Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Różaniec

"Różaniec jest zawsze moją
ulubioną modlitwą"

- Jan Paweł II

Różaniec jest najpotężniejszą
bronią, jaką możemy się
bronić na polu walki.

- Siostra Łucja z Fatimy

Różaniec - modlitwa prostoty i głębi

     Historia różańca

     Różaniec w pierwszej kolejności oznacza sposób modlitwy, po drugie zaś jest to «narzędzie» do odmawiania tej modlitwy, czyli sznur paciorków odpowiednio podzielonych, na których liczy się wypowiadane formuły. Ta postać różańca., którą znamy dzisiaj nie powstała w jednym momencie lecz kształtowała się przez wieki, przechodząc przez różne etapy.

     Od początku chrześcijaństwa wielu wiernych bardzo poważnie traktowało słowa św. Pawła: Nieustannie się módlcie (1 Tes 5,17). Odpowiedzią na to wezwanie, szczególnie w środowiskach pustelniczych i zakonnych, były modlitwy powtarzalne, czyli krótkie zwarte formuły wielokrotnie powtarzane, które skupiały myśli, a serca wznosiły ku Bogu. Znane są np. świadectwa o pustelniku Pawle z Teb (III w.), który starał się odmawiać każdego dnia trzysta razy «Ojcze nasz». Do liczenia modlitw używał trzystu kamyków, które kładł sobie na kolana i stopniowo zrzucał. Od wieku VI używano już do takiego liczenia sznura z paciorkami. Z IX wieku pochodzi najstarsze znane świadectwo wskazujące, że jedną z takich powtarzalnych formuł było zaczerpnięte z Ewangelii pozdrowienie anielskie «Zdrowaś Mario».

     Modlitwa ta bardzo rozwinęła się w średniowieczu, które odznaczało się niezwykłym nabożeństwem do Matki Bożej. Wtedy też pojawił się zwyczaj odmawiania 150 «Zdrowaś», co było inspirowane Psałterzem, który liczy 150 psalmów. Dlatego też mówiono o «psałterzu Maryi». Mniej więcej od XII w. znany jest zwyczaj przeplatania modlitwy «Zdrowaś Maryjo» z «Ojcze nasz». Również w średniowieczu, w czasie jednej z wielkich epidemii dżumy do pozdrowienia anielskiego dodano drugą część: Święta Mańo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi terazi w godzinę śmierci naszej.

     Nadanie tej modlitwie nazwy «różaniec» nie jest łatwe do wyjaśnienia, choć wiadomo z całą pewnością, że róża od bardzo dawna jest symbolem Matki Bożej. Być może wpływ miał tu istniejący w średniowieczu zwyczaj przyozdabiania głowy wieńcem z kwiatów. Wieniec ten w niektórych językach nazywano właśnie «różańcem». Wyjaśnienie może przynosić pewna XIII-wieczna legenda. Otóż ten świecki zwyczaj ozdabiania głowy przeniesiono też na Maryję. Legenda opowiada o pewnym bardzo leniwym młodzieńcu. Jedynym dobrem jakie czynił było to, że każdego dnia splatał wieniec, którym przyozdabiał figurę Maryi. Dotknięty łaską wstąpił do zakonu. Jednakże nie mogąc w klasztorze codziennie zbierać kwiatów na wieniec, zaprzestał swojego zwyczaju. Było mu tego żal i już zamierzał opuścić klasztor, ale pewien stary mnich udzielił mu takiej rady: Jeśli chcesz życiem nowym cieszyć Maryję Królowę, z szlachetnych czynów wianek w każdy dzień niech dostanie. Wplataj weń słowa chwały (...) po pięćdziesiąt Zdrowaś Maryja codziennie będziesz odmawiać. To już będzie cały wieniec, który ona bardziej ceni niźli lilie, niźli róże.

     Około XV w. odmawianie różańca połączono z rozważaniem życia Jezusa i Maryi. Wyodrębniono 15 istotnych momentów z ich życia i powiązano je z dziesiątkami "Zdrowaś Maryjo». Tajemnice podzielono na trzy części: radosne, bolesne i chwalebne. W ten sposób w ciągu kilku czy kilkunastu wieków ukształtowała się taka postać różańca, jaką znamy dzisiaj.

     Przez długi czas powstanie różańca kojarzono z postacią św. Dominika, który miał go «otrzymać» od samej Matki Bożej podczas objawienia. Skoro jednak, jak widać, różaniec powstawał przez wieki, to nie sposób przypisać go jednemu człowiekowi. Niewątpliwie św. Dominik i jego bracia, którzy, jako wędrowni kaznodzieje przemierzali świat, ogromnie przyczynili się do rozpowszechnienia tej modlitwy. W 1569 r. papież Pius V - dominikanin - specjalnym dokumentem nadał różańcowi formę, która przetrwała aż do naszych czasów.

     Jednakże historia różańca na tym się nie zakończyła. Najnowszy etap to zmiana, którą wprowadził Jan Paweł II. W 2002 r. ogłosił on list apostolski O Różańcu Świętym, w którym ukazał i potwierdził wartość tej modlitwy, zachęcił do jej praktykowania, a także wprowadził nowe tajemnice, które nazwał tajemnicami światła. Obejmują one najważniejsze wydarzenia z okresu publicznej działalności Jezusa, począwszy od chrztu w Jordanie aż do ustanowienia Eucharystii. Papież umiejscowił te tajemnice w strukturze różańca pomiędzy tajemnicami radosnymi, a bolesnymi. Ta nowość wprowadzona do modlitwy różańcowej jest zarazem wskazówką, że odmawiając różaniec możemy rozważać także inne wydarzenia ewangeliczne, które pozwolą lepiej i pełniej ogarnąć w medytacji tajemnicę Chrystusa. Bo taka jest istota różańca, jak to wyraził Jan Paweł II: ma prowadzić ducha do zasmakowania w poznawaniu Chrystusa.

     Formy różańca

     Od średniowiecza ludzie modlący się na różańcu gromadzą się we wspóloty. Takimi wspólnotami są w pierwszej kolejności bractwa różańcowe, skupiające świeckich, którzy statutowo zobowiązani są trwać na modlitwie razem z Maryją. Pierwsze historycznie udokumentowane bractwo założył w 1470 roku bł. Alanus de Rupe. W 1475 roku takie bractwo w Kolonii założył dominikanin Jakub Sprenger. Później w Niemczech i Francji pojawiają się kolejne, skupiając bardzo wielu wiernych. W księgach polskich bractw można znaleźć imiona królów i wielkich wodzów, m.in. Zygmunta Starego, Stefana Batorego, Jana III Sobieskiego, Tadeusza Kościuszki czy Kazimierza Pułaskiego. Obecnie polskie bractwa różańcowe liczą ok. 2 min członków. Przynależność do takiej wspólnoty daje duchowe korzyści (odpusty i modlitwa wspólnoty za poszczególnych członków za ich życia i po śmierci) oraz nakłada obowiązki, do których należą: odmówienie 15 tajemnic różańca w ciągu tygodnia, wzorowe życie chrześcijańskie, udział w miesięcznych nabożeństwach różańcowych i godne obchodzenie świąt Matki Bożej, z okazji których dostępuje się odpustu.

     Inną formą wspólnotowego nabożeństwa różańcowego jest tzw. różaniec nieustający. Powstał on mniej więcej w tym samym czasie, w pierwszej połowie XVII w., we Włoszech i Francji. Polega na tym, że jego członkowie losują sobie jedną godzinę w roku, w której odmawiają cały różaniec. Później przeniesiono to na miesiąc. W ten sposób w każdej godzinie trwa modlitwa różańcowa.

     W 1826 r. we Francji powstał Żywy Różaniec, który miał na celu odrodzenie wiary w społeczeństwie. Składa się on z 15-osobowych grup, nazywanych różami, zaangażowanych w życie parafii. Każda osoba z róży codziennie przez miesiąc odmawia jedną tajemnicę różańca, którą sobie wylosuje. W ten sposób grupa, którą kieruje tzw. zelator, codziennie odmawia cały różaniec. Żywy Różaniec co miesiąc ma wspólne nabożeństwo, w czasie którego dokonuje się zmiana odmawianych tajemnic i naznaczana jest intencja modlitwy. Ta forma wspólnoty różańcowej działa w bardzo wielu polskich parafiach.

     Istnieje również Różaniec Rodzinny. Najczęściej przy okazji rekolekcji lub misji parafialnych rodziny deklarują się, co jest zapisywane w specjalnych księgach, że będą odmawiały wspólnie różaniec, który umacnia rodziny, napełnia je łaską i daje siłę do dobrego życia.

     Teologia różańca

     Wydawać się może, że różaniec jest modlitwą wyłącznie maryjną i rzeczywiście często tak jest pojmowany. W istocie jednak w jej centrum stoi Chrystus, Jego miłość, którą nas do końca umiłował. To prawda, że gdy odmawiamy różaniec, to Maryja uczy nas odkrywać i rozumieć Boże tajemnice. W Ewangelii czytamy: «Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu» (Łk 2,19) - «wszystkie te sprawy» czyli słowa i czyny Jezusa, verba et gęsta, jak to ujmuje łacińska formuła, które nam objawiają Boga. Modląc się na różańcu, stajemy się jakby naśladowcami Maryi. Ewangelia stopniowo wnika w obieg myśli człowieka, umacniając jego wiarę i przybliżając do Boga. W tej modlitwie Maryja jest z jednej strony orędowniczką z drugiej zaś, jako jedna z nas, ta która już doszła do pełnego zjednoczenia z Bogiem, jest potwierdzeniem i gwarancją Bożych obietnic i źródłem naszej nadziei - my zmierzamy tam, dokąd Ona już doszła.

     Różaniec jest modlitwą dwuwarstwową. Specyficzna technika modlitewna, która polega na powtarzaniu pacierzy jest przygotowaniem serca i umysłu do rozważania najważniejszych wydarzeń z życia Chrystusa i Jego Matki, które zarazem są dziejami naszego zbawienia. Rytm i melodyka słów w różańcu nieustannie podtrzymują więź z Bogiem, pozwalają w skupieniu rozważać tajemnice, budzą pragnienie głębszej wiary i otwierają człowieka na łaskę Bożą. Jan Paweł II w swoim liście O Różańcu Świętym napisał, że modlitwa ta należy do najlepszej i najbardziej wypróbowanej tradycji kontemplacji chrześcijańskiej.

     Tych wydarzeń, nazywanych tajemnicami, które rozważamy w różańcu jest obecnie, po wprowadzeniu tajemnic światła, dwadzieścia. Każdemu z nich odpowiada dziesiątka różańca, czyli jedno «Ojcze nasz», dziesięć "Zdrowaś Maryjo» i jedno «Chwała Ojcu...». Cztery części różańca są zatem strzeszczeniem orędzia chrześcijańskiego, mówią bowiem o wcieleniu (cz. I), nastaniu, wraz z Chrystusem, Królestwa Bożego (cz. II), odkupieniu (cz. III) i wyniesieniu do chwały (cz. IV).

     Tajemnice radosne to:

     zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie
     nawiedzenie św. Elżbiety      narodzenie Jezusa w Betlejem      ofiarowanie Jezusa w świątyni jerozolimskiej      odnalezienie 12-letniego Jezusa w świątyni

     Tajemnice radosne pomagają stopniowo zgłębiać prawdę, że Syn Boży stał się «Bogiem z nami», że zamieszkał w ludzkiej wspólnocie, stając się bratem każdego człowieka, przyjął na siebie ludzkie ciało i ludzki los.

     Tajemnice światła:

     chrzest Jezusa w Jordanie
     wesele w Kanie Galilejskiej
     głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia
     przemienienie Jezusa na górze Tabor
     ustanowienie Eucharystii

     Te tajemnice przedstawiają słowa i znaki Jezusa, który objawia Ojca, Jego hojność, miłosierdzie i miłość, Jego niesłychaną troskę o człowieka. Przez to objawienie Ojca i Jego miłości Chrystus ukazuje się jako "Światłość świata», jako ten, który «rzuca światło przez Ewangelię», a zarazem ogłasza, że wraz z Jego przyjściem nastało już królestwo Boże.

     W tajemnicach bolesnych odsłania się pełnia Bożej miłości, która jest silniejsza od całej potęgi zła, od lęku, pogardy i nienawiści. Tajemnice te to:

     modlitwa Jezusa w Ogrójcu
     biczowanie Jezusa
     ukoronowanie cierniem
     droga krzyżowa
     śmierć Jezusa na krzyżu

     Rozpamiętując w modlitwie te wydarzenia człowiek może sobie uświadomić za jak wielką cenę został wykupiony z mocy grzechu.

     Bóg pragnie, by wszyscy ludzie byli zbawieni i mogli razem z Maryją i wszystkimi świętymi cieszyć się życiem wiecznym w niebie. Ten Boży plan, wypełniony już wobec Maryi, rozważamy w tajemnicach chwalebnych:

     zmartwychwstanie Jezusa
     wniebowstąpienie Jezusa
     zesłanie Ducha Świętego
     wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
     ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi.

     Wszystkie te wydarzenia są potwierdzeniem Bożych obietnic danych nam i są zapowiedzią naszej chwały. Pod koniec XIX wieku papież Leon XIII pisał, że różaniec uczy mądrego przeżywania swojej codzienności (cz. I), swoich cierpień (cz. II) oraz nastawia na życie przyszłe (cz. III). Jan Paweł II uzupełnił to «antropologiczne» spojrzenie na różaniec, stwierdzając, że pozwala on pojąć prawdę o człowieku. Różaniec naprawdę 'pulsuje życiem ludzkim', by zharmonizować je z rytmem życia Bożego - napisał papież. Zatrzymując się w tej modlitwie nad tajemnicą Chrystusa, prawdziwego Boga i prawdziwego Człowieka, możemy jakby w zwierciadle Chrystusa i Jego świętego człowieczeństwa zobaczyć, rozpoznać i zrozumieć siebie i swoje życie.

     Jan Paweł II kończy swój list apostolski o różańcu gorącym wezwaniem: Modlitwa tak łatwa a równocześnie tak bogata, naprawdę zasługuje, by wspólnota chrześcijańska ponownie ją odkryła. I nieco dalej dodaje: Oby ten mój apel nie popadł w zapomnienie niewysłuchany!


Cyprian Klahs OP


Tekst pochodzi z pisma
"Królowa Apostołów" październik 2009 r.








Wasze komentarze:
 do zawiedzionej: 30.04.2009, 11:34
 Myslę, że Maryja na pewno wysluchuje Twoich modlitw, zastanow się czy ty tez wsłuchujesz sie w to co Ona mówi. Czasami wydaje nam sie, ze nasze modlitwy nie są wysluchane, co w cale nie jest prawdą, Maryja zawsze słucha i przedstawia nasze prosby Swojemu Synowi. Odmawiałam 2x Nowenne Pompejańską i mnie również wydawało sie, że moje prosby nie zostały wysłuchane, powoli jednak zaczęłam odkrywać i rozumieć poprzez różne sytuacje z mojego zycia, że Jezus prowadził mnie przez moje problemy i naprwdę działa w naszym zyciu. Trzeba bardzo mocno zaufać Jemu i nie przystawajmy na siłę przy swoim, myslę, że dopiero wtedy możemy mocno otworzyć się na Łaskę Bożą. Sytuacja może nie zmieni sie diametralnie, natomiast zauwazymy, że otrzymuje inne dary, które pozwalają nam dojrzewać i cieszyć sie nimi. ja czasami mam wrazenie, ze otrzymalam dużo wiecej, anizeli prosiłam. Może wiec warto myslec o modlitwie w ten sposób. Mimo, ze efektów jej nie widać na zewnatrz, duzo wiecej dzieje sie w naszych sercach. "Najwieksze dzieła dokonuja się pod Krzyżem". Polecam stronę: http://www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=840
 MARIA: 30.04.2009, 10:06
 Nie wierzę w skuteczność różańca, ani w żadne skuteczne modlitwy. Nic nie można zmienić w naszym życiu, to Bóg nim steruje. Moje życie jest pasmem nieszczęść i trudno pogodzić się z Wolą Bożą, gdy życie staje się piekłem. Nie wierzę w Boże Miłosierdzie, bo Go nie zaznałam NIGDY w swoim życiu.
 zawiedziona: 28.04.2009, 14:50
 Po raz 7-y odmawiam Nowennę Pompejańską. Żadna z moich próśb nigdy nie została wysłuchana. Jak mam ufać Ci Maryjo ?
 Jacek: 27.04.2009, 23:59
 Matko Przenajświętsza, uproś miłosierdzie u Twojego Syna. Przez Krew, Mękę ,Śmierć i Zmartwychwstanie Twoje Panie Jezu ,miej miłosierdzie dla mojej rodziny. Zmiłuj się nad nami. Ratuj nas. Przebacz nam. Panie Jezu tylko Ty możesz uratować i uzdrowić nasze małżeństwo.Niech żona wróci na łono Twojego Kościoła i przebaczy mi .Daj Boże abym ja jej przebaczył.
 Kasia: 17.04.2009, 22:05
 Matko Boża pomóż mi aby moja ukochana osoba odezwała się do mnie tak bardzo ją kocham i tęsknie za nią .Tyle dobra i miłości chciałabym jej dać tyle uczuć nosze w sercu dla niej .Pomóż mi Matko proszę .
 Beata: 16.04.2009, 02:18
 Zostalam wysluchana, zostalam obdarzona wpanialym uczuciem i wsparciem mojego meza. Otrzymalismy wspanialy cud poczecia, lecz iskierka niedawno zgasla. Prosimy Cie mocno o ponowna mozliwosc podjecia proby zostania upragnionymi rodzicami. Bog zaplac za duchowe wsparcie. Dziekujemy Maryjo za to co mamy i prosimy o wysluchanie naszych prosb.
 AD: 15.04.2009, 00:35
 Matko Różańcowa proszę Ciebie o pokój serca
 Do Ani: 05.04.2009, 01:13
 Aniu, mozesz sobie rozlozycz w czasie odmawianie poszczegolnych czesci Rozanca w zaleznosci od Twoich mozliwosci, to jest sprawa indywidualna. Wiadomo, ze kazdy ma obowiazki dnia codziennego i trzeba modlitwe z nimi polaczyc i ja wkomponowac niejako w nasze zycie. Maryja widzi, jak sie starasz, jak jej ufasz, jak wielka jest Twoja wiara i zaangazowanie w modlitwe. I Ona bardzo pomaga, nawet jezeli nasza modlitwa nie jest idealna, bo po glowie chodza nam nasze rozne troski i problemy , od ktorych nie umiemy sie oderwac, bo dziecko znowu chore, buciki trzeba kupic wieksze i co wlasciwie ugotowac szybko na obiad.... -ale Maryja to rozumie, Ona chce byc z nami w naszym zyciu codziennym, z wszystkimi naszymi problemami i slabosciami.Zmawiam czwarta juz Nowenne w pewnej bardzo, bardzo, bardzo trudnej intencji. I widze swiatelko w tunelu. Jestem tez o wiele spokojniejsza, umiem odpowiednio reagowac w pewnych sytuacjach, zyskalam pewna madrosc zyciowa, i wiem, ze stalo sie to za sprawa Maryi i tej cudownej Nowenny. Wierze w moc tej modlitwy i w nieskonczona dobroc Matki Bozej, wiem , ze otacza mnie opieka . A poniewaz moja sprawa jest tak bardzo trudna, wiec wiem, ze musze jeszcze poczekac i jestem cierpliwa - rowniez za przyczyna Maryi. Jestem Jej bardzo wdzieczna za pomoc. I bez Nowenny nie umiem juz zyc. Szczesc Boze. Niki
 Bożena : 04.04.2009, 03:32
 Warto przypomnieć i jednocześnie mocno podkreślić,że Różaniec wraz z figurą Matki Boskiej Zwycięskiej na tronie, przyniósł do Polski św.Jacek Odrowąż,pierwszy słowiański dominikanin,genialny człowiek Sredniowiecza. Matka Boska Zwycięska, po grecku Nikopoia /Ta która daje zwycięstwo/. W innych językach: Maria in Solio/Gospa Sveta/Maria Saal . Niestety nie łączy się tych faktów ze św.Jackiem a wręcz się je "zaniedbuje". Bardzo często pomija się św.Jacka i jego zasługi, wśród nich wielkie dzieło rozpowszechnienia Modlitwy i Nabożeństwa Różańcowego.Nie mówi się też i o tym że jest on PATRONEM naszego Narodu.Tytuł ten zatwierdził papież Inocenty XI w 1686r ,na prośbę króla Jana III Sobieskiego po wielkim zwycięstwie pod Wiedniem!!!!!) Stał się św.Jacek Patronem Królestwa Polski i Wielkiego Księstwa Litewskiego. I o tym TEZ WARTO WIEDZIEC I PAMIETAC.. SZCZESC BOZE:
 do Ani: 03.04.2009, 17:34
 Myslę Aniu, że nie ma znaczenia czy odmawia sie cały różaniec za jednym razem czy dzieli sie go w ciagu dnia. Ja również jestem osobą bardzo aktywną i trudno mi czasami przysiąść 3 x dziennie zeby odmowić poszczególne części różańca. Różaniec odmawiam wszędzie, w autobusie w drodze do pracy, gdy prasuje, gotuje, na poczatku bylo trudno mi skupic sie i wydawłao mi sie, ze taka modlitwa jest odklepana, ale to nie prawda, z czasem nauczyłam sie koncentrowć na modlitwie mimo, zmeczenia i faktu, ze czasami wykonuje tez w tym czasie inną czynność. Myśle, że dla Maryi nie waże jest, że być może nie udaje sie nam modlić "poprawnie" - cokolwiek to znaczy, ważniejsze są nasze szczere chęci, intencje, wytrwałość i ufność, nie podchoźmy do tej modlitwy schematycznie, niech plynie z serca. Ja przez Nowennę Pompejańską wyprosiłam duzo łask zarówno dla siebie jak i za osoby, za które sie modliłam. Najważniejsze żeby kochać Maryję i zawierzyc jej to wszystko. Ona pomaga :) Pozdrawiam. Ania
 Ania: 03.04.2009, 11:37
 Mam pytanie odnośnie różańca pompejańskiego. Czy muszę go odmawiać za jednym razem całego? Czy nie mogę w ciągu dnia odmawiać tajemnic o różnych porach? Chodzi o to że mam małe dziecko i ciężko znaleźć czas na odmówienie wszystkich tajemnic na raz, a wieczorem jestem już tak zmęczona że muszę walczyć mocno ze snem aby skończyć różaniec. Bardzo proszę o odpowiedź.
 Ania: 03.04.2009, 11:18
 Mam pytanie odnośnie różańca pompejańskiego. Czy muszę go odmawiać za jednym razem całego? Czy nie mogę w ciągu dnia odmawiać tajemnic o różnych porach? Chodzi o to że mam małe dziecko i ciężko znaleźć czas na odmówienie wszystkich tajemnic na raz, a wieczorem jestem już tak zmęczona że muszę walczyć mocno ze snem aby skończyć różaniec. Bardzo proszę o odpowiedź.
 Tomek: 03.04.2009, 01:10
 Ja od nie dawna odmawiam rózaniec i dzieki temu bardziej umocniłem sie w wierze w Boga i dzieki tej modlitwie czuje ze staje sie lepszym czlowiekiem starajac sie zyc w codziennym zyciu bez grzechu. Czuje ze to dzieki Maryji moje serce napelnilo sie mioscia.
 Jolanta : 31.03.2009, 12:41
 Prosze ,by dobry Bog dokonal tego o co Go prosimy ,prosze ,by obdarzyl nasza rodzine laskami Ducha Sw,prosze abysmy wszyscy mieli bardzo szczesliwe malzenstwa[ja i moje rodzenstwo]Prosze ,by spelnil juz nasze prosby,szczegolnie ta ,ktora sprawi ,ze bedziemy mogli byc razem,zaczc nowe zycie
 Monika: 30.03.2009, 15:11
 Dzis postanowilam rozpoczac odmawianie Nowenny Pompejskiej. Pragne ja podjac modlac sie w waznej dla mnie intencji. Pragne prosic Maryje o laske aby dane mi bylo zalozyc rodzine z osoba ktora kocham. Abysmy mogli odbudowac nasz zwiazek na trwalych fundamentach i byc znowu razem. Jesli wola Boza jest inna prosze o laske zrozumienia jej i spotkania wlasciwego czlowieka, z ktorym zaloze rodzine oparta na Bozych wartosciach. Jesli dzis rozpoczne odmawianie to 54 dzien tj. zakonczenie przypadnie na dzien 22 maja czyli dzien w ktorym czcimy Swieta Rite patronke spraw beznadziejnych, do ktorej tez zwracam sie kazdego dnia w modlitwie. Maryjo nasza najlepsza Matka wysluchaj moich prosb.
 Ania: 25.03.2009, 09:16
 Chciałabym opowiedzieć Wam o Nowennie Pompejańskiej, myslę, że jest ona wspaniałym prezentem dla nas od Maryi, modlę się nią już drugi raz i mimo ze tak po ludzku wydaje mi sie ze moje prosby nie zostają wysłuchane, wiem że Matka Boska działa i posyła mi naprawde wiele łask. Czasami stawiam Jej i sobie pytania, na które poprzez różne sytuacje na co dzień daje mi odpowiedź. Powiem Wam, ze jestem bardzo niecierpliwą osobą i mimo ze czasami szybko sie zniechęcam nie potrafie z tej modlitwy zrezygnowac, stała sie ona centrum mojego dnia, tęsknie za nią i wiem, że Matka Boska ma mnie w swojej opiece. Może Maryja chce zebym nieustawała w modlitwie i ciągle prosiła w mojej intencji, nie wiem. Czasami cięzko ale i w tej w goryczy Maryja jest z nami i za to jej dziękuje :)
 yyyyy: 24.03.2009, 22:10
 dlaczego tak w zyciu jest ze nie moge znalesc odpowiediego towarzystwa dla siebie?? prosze cie Mateczko pomoz mi zeby sie zmienilo
 Karolina: 24.03.2009, 20:18
 Modlitwa Różańcowa ocaliła mojemu byłemu narzeczonemu życie. Mniej więcej w tym czasie kiedy ja odmawiałam za niego tę modlitwę (martwiłam się, ponieważ długo się nie odzywał i obawiałam się, że coś mu może grozić) dwa centymetry przed jego nogami uderzył piorun. Nic mu się nie stało, ocalał. Trafił tylko do szpitala na obserwacje. Na różańcu wyprosiłam też dla siebie dobrych przyjaciół. Warto ufać Matce Bożej i Jej Synowi.
 BożenaK.: 24.03.2009, 14:27
 Proszę o modlitwę i wstawiennictwo Najświętszą Mateczkę za Tadeusza ,który cierpi na raka płuca lewego.Pomóż i przytul tę umęczoną duszę Tadeusza.Całuję mocno Bożą Matkę i z całego serca dziękuję.
 Danuta: 22.03.2009, 22:37
 Kochani,od dłuższego czasu czytam Wasze wypowiedzi.Podnoszą mnie na duchu.Ja też odmawiam TS i ostatnio nowennę pompejańską. Wypraszam łaskę nawrócenia,pojednania się z Bogiem i z Rodziną dla mojego syna Adriana.To moje ukochane dziecko pogubiło się w życiu.Często zadaję sobie pytanie, gdzie ja popełniłam błąd,czy to jest moja wina, czy jestem dobrą matką?Mój syn jeszcze w gimnazjum był wzorowym uczniem.W liceum poznał osobę i jej towarzystwo,które miało bardzo zły wpływ na niego.Przestał się do nas odzywać, zaczął nas lekceważyć,przestał chodzić do Kościoła-nam na złość bo my chodziliśmy często(młodszy brat jest ministrantem)To jego towarzystwo nas okradło a on się zapierał,że to nie oni.Zaczęły się wagary,pojawiły się jedynki,izolowanie od klasy.JEst bardzo inteligentny więc na tych dopuszczających przechodził do następnej klasy.Jego pewność i brak pokory zgubiło go.Okazało się,że wychowawczyni postawiła mu jedynkę z polskiego a tym samym nie został dopuszczony do matury.Przeżyłam szok i nie chcę opisywać tego co przeżywaliśmy.Odbiło się to na moim zdrowiu.Jest mi strasznie ciężko jak widzę jego kolegów szczęśliwych, uśmiechniętych,uczących się,chodzących do Kościoła a którzy dla niego nie istnieją.Dawno już nie słyszałam od mego syna słowa "mama". W maju będzie zdawał maturę. Modlę się również w tej intencji do św. Rity, Ojca Pio.Czasem zastanawiam się czy to wszystko ma sens i siadam do komputera i czytam Wasze wypowiedzi i myślę,że ma sens i modlę się dalej i ufam.Proszę Was o modlitwę za mojego syna za którego tyle razy musiałam się wstydzić.
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] (97) [98] [99] [100]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej