Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Różaniec

"Różaniec jest zawsze moją
ulubioną modlitwą"

- Jan Paweł II

Różaniec jest najpotężniejszą
bronią, jaką możemy się
bronić na polu walki.

- Siostra Łucja z Fatimy








Wasze komentarze:
 xxx: 29.12.2008, 19:31
 bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej († 1906): "Różaniec to łańcuch, który nas łączy z Maryją. Poprzez praktykę pobożnego odmawiania różańca zyskujemy wiele łask, a Maryja podaje nam rękę i prowadzi nasze chybotliwe czółno po wzburzonych falach. Z Nią jako Pośredniczką jesteśmy pewni naszego wiecznego zbawienia." św. Józef Sebastian Pelczar († 1924): "Ponieważ Jej dziatki muszą ustawicznie walczyć, przeto daje im Imię swoje jako strzałę, Różaniec swój jako miecz i szkaplerz swój jako puklerz. Tak uzbrojonych wysyła do boju i sama spieszy im na pomoc" (Życie duchowne, t. 3, s. 161). bł. Matka Teresa z Kalkuty († 1997): „Trzymajcie się Różańca, jak pnącze trzyma się drzewa – bo bez Matki Bożej się nie utrzymamy.” Sługa Boży Jan Paweł II († 2005): "Różaniec, to moja ulubiona modlitwa! Taka wspaniała modlitwa! Wspaniała w jej prostocie i jej głębi. W tej modlitwie powtarzamy po wielokroć słowa, które Dziewica Maryja usłyszała od Archanioła i od swej kuzynki, Elżbiety. Na tle słów: "Zdrowaś Maryja" dusza uzmysławia sobie zasadnicze wydarzenia (Tajemnice) z życia Jezusa Chrystusa... Modlitwa tak prosta i tak bogata. Z głębi mojego serca zachęcam wszystkich do jej odmawiania." św. Urszula Ledóchowska († 1939): "Nie tylko odmawiajcie Różaniec słowem, ale odmawiajcie go życiem całym, wprowadzając w życie cnoty Maryi, jakie w tajemnicach różańcowych nam są przedstawione. (...) Miejcie zawsze różaniec przy sobie: i we dnie, i w nocy, nie opuszczajcie go nigdy. Niech on będzie wiernym Waszym przyjacielem, łańcuchem przykuwającym serca Wasze do Serca Matki naszej w niebie". św. Bonawentura († 1274): "Maryja pozdrawia nas łaską, gdy my pozdrawiamy Ją modlitwą Zdrowaś Maryjo."
 KLERYK: 27.12.2008, 15:13
 MATKO BOŻA PROSZĘ CIĘ O OPIEKĘ DLA MOJEJ CHOREJ SIOSTRZENICY NATALKI
 Sylwia: 27.12.2008, 11:25
 a ja tez zmowilam Nowenne Pompejska w pewne intencji i sama nie wiem czy to co sie zdazylo dokladnie w momencie kiedy skonczylam ja odmawiac i to na dodatek w kosciele znaczy ze mam jeszcze raz ja odmawiac ze mam nadal prosic. nie wiem co mam robic jest mi zle i mimo ze moze powinnam sie cieszyc to chce mi sie od kilku dni tylko ryczec
 Niki: 26.12.2008, 22:58
 Zmowilam dwie Nowenny Pompejanskie w tej samej sprawie. Ale ta sprawa ulegla nagle pogorszeniu i wydaje sie beznadziejna - tak , jak ja to moge widziec i rozumiemiec moim ludzkim rozumem. Czy mam w tym widziec decyzje "odmowna " Boga na moje prosby, ktore nie zostane spelnione, bo sa one widocznie niezgodne z Wola Boga? Nie wiem, jak to mam rozumiec, czy ktos ma podobne doswiadczenia i moze cos o tym napisac?
 Lenka: 24.12.2008, 21:48
 a jednak to nie ta droga
 robert wojcik: 22.12.2008, 01:58
 trafiłem na waszą stronę z internertu - wpisujacc hasło marek kita, marek kita to drań, ukradł ponad 10 lat temu duże pieniądze. dajcie na niego namiary, robert wojcik
 Niki: 20.12.2008, 22:46
 Zmowilam juz dwie Nowenny w tej samej intencji- wczoraj zakonczylam wlasnie druga z nich , ale na razie nie moge rozpoznac zmian w sprawie, w ktorej sie modle . Ufam jednak, ze zostane wysluchana, czekam cierpliwie , “to nie piekarnia…”. Rozpoczelam tez nastepna Nowenne, i bez tego nie umiem wlasciwie zyc…. W czasie modlitwy czuje opieke Matki Bozej, bardzo wyraznie ja odczuwam, Ona zsyla mi pewne rozwiazania, pewne mysli, ktore sa zawsze rewelacyjnym rozwiazaniem problemow- i te rozwiazania zawsze sa oparte na zasadzie dobra i milosci w stosunku do drugiego czlowieka… Jestem dobrej mysli , ze Maryja wyjedna dla mnie upraszane przeze mnie laski, jesli sa one zgodne z Wola Boza. Pozdrawiam Was!
 m_a: 20.12.2008, 16:32
 Mateńko moja Najukochańsza... przyczyń się za mną i ześlij łaskę z Betlejemskiej Stajenki ...proszę wyproś mi u swego Dziecięcia łaskę o którą tak bardzo zabiegam w wołaniach do Ciebie...wznoszę swe ręce ku niebu...błagam przyczyń się za mną
 Aga: 20.12.2008, 09:00
 Maryjo, uproś mi tę łaskę, o którą tak bardzo Cię proszę, jesteś Panią mojego życia, dziękuję Ci za Twoje łaski i pomoc. Pomóż mi w tej intencji i naucz mnie kochać pięknie i mądrze. Amen.
 Magda: 18.12.2008, 11:00
 Różaniec jest niesamowitą siłą, która jest najlepsza w zmaganiu się z siłami zła. Ja osobiście tego doświadczyłam kiedy zaczełam się zbliżać do Boga i rozmawiać z nim. Wtedy coś kazało mi powiedzieć"Boże wlej we mnie swoją miłość'' ipowtóżyłam to. Diabeł się boi płomiennej miłości Boga. Myśle że Bóg sam przychodzi do człowieka z swoją łaską tylko czeka na nasze TAK. Osoby dręczony są często niezrozumiane. Ja wtedy odczułam po tych słowach dziwną siłe coś złego. Wtedy przypomniałam sobie że mam różaniec i wziełam go i zaczełam się modlić. Modliłam się w nocy i nie mogłam zasnąć, wpadałam w jakiś dziwny paraliż. Kiedy zaczełam się modlić to puszczał. Miałam wrażanie że jak nie bede się modlić to co mnie atakowało mie rozwali- taka jest siła nienawiści do człowieka. Diabeł nienawidzi tej modlitwi i różnymi sposobami chce odciągnąć nas od Boga. Chce jeszcze dodać że jeśli nie atak w bespośredni sposób to za pośrednictwem innych. Różaniec jest najsilniejszą bronią.
 Agnieszka: 16.12.2008, 15:10
 Odpowiedź dla zawiedzionej: Po pierwsze myślę, iż nie wszystko, co na nasz ludzki rozum wydaje się dla nas dobre, jest dla dobre w Boskim rozumieniu. Pewne rzeczy nie zostały nam objawione... Niemniej jednak ja staram się wierzyć w Boskie Miłosiedzie. Wierząc, iż chce tylko naszego dobra nie pozostaje nam nic innego jak w 100% poddać się Jego woli. Z drugiej jednak strony - nie zniechęcaj się! Może to właśnie test na wytrzymałość, bezgraniczne zaufanie i wiarę. Nie poddawaja się! Weź przykład z kobiety Kananejskiej! Życzę wytrwałości
 Ania: 13.12.2008, 22:32
 Do agg i mm... Tak naprawde sa w zyciu takie momenty, ze jedynie modlitwa pozostaje, jest bardzo trudno ale wiem, ze nie moge jej poprzestac. Mysle, ze z czasem, niezaleznie co sie stanie, wszystko sie ułoży. Powierzyłam to Matce Najswiętrzej i Chrystusowi i wierze, ze Oni wiedzą co dla mnie jest najlepsze. I Wam zyczę tego samego, nie poddawajcie sie i nieustawajcie w modlitwie :)
 mm: 11.12.2008, 10:29
 do Ani:...Aniu Droga ja jestem w takiej samej sytuacji co TY...Bóg nas doświadcza...teraz wiem, że to ja przyczyniłam się w większej mierze do stanu w jakim jestem, jasno widzę swoje błędy...może to właśnie czas na zdystansowanie też i dla Ciebie..a od dłuższego czasu proszę Boga o przebaczenie i łaskę wskrzeszenia tego wieloletniego związku...Wszystko możesz w Tym, który Cię umacnia...pamiętaj o tym i uwierz...ja wierzę bo kocham...nie ustawaj w modlitwie
 agg: 10.12.2008, 22:23
 Do Ani:) Dwa razy w życiu modliłam się o miłość konkretnej osoby, naprawdę bardzo gorąco, przechodziłam straszne kryzysy z tego powodu. Ale nie udało mi się wyprosić tej łaski, aby być z tymi chłopakami, chociaż te uczucia były naprawdę bardzo silne, ale z czasem (trwało to dość długo) wiara słabła. Teraz wiem, że dobrze, sie stało że nie jesteśmy razem, bo oni zabawili sie moimi uczuciami i wydaje mi się, że nie bylibyśmy szczęśliwi. Dziękuję za to Bogu, chociaż wcześniej wydawało mi się to niemożliwe. Oboje w trakcie mojej modlitwy znaleźli inne dziewczyny i są teraz z nimi szczęśliwi - bardzo trudno było się mi z tym pogodzić, ale wybaczyłam. Bóg doprowadził mnie pod ścianę i "przymusił", żebym poprosiła aby to On sam postawił na mojej drodze chłopaka. Czekam teraz i modlę się - i gorąco wierzę, że to będzie ten najlepszy, pozdrawiam:)
 Ania: 10.12.2008, 17:29
 Czytam Wasze wszystkie komentarze, prosby i modlitwy i nawet nie wyobrazacie sobie ile one dawają nadziei i uczą jak ufać. Ktoś kiedyś powiedział, ze modlitwe odkrywa sie przewaznie wtedy, gdy człowiek konfrontuje sie z jakims bolesnym doswiadczeniem. I tak rzeczywiscie rowniez bylo ze mną. Maryja ma rózne drogi docierania do człowieka. Drogą Maryi do mnie byla moja ziemska miłość do osoby, z która juz niestety nie jestem, ale ktora ciagle kocham. Od momentu kiedy go poznalam odmawiałam w naszej intencji dziesiatke rózanca, wierzyłam ze On byl tą osobą, o która sie modlilam... Nie jestesmy juz ze soba, mimo ze miedzy nami rzeczywiscie byla milosc... Modle sie Nowenna Pompejanska, poniewaz ufam, ze Maryja potrafi rozwiazac nawet najbardziej skomplikowana sytuacje, trzymam sie tej nadziei, z drugiej strony pamietam o slowach z Modlitwy Panskiej "bądź wola Twoja" i przyznam, ze tutaj zaczyna sie dla mnie prawdziwa szkoła wiary. Nie potrafie połaczyc tych dwoch faktow, słowa Maryi: "o co kolwiek w Różańcu poprosicie - otrzymacie" i "badz wola Twoja". Co, jezeli "Wola Twoja" nie zgadza sie z tym o co prosze Maryję? Nie rozumiem tego tak po ludzku, z drugiej strony wiem, ze wiara "czyni cuda". Pomodlcie sie za mnie za dar zrozumienia i co najwazniejsze o Zaufanie bo z tym jest mi chyba najciezej.... Dziekuje
 zatroskana matka: 10.12.2008, 13:37
 mateczko boza dziekuje ci za opieke ty jedna wiesz co przeslismy prosze daj zdrowie mojej rodzinie corce upragnione dzieciontko badz uwielbiona sw.panienko
 Bogusia: 09.12.2008, 22:22
 Czy w Nowennie Pompejskiej odmawiając Różaniec można w każdy dzień 3 razy odmawiać tę samą tajemnicę (wtorek i piątek - Bolesna, czwartek - Światła, środa i niedziela - Chwalebna, pon. i sobota - Radosna)? Mam pewne wątpliwości, gdyż właśnie przeczytałam, że każdego dnia Różaniec odmawia się 3 razy, ale różne Tajemnice, a ja od ponad 14 dni odmawiam właśnie 1 tajemnicę (w zależności o dnia) 3 razy dziennie. Bóg zapłać za pomoc.
 Tatiana: 09.12.2008, 18:41
 Jestem w 7 miesiacu ciazy moj maz nie jest dla mnie zadnym oparciem.Czuje sie jak bym zostala z wszystkim sama.Goraco modle sie modlitwa rozancowa za niego.Prosze takze o modlitwe za mnie.
 ania: 03.12.2008, 19:23
 Kochana Matko Boża dziękuję Ci za wszelkie łaski , proszę oświetlaj drogę Kamilowi , wybaw go z tej matni , rozjaśnij jego serce , umyśł, popędy , by szczęśliwie wrócił do domku , mi daj siłę by wypełniać wolę P.Boga kocham Was
 ilona02.01.2008: 02.12.2008, 22:58
 maryjo proszę wysłuchaj mnie
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] (100)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej