę pytając ją, gdzie ma swój własny różaniec. Kiedy Bernadetta pokazała, że ma go przy sobie, Maryja poleciła, aby się nim posługiwała.

     Ważne pouczenia dotyczące odmawiania różańca otrzymały także dzieci w Fatimie: Łucja, Hiacynta i Franciszek. Podczas trzeciego objawienia, 13 lipca 1917 roku, Maryja nauczyła je modlitwy, którą poleciła im odmawiać po każdej tajemnicy. Jest ona dzisiaj znana jako tzw. modlitwa fatimska:

     "O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia".

     Matka Najświętsza pragnie więc, aby modlitwa różańcowa łączyła się z zadośćuczynieniem za grzechy i z prośbą o nawrócenie grzeszników. Pragnienie to ujawniła także, oznajmiając cel swoich objawień w Fatimie: "Przybyłam, by napomnieć wiernych do odmiany życia, aby nie zasmucali grzechami swymi Zbawiciela, który jest tak bardzo obrażany; aby odmawiali różaniec i czynili pokutę za grzechy".

     W tym samym objawieniu Maryja również przedstawiła się dzieciom, mówiąc o sobie: "Jestem Matką Bożą Różańcową". Tytuł ten, o niezwykle głębokiej treści, potwierdza ścisły związek Maryi z różańcem, a ponadto wskazuje, że w tej modlitwie najpewniej doświadczyć możemy Jej bliskości. To jedno zdanie: "Jestem Matką Bożą Różańcową", podobnie jak obecność różańca w dłoniach Maryi podczas wielu objawień, stanowi wielką zachętę do wytrwałego odmawiania tej modlitwy. Jest ono zdolne poruszyć także o tych, którzy nie mają zamiłowania do różańca. Wobec upodobania Matki Najświętszej, której ta modlitwy jest szczególnie miła i wobec próśb ponawianych przez Nią wielokrotnie w kolejnych objawieniach, nasze ewentualne uprzedzenia nie powinny mieć żadnego znaczenia.


Maria Wacholc
Różaniec przemienia życie
Wydawnictwo Salezjańskie








Wasze komentarze:
 AD: 15.04.2009, 00:35
 Matko Różańcowa proszę Ciebie o pokój serca
 Do Ani: 05.04.2009, 01:13
 Aniu, mozesz sobie rozlozycz w czasie odmawianie poszczegolnych czesci Rozanca w zaleznosci od Twoich mozliwosci, to jest sprawa indywidualna. Wiadomo, ze kazdy ma obowiazki dnia codziennego i trzeba modlitwe z nimi polaczyc i ja wkomponowac niejako w nasze zycie. Maryja widzi, jak sie starasz, jak jej ufasz, jak wielka jest Twoja wiara i zaangazowanie w modlitwe. I Ona bardzo pomaga, nawet jezeli nasza modlitwa nie jest idealna, bo po glowie chodza nam nasze rozne troski i problemy , od ktorych nie umiemy sie oderwac, bo dziecko znowu chore, buciki trzeba kupic wieksze i co wlasciwie ugotowac szybko na obiad.... -ale Maryja to rozumie, Ona chce byc z nami w naszym zyciu codziennym, z wszystkimi naszymi problemami i slabosciami.Zmawiam czwarta juz Nowenne w pewnej bardzo, bardzo, bardzo trudnej intencji. I widze swiatelko w tunelu. Jestem tez o wiele spokojniejsza, umiem odpowiednio reagowac w pewnych sytuacjach, zyskalam pewna madrosc zyciowa, i wiem, ze stalo sie to za sprawa Maryi i tej cudownej Nowenny. Wierze w moc tej modlitwy i w nieskonczona dobroc Matki Bozej, wiem , ze otacza mnie opieka . A poniewaz moja sprawa jest tak bardzo trudna, wiec wiem, ze musze jeszcze poczekac i jestem cierpliwa - rowniez za przyczyna Maryi. Jestem Jej bardzo wdzieczna za pomoc. I bez Nowenny nie umiem juz zyc. Szczesc Boze. Niki
 Bożena : 04.04.2009, 03:32
 Warto przypomnieć i jednocześnie mocno podkreślić,że Różaniec wraz z figurą Matki Boskiej Zwycięskiej na tronie, przyniósł do Polski św.Jacek Odrowąż,pierwszy słowiański dominikanin,genialny człowiek Sredniowiecza. Matka Boska Zwycięska, po grecku Nikopoia /Ta która daje zwycięstwo/. W innych językach: Maria in Solio/Gospa Sveta/Maria Saal . Niestety nie łączy się tych faktów ze św.Jackiem a wręcz się je "zaniedbuje". Bardzo często pomija się św.Jacka i jego zasługi, wśród nich wielkie dzieło rozpowszechnienia Modlitwy i Nabożeństwa Różańcowego.Nie mówi się też i o tym że jest on PATRONEM naszego Narodu.Tytuł ten zatwierdził papież Inocenty XI w 1686r ,na prośbę króla Jana III Sobieskiego po wielkim zwycięstwie pod Wiedniem!!!!!) Stał się św.Jacek Patronem Królestwa Polski i Wielkiego Księstwa Litewskiego. I o tym TEZ WARTO WIEDZIEC I PAMIETAC.. SZCZESC BOZE:
 do Ani: 03.04.2009, 17:34
 Myslę Aniu, że nie ma znaczenia czy odmawia sie cały różaniec za jednym razem czy dzieli sie go w ciagu dnia. Ja również jestem osobą bardzo aktywną i trudno mi czasami przysiąść 3 x dziennie zeby odmowić poszczególne części różańca. Różaniec odmawiam wszędzie, w autobusie w drodze do pracy, gdy prasuje, gotuje, na poczatku bylo trudno mi skupic sie i wydawłao mi sie, ze taka modlitwa jest odklepana, ale to nie prawda, z czasem nauczyłam sie koncentrowć na modlitwie mimo, zmeczenia i faktu, ze czasami wykonuje tez w tym czasie inną czynność. Myśle, że dla Maryi nie waże jest, że być może nie udaje sie nam modlić "poprawnie" - cokolwiek to znaczy, ważniejsze są nasze szczere chęci, intencje, wytrwałość i ufność, nie podchoźmy do tej modlitwy schematycznie, niech plynie z serca. Ja przez Nowennę Pompejańską wyprosiłam duzo łask zarówno dla siebie jak i za osoby, za które sie modliłam. Najważniejsze żeby kochać Maryję i zawierzyc jej to wszystko. Ona pomaga :) Pozdrawiam. Ania
 Ania: 03.04.2009, 11:37
 Mam pytanie odnośnie różańca pompejańskiego. Czy muszę go odmawiać za jednym razem całego? Czy nie mogę w ciągu dnia odmawiać tajemnic o różnych porach? Chodzi o to że mam małe dziecko i ciężko znaleźć czas na odmówienie wszystkich tajemnic na raz, a wieczorem jestem już tak zmęczona że muszę walczyć mocno ze snem aby skończyć różaniec. Bardzo proszę o odpowiedź.
 Ania: 03.04.2009, 11:18
 Mam pytanie odnośnie różańca pompejańskiego. Czy muszę go odmawiać za jednym razem całego? Czy nie mogę w ciągu dnia odmawiać tajemnic o różnych porach? Chodzi o to że mam małe dziecko i ciężko znaleźć czas na odmówienie wszystkich tajemnic na raz, a wieczorem jestem już tak zmęczona że muszę walczyć mocno ze snem aby skończyć różaniec. Bardzo proszę o odpowiedź.
 Tomek: 03.04.2009, 01:10
 Ja od nie dawna odmawiam rózaniec i dzieki temu bardziej umocniłem sie w wierze w Boga i dzieki tej modlitwie czuje ze staje sie lepszym czlowiekiem starajac sie zyc w codziennym zyciu bez grzechu. Czuje ze to dzieki Maryji moje serce napelnilo sie mioscia.
 Jolanta : 31.03.2009, 12:41
 Prosze ,by dobry Bog dokonal tego o co Go prosimy ,prosze ,by obdarzyl nasza rodzine laskami Ducha Sw,prosze abysmy wszyscy mieli bardzo szczesliwe malzenstwa[ja i moje rodzenstwo]Prosze ,by spelnil juz nasze prosby,szczegolnie ta ,ktora sprawi ,ze bedziemy mogli byc razem,zaczc nowe zycie
 Monika: 30.03.2009, 15:11
 Dzis postanowilam rozpoczac odmawianie Nowenny Pompejskiej. Pragne ja podjac modlac sie w waznej dla mnie intencji. Pragne prosic Maryje o laske aby dane mi bylo zalozyc rodzine z osoba ktora kocham. Abysmy mogli odbudowac nasz zwiazek na trwalych fundamentach i byc znowu razem. Jesli wola Boza jest inna prosze o laske zrozumienia jej i spotkania wlasciwego czlowieka, z ktorym zaloze rodzine oparta na Bozych wartosciach. Jesli dzis rozpoczne odmawianie to 54 dzien tj. zakonczenie przypadnie na dzien 22 maja czyli dzien w ktorym czcimy Swieta Rite patronke spraw beznadziejnych, do ktorej tez zwracam sie kazdego dnia w modlitwie. Maryjo nasza najlepsza Matka wysluchaj moich prosb.
 Ania: 25.03.2009, 09:16
 Chciałabym opowiedzieć Wam o Nowennie Pompejańskiej, myslę, że jest ona wspaniałym prezentem dla nas od Maryi, modlę się nią już drugi raz i mimo ze tak po ludzku wydaje mi sie ze moje prosby nie zostają wysłuchane, wiem że Matka Boska działa i posyła mi naprawde wiele łask. Czasami stawiam Jej i sobie pytania, na które poprzez różne sytuacje na co dzień daje mi odpowiedź. Powiem Wam, ze jestem bardzo niecierpliwą osobą i mimo ze czasami szybko sie zniechęcam nie potrafie z tej modlitwy zrezygnowac, stała sie ona centrum mojego dnia, tęsknie za nią i wiem, że Matka Boska ma mnie w swojej opiece. Może Maryja chce zebym nieustawała w modlitwie i ciągle prosiła w mojej intencji, nie wiem. Czasami cięzko ale i w tej w goryczy Maryja jest z nami i za to jej dziękuje :)
 yyyyy: 24.03.2009, 22:10
 dlaczego tak w zyciu jest ze nie moge znalesc odpowiediego towarzystwa dla siebie?? prosze cie Mateczko pomoz mi zeby sie zmienilo
 Karolina: 24.03.2009, 20:18
 Modlitwa Różańcowa ocaliła mojemu byłemu narzeczonemu życie. Mniej więcej w tym czasie kiedy ja odmawiałam za niego tę modlitwę (martwiłam się, ponieważ długo się nie odzywał i obawiałam się, że coś mu może grozić) dwa centymetry przed jego nogami uderzył piorun. Nic mu się nie stało, ocalał. Trafił tylko do szpitala na obserwacje. Na różańcu wyprosiłam też dla siebie dobrych przyjaciół. Warto ufać Matce Bożej i Jej Synowi.
 BożenaK.: 24.03.2009, 14:27
 Proszę o modlitwę i wstawiennictwo Najświętszą Mateczkę za Tadeusza ,który cierpi na raka płuca lewego.Pomóż i przytul tę umęczoną duszę Tadeusza.Całuję mocno Bożą Matkę i z całego serca dziękuję.
 Danuta: 22.03.2009, 22:37
 Kochani,od dłuższego czasu czytam Wasze wypowiedzi.Podnoszą mnie na duchu.Ja też odmawiam TS i ostatnio nowennę pompejańską. Wypraszam łaskę nawrócenia,pojednania się z Bogiem i z Rodziną dla mojego syna Adriana.To moje ukochane dziecko pogubiło się w życiu.Często zadaję sobie pytanie, gdzie ja popełniłam błąd,czy to jest moja wina, czy jestem dobrą matką?Mój syn jeszcze w gimnazjum był wzorowym uczniem.W liceum poznał osobę i jej towarzystwo,które miało bardzo zły wpływ na niego.Przestał się do nas odzywać, zaczął nas lekceważyć,przestał chodzić do Kościoła-nam na złość bo my chodziliśmy często(młodszy brat jest ministrantem)To jego towarzystwo nas okradło a on się zapierał,że to nie oni.Zaczęły się wagary,pojawiły się jedynki,izolowanie od klasy.JEst bardzo inteligentny więc na tych dopuszczających przechodził do następnej klasy.Jego pewność i brak pokory zgubiło go.Okazało się,że wychowawczyni postawiła mu jedynkę z polskiego a tym samym nie został dopuszczony do matury.Przeżyłam szok i nie chcę opisywać tego co przeżywaliśmy.Odbiło się to na moim zdrowiu.Jest mi strasznie ciężko jak widzę jego kolegów szczęśliwych, uśmiechniętych,uczących się,chodzących do Kościoła a którzy dla niego nie istnieją.Dawno już nie słyszałam od mego syna słowa "mama". W maju będzie zdawał maturę. Modlę się również w tej intencji do św. Rity, Ojca Pio.Czasem zastanawiam się czy to wszystko ma sens i siadam do komputera i czytam Wasze wypowiedzi i myślę,że ma sens i modlę się dalej i ufam.Proszę Was o modlitwę za mojego syna za którego tyle razy musiałam się wstydzić.
 Bożena: 17.03.2009, 09:39
 Kochana Mateńko proszę o całkowite uzdrowienie Izy z astmy,prowadż ją obdarz swoją łaską i miłością matczyną , oraz całą moją rodzinę.Kocham Cię.
 xx: 16.03.2009, 10:05
 proszę Droga Matko, udziel mi swojego wsparcie, ulituj się nade mną, racz się zmiłować...błagam wyproś mi u Swojego Syna łaskę powrotu do mnie M. i odrodzenia naszego związku...bardzo Cię proszę
 js: 16.03.2009, 00:32
 Matko Boża pomóż mi aby moja ukochana osoba wróciła do mnie tak bardzo ją kocham i tęsknie za nią .Tyle dobra i miłości chciałbym jej dać tyle uczuć nosze w sercu dla niej .Pomóż mi Matko proszę .
 Magda: 14.03.2009, 23:39
 Proszę o modlitwę w intencji Tomka, aby przypomniał sobie to dobro, które w sobie zatraca, swoją dawną wrażliwośc', współczucie, głębię, swoje wartości. Aby to wróciło - niech on nie wyrzeka się tego, co najwartościowsze, dla wygody, z lęku, urazów, pod różnymi wpływami czy z innych jeszcze powodów, których nie znam. Proszę także, aby zrozumiał, że swoim zachowaniem wyrządził mi wielką krzywdę, zobaczył swoje błędy względem mnie tak, jak ja zrozumiałam już własne - proszę o przełamanie tego zobojętnienia, które trwa już długo. Proszę również o umiejętnośc wybaczenia do końca - dla niego i dla siebie samej, aby poczucie krzywdy nie przysłaniało tego, co było dobre. O prawdziwe pojednanie dla nas, a jeśli Bóg pozwoli, o jeszcze jedną szansę na wspólną drogę, odbudowanie tego związku; o okoliczności ponownego spotkania, zanim będzie za późno. Szczegóły zna Bóg. Dziękuję za każdą chwilę modlitwy.
 o.O: 12.03.2009, 14:13
 Najświętsza Matko kościoła. Zobacz na błagania tych ludzi. Każdy ma jakieś zmartwienie, jakiś problem. Ja także jeden mam. Tylko Ty, Twój Syn i Bóg wiecie jaki. Wciąż się modlę i nie tracę nadzieji. Wierzę, że kiedyś moje modlitwy zostaną wysłuchane. Wiem, że moje problemy może i są głupie, lecz ja nie umiem już wytrzymać psychicznie. Proszę, wysłuchaj moich oraz modlitw innych ludzi na ziemi. Niech Bóg wysłucha próśb moich oraz innych. Niech prowadzi nas do życia wiecznego. Amen.
 dziękuję: 09.03.2009, 22:48
 w mojej rodzinie ostatnio mieliśmy chwile bardzo ciężkie...istniało poważnie zagrożenie życia dla dwóch osób...nie sposób opisać nawet co to się wtedy działo...rokowania były złe...wszystko działo się szybko i jakby z zaskoczenia...całą tę sytuację gorąco powierzaliśmy Panu Bogu...strach i lęk a z drugiej strony całkowite zawierzenie Panu- ufność, że przecież nie może się stać najgorsze...Kochani Pan wysłuchał naszych błagań...diagnozy lekarzy jakby zaczęły się rozpływać- najgorsze minęło...dlatego Chwała Panu za wszystko co dla nas czyni, za to że jest i za to że nas wysłuchuje...zawierzajcie się Panu każdego dnia...złóżcie w Panu swoją ufność, bo wszystko możemy w Tym, który nas umacnia...Chwała Panu!
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] (96) [97] [98] [99] [100]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej