Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki


Tajemnica Szczęścia
Jak odmawiać?
Każdego dnia należy odmówić
15 modlitw przez okres
jednego roku.
Posłannictwo św. Brygidy

     Święta Brygida urodziła się około 1302 roku w Szwecji z rodu książęcego. Rodzice jej odznaczali się bogobojnością. W domu panowała atmosfera religijna. Brygida wkrótce po przyjściu na świat straciła matkę i została oddana na wychowanie do życzliwych ciotek.

     Małą dziewczynkę na początku nawiedziło pewne kalectwo. Przez pierwsze trzy lata nie potrafiła wymówić ani jednego słowa. Ale już wtedy przejawiała uderzającą pobożność, której wyrazem był swoisty sposób chwalenia Boga. Jej pobożność nabrała jeszcze większej wyrazistości, gdy odzyskała zdolność mówienia. Poświęcała wtedy dużo czasu kontaktowi z Bogiem, a naglona siłą wewnętrzną najchętniej odprawiała ćwiczenia duchowe.

     Jako dziesięcioletnie dziewczę, słuchając pewnego kazania o Męce Chrystusowej, doznała szczególnego oświecenia. Potem w najbliższą noc podczas snu zdawało się jej, że widzi Boskiego Zbawcę przybitego do krzyża, pokrytego Ranami i broczącego Krwią. Jednocześnie miała wrażenie, że jakiś głos do niej przemawia:

     - Popatrz na mnie, córko.

     Ona wtedy spytała:

     - Czy to ja, Panie, tak okrutnie obchodzę się z Tobą?,

     Pan Jezus odpowiedział:

     - Robię wyrzut tym, którzy mną pogardzają i są nieczuli na moją miłość.

     Ten sen wywołał na Brygidzie ogromne wrażenie i utrwalił się w świadomości. Od tego czasu nad cierpieniami Jezusa Chrystusa często rozmyślała ze łzami w oczach.

     Jako młoda panienka została poślubiona Ulfowi Gudmarssonowi. Powiła mu ośmioro dzieci, w tym swą duchową spadkobierczynię św. Katarzynę, zwaną Szwedzką. Przykład Brygidy bardziej uświęcił jej liczną rodzinę, niż wygłaszane nauki.

     Pan Bóg obdarzył ją niezwykłymi łaskami, w tym darem wizji. w roku 1339 odbyła pielgrzymkę do grobu św. Olafa, a w dwa lata później wybrała się z mężem do Compostelli w Hiszpanii, gdzie znajduje się słynne sanktuarium św. Jakuba apostoła. Po powrocie Ulf wstąpił do cystersów i wkrótce zmarł. Brygida natomiast otrzymała wizję, wytyczającą jej nowe drogi życia. Królowi szwedzkiemu i zakonowi Krzyżaków zapowiedziała kary Boże, które niebawem na nich spadły. Otrzymała potem od króla posiadłość w Vadstenie i przystąpiła tam do budowy klasztoru. Udawszy się do Rzymu, nawiązała kontakty z wybitnymi osobistościami. Na papieża Innocentego VI nalegała, by powrócił do stolicy chrześcijaństwa. Ten sam apel skierowała do Urbana V. Papież faktycznie wrócił do Rzymu w 1367 r. Zabiegała zarazem o zatwierdzenie zakonu brygidek. W roku 1371 pielgrzymowała do Ziemi Świętej. Czyniła jeszcze starania o powrót Grzegorza XI. Zmarła w dniu przez siebie zapowiedzianym w roku 1373. w pięć lat później brygidki zostały zatwierdzone, a w 1391 roku ich założycielkę wyniesiono na ołtarze.

     Osobny temat stanowią objawienia św. Brygidy. Długo dyskutowano w Kościele nad ich oceną. Dopiero papież Benedykt XIV określił kompetentnie ich wiarygodność. Wśród przepowiedni wygłosiła groźbę pod adresem Krzyżaków. Wyczuwając przyszłe potrzeby odegrała prekursorską rolę w budzeniu czci Najświętszego Serca Pana Jezusa i Jego bolesnej Męki.






Komentarze nie dot. modlitwy Tajemnica Szczęścia nie będą zamieszczane

Wasze komentarze:
 K.Małgorzata: 18.07.2014, 13:57
 Skończyłam pod koniec czerwca rok odmawiania Modlitwy TS, a dzisiaj rozpoczęłam przez następny rok. Chcieć,to móc,więc będę wstawała wcześniej rano ,aby mi nikt nie przeszkodził.Natomiast Koronkę i Różaniec Św. już spokojnie o swojej zwykłej porze,ponieważ to są moje codzienne od lat modlitwy.Wdzięczna jestem za piękne wpisy osób modlących się TS,a zwłaszcza ,,Trupowi,, /dlaczego Ta wspaniała osoba przybrała taki brzydki pseudonim/i również będę nadal wspierała z całego serca osoby z tego portalu...Na prawdę Tajemnica Szczęścia jest Cudowną Modlitwą ! Bądźmy wytrwali i cierpliwi,pełni wiary i nadziei,a otrzymamy wyproszone łaski Boże. Otrzymałam baaaaardzo wiele .Króluj nam Chryste zawsze i wszędzie !
 M: 18.07.2014, 11:47
 Jeszcze nieco ponad 2 miesiące i minie rok :) To jest niesamowite ile w czasie tych 10 miesięcy się wydarzyło, jak wielką duchową przemianę przeszedłem, jak wiele razy zostałem wysłuchany. Wiem, że będę tę modlitwę odmawiał dalej, tak jak i "7 Ojcze Nasz i 7 Zdrowaś Maryjo ku czci Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa", tak jak i Różaniec i Cento Requiem. To moje modlitwy :) Życzę wszystkim wytrwałości :)
 qwert: 17.07.2014, 03:30
  Badz Uwielbiony Panie .Dziekuje Boze za wytrwalosc i Twoja Milosc do mnie i mojej rodziny.Jezu Ufam Tobie.Dziekuje Matko Moja za wszystkie Laski ktore wypraszasz u Twojego Syna .Niech Bedzie Bog Uwielbiany .Jezu Ufam Tobie .
 wp: 16.07.2014, 23:47
 Odmawiam TS przez wieksza lo polowe swojego zycia a mam 32 lata zaczelismy po operacji mojej mamy pozniej modlitwa podtrzymywala nas na duchu przy chorobie taty (nowotwo zlosliwy) wszystko konczy sie u nas dobrze dzieki modlitwie teraz mam koejny problem ale modlitwa mnie motywuje do ufnosci
 J: 16.07.2014, 10:00
 Piękna modlitwa. Odmawiam ja dopiero kilka dni, ale już czuję pierwsze łaski: opiekę i pomoc Pana Jezusa oraz Matki Przenajświętszej we wszystkim co robię, cierpliwość, mniej zdenerwowania... To jest piękne i cudowne. Zachęciłem też żonę, która odmawia TS. Dzięki tym modlitwom jesteśmy bliżej Pana a Pan tuż przy nas. Równolegle zacząłem odwiać Nowennę Pompejańską, do czego wszystkich również zachęcam. Nie Bóg Was prowadzi każdego dnia :)
 Bogusia : 15.07.2014, 20:37
 Błogosław mi Boże i całej mojej rodzinie .Miej nas w swojej opiece
 Tadeusz: 15.07.2014, 07:26
 Proszę Cię Panie Boże o szybki powrót do zdrowia i zczęśliwą operację dla mojej Mamy. Pozdrawiam wszystkich odmawiających tę modlitwę (odmawiam ją 5 miesiąc).
 Magda: 14.07.2014, 19:36
 Bardzo się cieszę, że wytrwałam w modlitwie TS. Przyznaję ze było ciężko, ale naprawde warto. Pan Bog mi niesamowicie błogosławi, wielkie rzeczy mi uczynił. Chwała Panu! Wszystkich gorąco zachęcam do odmawiania tej modlitwy.
 Gosc: 14.07.2014, 11:45
 Bardzo prosze zebym zapomniala i zaczela normalnie funkcjonowac. Zakochalam sie w czlowieku,z ktorym najprawdopodobniej nie moge byc. Prosze o wsz potrzebne mu laski.
 w: 14.07.2014, 00:49
 Przyjacielu, Pan Bóg nie musi się starać, wszystko Jemu podlega, ty dostałeś szansę, czujesz żal za to co zrobiłeś, uległeś ale nie poległeś, zaufaj Chrystusowi, szczerze zwróć się do Niego a On cię wysłucha, pamiętaj że chodząc po ziemi przebaczał każdemu kto szczerze żałował, mawiał wtedy "idź i nie czyń tego więcej", po Jego wniebowstąpieniu pozostały nam Ewangelie i Łaska Boża dostępna każdemu, pojednaj się z Chrystusem a On cię umocni, czasem potrzebujemy upadku po to aby powstać mocniejszymi, przyjmij z pokorą to co się stało, przeszłości nie zmienisz ale od ciebie zależy twoja przyszłość, staraj się być lepszym, za jakiś że zobaczysz że to co się stało było potrzebne, np. po to byś nie stał się pyszny po wykonaniu zadania danego od Pana Boga, módl się szczerze i wytrwale, niebawem wzmocnisz się duchowo, pamiętaj że zły duch skłania nas do grzechu a potem robi wszystko aby strącić nas w beznadziejność, wszystko po to abyśmy zgotowali sobie los taki jak on sobie zgotował, nie daj się wpędzić w taką pułapkę, trwaj zawsze z Chrystusem i pod opieką Maryji, czy chcesz aby pomodlić się w twojej intencji?
 ALA: 13.07.2014, 23:52
 Ja te modlitwy odmawialam przez 3 lata i dzisiaj zaczelam nadal modlic sie nigdy nie przerwalam ale ja modle sie nie za siebie i nie dla siebie modle sie za wszystkich i o wszystkoto znaczy o ratunek dla naszej Ojczyzny Polski o Milosc i zgode dla rzadzacych caleym Swiatem i w kazdej Rodzinie oraz o Kaplanow Swietych aby w pokorze i milosci miedzy soba ukazywali nam zywego Chrystusa i szli jego drogami a swoje choroby bole i poraszki zyciowe oddaje Bogu Ojcu za grzech swoje i moich korzeni na przeblaganie i Milosierdzie dla nas i calego Swiata i wiem ze jestem wysluchana i daje rade dzwigac swoj Krzyz w pokorze i Milosci blizniego sluzac jako voluntarjuszka przez kilka lat a to dodaje mi sil Szczesc Boze dla kazdego kto podejmuje modlitwy w Tajemnicy Szczescia !!!
 Do W: 12.07.2014, 06:32
 Stracilem zaufanie do samego siebie anizeli do Boga. To jest bariera ktorej poprostu nie da sie przejsc niewazne jak ja lub Bog by sie staral.
 Bogusia : 10.07.2014, 21:21
 Boże miej mnie w swojej opiece.Ufam Tobie!!!
 Gosc: 10.07.2014, 14:56
 Bardzo prosze w intencji Marka o potrzebne mu laski oraz za nasza przyjazn,szacunek i wszystko zgodne z wola Pana. Prosze,zebym potrafila sie z tym pogodzic.
 trup: 10.07.2014, 14:17
 mija jedenasty miesiąc - został jeszcze jeden - ten ostatni poświęcam szczegolnie tym którzy odmawiaja ts. konkretnie za osoby odmawiajace ts - aby miały dość sił aby wytrwać Radość mnie przejmuje że znalazłem na swojej drodze takie własnie osoby (które modlą się ts za innych )ile potrzeba niejednokrotnie sił , samozaparcia , wyrzeczenia aby trwać w tej modlitwie.Wsparcie modlitewne innych pomaga w tej drodze . Poświęcam wam wszystkim ten ostatni miesiąc.
 Zos do Marcina: 10.07.2014, 10:51
 Przykro mi,że tak to widzisz.Laski to nie" śmieszne sumy" każda łaska to wielki dar od Boga. I pamiętaj o tym,że Bóg właśnie Ciebie kocha najmocniej /jeśli w ogóle Bóg robi jakieś różnice/ dlatego,że błądzisz to On jest zawsze blisko Ciebie i bardzo pragnie,abyś to zauważył. Życie za mnie i za Ciebie oddał.Kiedy ja byłam daleko od Boga,On czekał wiele lat i tak będzie z Tobą.Życzę Ci tego i pozdrawiam.
 K.Małgorzata: 09.07.2014, 23:41
 Prosiłam cały rok w TS między innymi o łaskę dobrej śmierci dla mojego Taty.Ostatnio czuliśmy wszyscy,że to są już ostatnie Jego dni. Był na to duchowo przygotowany... Mój Tato bardzo długo cierpiał na miażdżycę nóg,miał również przy tym coraz częściej problemy z oddychaniem.Silne leki /nawet z morfiną/ już niewiele pomagały i nawet Tato już nie miał siły je przyjmować...Nogi miał tak ciężkie i nabrzmiałe,że nie mógł z bólu ruszyć się i nie pozwolił dotknąć,aby nawet lekko je przesunąć na łóżku... Odszedł do Życia Wiecznego w domu ,podczas snu 1 lipca ,dziesięć minut przed Koronką do Bożego Miłosierdzia.Jeszcze mam w sercu pustkę i smutek,ale zarazem Pokój i wielką nadzieję w Miłosierdzie Boże. Dzięki modlitwie ,,Tajemnica Szczęścia,, jestem wdzięczna P.Bogu za łaskę spokojnego odejścia Taty...Do modlitwy nad ciałem Taty dołączył nawet mój mąż ,który zaczął nawracać się do Boga...Niedługo mam zamiar znowu odmawiać kolejny rok Tę Cudowną Modlitwę...Jezu,ufam Tobie.
 Damian-17 lat: 09.07.2014, 16:11
 Witaj Agnes, czytając Twój post przypomina mi się sytuacja w mojej rodzinie, dokładnie tak jak mówisz, występuje u mnie fałsz na temat Kościoła, a ja nie mogę nic zrobić (oprócz modlitwy). Ja także modliłem się TS (13 sierpnia mija pierwsza rocznica). Żałuję jednak, że jej nie odmawiam dalej, że poprzestałem na tym jednym roku; choć początkowo cieszyłem się z jej zakończenia, to teraz odczuwam głęboką pustkę w sercu... Będę polecał Cię Agnes w swojej modlitwie naszej Matce Najświętszej i także proszę o ów modlitwę za mnie i za moją rodzinę. Ufam, że Pan dokona swej obietnicy i pomoże w nawróceniu moich bliskich. Do wszystkich tu aktywnych: bądźcie wytrwali w modlitwie, choćbyście nie widzieli celu i sensu, Pan jest z Wami ZAWSZE! Wiem, bo sam tego doświadczyłem i gdyby nie to, to bym tu teraz nie pisał. :) PS. Podziwiam to forum za to, że ludzie tu piszący tworzą jakby jedną rodzinę. Na znak więzi, która mnie połączyła z Wami każdego dnia zaglądam tu, czytam różne wiadomości - smutne czy radosne - a potem słowa otuchy płynące z ust innych. To wspaniałe, dlatego niech miłosierny Bóg ma Was w swojej opiece! Damian - już 17 lat ;)
 Damian-17 lat: 09.07.2014, 16:00
 Witaj Agnes, czytając Twój post przypomina mi się sytuacja w mojej rodzinie, dokładnie tak jak mówisz, występuje u mnie fałsz na temat Kościoła, a ja nie mogę nic zrobić (oprócz modlitwy). Ja także modliłem się TS (13 sierpnia mija pierwsza rocznica). Żałuję jednak, że jej nie odmawiam dalej, że poprzestałem na tym jednym roku; choć początkowo cieszyłem się z jej zakończenia, to teraz odczuwam głęboką pustkę w sercu... Będę polecał Cię Agnes w swojej modlitwie naszej Matce Najświętszej i także proszę o ów modlitwę za mnie i za moją rodzinę. Ufam, że Pan dokona swej obietnicy i pomoże w nawróceniu moich bliskich. Do wszystkich tu aktywnych: bądźcie wytrwali w modlitwie, choćbyście nie widzieli celu i sensu, Pan jest z Wami ZAWSZE! Wiem, bo sam tego doświadczyłem i gdyby nie to, to bym tu teraz nie pisał. :) PS. Podziwiam to forum za to, że ludzie tu piszący tworzą jakby jedną rodzinę. Na znak więzi, która mnie połączyła z Wami każdego dnia zaglądam tu, czytam różne wiadomości - smutne czy radosne - a potem słowa otuchy płynące z ust innych. To wspaniałe, dlatego niech miłosierny Bóg ma Was w swojej opiece! Damian - już 17 lat ;)
 Agnes: 09.07.2014, 00:25
 Tajemnica Szczęścia całkowicie mnie odmieniła. Mija prawie cały rok od rozpoczęcia tego nabożeństwa. Bardzo jestem czuła na ludzki ból. Pragnę tylko żyć dla innych. Buntuje się przeciw fałszu w mojej rodzinie na temat kościoła. Stałam się pokutnikiem.
 
(1) [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Treść




[ Powrót ]
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2014 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej